nikaooo
03.06.08, 17:37
niewiem,co zrobić...jestem w związku 4 lata,po ślubie rok,mam małe
dziecko.A w związku od jakiegoś czasu bardzo mi się nie
układa,kłótnie są codziennie,o pierdoły najczęściej.Nia mogę już
tego znieść,mój mąż ma krzykliwy głos,drze sie na mnie,na małego.Jak
staram się spokojnie porozmawiać to odwraca kota ogonem i mówi,że to
ja krzycze i kółko się toczy...nigdy,nie widzi winy w sobie,niewiem
co mam robić.Kocham Go,ale codziennie rycze,nie mogę wytrzymać tych
codziennych kłótni.Mój synek też stał się jakby bardziej nerwowy,ale
niechcę pozbawiać go ojca...Może teraz trochę to wyolbżymiłam bo
niedawno sie pokłóciliśmy ogólnie to nie jest zły związek,wyszłam za
mąż z prawdziwej miłośći.Poradzcie co mam robić,jak dotrzeć do
niego,może pokażę mu to forum i Wasze odpowiedzi,może mu się
rozjaśni co może stracić,bo chyba tego nie docenia,ale on to pewnie
by mi na to odpowiedział:"chyba niewiesz co ty możesz stracić"...i
jak tu żyć?