Dodaj do ulubionych

kurka, jak tu duzo

01.06.08, 17:12
prywaty!!! wchodze,zeby umilic sobie czas ciekawymi watkami,a tu w kazdym
watku towarzystwo wzajemnej adoracji. odchodz, nie odchodz, wszystkiego
najlepszego dla.., itp.
czy na tym polega idea publicznego forum kobiecego????moi mili, chyba nie :D
nudne sie to robi - i nie piszcie nie czytaj, bo forum jest dla wszystkich i
Wy zasad tu nie wprowadzacie :D
Obserwuj wątek
    • polla.k Re: kurka, jak tu duzo 01.06.08, 17:13
      to już dawno przestało być forum jakie pamiętam sprzed kilku miesięcy...:(
      • kitek_maly Re: kurka, jak tu duzo 01.06.08, 17:19

        A jakie było kilka miesięcy temu? :-)
        • i.nes Re: kurka, jak tu duzo 01.06.08, 17:20
          Właśnie ;) Bo od dwóch lat wygląda mniej więcej tak samo, z małymi wahnięciami
          osobowymi.
        • polla.k Re: kurka, jak tu duzo 01.06.08, 17:32
          kitek_maly napisała:

          >
          > A jakie było kilka miesięcy temu? :-)
          >

          Jakby to napisać...dojrzalsze :)
          • ka.szpirowska Re: kurka, jak tu duzo 01.06.08, 17:34
            Kilka miesięcy temu pisały dokładnie te same osoby.
            Cofnęły się w rozwoju?
    • kitek_maly Re: kurka, jak tu duzo 01.06.08, 17:19

      A gdzie jest napisane, że nie można czytać? :-)
      Hmm nie rozumiem idei tego postu. Niektórzy znają się tu lepiej.
      Taka specyfika tego forum. To co mamy robić? Unikać się? Co
      proponujesz? :-)
      • i.nes Re: kurka, jak tu duzo 01.06.08, 17:20
        Kitku, przykro mi, ale nie skomentuję Twojego postu, bo to by była prywata :D
        • myshorrek Re: kurka, jak tu duzo 01.06.08, 17:25
          bez przesady, chetnie poslucham :D dotyczy to tego postu zatem...
          sluchajcie, nie unoscie sie bo taka jest prawda, czasem czytam i nie czaje, po
          co kolejny post typu: odchodze, zegnam sie itp. za duzo. naprawde taka idea
          forum jest dla Was dobra??
          • kitek_maly Re: kurka, jak tu duzo 01.06.08, 17:27

            naprawde taka idea
            > forum jest dla Was dobra??

            A uważasz, że to forum spełnia jakąś szczególną misję? :-)
            • myshorrek Re: kurka, jak tu duzo 01.06.08, 17:28
              wiesz co?? wlasnie tak uwazam, w sumie. do pogaduszek o dupie maryny sa czaty i
              tego typu rzeczy, a forum to forum. wszystko na ten temat.
              • kitek_maly Re: kurka, jak tu duzo 01.06.08, 17:31

                > wszystko na ten temat.

                To niewiele. I o to tyle szumu? :-)
                • myshorrek Re: kurka, jak tu duzo 01.06.08, 17:32
                  slowo klucz FORUM TEMATYCZNE.
                  • kitek_maly Re: kurka, jak tu duzo 01.06.08, 17:33

                    Tak, tak.
                    Niżej napisałam jakie m.in. tematy TY poruszasz.
                    • myshorrek Re: kurka, jak tu duzo 01.06.08, 17:35
                      kitek_maly napisała:

                      >
                      > Tak, tak.
                      > Niżej napisałam jakie m.in. tematy TY poruszasz.

                      pamietasz jeden, bo mnie czytasz (w koncu odpowiadasz tyklko tym, ktorych
                      lubisz). po prostu. jeden, jedyny byla taki, a Ty sie czepiasz. bzdura.
                      • myshorrek Re: kurka, jak tu duzo 01.06.08, 17:36
                        pomylka :NIE czytasz
                        • grawitacja2 Re: kurka, jak tu duzo 01.06.08, 17:39
                          Czy to jakieś przedszkole, że są spotu o to kto z kim rozmawia i kto kogo lubi?
                      • kitek_maly Re: kurka, jak tu duzo 01.06.08, 17:42

                        Nie, nie. Pamiętam kilka Twoich postów. Ale tamten idealnie pasuje
                        do tego o co się teraz czepiasz.
                        Ehh ta dyskusja nie mam sensu.
                        Nie odpowiada Ci to forum to napisz proszę do moderatorów, klikaj
                        kosz bez opamiętania i powtarzaj mi, że powinnam pisać na gg a nie
                        tu. :-)
                        Kompletnie nie rozumiem takiego miotania się. :-) Chcesz ciekawych
                        wątków - zakładaj je, dyskutuj w taki sposób jaki uważasz za
                        stosowny. Wszystkich ludzi nigdy nie zadowolisz. Mnie to forum
                        odpowiada.
          • i.nes Re: kurka, jak tu duzo 01.06.08, 17:29
            Ja się nie unoszę, ino stroję miny ;)
            Tak się jakoś wczoraj złożyło, że emocje wzięły górę - stąd taki wysyp dziwnych
            wątków.
        • kitek_maly Re: kurka, jak tu duzo 01.06.08, 17:49

          > Kitku, przykro mi, ale nie skomentuję Twojego postu, bo to by była
          prywata :D

          Szkoda, mogło być tak fajnie. :-)
      • myshorrek Re: kurka, jak tu duzo 01.06.08, 17:22
        kitek_maly napisała:

        >
        > A gdzie jest napisane, że nie można czytać? :-)

        chcialam uprzedzic ewentualne, tego typu wskazowki :D
        > Hmm nie rozumiem idei tego postu.

        a co w nim niezrozumialego?

        Niektórzy znają się tu lepiej
        > Taka specyfika tego forum. To co mamy robić? Unikać się? Co
        > proponujesz? :-)

        czat, maile, gg i tysiac innych mozliwosci.
        >
        • kitek_maly Re: kurka, jak tu duzo 01.06.08, 17:25

          > czat, maile, gg i tysiac innych mozliwosci.

          Hmm to forum publiczne, więc każdy ma prawo napisać to, na co ma
          ochotę. Jeśli uważasz, że niektórzy tu prowadzą rozmowy niezgodne z
          netykietą, to naciskaj kosz.
          Jeśli sama chcesz korzystać z praw tego forum, pozwól na to też
          innym.
      • 2szarozielone Re: kurka, jak tu duzo 01.06.08, 17:23
        Zawsze można wyłowić inny wątek, albo założyć własny :) Wiecej prywaty pojawia
        się, kiedy zaczyna się robić nudno i na forum jest mało osób. A teraz sezon
        ogórkowy, bo lato, pogoda ładna, ludzie mają ciekawsze zajęcia :)
        • myshorrek Re: kurka, jak tu duzo 01.06.08, 17:26
          moze masz racje, moze niepotrzebnie sie czepiam. :D ale chcialam zwrocic uwage
          na ten coraz czestszy proceder :D
          • 2szarozielone Re: kurka, jak tu duzo 01.06.08, 17:36
            Bo z forum "Kobieta" jest jak z babskimi gazetami - jest o niczym, bo o czym ma
            być? Poszczególne zainteresowania, łącznie z tymi tradycyjnie i stereotypowo
            wiązanymi z rolą kobiety, mają swoje własne fora tematyczne. "Zdrowie Kobiety"
            też jest. O seksie teoretycznie nie można tu gadać. Jest forum "Feminizm". I
            "Wysokie Obcasy". Na "Kobietę" zostaje bardzo mało sensownych tematów, więc się
            gada o wszystkim i bez sensu :P
        • polla.k Re: kurka, jak tu duzo 01.06.08, 17:34
          2szarozielone napisała:

          > Zawsze można wyłowić inny wątek, albo założyć własny :)

          No...wczoraj założyłam, po to żeby własną opinię upublicznić...i co się okazało,
          że dostałam po głowie...
          • grawitacja2 Re: kurka, jak tu duzo 01.06.08, 17:37
            Pewnie dlatego, że to był setny wątek na temat.
            Skoro było to takie nudne to dlaczego było tyle wątków niezwiązanych z tematyką
            forum, a odnoszących się do sprawy?
            Można było pisać w innych.

            I czy Twój wątek wniósł jakiś świeży powiew do forum czy wpisywał się w
            tematykę, którą krytykujesz?
            • myshorrek Re: kurka, jak tu duzo 01.06.08, 17:42
              nie jestem staly bywalcem, takze nie wiem czy byly juz watki na ten temat. a
              swiezy powiew chyba jest, bo zauwazam spory odzew.
              • liisa.valo Re: kurka, jak tu duzo 01.06.08, 17:52
                Chciałam powiedzieć i zwrócić uwagę, hmm hmm, że rozwinęłam poważną
                dyskusję ideologiczno-filozoficzną i dzięki mnie nie jest to kolejny
                wątek o niczym (O NICZYM, nie o Nietzschem Fryderyku).
    • grawitacja2 Re: kurka, jak tu duzo 01.06.08, 17:24
      Do tych, którzy narzekają.

      Skoro chcecie mieć fajne forum to jest stwórzcie.
      Piszcie sami ciekawe posty. A nie tylko krytykujecie tych, którzy zakładają
      wątki. Wygląd forum zależy od piszących.Skoro się nie podoba to trzeba dać coś
      od siebie.
      • myshorrek Re: kurka, jak tu duzo 01.06.08, 17:27
        ja zakladam. :D i to nawet dosc czesto.
        • kitek_maly Re: kurka, jak tu duzo 01.06.08, 17:30

          Tak. I z tego co kojarzę nie są to wątki do dyskusji jako takiej.
          Ale np 'kogo Wam tu brakuje z mniej piszących' itd. To nie
          prywata? :-)
          • myshorrek Re: kurka, jak tu duzo 01.06.08, 17:31
            kitek_maly napisała:

            >
            > Tak. I z tego co kojarzę nie są to wątki do dyskusji jako takiej.

            spoko, twoje zdanie :D a tamten byl szczegolny. kogos mi brakowalo.
            >
            • kitek_maly Re: kurka, jak tu duzo 01.06.08, 17:35

              > spoko, twoje zdanie :D a tamten byl szczegolny. kogos mi brakowalo.

              A co to ma do rzeczy? SŁOWO KLUCZ 'FORUM TEMATYCZNE'.
              Po prostu uważasz, że Ty możesz a ja nie, tak?
              Ja Cię z Twoimi dyskusjami nie wyganiam. Rozmawiaj sobie z kim
              chcesz i na jaki chcesz temat.
              • myshorrek Re: kurka, jak tu duzo 01.06.08, 17:40
                kitek, to porownaj ilosc swoich bezsensownych, nie na temat, postow z moimi.
                choc forum to Twoj drugi dom jak zauwazylam, wiec nie dziwota,ze dzielisz sie tu
                wszystkim ze wszystkimi.
                acha, pamietaj,ze agresja rodzi agresje, moj post nie byl zly z zalozenia.ale Ty
                doprowadzasz do tego,zebym poczula sie zle. niestety nie uda Ci sie.
                • polla.k Re: kurka, jak tu duzo 01.06.08, 17:41
                  i znów powtórka z rozrywki...cóż...ring wolny
                • kitek_maly Re: kurka, jak tu duzo 01.06.08, 17:45

                  > kitek, to porownaj ilosc swoich bezsensownych, nie na temat,
                  postow z moimi.

                  Ale w jakim celu? :-) Nie czuję takiej potrzeby. :-)

                  > acha, pamietaj,ze agresja rodzi agresje, moj post nie byl zly z
                  zalozenia.ale T
                  > y
                  > doprowadzasz do tego,zebym poczula sie zle. niestety nie uda Ci
                  sie.

                  Ehh masz do czynienia z oazą spokoju. :-) Naprawdę nia mam zamiaru
                  Cię zdenerwować ani obrazić w żaden sposób. Nie rozumiem idei tego
                  wątku - tyle. :-)
                  Miłej niedzieli, pozdrawiam.
    • liisa.valo Re: kurka, jak tu duzo 01.06.08, 17:30
      Wynika to z tego, iż niegdyś ludzie postrzegali siebie jako element
      szerszego ładu. Mógl to być np. ład kosmiczny, jak np. słynny wielki
      łańcuch bytu. Ten hierarchiczny porządek wszechświata znajdował
      swoje odzwierciedlenie w hierarchiach międzyludzkich. Ludzie byli
      często przywiązani do jakiegoś miejsca, jakiejś roli, której
      porzucenie było niemożliwe i nie do pomyślenia. Natomiast teraz mamy
      tu do czynienia z nowoczesną wolnością, która dyskredytuje takie
      hierarchie.
      • i.nes Re: kurka, jak tu duzo 01.06.08, 17:40
        Ośmielę się nie zgodzić z przedmówczynią w kwestii dyskredytacji hierarchii.
        Otóż moja pobieżna analiza spektrum relacji interpersonalnych na tym forum
        dowodzi, że istnieje pewien niepisany porządek dziobania. W pewnych sytuacjach
        mamy nawet do czynienia z mobbingiem, a ten już w swej naturze narzuca
        hierarchizację.
        • liisa.valo Re: kurka, jak tu duzo 01.06.08, 17:44
          Owszem, ale jest to inny rodzaj hierarchii. Pierwotne hierarchie
          bowiem ograniczały człowieka, ale jednakowoż nadawały sens działaniu
          i światu, dając również poczucie bezpieczeństwa; otaczające
          przedmioty były określone, miały samodzielne znaczenie wynikające z
          miejsca w łańcuchu bytu. Nowoczesne hierarchie natomiast są próbą
          okiełznania aktywności obywatelskiej i narzuceniu rozumu
          instrumentalnego. Jest to jakby próba zwalczenia wolnosci
          samostanowienia, gdy jestem wolny i sam decyduję, co mnie dotyczy. I
          tę wolność samostanowienia próbujemy tu wprowadzić, walcząc z
          ograniczeniami, zadając kłam deheroizacji człowieka. Jest coś, za co
          warto umierać.
          FREE FK :)
          • kitek_maly Re: kurka, jak tu duzo 01.06.08, 17:46

            To ja jeszcze chcialam dodać, że PEACE & LOVE. :-]
            • i.nes Re: kurka, jak tu duzo 01.06.08, 17:51
              Hipisowska idea wolności i miłości miedzy innymi dlatego upadła, ponieważ każda
              rewolucja wymaga porządku - ktoś musi nadać bieg, następnie go kontrolować, bo
              inaczej wszystko się rozłazi po naćpanych kościach ;)
              • liisa.valo Re: kurka, jak tu duzo 01.06.08, 17:53
                Dla mnie wszelka forma kontroli jest ucieleśnieniem ducha
                antagonistycznego i formą kontroli sukcesu współobywatelki :)
                • i.nes Re: kurka, jak tu duzo 01.06.08, 18:04
                  Jednak nie możesz odrzucić kontroli całkowicie, bo życie w anarchii to nie je
                  bajka ;)
                  • liisa.valo Re: kurka, jak tu duzo 01.06.08, 18:08
                    Ach któż rzekł, iż nie można posiąść wszystkiego? Iż nad poziomy
                    wylecieć się nie da? Ach, któż ducha mego łańcuchem skuł do ziemi?
                    • i.nes Re: kurka, jak tu duzo 01.06.08, 18:09
                      Nie rozpaczaj! Nie łamże rąk! Toć łańcuch ten papierem klejon :D
                      • liisa.valo Re: kurka, jak tu duzo 01.06.08, 18:11
                        Ach, jakaż to nowina wspaniała... Kochać i tracić, walczyć i
                        przegrywać... oto sens egzystencji. Zerwę więc okowy i wzlecę na
                        wyżyny intelektualnego porywu :)
                        • i.nes Re: kurka, jak tu duzo 01.06.08, 18:17
                          liisa.valo napisała:

                          > Kochać i tracić, walczyć i przegrywać... oto sens egzystencji.

                          Tracić i przegrywać? O co to to nie! Zdobywać i wygrywać - oto sens ludzkiego
                          żywota :)
                          • liisa.valo Re: kurka, jak tu duzo 01.06.08, 18:20
                            Acz są waćpanna oceany, których nie przepłynę, horyzonty poza które
                            nie zajrzę, ach, są góry wreszcie, których nikt nie przeskoczy... I
                            konając i patrząc w gwiazdy na sklepieniu śnić tylko mogę, iż to
                            jego oczy...
                            • i.nes Re: kurka, jak tu duzo 01.06.08, 18:27
                              Ja mam Discovery Channel :D
                              • liisa.valo Re: kurka, jak tu duzo 01.06.08, 18:29
                                I zabiłaś tę piekielną atmosferę!!!!!!
                                • liisa.valo Re: kurka, jak tu duzo 01.06.08, 18:30
                                  Hmm, a mówiąc szczerze - ładne to o tych górach i oczach... Se
                                  spiszę... Ja to mam talent :)
                                • i.nes Re: kurka, jak tu duzo 01.06.08, 18:33
                                  Bo się bałam, że od tej egzaltacji to Ci żyłka pęknie i mnie Twoja krew zaleje ;D
                                  • liisa.valo Re: kurka, jak tu duzo 01.06.08, 18:37
                                    Spoko, nic mi nie pęknie. Mam dla kogo żyć :)
          • bertrada Re: kurka, jak tu duzo 01.06.08, 17:49
            Popieram. ;D
            PRECZ Z CENZURĄ
            • liisa.valo Re: kurka, jak tu duzo 01.06.08, 17:51
              O :) A ja już się martwiłam, że nikt poza Ines mi nie odpisuje :) A
              to wy... :) Kochane!
              • bertrada Re: kurka, jak tu duzo 01.06.08, 17:55
                Bo właśnie wróciłam do domu. Byłam w sklepie kupić sobie kinderjajo
                na dzień dziecka. Ale taki upał się zrobił, że zaczęło się topić po
                drodze. Zabawkę też miało taką sobie. ;/
                • liisa.valo Re: kurka, jak tu duzo 01.06.08, 17:58
                  ACH, Berta, czyż nie raduję cię atoli tenże jakże ciekawy
                  filozoficzny wątek. W końcu jakiś rozsądny inteligentny, naukowy
                  wątek. Zaprawdę powiadam ci, forum poszło naprzód, a ty o KInderjaju
                  (Ja jem Kinder Bueno moje kochane :))
                  • bertrada Re: kurka, jak tu duzo 01.06.08, 18:04
                    Zapewniam cię, że raduje mnie ten filozoficzny wątek. W dzisiejszych
                    czasach trudno o tyle mądrości w jednym miejscu. A ponieważ ja nie
                    uczona jestem i w mądrych księgach się nie zagłębiam, więc nie śmiem
                    wchodzić w debaty z forumowymi mędrcami. Ograniczam się przeto do
                    przyziemnych spraw takich jak rozpuszczone kinderjajo i popbrudzone
                    spodnie za pomocą psich łap, zapewne wytytłanych w gownach
                    przydrożnych, bo śmierdzieć okrótnie poczęły.
                    • i.nes Re: kurka, jak tu duzo 01.06.08, 18:05
                      Rzekłaś :D
    • przystojny.sasiad Re: kurka, jak tu duzo 01.06.08, 17:30
      ten post powinien się znaleźć na forum o forum, a nie tutaj, bo jest niezgodny z
      tematyką
      • myshorrek Re: kurka, jak tu duzo 01.06.08, 17:33
        tak jak wiele innych, znajdujacych sie tu.
        • kitek_maly Re: kurka, jak tu duzo 01.06.08, 17:37

          Więc w czym problem?
          Sama łamiesz netykietę a innym to wytykasz. :-) Podwójna
          moralność. :-P
        • liisa.valo Re: kurka, jak tu duzo 01.06.08, 17:38
          Problemem jest bowiem brak identyfikacji między członkami wspólnoty
          forum, gdzie postrzegamy innych instrumentalnie. A z drugiej strony
          nie utożsamiając się ze swoją wspólnotą, nabieramy cech
          indywidualnych i poczucie przynależności zanika. Pojawia się ciemna
          strona naszego indywidualizmu - skupienie na sobie i "me
          generation" - pokolenie egoistów.
    • myshorrek wiecie co jest najsmutniejsze? 01.06.08, 17:48
      ze gdyby ten watek zalozyl ktos, kogo znacie, postow byloby kilka i w stylu ''oj
      chyba masz zly dzien'' itp. i wspolne zastanawianie sie co moznaby bylo zmienic,
      jak ulepszyc itp. a ze pisze to ja, zostalam zjechana.
      spoko, taplajcie sie w swoim falszywym, dwulicowym blocie.
      • bertrada Re: wiecie co jest najsmutniejsze? 01.06.08, 17:50
        Ale przecież ty jesteś tu znana. Twój nick nie jest mi obcy, innym
        pewnie też nie.
      • i.nes Re: wiecie co jest najsmutniejsze? 01.06.08, 17:52
        myshorrek napisała:

        > a ze pisze to ja, zostalam zjechana.

        O, wypraszam sobie - wyjątkowo dziś nikogo nie zjeżdżam :D
        Nawet Ci wyżej napisałam, że wczoraj był dziwny dzień ;)
        • liisa.valo Re: wiecie co jest najsmutniejsze? 01.06.08, 17:55
          Tak, dzień 31 maja był to dziwny dzień, w którym różne znaki na
          niebie i ziemi zwiastowały rozmaite klęski i nieszczęścia...
          • i.nes Re: wiecie co jest najsmutniejsze? 01.06.08, 18:07
            A trup padał gęsty :)
            • liisa.valo Re: wiecie co jest najsmutniejsze? 01.06.08, 18:12
              Tak, tylko trupy, zgliszcza, ścierwo i pożoga... I duch żywy się we
              wsi nie ostał, i tylko widmo niedawnej batali straszyło pomiędzy
              chatami.
              • i.nes Re: wiecie co jest najsmutniejsze? 01.06.08, 18:15
                A potem nadleciały kruki...
                • liisa.valo Re: wiecie co jest najsmutniejsze? 01.06.08, 18:17
                  A kruk to zwierzę mroczne, nieszczęsciem duchów, co spokoju nie
                  zaznały, obarczony. Baby we wsi gadały, iż jego obecność nic dobrego
                  wróżyć nie może i lepiej po dobroci swe domostwo opuścić.

                  (Ines, co my wypisujemy?)
                  • i.nes Re: wiecie co jest najsmutniejsze? 01.06.08, 18:27
                    Raz w północnej, głuchej dobie, gdym znużony siedział sobie
                    Nad księgami dawnej wiedzy, którą wieków pokrył kurz -
                    Gdym się drzemiąc chylił na nie, usłyszałem niespodzianie
                    Lekkie, ciche kołatanie, jakby u drzwi moich tuż...

                    (Jak to co? Bestseller!)
                    • liisa.valo Re: wiecie co jest najsmutniejsze? 01.06.08, 18:32
                      I wszponiło się we mnie straszydło bez powiek,
                      I rozedrgało skrwawione serce,
                      I już się poddał złej mocy człowiek,
                      Będąc narzędziem..... w diabelskiej ręce...

                      (dobzie, dobzie?)
                      • i.nes Re: wiecie co jest najsmutniejsze? 01.06.08, 18:37
                        I wypłynęły z uścisku skrwawione wnętrzności
                        Pomrok czarną peleryną spłynął
                        Świat zamarł zdjęty trwogą
                        Czekając, aż pęknie szósta pieczęć

                        (mnie się jakoś nie rymuje...)
                        • liisa.valo Re: wiecie co jest najsmutniejsze? 01.06.08, 18:41
                          I gdzieś w instynktów ludzkich głębinie,
                          świat jakby cieniem bezmocy się karmił,
                          ostatnie tchnienie - i wszystko płynie,
                          i płonie przy tym ogniem szatańskim.

                          (też nie zrymowałam - nie mam pomysłu :))
                          • i.nes Re: wiecie co jest najsmutniejsze? 01.06.08, 18:49
                            Ogień szatański jak lawa płynie
                            bezzębną paszczą pochłania wszystko.
                            I nie masz ucieczki! I nie masz nadziei!
                            Na darmo czekać nam bohaterów...

                            (aż mię w dołku ścisło!)
                            • liisa.valo Re: wiecie co jest najsmutniejsze? 01.06.08, 18:53
                              (no i co ja mam napisać po tej makabrze? ;)

                              Jakżesz nam żyć w totalnym chaosie,
                              kiedy się dobro z łajdactwem zrównuje,
                              szukam ratunku tylko w twym głosie,
                              lecz jakżesz to... gdy śmierć króluje...
                              • i.nes Re: wiecie co jest najsmutniejsze? 01.06.08, 19:00
                                Powiadali, że naonczas ziemia się rozwarła
                                Białym ogniem rzygnęło wnętrze
                                W huku i dymie narodził się Zbawca
                                I stanął świetlisty przeciw złym mocom!

                                (widzę światełko w tunelu ;) )
                                • liisa.valo Re: wiecie co jest najsmutniejsze? 01.06.08, 19:04
                                  Ten koszmar pokona tylko moc Mesjasza,
                                  co ze światłem i słońcem powraca triumfalnie,
                                  czyż wraca ta światłość upragniona nasza?
                                  czyż przetrwa ta ziemia dla ciebie i dla mnie?
                                  • i.nes Re: wiecie co jest najsmutniejsze? 01.06.08, 19:45
                                    (o kurnik, zrymowałaś :D)

                                    Światłość za dymów wreszcie przebłysła
                                    Ziemia jak Feniks wstaje z popiołów
                                    Opada tuman, pąk pęka zielenią
                                    Nieśmiały szept "Co to?" - "To życie!"
                                    • liisa.valo Re: wiecie co jest najsmutniejsze? 01.06.08, 19:50
                                      Koniec, nie?
                                      • i.nes Re: wiecie co jest najsmutniejsze? 01.06.08, 19:52
                                        ZiEnd :D

                                        Dobra, teraz znajdź wydawcę, ja się postaram o prawa do ekranizacji.
                                        • liisa.valo Re: wiecie co jest najsmutniejsze? 01.06.08, 19:58
                                          Jak nasz pierwszy wspólny projekt wypali, to będą się o nas bili
                                          wydawcy :)
      • kitek_maly Re: wiecie co jest najsmutniejsze? 01.06.08, 17:54

        > spoko, taplajcie sie w swoim falszywym, dwulicowym blocie.

        A masz zły dzień? :-)
        Ja naprawdę nie chciałam Cię zezłościć. :-) I wydaje mi się, że moje
        posty nie powinny były tego sprawić. Może to tylko tak wygląda, ale
        w środku jestem bardzo dobrym człowiekiem. :-)

        A z tą dwulicowością chyba nieco nawyrost wystrzeliłaś.
        Ja nicki dzielę, na takie które bardzo lubię (znam bliżej, dłużej),
        lubię (pamiętam z jakiegoś ciekawego/ śmiesznego postu), traktuję
        neutralnie (świeżynki) i takie, których nie znoszę (non stop ten sam
        temat często obraźliwy, głupie tematy, chamstwo). A tak jak w życiu,
        jeśli kogoś lubię, to patrzę na niego łaskwszym okiem. ;-) A Ciebie
        póki co zaliczam do grupy drugiej. ;-)

        Nie unoś się tak, to TYLKO forum. :-)
        Szkoda Twoich nerwów i niedzieli. :-)
        • liisa.valo Re: wiecie co jest najsmutniejsze? 01.06.08, 18:00
          Did you dissapoint her, dobry człowieku?
          (jak zrobiłam błąd to przepraszam, zaczęłam na nowo się uczyć
          angielskiego i mogę robić błędy :))
      • avital84 Re: wiecie co jest najsmutniejsze? 01.06.08, 17:55
        Czy masz jakieś dziwne forumowe poczucie niższości?
        Tak to dziwnie wygląda.

        Doskwiera Ci brak adoracji czy jak?
    • avital84 Re: kurka, jak tu duzo 01.06.08, 17:53
      Powodem jest zapewne to, iż w internecie możemy mówić o społecznościach, bo relacje i komunikacja międzyludzkie w sieci przypominają te sprzed ery funkcjonowania internetu.
      Nie ma tak naprawdę sensu mnożyć bytów ponad potrzebę i błyskawicznie nazywać zjawiska, które nowymi wcale nie są, stanowią zaś logiczną kontynuację tego, co było wcześniej.
      Od pewnego czasu mianem rodziny nie określa się już jedynie żony i męża oraz ich dzieci, pod określeniem tym zaczyna się skrywać coraz bardziej skomplikowana siatka relacji, wciąż jednak rodziną nazywana. Wydaje mi się, że podobnie jest w przypadku społeczności internetowych czy szeregu innych zjawisk, powstałych w kontekście użytkowania internetu - zmieniły one nieco swoją formę, wciąż jednak służą tym samym celom. Prywata jest, więc gdzieś naturalną konsekwencją procesu jakiego świadkami jesteśmy. Internet bowiem nie jest bezdusznym narzędziem, ponieważ stoją za nim ludzie wraz z ich światopoglądem i emocjami. Społeczność forumowa staje się sobie bliska, gdyż zaciśnianie więzów międzyludzkich jest charakterystycznym zjawiskiem dla gatunku jakim jest homo sapiens.
      • widokzmarsa Re: kurka, jak tu duzo 01.06.08, 19:18
        jak by było cudownie usłyszeć to z twoich ust gdy leżałabyś nago na atłasowym
        prześcieradle
        • avital84 Re: kurka, jak tu duzo 01.06.08, 19:46
          Obawiam się, że nie miałabym siły. ;)))
          • widokzmarsa Re: kurka, jak tu duzo 01.06.08, 20:37
            czyli musiałoby to być przed:)
            • avital84 Re: kurka, jak tu duzo 01.06.08, 20:42
              Dobrze, już wiem co kręci Widoka. ;)
              • widokzmarsa Re: kurka, jak tu duzo 01.06.08, 21:10
                naprawdę sobie wyobraziłem nagą kobietę(z twoją twarzą), w lekko erotycznej
                pozie, opartej o ścianę przy łóżku, wygłaszającą taką mowę. Myślę że to jest
                dobra scena...:)
                • avital84 Re: kurka, jak tu duzo 01.06.08, 21:13
                  Myślę, że to by zakrawało o obsesję tak gadać o necie nawet w łóżku. ;)
                  Ale pozwalam Ci to opisać i zachować tę scenę dla potomności. :)
                  • widokzmarsa Re: kurka, jak tu duzo 01.06.08, 21:14
                    dużo lepiej by mi się pisało, gdyby mozna było ją przećwiczyć w realu:
                    • avital84 Re: kurka, jak tu duzo 01.06.08, 21:17
                      Pamiętaj, że postawiłeś mi warunek.
                      Najpierw muszę skończyć studia. ;)

                      Z tych emocji zapomniałeś drugiej połowy emotikona. :)
                      • widokzmarsa Re: kurka, jak tu duzo 01.06.08, 21:24
                        zawsze tracę głowę przy pisaniu, bronisz się przecież już niedługo:)
                        • avital84 Re: kurka, jak tu duzo 01.06.08, 21:27
                          To fakt. Jakoś może nie na dniach, ale na tygodniach.
                          Wytrzymasz? ;)
                          • widokzmarsa Re: kurka, jak tu duzo 01.06.08, 21:51
                            jasne że wytrzymam.
                            Ale potrafisz z głowy też tak powiedzieć, czy to tylko pisany tekst?
                            • avital84 Re: kurka, jak tu duzo 01.06.08, 21:56
                              Ale mam konkretnie to recytować? :)))

                              Generalnie pisanie idzie mi lepiej, bo mnie nie stresuje, ale jeżeli atmosfera
                              będzie odpowiednia to może uda mi się coś chwytającego za serce powiedzieć. :)

                              No to może ustalmy jakąś datę. ;D
                              • widokzmarsa Re: kurka, jak tu duzo 01.06.08, 22:21
                                no tak, zapewne forum będzie wiedziało kiedy się obroniłaś:) Ja mam zawsze czas...
                                • avital84 Re: kurka, jak tu duzo 01.06.08, 22:23
                                  Jesteś widzę elastyczny. ;)
    • myshorrek wezme z Was przyklad 01.06.08, 18:03
      i pozegnam sie. ja - z zanizonym forumowym poczuciem wartosci (dzieki avital).
      wiecej mnie tu nie obejrzyta. ciao. :D
      • liisa.valo Re: wezme z Was przyklad 01.06.08, 18:06
        Goodbye my lover, goodbye my friend,
        you have been the one, you have been the one for me....
        • liisa.valo Re: wezme z Was przyklad 01.06.08, 18:09
          A tak na serio: to nie rycz, dziołcha, daj pyska na zgode i już jest
          po sprawie :)
          A ta pieśń to daje efekt komiczny, bo nie słyszałaś jak śpiewam...
          • i.nes Re: wezme z Was przyklad 01.06.08, 18:11
            Nie uwierzysz, ale pierwszy raz usłyszałam ten kawałek na necie i się poryczałam
            :/ Pijana byłam. Albo pijemesa miałam. Nie ważne.
            • liisa.valo Re: wezme z Was przyklad 01.06.08, 18:14
              To jest jedna z moich ukochanych piosenek i na trzeźwo tak na mnie
              działa. A widziałaś teledysk? Jak Blunt to śpiewa i płacze przy tym?
              Ja się zryczałam jak bobrzyca.
              • i.nes Re: wezme z Was przyklad 01.06.08, 18:16
                Nie, nie widziałam. Ale to pewnie takie sztuczne łzy, filmowe ;)
                • liisa.valo Re: wezme z Was przyklad 01.06.08, 18:18
                  To musisz poszukać i sama zobaczyć. Ale nie teledysk właściwy tylko
                  klip z kocertu chyba w Paryżu. Sama oceń na ile sztuczne :)
      • avital84 Re: wezme z Was przyklad 01.06.08, 18:07
        Za bardzo chyba bierzesz to do siebie.
        Z postów w tym wątku można zrozumieć, że nie podoba Ci się to, że ludzie się tu
        lubią, znają i odpowiadają na swoje posty. Trochę agresji również się pojawiło.
        Stad wniosek. Zupełnie z boku na to patrząc bez żadnych emocji. Masz pewnie
        słaby dzień jak ja wczoraj.

        Widzisz, czasem prywata wychodzi naturalnie i emocjonalne zachowanie.
        Ale pamiętaj, że to tylko forum i nie bierz nic do serca.
        Ja o tym wczoraj zapomniałam. Miałam fatalny, przeryczany dzień. Spieprzyłam coś
        dla mnie ważnego. Przez emocje i to, że zachwiała mi sie granicą miedzy realem a
        światem wirtualnym.

        Nie bierz przykładu ze mnie, bo to zły przykład. Zjedz lepiej coś słodkiego.

        Miłego dnia!
      • kitek_maly Re: wezme z Was przyklad 01.06.08, 18:09

        Hm?
        • liisa.valo Re: wezme z Was przyklad 01.06.08, 18:15
          Yhm.
          Bo idzie mi o to, aby język giętki umiał powiedzieć wszystko, co
          pomyśli głowa... :)
          • kitek_maly Re: wezme z Was przyklad 01.06.08, 18:20

            Giętki język przydaje się nie tylko do mówienia. ;-P
            • liisa.valo Re: wezme z Was przyklad 01.06.08, 18:27
              Wiem :) Nie tylko do mówienia, acz ja mam cały czas na myśli
              mówienie po fińsku :)
              Właśnie student skandywnawistyki odpowiedział na moje ogłoszenie :)
              • kitek_maly Re: wezme z Was przyklad 01.06.08, 18:33

                Ty pacz, wszystko się układa. :-)
                To przeznaczenie być musi. ;-)
                • liisa.valo Re: wezme z Was przyklad 01.06.08, 18:44
                  Przestań, bo pani co miała mi pomóc się nie odzywa... Ines mnie
                  pociesza, że jest piękna pogoda i może pojechała nad jezioro, bo
                  przecież ma ważniejsze rzeczy na głowie niż ja i moja obsesja...

                  Ale jak tak spojrzałam sobie wstecz - to całe moje dotychczasowe
                  życie ma sęs ;)
    • kitek_maly Nie rozumiĘ. :-) 01.06.08, 18:36

      Tego oburzenia a następnie odejścia.
      Kurczę, dyskutuję kulturalnie z dziewczyną, bo poczułam się
      dotknięta. Próbuję rozładować sytuację żartem, ale ona nie łapie
      żartu tudzież zagalowuje się w gniewie. I potem odchodzi. A potem
      wyjdzie na to, że Kitek jest zły i się czepia i ma PMSa. :-|
      • avital84 Re: Nie rozumiĘ. :-) 01.06.08, 18:38
        To Avi jest tą złą.
        Ona jest z tej drugiej, ciemnej strony mocy. ;)
      • i.nes Re: Nie rozumiĘ. :-) 01.06.08, 18:38
        Kitek, to się fachowo nazywa FOCH :)
        • lodziatraktorzystka Re: Nie rozumiĘ. :-) 01.06.08, 18:51
          i.nes napisała:

          > Kitek, to się fachowo nazywa FOCH :)

          to się fochowo foch nazywa, a fachowo to fach ;)
          • liisa.valo Re: Nie rozumiĘ. :-) 01.06.08, 18:55
            Foch, fach i krew... on we krwi, ona we krwi, wszyscy we krwi...
            • i.nes Re: Nie rozumiĘ. :-) 01.06.08, 19:01
              normalnie jak w 'Makbecie' ;)
      • kitek_maly zagalopowuje* n/tx 01.06.08, 18:54

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka