mini_mini26
11.06.08, 18:18
Może ktoś podpowie mi dobre rozwiązanie, bo ja już powoli teracę
jasność umysłu.
Chcemy zamieszkać razem z chłopakiem - czyt. wynająć mieszkanie.
Bardzo chcemy tego oboje.Ale tu pojawia się problem - KASA.
A mianowicie po obliczeniu wszystkich wydatków na pół (opłaty,
jedzenie + kosmetyki i ubrania od czasu do czasu) mnie nie zostaje
nic więcej. Chłopak nie ma tego problemu, bo zarabia 3 razy więcej,
z tendencją zwyżkową, a ja narazie nie mam perspektywy na
lepiejpłatną pracę.
On nie może zrozumieć, że to dla mnie mało komfortowa sytuacja, mówi
że może mi dołożyć, jak już nie będe miała pieniędzy.
Ale ja nie będę czuła się dobrze w sytuacji, kiedy po opłaceniu
niezbędnych rzeczy nic mi nie zostanie i o wszytsko (dosłownie) będe
musiała prosić jego.
Narazie nie widzimy wyjścia z sytuacji:(
Może ktoś podpowie jakieś racjonalne rozwiązanie?
Dzięki