Dodaj do ulubionych

oceń to sam

09.01.13, 10:43
Witam, opiszę wam moją historię. Kilka dobrych lat temu poznałem dziewczynę. Stworzyliśmy związek, myślę, że szczęśliwy. Wszystko było poukładane. Mieszkaliśmy kilka km od siebie, było to wygodne dlatego nie spieszyłem się z deklaracjami. Wszystko z pozoru okey. Tylko ta moja druga natura: jak impreza to i kobiety, zdradziłem ją fizycznie przynajmniej z 10 kobietami, był po drodze burdel, nawet nie podejrzewała, związek nadal trwał - idealna praca, odpowiedzialni i poukładani ludzie, a z drugiej strony balangi i nad ranem powroty i przytulanie się do niej chociaż przed chwilą grzmociłem koleżankę. Wyrzuty miałem przez miesiąc, byłem wtedy bardzo czuły i do czasu następnego razu. I w pewnym momencie dowiedziałem się od niej, że jest człowiek, który na nią inaczej patrzy i chyba to koniec. Po tym wyznaniu, oczywiście powiedziałem jej koniec, a zaraz po tym przyszedł dla mnie ciężki okres. Po miesiącu, pojechałem do niej i poprosiłem o rozmowę. Po godzinie byliśmy razem. Powiedziała mi, że z nim spała. Ja w tym czasie też z inną. Wyznała mi dlaczego do tego doszło do rozstania, miała dosyć takiego podejścia. Przemyślałem, doszedłem do wniosku, że spier... wiele i to jest moja wina. Chcę zacząć z nią jeszcze raz. Czy powiedzieć jej o wszystkim (innych kobietach) czy lepiej nie. Ona się o nich nie dowie, jest to pewne. Mam kaca moralnego, poradźcie.
Obserwuj wątek
    • tropem_misia1 Re: oceń to sam 09.01.13, 10:47
      Zaufanie nade wszystko?
      Podobno dobry związek opiera się na zaufaniu.
      • 2gregory oceń to sam 09.01.13, 10:50
        Może przyjdzie z czasem, sam nie mam pojęcia. chcę zacząć jeszcze raz. Spała z nim jak nie byliśmy razem. Wcześniej umawiali się pogadać. Potwierdzone to mam. dziękuję za szybką odpowiedź.
        • tropem_misia1 Re: oceń to sam 09.01.13, 11:19
          Nie rozchodzi mi się tylko li o Twoje zaufanie.Widzę ,że już na wstępie ją rozliczasz zapominając ,że Ty byleś wściekłym motylkiem.
          Tak nie może być.
          Odniosłam się przede wszystkim do tego:Czy powiedzieć jej o wszystkim (innych kobietach) czy lepiej nie.

          Poza tym ,jeśli jej nie powiesz ona zawsze będzie startować z poczuciem winy.
          A powiadam ci,że to niezdrowe i czasem psuje wiela.
          • 2gregory oceń to sam 09.01.13, 11:26
            Może teraz tego chce, żeby pocierpiała. Wiem, że to bez sensu i powinna wiedzieć, ale myślę, że jeżeli nigdy się nie dowie to lepiej jej nie informować, zawsze jest szansa, że dojdzie z kim zdradzałem i rozwali kilka związków, a tego nie chcę, obiecałem innym, że nigdy tego nie wyjawię. Jest to nie fair. Tylko czy to by coś zmieniło, czy ona się zadręcza (?) i kiedy jej to przejdzie. Nie mam pojęcia.
            • 2gregory Re: oceń to sam 09.01.13, 13:02
              zdaje sobie sprawę, że postępuję obłudnie
              • zakochana_jane Re: oceń to sam 09.01.13, 13:20
                A czy zapewnienie, że się kogoś kocha słowem i czynem przede wszystkim nie wystarczy?
                Ona chce być z tobą?
                Chce do ciebie wrócić?
                Po co to rozgrzebywać?
                Ot tak może zacząć od nowa?

                Tylko obawiam się, że deklaracje, że chcę do niej wrócić, że wszystko zniszczyłem, że będzie tym razem inaczej to mrzonki.
                • 2gregory Re: oceń to sam 09.01.13, 13:37
                  Chyba potrzeba na wszystko czasu, może to mrzonki, a może to, że myślałem, że to mnie nie dotyczy, że nie ma takiej opcji aby ona mogła się z kimś spotykać. Teraz jestem zraniony, może jak mi to przejdzie sam odejdę. Gdybym jej nie zdradzał nie miałbym teraz wyrzutów sumienia. Obiecałem sobie, że zmienię podejście do życia, czas pokaże czy to się ziści.
                  • 2gregory oceń to sam 09.01.13, 21:39
                    Powinienem chyba to wszystko walnąć w cholerę, z drugiej strony mi zależy. Tak się zastanawiam czy to przyzwyczajenie czy, że sobie nie mogę wyobrazić, że ktoś zajmie moje miejsce i po prostu wynikła stąd zwykła zazdrość. Sam już nie wiem. Cicho bardzo na tym forum:)
                    • marzenna01 Re: oceń to sam 09.01.13, 22:18
                      Nic się nie dzieje bez przyczyny...
                      Obydwoje tkwilikście w toksycznym związku , i to z Twojej winy, teraz gdy sytuacja sie nieco zmienila, poczuleś się urażony...
                      • 2gregory oceń to sam 09.01.13, 22:24
                        Czy toksycznym, oboje jesteśmy uparci, a czy czuje się urażony, masz racje i to bardzo. Jedna róźnica: nikt o tym czym ja się zajmowałem nie wie i się nie dowie, nie afiszowałem się, a gdybym chciał zakończyć to bym jej to powiedział, a za pół roku bym się ujawnił, że się z kimś związałem, ale generalnie przyczyną rozpadu nie chciałbym aby była zdrada czy kobieta, wolę "niezgodność charakterów".
                        • marzenna01 Re: oceń to sam 09.01.13, 22:41
                          Czyli wolisz to co Ci odpowiada - a nie stan faktyczny .
                          Sam popatrz jak to wygląda...
                          nie będę oceniać , ale przepraszam, nigdy bym nie chciala być z takim facetem jak Ty
                          • 2gregory oceń to sam 09.01.13, 22:47
                            Nie jestem idealny, nigdy nie byłem. Nie chce się usprawiedliwiać bo wiem, że źle robiłem, tylko traktowałem to jako sport, nie chciałem się absolutnie angażować, spotykać, wchodzić w romanse.
                            • 2gregory oceń to sam 10.01.13, 12:30
                              Nie boje się gorzkich słów pod moim adresem, opisałem sytuację, co z tym zrobić - nie mam pojęcia, dlatego napisałem na tym forum. Proszę o rady.
                              • zakochana_jane Re: oceń to sam 10.01.13, 12:52
                                A ty czego chcesz? Co byś chciał?
                                Kochasz ją? Ona kocha ciebie? Chce do ciebie wrócić?
                                Może najpierw odpowiedz sobie na te pytania,
                                a potem przejdziemy do nastepnych :>
                                • 2gregory oceń to sam 10.01.13, 14:27
                                  > A ty czego chcesz? Co byś chciał?

                                  mam rozdwojenie, raz chce, później nie.
                                  > Kochasz ją? Ona kocha ciebie? Chce do ciebie wrócić?

                                  Ja tak, ona mówi że też

                                  > Może najpierw odpowiedz sobie na te pytania,
                                  > a potem przejdziemy do nastepnych :>

                                  Proszę dalej.
                                  • zakochana_jane Re: oceń to sam 10.01.13, 15:42
                                    Ale mi bardziej chodziło o twoje życie jako całość :)
                                    A więc czego byś chciał od życia?
                                    Jak chciałbyś żeby wyglądało?

                                    A skoro napisałeś, że jesteś rozdwojony:
                                    A dlaczego chcesz?
                                    A dlaczego czasem nie?

                                    • 2gregory Re: oceń to sam 10.01.13, 15:57
                                      Myślę, że ma poukładane życie jeśli chodzi o pracę, przyjaciół, nie muszę się martwić niczym od strony finansowej, kiedyś nawet nie myślałem, że będzie tak dobrze. Czuje się ponieważ poza dobrymi cechami byłem nieuczciwy w stosunku do niej - chodzi mi o te zdrady. Teraz zrozumiałem, że gdyby tego nie było nie miałbym takiego zgryzu, ponieważ wiedziałbym co zrobić. Wkur... mnie to, że tak postępowałem jak zwierze chociaż miałem ją w domu. Może próbowałem się dowartościować, sam nie mam pojęcia. Chcę mieć rodzinę - żonę, dziecko, na tym mi zależy.
                                      • zakochana_jane Re: oceń to sam 11.01.13, 14:57
                                        Dobrze, że chociaż jesteś w stanie przyznać się do błędu i powiedzieć sobie jaki to dup.. z ciebie. Mam nadzieję, że to szczere myśli :>
                                        A umiesz chociaż powiedzieć dlaczego te zdrady pojawiły się w twoim życiu?
                                        Brakowało ci czegoś?
                                        Nie czułeś się dobrze w tym związku?
                                        Pokłóciliście się?
                                        Nie układało się między wami?
                                        Czułeś się osamotniony w związku?
                                        • 2gregory Re: oceń to sam 12.01.13, 08:30
                                          Witam, zdrad żałuje i to szczerze, to było bez sensu ranić kilka osób. Ale to przeszłość. Sytuacja się u mnie zaczyna zmieniać. Boje się, że nie uda mi się jej wybaczyć i zawsze będę się bał, że zrobi tak samo. To chyba nie ma sensu. Lepiej zacząć z kimś nowym od początku.
                                          • zakochana_jane Re: oceń to sam 12.01.13, 21:02
                                            Wiesz co tak czytam sobie tą twoją wypowiedź i jedna mnie taka myśl nachodzi:
                                            że łatwiej się wybacza większe swoje przewinienia, niż mniejsze innych. Ona przynajmniej potrafiła ci to wprost powiedzieć co zrobiła, a ty ... ehhh.
    • silios Re: oceń to sam 05.02.13, 14:43
      Pewnei ze jej powiedz! ona powiedziala Ci prawdę
      • fantka Re: oceń to sam 05.02.13, 18:30
        Od tego czasu jak postanowiłeś się zmienić,
        czy był jakiś twój wyskok?
        Taki dla sportu i zdrowia fizycznego?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka