2szarozielone 04.05.08, 23:41 Jaki ładny film... Co prawda w moim stanie emocjonalnym grozi mi odwodnieniem. Ale i tak warto... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
avital84 Re: "Once" 05.05.08, 10:17 Namówiłaś mnie chyba. Kiedyś czytałam o tym filmie w jakimś starym newsweeku, jeszcze przed premierą i właśnie tam miał bardzo dobre recenzje. Odpowiedz Link Zgłoś
2szarozielone Re: "Once" 05.05.08, 10:21 Jest taki fajnie zwyczajny, bezpretensjonalny... i prawdziwy :) dla zachęty: pl.youtube.com/watch?v=I6xIF92OUos Odpowiedz Link Zgłoś
avital84 Re: "Once" 05.05.08, 10:24 Mój ulubiony film to Tańcząc w ciemnościach, więc podejrzewam, że Once może mi się podobać. :) Chyba jest bardziej pozytywny. :) Odpowiedz Link Zgłoś
2szarozielone Re: "Once" 05.05.08, 10:26 Wszystko jest bardziej pozytywne od "Tańcząc w ciemnosciach", Avi :) Odpowiedz Link Zgłoś
2szarozielone Re: "Once" 05.05.08, 10:36 Radość to chyba za dużo powiedziane :) Dobry film, ale cięęęężki, jak dla mnie. Boję sie do niego wrócić. "Once" zupełnie inne. Chociaz akurat porusza we mnie czułe punkty i tez płacze jak głupia. Odpowiedz Link Zgłoś
2szarozielone Re: "Once" 05.05.08, 10:47 "Amelia" słodka była i duzo do śmiechu w niej :) nie wiem, do czego przyrównać "Once"... Dawno nie widziałam filmu, który by mi sie wydal tak normalny i zyciowy. Że i mnie by sie to mogło przytrafić. I nawet nie mówie tego z zazdrością, czy oczekiwaniem... Tak po prostu. Zwykła rzecz, ale jednak niezwykła :) Odpowiedz Link Zgłoś
najwspanialszyon Re: "Once" 05.05.08, 10:29 juz mnie sam poczatek opisu w recenzji zmulil: "On jest ulicznym grajkiem ...." bueee... a potem juz bylo tylko co raz gozej. Odpowiedz Link Zgłoś
2szarozielone Re: "Once" 05.05.08, 10:35 Bo ten film nie ma jakiejś rozbudowanej fabuły. Spotykają się - zaprzyjaźniają - nagrywają demo - on wyjeżdża. Nie ma rozdzierających serce dramatów, nie ma sztampy ani nadmiaru słów. Są ładne piosenki, jest prawda, nie ma bajki i ściem. Naprawdę ujmujące - i odtrutka na komedie romantyczne i melodramaty :) A grajek oprócz tego naprawia odkurzacze, może to Cię do niego przekona :P Odpowiedz Link Zgłoś
najwspanialszyon Re: "Once" 05.05.08, 10:57 > A grajek oprócz tego naprawia odkurzacze, może to Cię do niego przekona :P ale jak ona jest ubrana na tej okladce. Te.... bezpalcowe rekawiczki. ja pier... . I butki z czarnymi rojuzami a do tego sukienka ciemna w kwiatki.... takie typowe pozerstwo na indywidualizm. Odpowiedz Link Zgłoś
najwspanialszyon Re: "Once" 05.05.08, 11:04 > i nie ma prostokąta na plecach :( O tym nawet nie wpominalem bo to przeciez oczywista oczywistosc. Odpowiedz Link Zgłoś
marceliszpak Re: "Once" 05.05.08, 10:39 film bez szalu. historia prosta bez zaskokow. ot taka opowiesc. wyciskacz lez dla ludzi na zakrecie - ale to akurat nie jest wielki wyczyn wydaje mi sie ze gdyby to byl film amerykanski a nie irlandzki to nikt by go nie zauwazyl Odpowiedz Link Zgłoś
2szarozielone Re: "Once" 05.05.08, 10:44 Prosta historia. Praktycznie zadnego zwrotu akcji. Ale fajne to w niej jest, że na takich wyciszonych emocjach gra (urzekł mnie sposób, w jaki w filmie pada jedyne wyznanie miłosne). Czy bez zaskoków... Mysle, ze jak sie to ogląda - to jednak człowiek spodziewa się innego zakończenia. Mimo wszystko. Duzo robi muzyka. Myślę, że to zaważyło na tym, ze ktoś ten film zauważył (zresztą film może służyć jako promocja trasy koncertowej głównych bohaterów). A w USA by to raczej nie powstało - bo historia jest na wskroś europejska. Odpowiedz Link Zgłoś
michunia Re: "Once" 05.05.08, 11:08 No ale wlasnie na amerykanskim festiwalu w Sundance film dostal nagrode, i Oskara za najlepsza piosenke tez Odpowiedz Link Zgłoś
marceliszpak Re: "Once" 05.05.08, 11:19 musze powiedziec ze nie lubie jak ktos dzieli filmy na amerykanskie,europejskie i reszte swiata ... zdecydowanie wole dzielic filmy na dobre i marne Odpowiedz Link Zgłoś
2szarozielone Re: "Once" 05.05.08, 11:22 Ja mówię tylko o specyfice kulturowej. sposób życia, przebieg spotkań, historia bohaterów "Once" jest raczej europejska. Amerykanie trochę inaczej myślą i funkcjonują. Ale też fakt, ze uwagę na ten film zwrócił chyba dopiero Oscar dla piosenki z niego. Więc nie "irlandzkość" i "europejskość" zaważyła. Odpowiedz Link Zgłoś
gapuchna Re: "Once" 05.05.08, 16:24 Bardzo dobry, wyciszony film, ale najpiękniejsza jest muzyka. Odpowiedz Link Zgłoś
8n Re: "Once" 05.05.08, 20:49 zassałam. z dłuższą wolną chwilą obejrzę. mam nadzieję, że się nie zawiodę (: Odpowiedz Link Zgłoś
najwspanialszyon Re: "Once" 05.05.08, 20:56 > zassałam. z dłuższą wolną chwilą obejrzę. mam nadzieję, że się nie zawiodę (: naiwna. Odpowiedz Link Zgłoś
8n Re: "Once" 05.05.08, 20:58 jak bardzo bym się nie starałą, nawiności w sobie zwalczyć nie mogę. trudno, co robić. Odpowiedz Link Zgłoś
najwspanialszyon Re: "Once" 05.05.08, 21:00 > jak bardzo bym się nie starałą, nawiności w sobie zwalczyć nie mogę. trudno, co > robić. tylko nie mow ze bedziesz tracic czas na jakas szmire o ulicznym grajku i babce w rekawiczkach bez palcow. Odpowiedz Link Zgłoś
2szarozielone Re: "Once" 05.05.08, 21:10 Trać trać :) Czas znaczy się. Naiwność zachowaj i pielęgnuj :) Ale film nie jest naiwny. Właśnie taki cudnie prawdziwy :) Odpowiedz Link Zgłoś
zeberdee24 Re: "Once" 05.05.08, 21:03 E myślałem że chodzi o klasyczny utwór Pearl Jam. Odpowiedz Link Zgłoś