Dodaj do ulubionych

ścięty pieprzyk......

22.07.10, 15:38
Mojej siostrze zdarzyło się dziś podczas wizyty u fryzjerki, że ta
przez nieuwagę ścięła jej pieprzyk na szyi brzytwą. Co teraz
zrobić? Gdy się pomyśli o żółtaczce, HIV, nowotworach, to zgroza
ogarnia... Może można jakoś szybko zareagować - jakiś zastrzyk, czy
coś???
Obserwuj wątek
    • anetapzn Re: ścięty pieprzyk...... 22.07.10, 15:49
      Ja też mam kilka pieprzyków i czegoś takiego właśnie się boję. Najlepiej jakby
      siostra poszła jeszcze dziś do jakiegoś lekarza. Kurcze nie wiem czy najpierw
      internista czy jakiś wirusolog. Obawiam sie, że państwowo nic nie załatwi i
      raczej będzie musiała iść prywatnie. A macie u siebie tam gdzie mieszkasz lub w
      pobliżu szpital zakażny? U nas jest i wiem, ze jest tez pogotowie- coś jakby
      dyżur nocny, jest poradnia gdzie lekarze albo udzielają pomocy albo kierują dalej.
      • misiowazona Re: ścięty pieprzyk...... 22.07.10, 15:51
        Na razie siostra idzie do dermatologa, gdzie mają jej wymrozić
        pozostałości pieprzyka. Tam pewnie dowie się, co jeszcze można
        zrobić. Nie wiem, czy w szpitalu potraktowaliby ją poważnie, tam nie
        takie rzeczy są na porządku dziennym...
        • przeciwcialo Re: ścięty pieprzyk...... 23.07.10, 08:50
          Pozostałośc nalezy wyciąc i zbadać.
    • truscaveczka Re: ścięty pieprzyk...... 22.07.10, 15:51
      Pieprzyki są na ogół niemal lub całkiem płaskie - to nie była
      brodawka? A brodawki tzreba usuwać, bo się sieją, paskudy uncertain
      • misiowazona Re: ścięty pieprzyk...... 22.07.10, 15:52
        To było płaskie i dość rozlane. Teraz jest równe ze skórą, ale
        ciemniejsze a w środku jest jakiś pypeć.
        • anetapzn Re: ścięty pieprzyk...... 22.07.10, 15:57
          Dermatolog na pewno podpowie co dalej, albo zaradzi. Szpital posunęłam tylko
          dlatego, ze wspomniałaś o ew. (tffu, tffu, tffu odpukać) HIVie. Trzymamy kciuki.
          Daj znać.
    • pierwszy_poruszyciel Re: ścięty pieprzyk...... 22.07.10, 16:05
      W każdym szpitalu/na pogotowiu powinni mieć leki antywirusowe (na pewno przeciw
      hiv, nie wiem jak z żółtaczką) ograniczające ryzyko zakażenia. Tylko to trzeba
      jak najszybciej (a na pewno do 24 godzin) - niech siostra dzwoni/idzie i
      najlepiej ubarwi kwestie zachowania higieny w zakładzie.
      • anetapzn Re: ścięty pieprzyk...... 22.07.10, 16:14
        pierwszy_poruszyciel napisała:

        > W każdym szpitalu/na pogotowiu powinni mieć leki antywirusowe (na pewno przeciw
        > hiv, nie wiem jak z żółtaczką) ograniczające ryzyko zakażenia. Tylko to trzeba
        > jak najszybciej (a na pewno do 24 godzin) - niech siostra dzwoni/idzie i
        > najlepiej ubarwi kwestie zachowania higieny w zakładzie.

        No o takie leki mi chodziło. Kiedyś u nas podawali dziewczynom w szpitalu
        zakażnym (kilka lat temu), jak jakiś psychol chodził ze strzykawka, kłuł kobiety
        i mówił, że ma HIV. Fakt, ze to trzeba w ciągu kilku czy kilkunastu godzin podać.
        • misiowazona Re: ścięty pieprzyk...... 22.07.10, 16:22
          Ale to jest jednorazowe, czy trzeba wiecej przyjąć?
          • anetapzn Re: ścięty pieprzyk...... 22.07.10, 16:28
            misiowazona napisała:

            > Ale to jest jednorazowe, czy trzeba wiecej przyjąć?

            Nie kojarzę na 100%, ale wydaje mi się, że jednorazowe. Nie wiem, czy w takim
            przypadku jak u twojej siostry NFZ to refunduje. Najlepszej informacji udzielą
            lekarze.
            • misiowazona Re: ścięty pieprzyk...... 22.07.10, 16:34
              Już się dowiedziałam, że jednorazowe i że to gammaglobulina. Żeby
              jeszcze zechcieli to zaordynować łaskawcy...
              • kk345 Re: ścięty pieprzyk...... 22.07.10, 20:41
                U dermatologa niech siostra nie wymraża/usuwa pozostałości pieprzyka bez
                pobrania próbki do histopatologii, na wszelki wypadek należy tak drastycznie
                podrażnione znamię zbadać. To samo robi sie przy jego chirurgicznym usuwaniu,
                dla pewności.
                • misiowazona Re: ścięty pieprzyk...... 22.07.10, 22:37
                  Dermatolog powiedział, że pieprzyk/brodawka został "dobrze"
                  usunięty. Nie wiem dlaczego "dobrze", jeśli jest pypeć na środku. Na
                  razie dał jej antybiotykową maść.

                  Generalnie lekarz stwierdził, że gammaglobuliny podawać by nie
                  chciał, bo nie ma wielkiego ryzyka, że jest po co, a jest to środek
                  na tyle silny, że szkody przez niego spowodowane w organizmie są
                  niebagatelne. Namówił siostrę na odpuszczenie tematu.Ten środek
                  podaje się osobom, które na pewno miały kontakt z zakażoną krwią
                  (np.pielęgniarkom).
                  Na żółtaczkę siostra była szczepiona, ale okazuje się, że to daje
                  odporność na ~5 lat, potem już nie bardzo wiadomo, czy jeszcze
                  szczątkowa odporność jest.
                  I po co kurczę komu takie przygody? Ehh...
          • pierwszy_poruszyciel Re: ścięty pieprzyk...... 22.07.10, 16:29
            chyba jednorazowe, ale nie wiem - słyszałam, że coś takiego jest jak byłam na
            praktykach w straży miejskiej i pan strażnik nie bardzo wiedział, jak mnie w
            zakresie BHP przeszkolić (no bo co, powiedzieć że łyżeczkę się z kawy wyciąga
            przed piciem, albo że nożyczki są ostre?) więc mnie 'mrożącymi krew w żyłach'
            opowieściami z życia strażników raczył
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka