08.07.08, 22:14
Czy powiedzieć byłemu partnerowi że mam HPV. I to najbardziej
zjadliwą postać.. czyli powodującą raka.
Wiem że sex to nie jedyna droga zarażenia ale u mnie najpewniej
dostałam go od partnera.
Obserwuj wątek
    • stedo Re: HPV 08.07.08, 22:46
      A czy on był Twoim jedynym partnerem, lub czy zanim go poznałaś byłaś zdrowa?Nie
      wiem jak to jest z tym wirusem.Mężczyżni są tylko nosicielami?Bo jeśli jesteś
      pewna że od niego dostałaś to on może nie wie że jest nosicielem i może dalej
      zarażać.Ale jeśli Ty to miałaś wcześniej, o tym nie wiedząc, to on może złapał
      od Ciebie. A mężczyżni mogą się jakoś leczyć na to,aby pozbyć się tego wirusa?
      Tak czy siak powinnaś mu powiedzieć. Ale zależnie od powyższych sytuacji on może
      inaczej zareagować.
    • enith Re: HPV 08.07.08, 22:59
      Jak najbardziej powiedz partnerowi o swoim zakażeniu. Jeśli nawet nie dostałaś wirusa od niego, niewykluczone, że on jest zakażony i o tym nie wie (co znaczy, że może zakażać kolejne partnerki). HPV jest bardzo łatwo złapać (wg badań tu w USA, co piąta osoba jest nosicielem tego wirusa, z czego znakomita większość nie zdaje sobie sprawy ze swojego zakażenia i dlatego wirus się tak łatwo rozprzestrzenia).
      • rachela25 Re: HPV 09.07.08, 00:50
        No właśnie, ale wiekszość sie wstydzi przyznawać. Jak ktoś nie wie
        co to jest to może sie zrazić i pomyśleć ze to jakiś syf. Wiadomo
        jak u nas z edukacją seksualną
        • czekoladka-pistacjowa Re: HPV 09.07.08, 08:41
          On był moim jedynym partnerem- dlatego myślę że tą drogą się
          zaraziłam. On miał i ma wiele parterek- to pozostawię bez komantarza.
          Problem polega na tym, czy w ogóle jest sens mu o tym mówić? Czy on
          może się leczyć po to żeby nie zarazić innych kobiet? Poza tym to
          delikatna sprawa i nie wiem jak on zareaguje.
          • enith Re: HPV 09.07.08, 08:48
            Słuchaj, facet, wszystko na to wskazuje, zakaził cię HPV, wirusem, który będziesz mieć do końca życia. Niezależnie od tego czy zrobił to świadomie, czy nie - musisz mu powiedzieć o zakażeniu. Choćby po to, by mieć czyste sumienie i świadomość, że ze swojej strony zrobiłaś wszystko, by go o fakcie, że zakaża swoje partnerki, powiadomić. Co on zrobi z tą wiedzą (założywszy optymistycznie, że jeszcze nie wie), zależy od niego. Wyleczyć HPV nie może, ale praktykować bezpieczny seks i unikać go, gdy ma atak wirusa już jak najbardziej. O jego uczucia się nie martw - facet roznosi wirusa i sprzedaje dziewczynom coś, co może je kosztować życie (piszesz, że twój typ jest onkogenny). Ty natomiast uważaj na siebie, regularnie rób cytologię i ZAWSZE stosuj prezerwatywy.
            • czekoladka-pistacjowa Re: HPV 09.07.08, 10:28
              Dzięki, tak też zrobię.
            • cloclo80 Re: HPV 09.07.08, 10:42
              Wypchaj się z takimi radami. Facet w odwecie rozpowie że babka "roznosi syfa" i
              nikt jej więcej nie dotknie. Z resztą biorąc pod uwagę urokliwy charakter HPV
              lepiej by się dalej nie szerzył.
              • stedo Re: HPV 09.07.08, 15:42
                Umiesz czytać ze zrozumieniem!?? Ludzie, wtórnymi analfabetami jesteście!?? TO
                ON ROZNOSI, ZAKAŻA!.A przy jego bogatych kontaktach jest b. niebezpieczny!.
                • czekoladka-pistacjowa Re: HPV 10.07.08, 19:29
                  Tylko proszę Was- nie kłóćmy się na Forum. Po to mamy taką
                  możliwość - aby to wykorzystać do podzielenia się wiedzą i
                  doświadczeniem.
                  Oczywiście - istnieje taka możliwość że facet zachowa się jak
                  ostatni łach i rozpowie że to ja. Ale mimo wszystko w tej sferze mu
                  ufam i wiem że tego nie zrobi. Zastanawiam się tylko jak wygląda
                  leczenie faceta - czy to w ogóle możliwe. On jest z zupełnie innej
                  bajki niż ja. Ma wiele partnerek i dlatego chcę mu o tym powiedzieć
                  że jest chory i powinien uważać.
                  Bo mnie.. czeka niestety wycięcie fragmentu szyjki macicy. Bardzo
                  się boję zabiegu. Ale takie życie. Zaufałam...
                  • enith Re: HPV 10.07.08, 19:51
                    HPV jest niewyleczalne, można je jedynie zaleczyć, ale i tak do końca życia twój eks powinien używać prezerwatyw przy każdym stosunku, jeśli nie chce rozprzestrzeniać wirusa. Od pewnego czasu jest w USA dostępny lek o nazwie "Valtrex", który ma zmniejszać prawdopodobieństwo zakażenia od partnera będącego nosicielem HPV. W Polsce stosowany jest w związku z zakażeniem wirusem półpaśca. Jednak mimo stosowania tego leku, nadal wskazane jest unikanie kontaktów seksualnych w czasie ataku wirusa.
                    P. S. Bardzo ci współczuję, że musisz iść na zabieg. Uważaj na siebie, kontroluj u lekarza i nie martw się. Miliony ludzi żyją z HPV i jakoś sobie radzą.
                    • czekoladka-pistacjowa Re: HPV 10.07.08, 20:08
                      enith napisała:

                      > HPV jest niewyleczalne, można je jedynie zaleczyć, ale i tak do
                      końca życia twó
                      > j eks powinien używać prezerwatyw przy każdym stosunku, jeśli nie
                      chce rozprzes
                      > trzeniać wirusa. Od pewnego czasu jest w USA dostępny lek o
                      nazwie "Valtrex", k
                      > tóry ma zmniejszać prawdopodobieństwo zakażenia od partnera
                      będącego nosicielem
                      > HPV. W Polsce stosowany jest w związku z zakażeniem wirusem
                      półpaśca. Jednak
                      > mimo stosowania tego leku, nadal wskazane jest unikanie kontaktów
                      seksualnych w
                      > czasie ataku wirusa.
                      > P. S. Bardzo ci współczuję, że musisz iść na zabieg. Uważaj na
                      siebie, kontrolu


                      Przepraszam za ignorancję, ale zapytam.
                      Używacie pojęcia "w czasie ataku wirusa", czy jest zatem
                      czas "uśpiony" i "czas ataku wirusa"? Jak to rozpoznać? Kiedy
                      partner ma atak wirusa- do tej pory myślałam że tego nie można
                      rozpoznać.
                      P.S. Oczywiście leczę się i czekam na zabieg. Jednak informacja o
                      wirusie byla dla mnie sporym zaskoczeniem. I dlatego mam małą wiedzę
                      na ten temat. Lekarz poinformował mnie że niekoniecznie partner
                      ponosi winę ale .. istnieje wielkie prawdopodobieństwo że to jednak
                      tą drogą dostałam HPV.
                      • enith Re: HPV 10.07.08, 21:51
                        Przez "atak wirusa" (outbreak) rozumiem pojawienie się objawów zakażenia (pęcherzyki na narządach płciowych), które często mogą umknąć naszej uwadze (pęcherzyki często są niewidoczne gołym okiem, stąd tak łatwo zarazić się HPV - osoba roznosząca wirusa może długi czas nie wiedzieć o swoim zakażeniu). Są opinie, że w okresie "uśpienia" trudniej o zakażenie, niż w okresie "aktywności" wirusa, nie jestem jednak pewna, czy są to opinie formowane w oparciu o jakiekolwiek miarodajne badania. Zasada jest taka: jeśli wiesz, że jesteś zakażona, ale wirus "śpi" - zawsze uprawiasz bezpieczny seks. Jeśli masz objawy (pęcherzyki) lub nawet tylko PODEJRZENIE, że wirus się uaktywnia (osoby mające "ataki" często są w stanie określić, że "coś" się zaczyna dziać) - zaprzestajesz stosunków i się leczysz. Myślę, ze najlepiej, gdybyś porozmawiała z lekarzem na temat HPV, w tym na temat tego, jak zapobiegać jego roznoszeniu, co robić, gdy cię wysypie itd.
    • spiaca.z.otwartymi.oczami Re: HPV 10.07.08, 19:49
      koniecznie
      • czekoladka-pistacjowa Re: HPV 10.07.08, 20:10
        • stedo Re: HPV 10.07.08, 22:30
          Wyguglaj HPV.Jest sporo materiałów na ten temat.Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka