Dodaj do ulubionych

W seksie liczą sie tylko pieniądze

11.05.08, 20:43
To przecież oczywista oczywistość.

I poproszę, aby ten wątek był bardziej od tamtych dwóch. Cokolwiek bardziej,
byle był bardziej. Bardziej mądry, to nie będzie. Ale może być np. bardziej
potłuczony. Bardziej pogmatwany. Bardziej durnowaty. O, to może być.

:)
Obserwuj wątek
    • bertrada Re: W seksie liczą sie tylko pieniądze 11.05.08, 20:46
      Zgadzam się. Viagra i antykoncepcja kosztują sporo. ;P
      • milleniusz Re: W seksie liczą sie tylko pieniądze 11.05.08, 20:48
        bertrada napisała:

        > Zgadzam się. Viagra i antykoncepcja kosztują sporo. ;P

        Yhy. I to już przy założeniu, że nie musisz płacić za sam akt. :)))))
        • bertrada Re: W seksie liczą sie tylko pieniądze 11.05.08, 20:57
          > Yhy. I to już przy założeniu, że nie musisz płacić za sam
          akt. :)))))

          Na tym się nie znam. Nie musiałam jak dotąd płacić za sam akt. ;P
    • funny_game Re: W seksie liczą sie tylko pieniądze 11.05.08, 20:52
      Oszywisię!

      Ale jarają mnie euro, jak kto ma dulary: nie polecę!
      • ginder7 Re: W seksie liczą sie tylko pieniądze 11.05.08, 20:53
        nawet petrodolary? :D
        • milleniusz Re: W seksie liczą sie tylko pieniądze 11.05.08, 20:56
          ginder7 napisała:

          > nawet petrodolary? :D

          O, te są dobre. Bo najniższy nominał jaki występuje, to coś koło miliona. :D
        • funny_game Re: W seksie liczą sie tylko pieniądze 11.05.08, 20:56
          Nawet narkodolary :F
          • ginder7 Re: W seksie liczą sie tylko pieniądze 11.05.08, 21:00
            a narkotyki? ;)
            • funny_game Re: W seksie liczą sie tylko pieniądze 11.05.08, 21:03
              I na jaką odpowiedź liczysz? ;)
              • ginder7 Re: W seksie liczą sie tylko pieniądze 11.05.08, 21:07
                na taką, na jaką Cię stać, czyli błyskotliwą, świeżą i z pogranicza groteski :P
                • funny_game Re: W seksie liczą sie tylko pieniądze 11.05.08, 21:09
                  No to w takim razie:
                  modrzew ;P
                  • ginder7 Re: W seksie liczą sie tylko pieniądze 11.05.08, 21:10
                    to było już z pogranicza absurdu :D
                    • funny_game Re: W seksie liczą sie tylko pieniądze 11.05.08, 21:15
                      Bo to od moich mistrzów zapożyczone :)

                      Najbardziej lubię naturalny odlot i prawdziwe pieniądze ;)))
    • ginder7 Re: W seksie liczą sie tylko pieniądze 11.05.08, 20:55
      Oczywiście, że liczą się tylko pieniądze. Tak jak kolorowe piórka u ptaków. Ale
      o tym, że seksu z kloszardem się nie uprawia opowie Ci lepiej Bertarda, bo
      wczoraj mówiła o tym non stop ;)
      • bertrada Re: W seksie liczą sie tylko pieniądze 11.05.08, 20:56
        Ale to nie chodziło o brak pieniędzy. Z ekscentrycznym milionerem
        zaniedbanym jak kloszard też bym do łóżka nie poszła. ;P
        • milleniusz Re: W seksie liczą sie tylko pieniądze 11.05.08, 20:57
          bertrada napisała:

          > Ale to nie chodziło o brak pieniędzy. Z ekscentrycznym milionerem
          > zaniedbanym jak kloszard też bym do łóżka nie poszła. ;P

          Nawet jakby go w strategicznych miejscach, że tak powiem, zdezynfekować? :D
          • bertrada Re: W seksie liczą sie tylko pieniądze 11.05.08, 20:58
            Strategiczne miejsca to trochę za mało. Liczy się całokształt. ;P
            • milleniusz Re: W seksie liczą sie tylko pieniądze 11.05.08, 21:02
              bertrada napisała:

              > Strategiczne miejsca to trochę za mało. Liczy się całokształt. ;P

              Eee, trudna jesteś. :P

              To chyba nawet komplement. :D
              • bertrada Re: W seksie liczą sie tylko pieniądze 11.05.08, 21:05
                > > Strategiczne miejsca to trochę za mało. Liczy się całokształt. ;P
                >
                > Eee, trudna jesteś. :P

                Fakt. Nie jest łatwo. ;P
          • ginder7 Re: W seksie liczą sie tylko pieniądze 11.05.08, 20:59
            sęk w tym, że wszystkie miejsca mogą okazać się strategiczne ;)
            • milleniusz Re: W seksie liczą sie tylko pieniądze 11.05.08, 21:03
              ginder7 napisała:

              > sęk w tym, że wszystkie miejsca mogą okazać się strategiczne ;)

              W kontekscie rozpatrywanego tematu, to zasadniczo najważniejszy byłby portfel,
              nie? Lub wręcz karta kredytowa. :]
              • ginder7 Re: W seksie liczą sie tylko pieniądze 11.05.08, 21:05
                Taki orgazm na sam widok pieniędzy? ;) To już raczej w seksie liczą się tylko
                zakupy ;) Bo pieniądze szczęścia nie dają, tylko ich wydawanie. ;P A szczytem
                szczęścia jest wydawanie cudzych pieniędzy :D
    • widokzmarsa być może 11.05.08, 20:59
      ale ja nigdy nie puknąłem stuzłotówki
      • ginder7 Re: być może 11.05.08, 21:00
        a 2 zł wkładałeś sobie może?
        • widokzmarsa Re: być może 11.05.08, 21:05
          wkładałem sobie kiedyś dolary ale nie miałem orgazmu
          • avital84 Re: być może 11.05.08, 21:06
            Analityk :)
          • ginder7 Re: być może 11.05.08, 21:09
            może wkładałeś złą stroną... tyłek nie piszczał? ;)
            • widokzmarsa Re: być może 11.05.08, 21:13
              jaki tyłek? Do portfela wkładałem
              • ginder7 Re: być może 11.05.08, 21:16
                no ale ja pytałam o 2 zł wkładaną do tyłka ;P
                twardsza od banknotu przecież ;)
        • avital84 Re: być może 11.05.08, 21:05
          W Hiszpanii były kiedyś takie monety z dziurką z tego co kojarzę, więc może
          niektórym udało by się coś włożyć w taką pesetę.
          • widokzmarsa Re: być może 11.05.08, 21:08
            ale taką z taką monetą to mógłby kopulować tylko komar chyba?
            • avital84 Re: być może 11.05.08, 21:10
              Nie strasz. Ja tu umieram, a Ty mnie jeszcze mikroświatem straszysz. :)
              • widokzmarsa Re: być może 11.05.08, 21:15
                nie możesz umierać bo masz pracę do skończenia. Kurde zimno a ja farelkę w
                firmie zostawiłem.
                • avital84 Re: być może 11.05.08, 21:17
                  No i Barcelona przed nami. ;P

                  Najśmieszniejsze jest to, że przez całą zimę nie chorowałam i chyba 2 ostatnie
                  lata mnie nic nie tknęło, a teraz nagle taka Sepsa nooo...:/
                  • widokzmarsa Re: być może 11.05.08, 22:04
                    no tak Barcelona. Muszę tylko samochód kupić bo ja samolotem to nie lecę...
                    • avital84 Re: być może 11.05.08, 22:11
                      Weź tylko pod uwagę, że nie mam prawa jazdy i nie będę mogła Cię zmieniać.

                      Gdzieś mi się obiło o uszy, że trzymasz w domy jakiegoś brudasa, którego myjesz
                      dwa razy do roku. :) Ewentualnie będziesz musiał poświęcić dzień, by go
                      wyszykować. ;)
          • ginder7 Re: być może 11.05.08, 21:08
            no niektórym by się udało :D takim ołówkowcom, to na pewno :PPPP
            • milleniusz Re: być może 11.05.08, 21:30
              ginder7 napisała:

              > no niektórym by się udało :D takim ołówkowcom, to na pewno :PPPP

              Ołówki chyba są nielubiane, co? ;)
              • ginder7 Re: być może 11.05.08, 21:36
                ale to już temat na wątek o dużych penisach ;) nie zabieraj kobiecie tematu :D
                tutaj pieniądze! pieniądze są na tapecie :D
                • milleniusz Re: być może 11.05.08, 21:38
                  ginder7 napisała:

                  > ale to już temat na wątek o dużych penisach ;) nie zabieraj
                  > kobiecie tematu :D tutaj pieniądze! pieniądze są na tapecie :D

                  No ale moim celem było właśnie przelicytowanie tamtych wątków! :P

                  Ołówek jak najbardziej jest na miejscu w związku z tym. Może być ołówek za
                  pieniądze. Czy ktoś chciałby kupić ołówek? :D
                  • ginder7 Re: być może 11.05.08, 21:43
                    milleniusz napisał:


                    > No ale moim celem było właśnie przelicytowanie tamtych wątków! :P

                    Tyle to potrafię się domyślić :P

                    > Ołówek jak najbardziej jest na miejscu w związku z tym. Może być ołówek za
                    > pieniądze. Czy ktoś chciałby kupić ołówek? :D

                    Ja bardzo chętnie :) Lubię ołówki. Lubię nimi szkicować. Mam nawet jeden
                    ulubiony ołówek Herlitza, nie nadaje się do rysowania, bo ciężko się go trzyma w
                    dłoni, ale jest ładny :P
      • milleniusz Re: być może 11.05.08, 21:05
        widokzmarsa napisał:

        > ale ja nigdy nie puknąłem stuzłotówki

        To chyba jest wykroczenie, albo nawet przestępstwo. Znaczy mam na myśli
        niszczenie pieniędzy. No chyba, żeby Ci się udało dokonać aktu bez naruszenia
        integralności banknotu. :)
        • widokzmarsa Re: być może 11.05.08, 21:12
          nie podniecają mnie pieniądze, nawet te z dziurką
    • gapuchna Re: W seksie liczą sie tylko pieniądze 11.05.08, 21:44
      Ojej, a ja myślałam, ze miłość. Jak dobrze, ze ja na to forum wlazłam, co rusz -
      nowe wiadomości.
      • milleniusz Re: W seksie liczą sie tylko pieniądze 11.05.08, 21:47
        gapuchna napisała:

        > Ojej, a ja myślałam, ze miłość. Jak dobrze, ze ja na to forum
        > wlazłam, co rusz - nowe wiadomości.

        Zostań z nami. To dopiero początek.

        Zasadniczo ten wątek powstał w proteście, przeciwko dwóm innym, mówiącym o
        liczeniu się zgrabnych panien i dużych penisów. A zatem - wydaje mi się - że
        walczę o pokój. A może o kuchnię. A może mi się wydaje.

        :)
        • gapuchna Re: W seksie liczą sie tylko pieniądze 11.05.08, 22:39
          O! To dziś ty błądzisz manowcami niepewności? Bo mnie już ociupinkę przeszło.
          Życzę więc uroczyście Tobie Milleniuszu, abyś doszedł do stanu samowiedzy
          doskonałej, przed którą ludność tego tu forum na kolana padnie z zachwytu!
    • milleniusz 42 11.05.08, 21:44
      Ten jest 42.

      I jak wszystkie inne, nie wnosi nic do sprawy. Ludzkość mogłaby się bez niego
      obejść.
      • ginder7 O rety ! rety!!!!! 11.05.08, 21:50
        42!!! Toż to odpowiedź na wielkie pytanie o życie, wszechświat i całą
        resztę!!!!! :DDDD
        • milleniusz Re: O rety ! rety!!!!! 11.05.08, 22:01
          ginder7 napisała:

          > 42!!! Toż to odpowiedź na wielkie pytanie o życie, wszechświat i całą
          > resztę!!!!! :DDDD

          O, widzę, że czytałaś. Lubię tę odpowiedź. Jest sympatycznie potłuczona, jak
          cały ten wszechświat.

          Właściwie, to tamten post był 43. Gapuchna się wcięła pomiędzy. Nie wiem, czy od
          tego się nam nie zawiesi Matriks czasem. W razie czego, gdybyś znikła, to wiesz
          do kogo kierować pretensje.

          :)
          • ginder7 Re: O rety ! rety!!!!! 11.05.08, 22:11
            Tak czytałam, film też widziałam. Uwielbiam ten wstęp ze śpiewającymi delfinami;)
            A książka jest moją ulubioną chyba :) Albo przynajmniej ulubiony jest cytat:
            "plany były w szafce zepchniętej do nieczynnej ubikacji z napisem - Uwaga, zły
            lampart!" :)))
            A Gapuchna być może jest myszą :P i coś kombinuje ;)
            • milleniusz Re: O rety ! rety!!!!! 11.05.08, 22:15
              > A książka jest moją ulubioną chyba :)

              Ja już dokładnie tej książki nie pamiętam. Lubiłem wieloryba, który nie żył
              długo, ale za to widowiskowo, dopóki nie spadł z chmur i nie zrobił "plusk". A
              może "pac". A może "mlask". Już nie pamiętam. :)
            • gapuchna Re: O rety ! rety!!!!! 11.05.08, 22:49
              Myszą nie jestem, a że się wcięłam, to nie zauważyłam. Najserdeczniej Wielmożne
              Państwo przepraszam. :D
              • ginder7 Re: O rety ! rety!!!!! 11.05.08, 22:51
                Tym gorzej dla Ciebie, że nie jesteś myszą, bo zginiesz razem z nami ;P A myszy
                wszystko kontrolują ;P
              • milleniusz Re: O rety ! rety!!!!! 11.05.08, 22:52
                gapuchna napisała:

                > Myszą nie jestem, a że się wcięłam, to nie zauważyłam.
                > Najserdeczniej Wielmożne Państwo przepraszam. :D

                Nie no. Nic nie szkodzi. Jesteś zawsze mile widziana. Tylko post 42. był 43. i
                nie wiem czy to nie wywoła lawiny nieprzewidzianych zdarzeń. Np. z nieba zaczną
                lecieć wieloryby, ręczniki przemówią ludzkim głosem, a przez Twoje biurko
                zostanie wybudowana międzygalaktyczna autostrada.
                • gapuchna Re: O rety ! rety!!!!! 11.05.08, 22:57
                  Bym coś powiedziała, ale nie wiem, czy mogę się Sz.P. wciąć?
                  • milleniusz Re: O rety ! rety!!!!! 11.05.08, 23:02
                    gapuchna napisała:

                    > Bym coś powiedziała, ale nie wiem, czy mogę się Sz.P. wciąć?

                    Ojeja! "Wcięcie" dotyczyło zaburzenia kolejności postów, a nie dyskusji z
                    kimkolwiek. To przecież oczywiste, że każdy może gadać z każdym. Proszę mi się
                    nie dąsać. Ładnie proszę. :]
                    • gapuchna Re: O rety ! rety!!!!! 11.05.08, 23:16
                      Czy ja wiem? Pamiętam, ze przecież ty uwielbiasz dąsające się dziewczęta. To
                      może trochę się podąsam, aby nieco przyjemności sprawić?
                      • milleniusz Re: O rety ! rety!!!!! 11.05.08, 23:18
                        gapuchna napisała:

                        > To może trochę się podąsam, aby nieco przyjemności sprawić?

                        Och, to nie tak, że uwielbiam. Mialem chwilę słabości. Ale, ale, jest jeden
                        prawdziwy wątek dziś. Wartoby się na nim skupić.
                        • gapuchna Re: O rety ! rety!!!!! 11.05.08, 23:30
                          Marek???
                      • ginder7 Re: O rety ! rety!!!!! 11.05.08, 23:18
                        Jak to? To on specjalnie obraża???
                        • milleniusz Re: O rety ! rety!!!!! 11.05.08, 23:22
                          ginder7 napisała:

                          > Jak to? To on specjalnie obraża???

                          Oszalałaś? Musiałbym być jakimś popaprańcem. Zresztą, przecież sobie na to
                          zapracowałaś. :P
                          • ginder7 Re: O rety ! rety!!!!! 11.05.08, 23:24
                            Ja zapracowałam? No coś Ty? To był odzew na brak wnikliwej analizy czytania
                            wątku, i pewnie jeszcze kilku innych rzeczy ;)
                            • milleniusz Re: O rety ! rety!!!!! 11.05.08, 23:27
                              ginder7 napisała:

                              > Ja zapracowałam? No coś Ty? To był odzew na brak wnikliwej
                              > analizy czytania wątku, i pewnie jeszcze kilku innych rzeczy ;)

                              Wnikliwie zanalizowałem. Przynajmniej za drugim, albo trzecim razem. Po prostu
                              ktoś musiał bronić mniejszości. A że ciemiężona większość była w tamtej chwili
                              mniejszością, to poczułem się obowiązany zmierzyć się z Twoim wiatrakiem. :P

                              • ginder7 Re: O rety ! rety!!!!! 12.05.08, 00:10
                                > Wnikliwie zanalizowałem. Przynajmniej za drugim, albo trzecim razem. Po prostu
                                > ktoś musiał bronić mniejszości. A że ciemiężona większość była w tamtej chwili
                                > mniejszością, to poczułem się obowiązany zmierzyć się z Twoim wiatrakiem. :P
                                >

                                Musiałam to 5 razy przeanalizować, aby zrozumieć ;P
                                Ale nadal czuję się nieco zmanipulowana, bo ciągle obija mi się w głowie tekst
                                Gapuchny, że lubisz nadąsane dziewczyny ;P a że w głowie mam pusto, to obija mi
                                się głośno ;)
                                • milleniusz Re: O rety ! rety!!!!! 12.05.08, 00:19
                                  ginder7 napisała:

                                  > ciągle obija mi się w głowie tekst Gapuchny,
                                  > że lubisz nadąsane dziewczyny

                                  Nie czuj się zmanipulowana. Nie lubię nadąsanych. Po prostu miałem gorszy
                                  nastrój to się trochę posprzeczałem i tyle. Ale na dłuższą metę to jest męczące.
                                  Poza tym ja nie manipuluję, a przynajmniej nie świadomie. Mam nadzieję, że
                                  nieświadomie też nie. ;)
                                  • ginder7 Re: O rety ! rety!!!!! 12.05.08, 00:21
                                    A swoją drogą ciekawe jak można manipulować nieświadomie ;)
                                    • ginder7 69 12.05.08, 00:22
                                      to był 69 post, bardziej pasuje ta liczba do wątku ;)

                                      no nie no, właśnie zajarzyłam, że wątek znowu był o seksie :]

                                      ginder7 napisała:

                                      > A swoją drogą ciekawe jak można manipulować nieświadomie ;)
                                    • milleniusz Re: O rety ! rety!!!!! 12.05.08, 00:23
                                      ginder7 napisała:

                                      > A swoją drogą ciekawe jak można manipulować nieświadomie ;)

                                      Można, można. Nabywa się z biegiem lat jakichś manier i sposobu zachowania,
                                      mówienia, który skłania innych do określonego zachowania. Jest to opisane w
                                      książkach. Innych niż ta od spadającego wieloryba. :)
                                      • ginder7 Re: O rety ! rety!!!!! 12.05.08, 00:32
                                        milleniusz napisał:

                                        > Można, można. Nabywa się z biegiem lat jakichś manier i sposobu zachowania,
                                        > mówienia, który skłania innych do określonego zachowania. Jest to opisane w
                                        > książkach. Innych niż ta od spadającego wieloryba. :)

                                        Takich książek nie czytałam jeszcze. Ale jeśli Ty tak, to całkiem możliwe, że
                                        nawet nieświadomie manipulujesz :]
    • milleniusz No 11.05.08, 22:31
      milleniusz napisał:

      > To przecież oczywista oczywistość.

      No kto da więcej? Nie skąpcie...
      • ginder7 Re: No 11.05.08, 22:44
        więcej niż 10? :D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka