Dodaj do ulubionych

czy mam sie bac ?

10.05.08, 21:56
Mam 23 lata i wykształcenie podstawowe to jest mój największy
problem.Od 5 lat jestem mężatką mam też dwójkę dzieci 5l i 6 m-c i
coraz częściej zaczyna mnie nachodzić myśl, że nie spełniam męża
kryteriów.Pewnie nie było jego marzeniem mieć żone po
podstawówce ,ale sie szybko zdecydowalismy na dziecko i potem szkoła
nie była tak ważna, bo mąż pracował i zarabiał pieniądze .Jednak od
4 lat pracuję jestem kierownikiem sklepu ,zarabiamy tyle samo co
męż, za wspólne pieniądze kupiliśmy mieszkanie teraz planujemy zakup
samochodu ja nadal sie ucze ,ale jestem juz zmeczona domem dziecmi
szkołą i pracą to naprawdę bardzo trudno pogodzić a najgorsze jest
to że nadal nie czuję się spełniona bo brakuje mi tej matury i mam
dzisiaj doła
Obserwuj wątek
    • kitek_maly Milleniuszu... 10.05.08, 21:58

      Jak widzisz trolle zakładają też nicki bez cyferków. :-)
      • wesoly.profanator Re: Milleniuszu... 10.05.08, 21:59
        ...ale dlaczego od razu troll?
        • kitek_maly Re: Milleniuszu... 10.05.08, 22:00

          ''Pewnie nie było jego marzeniem mieć żone po
          podstawówce ,ale sie szybko zdecydowalismy na dziecko i potem szkoła
          nie była tak ważna''

          Dlatego. ;-)
          Od razu po podstawówce 'zdecydowali się' na dziecko. :->
          • wesoly.profanator Re: Milleniuszu... 10.05.08, 22:01
            Ona ma 23 lata - najstarsze dziecko 5 - czyli miała 18 jak urodziła - a to nie
            jest 'zaraz po podstawówce'.
            • kitek_maly Re: Milleniuszu... 10.05.08, 22:02

              To dlaczego nie poszła po podstawówce do żadnej szkoły?.. :->
              Zdecydowali się na dziecko gdy będzie miała 18 lat i tak sobie
              czekała czy jak? ;-)
              • wesoly.profanator Re: Milleniuszu... 10.05.08, 22:03
                Kiciuś, nie przeginaj :P - wpadła pewnie - ale to nie skazuje jej na miano
                'trolla' :P
                • kitek_maly Re: Milleniuszu... 10.05.08, 22:04

                  I Ty Brutusie?... :->
                  • wesoly.profanator Re: Milleniuszu... 10.05.08, 22:04
                    miau!
                    • kitek_maly Re: Milleniuszu... 10.05.08, 22:05

                      Teraz to już się nie podlizuj. ;-)
                      • wesoly.profanator Re: Milleniuszu... 10.05.08, 22:07
                        <maślane oczka>
              • rosa_de_vratislavia Re: Milleniuszu... 10.05.08, 22:05
                kitek_maly napisała:

                >
                > To dlaczego nie poszła po podstawówce do żadnej szkoły?.. :->
                > Zdecydowali się na dziecko gdy będzie miała 18 lat i tak sobie
                > czekała czy jak? ;-)

                Skąd wiesz,że nie poszła? Ma wykształcenie podstawowe, bo w szkole
                ponadpodstawowej zaszła w ciążę (zdecydowali się na dziecko - mogli
                przecież przerwać ciążę i po problemie) i pewnie pochopnie przerwałą
                naukę. Może nie mieli wsparcia, nikt jej nie motywował do nauki, nie
                odciążał od dziecka...człowiekowi róznie się układa.
                • kitek_maly Re: Milleniuszu... 10.05.08, 22:08

                  Ok, rozumiem.
                  No ale ja to głównie do Milleniusza napisałam. To było nawiązanie do
                  jego dzisiejszego postu. :-)

                  A, 'zdecydować się na dziecko' to dla mnie raczej zaplanować a nie
                  nie usunąć.
                  • rosa_de_vratislavia Re: Milleniuszu... 10.05.08, 22:13
                    kitek_maly napisała:

                    > A, 'zdecydować się na dziecko' to dla mnie raczej zaplanować a nie
                    > nie usunąć.

                    Zdecydować to także podjąć decyzję o jego urodzeniu.

                    A tak w ramach opowieści o dawnych czasach...
                    Czy wiesz,że jak kiedyś się szło do ginekologa (państwowego) i
                    mówiło,że jest w ciązy, to pytał,czy się chce ciążę donosić, czy
                    usuwamy?
                    I jak kobieta mówiła,że chce rodzić, to przy kolejnej wizycie
                    zakładało się kartę ciąży:)
                    Bo aborcja była legalna i bezpłatna, więc "zdecydować się na
                    dziecko" można było po zajściu. Moja mama zaszła ze mną w ciążę
                    mając 20 lat (IV rok studiów) i gin. był w szoku,ze chce donosić.
                    Ponoć pytał 3 razy, czy mama wie,co mówi;-)
                    • stedo Re: Milleniuszu... 10.05.08, 22:42
                      Jak już bawimy się chronologią to na IVtym rok studiów onegdaj to się miało 22gi
                      rok życia.Chyba że twoja mama szybciej zaczęła nauki szkolne i szybko je
                      odbywała i w wieku 16tu zamiast 18tu lat robiła maturę:)
                      • rosa_de_vratislavia Re: Milleniuszu... 10.05.08, 22:48
                        stedo napisała:

                        > Jak już bawimy się chronologią to na IVtym rok studiów onegdaj to
                        się miało 22g
                        > i
                        > rok życia.

                        Mama poszła rok wcześniej do szkoły, a podstawówka trwała 7 lat (był
                        taki moment w historii naszej oświaty;-)
                        • stedo Re: Milleniuszu... 11.05.08, 00:49
                          Kotku, "nie ucz ojca dzieci robić", jak to mówią;).Ja kończyłam szkołę w takim
                          cyklu.Normalnie 7mioletnią podstawówkę kończyło się w wieku lat14tu,potem 4 lata
                          liceum, czyli matura w wieku lat 18tu..gdy Twoja mama poszła wcześniej rok do
                          szkoły to na IVtym roku studiów miała 21lat,no chyba że urodziła się pod koniec
                          roku i w czasie 7mego semestru, podczas którego Cię poczęła jeszcze nie
                          skończyła tych 21 lat,to i nazywało się że ma 20.
                          I to nie był żaden moment- 7letnia podstawówka - tylko całe dziesięciolecia.8mio
                          letnią wprowadzono chyba albo pod koniec lat 70tych, albo na początku 80tych. A
                          od 45tego było 7 lat podstawówki.Tak dziecko, tak,słuchaj starszych;))
      • anna_heche Re: Milleniuszu... 10.05.08, 21:59
        Jak poznałaś, że to troll? Ja nie poznałam. Powiesz?
        • wesoly.profanator Re: Milleniuszu... 10.05.08, 21:59
          Ja też nie poznałem :|
        • kitek_maly Re: Milleniuszu... 10.05.08, 22:00

          Tobie nie powiem. :-P
          • anna_heche Re: Milleniuszu... 10.05.08, 22:01
            kitek_maly napisała:

            >
            > Tobie nie powiem. :-P

            :D
            Powiedz wesołemu. On mi potem opowie przy śniadaniu:P
            • wesoly.profanator Re: Milleniuszu... 10.05.08, 22:02
              anna_heche napisała:


              > Powiedz wesołemu. On mi potem opowie przy śniadaniu:P

              Tylko, żeby smaczne było :P
              • anna_heche Re: Milleniuszu... 10.05.08, 22:04
                wesoly.profanator napisał:


                > Tylko, żeby smaczne było :P

                No to już od Ciebie zależy. Jak zrobisz smaczne będzie smaczne.
                Względnie może to zależeć od hotelowych kucharzy:P
                • wesoly.profanator Re: Milleniuszu... 10.05.08, 22:12
                  O, a ja myślałem, że to Ty mi zrobisz :P
                  • anna_heche Re: Milleniuszu... 10.05.08, 22:22
                    wesoly.profanator napisał:

                    > O, a ja myślałem, że to Ty mi zrobisz :P

                    A co Ty mi zrobisz? Jak ja Ci zrobię? To śniadanie?;)
                    • wesoly.profanator Re: Milleniuszu... 10.05.08, 22:23
                      No nie wiem :]
            • kitek_maly Re: Milleniuszu... 10.05.08, 22:02

              Planujecie wspólną noc? :->
              • wesoly.profanator Re: Milleniuszu... 10.05.08, 22:04
                Zazdrosna? :]
                • kitek_maly Re: Milleniuszu... 10.05.08, 22:04

                  Przyciągasz te zazdrosne. ;-)
                  • wesoly.profanator Re: Milleniuszu... 10.05.08, 22:06
                    Fakt :P
                    • kitek_maly Re: Milleniuszu... 10.05.08, 22:08

                      Ciekawe czy jestem gorsza jeśli o to chodzi niż ta aktualna. ;-)
              • anna_heche Re: Milleniuszu... 10.05.08, 22:05
                kitek_maly napisała:

                >
                > Planujecie wspólną noc? :->

                Tobie nie powiemy:P
                • kitek_maly Re: Milleniuszu... 10.05.08, 22:05

                  Spoko, mam swoich ludzi gdzie trzeba.
                  Weeesooooołyyyyyy!... :-)
                  • wesoly.profanator Re: Milleniuszu... 10.05.08, 22:06
                    Ja nic nie powiem, chyba, że przy śniadanku :P
                    • anna_heche Re: Milleniuszu... 10.05.08, 22:07
                      wesoly.profanator napisał:

                      > Ja nic nie powiem, chyba, że przy śniadanku :P

                      O toto. Jak nic Kitkowi nie powiesz to dostaniesz nagrodę;)
                    • kitek_maly Re: Milleniuszu... 10.05.08, 22:09

                      > Ja nic nie powiem, chyba, że przy śniadanku :P

                      Ale to już nie mi. :-)
                      • wesoly.profanator Re: Milleniuszu... 10.05.08, 22:13
                        Chyba, że zaproponujesz jakieś śniadanko :]
                        • kitek_maly Re: Milleniuszu... 10.05.08, 22:27

                          Mogę Ci zaproponować, żebyś zajął się piersią... Leży na dolnej
                          półce w lodówce. :-) Jak się dobrze nią zajmiesz, to rano
                          przeprowadzimy konsumpcję. :-)

                          • wesoly.profanator Re: Milleniuszu... 10.05.08, 22:28
                            Hmmm ja bym wolał piersiami - ale te to raczej w lodówce nie leżą :]
                            • kitek_maly Re: Milleniuszu... 10.05.08, 22:29

                              W sumie tam są dwie piersi, ale takie nooo zimne już. ;-) Jakby
                              nieżywe. ;-)

                              • wesoly.profanator Re: Milleniuszu... 10.05.08, 22:30
                                Piersi trzeba rozgrzać w takim razie :]
                                • kitek_maly Re: Milleniuszu... 10.05.08, 22:31

                                  Tak, jak pokroisz to wrzucimy je na patelnię. :-)
                                  Dalej mówię o tych kurczęcich. ;-)
                                  • wesoly.profanator Re: Milleniuszu... 10.05.08, 22:34
                                    <maślane oczka> taaak?
                                    • kitek_maly Re: Milleniuszu... 10.05.08, 22:35

                                      Taaaaak. :-)
                                      A zamrucz. ;-)
                                      • wesoly.profanator Re: Milleniuszu... 10.05.08, 22:36
                                        mrrrauuurrrrrr!
                                        • kitek_maly Re: Milleniuszu... 10.05.08, 22:40

                                          Mmmmrrr dobry chłopiec. :-]
      • avital84 Mam nowy trop. :) 10.05.08, 22:14
        Piszą o tym ile mają lat, ile dzieci i w jakim wieku i generalnie podają
        wszystkie statystyki. ;)
        • wesoly.profanator Re: Mam nowy trop. :) 10.05.08, 22:15
          Czyli kolejna teoria spiskowa?
          • avital84 Re: Mam nowy trop. :) 10.05.08, 22:17
            tak, jestem pewna, że od kilku dni jest tu wysyp trolli
            i myślę, że to same adminki mogą nawet zakładać te wątki, bo ostatnio nie było
            tu ruchu

            zabawne, że pojawili się opiekunowie i wraz z nimi nowe, jednorazowe nicki,
            większość pisze bez polskiej czcionki lub bardzo chaotycznie bez znaków
            interpunkcyjnych. Tak jakby zakładały je dwie, góra trzy osoby.
            • wesoly.profanator Re: Mam nowy trop. :) 10.05.08, 22:18
              Chyba przesadzasz - weź sobie łyknij czegoś mocniejszego :)
              • avital84 Re: Mam nowy trop. :) 10.05.08, 22:22
                Albo ja przesadzam albo Ty jesteś naiwny. ;)
                • wesoly.profanator Re: Mam nowy trop. :) 10.05.08, 22:24
                  A może i jedno i drugie? :)
              • kitek_maly Re: Mam nowy trop. :) 10.05.08, 22:23

                Z tego co wiem, to Avi od wczoraj na prochach. :-)
                (grypa w środku maja :-P)
                • avital84 Re: Mam nowy trop. :) 10.05.08, 22:24
                  No dokładnie. ;)
                • wesoly.profanator Re: Mam nowy trop. :) 10.05.08, 22:24
                  No to wszystko jest jasne :)
        • kitek_maly Re: Mam nowy trop. :) 10.05.08, 22:21

          I koniecznie muszą to być dane, które w dalszej części wymagają
          uzupełnienia. Np intepretacja terminu zdecydować się na dziecko. ;-)
          • avital84 Re: Mam nowy trop. :) 10.05.08, 22:22
            Ja żem jest pewna. ;)
    • wesoly.profanator Re: czy mam sie bac ? 10.05.08, 21:58
      Zrób sobie liceum eksternistycznie, a potem maturka - i poczujesz się lepiej.
    • rosa_de_vratislavia Re: czy mam sie bac ? 10.05.08, 22:02
      a_droite napisała:

      > Mam 23 lata i wykształcenie podstawowe to jest mój największy
      > problem.Od 5 lat jestem mężatką mam też dwójkę dzieci 5l i 6 m-c

      Zaciśnij zęby,w weekendy wciskaj dzieci męzowi (w dni powszednie
      też) i rób maturę.
      Dobrze zarabiasz jako kierowniczka sklepu, jesteś zaradna - dasz
      radę:)
      • a_droite Re: czy mam sie bac ? 10.05.08, 22:09
        He he źle się wyraziłam w ciążę zaszłam miesiąc przed ślubem to
        było w 3 klasie liceum tylko że nie skończyłam już szkoły ,teraz
        natomiast chodzę zaocznie do LO 4 semestr i zostały jeszcze 2 ale
        brak mi czasu na przygotowanie się do egzaminów
        • anna_heche Re: czy mam sie bac ? 10.05.08, 22:13
          a_droite napisała:

          > He he źle się wyraziłam w ciążę zaszłam miesiąc przed ślubem to
          > było w 3 klasie liceum tylko że nie skończyłam już szkoły ,teraz
          > natomiast chodzę zaocznie do LO 4 semestr i zostały jeszcze 2 ale
          > brak mi czasu na przygotowanie się do egzaminów

          Nie poddawaj się:) Szkoła jest ważna nie z powodu papierka ale z
          dlatego, że wiedza generalnie się przydaje;) Wiesz więcej o świecie,
          stajesz się bardziej świadoma, poszerzają się horyzonty. Nie wiem
          jakie Twoj mąż ma wykształcenie ale zawsze to fajniej rozmawiać o
          czymś innym aniżeli tylko 'rachunki, zupki, kupki i te inne'. Jesteś
          matką, możesz lepiej wychować dzieci mając wykształcenie i wiedzę.
        • rosa_de_vratislavia Re: czy mam sie bac ? 10.05.08, 22:14
          a_droite napisała:

          > zostały jeszcze 2 ale
          > brak mi czasu na przygotowanie się do egzaminów .

          To bądź dzielna, zaangażuj rodzinę w opiekę nad dzieckiem i zdaj
          maturę:)
        • kitek_maly Re: czy mam sie bac ? 10.05.08, 22:17

          O noo to ładnie Ci idzie. Jak już tyle jest za Tobą, to weź się w
          garść i dokończ szkołę. Dasz radę. :-)

          PS. Nie miałam intencji Cię obrazić, co mi tu co poniektórzy
          insynuują. ;-) Już czasem tak mam, że trafiam z żartem jak kulą w
          płot. ;-)
    • bertrada Re: czy mam sie bac ? 10.05.08, 22:21
      Jakim cudem jesteś kierownikiem sklepu bez żadnego wykształcenia?
      Przecież do tego potrzeba co najmniej handlową zawodówkę skończyć.
      Masz własny sklep?

      Jak ci zależy na papierku to zapisz się do jakiegoś prywtnego liceum
      i skończ go w trybie zaocznym lub eksternistycznie. To chyba trwa
      dwa lata i podejrzewam jest całkowitą formalnością. Potem możesz w
      ten sam sposób nawet zrobić studia. Nie wspominając o szkołach
      policealnych.

      Ale jak tobie nie jest to do szczęścia potrzebne i nie widzisz
      żadnego realnego powodu do nauki to nie ma sensu się kształcić. To
      chore robić coś takiego dla kogoś. A na naukę nigdy nie jest za
      późno i zawsze możesz ją kontynuować jak dzieci podrosną albo jak ci
      się zachce.
      • uyu Re: czy mam sie bac ? 10.05.08, 22:29
        Ciekawa ta podstawowka, bo znajomosc francuskiego nabyla tam calkiem
        niezla. Trzeba choc troche znac jezyk, zeby wybrac sobie taki nick:
        (à droite = na prawo)
        • a_droite Re: czy mam sie bac ? 10.05.08, 22:33
          odnośnie nicka to moje dziecko lubi mini mini a tam jest Noddy który
          uczy francuzkiego.A kierownikiem zostałam dlatego że dobrze
          wykonywałam polecenia szefa
          • wesoly.profanator Re: czy mam sie bac ? 10.05.08, 22:35
            a_droite napisała:

            > A kierownikiem zostałam dlatego że dobrze
            > wykonywałam polecenia szefa

            To źle zabrzmiało :|. Zaleciało mi mahadevą :P
            • kitek_maly Re: czy mam sie bac ? 10.05.08, 22:36

              Widzisz, Twoje żarty też są czasem nie na miejscu. :-PP
              • wesoly.profanator Re: czy mam sie bac ? 10.05.08, 22:37
                Bo ja jestem chamem, ale po Tobie się czego innego spodziewałem Kociaku :P:)
                • kitek_maly Re: czy mam sie bac ? 10.05.08, 22:41

                  Zupełnie nie wiem dlaczego. Przecież my jesteśmy z tej samej
                  gliny. ;-)
                  • wesoly.profanator Re: czy mam sie bac ? 10.05.08, 22:42
                    Hmmm, chciałabyś mnie pougniatać? :P
                    • kitek_maly Re: czy mam sie bac ? 10.05.08, 22:45

                      Hmm mogłabym spróbować, ale mam nadzieję, że nie będę musiała
                      faktycznie ugniatać. :-) Wolałabym sprawdzić naprężenie. ;-)
                      • wesoly.profanator Re: czy mam sie bac ? 10.05.08, 22:46
                        Jak się odpowiednio nagrzeje, to glina twardnieje :]
                        • kitek_maly Re: czy mam sie bac ? 10.05.08, 22:50

                          Mam w dłoniach niezły warsztat. Myślę, że podołam. ;-)
                          • wesoly.profanator Re: czy mam sie bac ? 10.05.08, 22:51
                            Z pewnością :]
              • a_droite Re: czy mam sie bac ? 10.05.08, 22:39
                Zawsze myślałam że większość osób dostaje awans bo jest poprostu
                dobra w tym co robi a szefostwo to ceni
                • wesoly.profanator Re: czy mam sie bac ? 10.05.08, 22:40
                  a_droite napisała:

                  > Zawsze myślałam że większość osób dostaje awans bo jest poprostu
                  > dobra w tym co robi a szefostwo to ceni

                  Tak tak, wybacz, żart był niesmaczny.
            • ginder7 Re: czy mam sie bac ? 10.05.08, 22:37
              "wyżej pupa" ;) <joke>
              • wesoly.profanator Re: czy mam sie bac ? 10.05.08, 22:37
                Coś w ten deseń :D
        • ginder7 Re: czy mam sie bac ? 10.05.08, 22:33
          Ja miałam siekierę babę z francuza, do dzisiaj pamiętam sporo z liceum, po
          prawie 10 latach. Miałam też koleżankę, która odeszła po drugiej klasie, może to
          autorka wątku ;) Wszystko jest możliwe ;)
          • a_droite Re: czy mam sie bac ? 10.05.08, 22:47
            to ja tu muślałam że wy mnie bardziej zmobilizujecie, a wam się na
            flirty zebrał ,mam jeszcze wiekszego doła bo też bym chciała???
            • wesoly.profanator Re: czy mam sie bac ? 10.05.08, 22:48
              a_droite napisała:

              > to ja tu muślałam że wy mnie bardziej zmobilizujecie, a wam się na
              > flirty zebrał

              a tak, wybacz, o czym to my, hmmmm


              > mam jeszcze wiekszego doła bo też bym chciała???

              poflirtować? a mąż? nie ładnie
              • a_droite Re: czy mam sie bac ? 10.05.08, 22:49
                na szkoleniu
                • wesoly.profanator Re: czy mam sie bac ? 10.05.08, 22:50
                  ????
            • kitek_maly Re: czy mam sie bac ? 10.05.08, 22:52

              > ,mam jeszcze wiekszego doła bo też bym chciała???

              Nie przesadzaj, Ty chociaż masz męża do flirtowania. ;-)
              • a_droite Re: czy mam sie bac ? 10.05.08, 22:55
                no to znaczy że napewno nie jesteż po ślubie!
                • a_droite Re: czy mam sie bac ? 10.05.08, 22:56
                  sorry przez pomyłkę poprosiłam o skasowanie postu
                • kitek_maly Re: czy mam sie bac ? 10.05.08, 22:57

                  > no to znaczy że napewno nie jesteż po ślubie!

                  Pewnie, że nie. :-)
                  • wesoly.profanator Re: czy mam sie bac ? 10.05.08, 22:57
                    To nie wiesz, że z mężem się nie flirtuje, tylko się kłóci.
                    • kitek_maly Re: czy mam sie bac ? 10.05.08, 23:00

                      Ah, to o to chodziło. :-)
                      Nie zrozumiałam byłam właśnie. :-)
                      • wesoly.profanator Re: czy mam sie bac ? 10.05.08, 23:01
                        Jak dorośniesz, to zrozumiesz :D
                        • kitek_maly Re: czy mam sie bac ? 10.05.08, 23:01

                          To ja nie chcę dorosnąć. :-)
                          Wolę żyć w świecie iluzji. ;-)
                          • wesoly.profanator Re: czy mam sie bac ? 10.05.08, 23:02
                            A opowiedzieć Ci bajkę? :)
                    • a_droite Re: czy mam sie bac ? 10.05.08, 23:03
                      Jak kogoś lubię to powiem żeby się chajtał, a jak nie to mówię ,że
                      małżeństwo jest fajne a nawet super
                      • wesoly.profanator Re: czy mam sie bac ? 10.05.08, 23:04
                        A co to miało być z tym flirtowaniem i szkoleniem bo nie zrozumiałem do końca?
                        • a_droite Re: czy mam sie bac ? 10.05.08, 23:08
                          Już dawno miałam chęć coś napisać bo konto mam długo ale mąż zna się
                          lepiej na kompie i zawsze się bałam że dojdzie do tego co ja piszę i
                          o czym rozmawiam ,a tu się podświetlają wątki przeczytane a dzisiaj
                          poprostu usunę historie
                          • wesoly.profanator Re: czy mam sie bac ? 10.05.08, 23:09
                            A zamierzasz pisać coś, czego on nie powinien przeczytać? :]
                            • a_droite Re: czy mam sie bac ? 10.05.08, 23:13
                              i tak już by miał nerwa jak by przeczytał tytuł
                              • wesoly.profanator Re: czy mam sie bac ? 10.05.08, 23:14
                                akurat ten wątek nie powinien wzbudzić u niego bardzo negatywnych odczuć.
                                • a_droite Re: czy mam sie bac ? 10.05.08, 23:18
                                  Może? Ale on niewie, że ja coś się domyślam, co mu tam po głowie
                                  chodzi dlatego ten tytul
                          • kitek_maly Re: czy mam sie bac ? 10.05.08, 23:21

                            a tu się podświetlają wątki przeczytane a dzisiaj
                            > poprostu usunę historie

                            Aaa to Ty poflirtować chciałaś a pierwszy post to tylko podpucha
                            była? ;-)
                            • a_droite Re: czy mam sie bac ? 10.05.08, 23:24
                              poflitować to mogę na czacie ! zresztą już nie pamiętam jak to się
                              robi, he he teraz maż może być zły
            • stedo Re: czy mam sie bac ? 10.05.08, 23:04
              No to skończ szybko tą szkołę/notabene to na prawdę nie takie straszne/i
              będziesz miała czas bawić się tu na FK.Fakt, przy dwojgu małych dzieciach i
              pracy to trudne.Nie dało się to jakoś inaczej zaplanować?To 2gie dziecko to też
              wpadka?Masz jakąś pomoc,rodziców, opiekunkę,pracujesz już po porodzie?Wszystko
              na raz na siebie wzięłaś.Może to jakoś rozgęść.Część egzaminów może po
              wakacjach.Przemyśl to.Ale ze szkoły nie rezygnuj.Skończ przynajmniej ten 4ty
              semestr,a jak nie dasz na razie rady kontynuować to przerwij i jak dzieci trochę
              podrosną to dokończ i zrób maturę.
              • a_droite Re: czy mam sie bac ? 10.05.08, 23:12
                Nie drugie to rodzeństwo dla pierwszego a jeśli chodzi o naukę to
                dopiję freeqa i idę się uczyć i dupa znowu ta monotonia
                • stedo Re: czy mam sie bac ? 11.05.08, 10:54
                  Powodzenia,trzymaj się.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka