edwarddyp
04.06.08, 14:06
Jak to właściwie jest?
Jestem z dziewczyną od 6 lat. Szanuje ją, pomagam jej, mieszkamy razem itp
itd. Ona ciągle mówi, że mnie kocha. Ja ostatnio przestałem odpowiadać.
Zaczęła się wiosna i szarpie mną na lewo i prawo. Co rusz widzę jakąś młódkę i
aż mnie w brzuchu skręca. Normalnie wriuje. Cigle mam ochotę coś zarwać. Nawet
nie tyle dla seksu ile dla czystej przyjemnoisci poznawania i zainteresowani
sobą. Oczywiscie byloby to nieuczciwe wiec tego nei robie.
Ale zacząłem myśleć - właściwie dlaczego nieuczciwe. Co mi zakazuje. Jestem
mojej kobiecie winien przyjaźń po tych wszystkich latach wiec jestem jej
przyjacielem. Nic przeciez nei moge poradzić na nature.
Po prostu natura rozkazuje mi codziennie gapić sie na inne kobietki, myśleć o
nich itd. Przecież takich myśli ani chęci sie nie da powstrzymać. Można sobie
tylko postawić barierę, że sie tego nie robi . Nie dochodzi do realizacji tych
grzesznych mysli. Ale co z tego tak naprawdę?
Ten gen poligamiczny we mnie jest, wiem, że kiedyś zwycięży. Mam mieć wyrzuty
sumienia ?
Ciekaw jestem który facet się znajdzie taki święty, któremu się gen na lato
nie ujawnia?