Dodaj do ulubionych

sex bez zobowiazan a szacunek do dziewczyny

23.07.08, 21:17
Wiem ze zazwyczaj jest tak ze mezczyzni potrafia w takim ukladnie sie na
prawde nie angazowac uczuciowo tak samo jak wiem ze kobiety zazwyczaj sie
wlasnie angazuja. W sumie zastanawia mnie co mezczyzni mysla o takich
dziewczynach?
Sama bylam w takiej sytuacji tzn mialam taka propozycje, moje cialo chcialo
ale jakos nie moglam i nie chcialam takiego ukladu. Od razu przyszlo mi do
glowy ze czulabym sie jakas latwa i balabym sie ze ten mezczyzna nie bedzie
mnie tak na prawde sznaowal. Lozko, przytulanki, sex a nastepnego dnia by w
ogole o mnie nie myslal... jak to jest, jak faceci postrzegaja dziewczyny
godzace sie na taki uklad? Niestety w mojej glowie utkwil taki stereotyp
latwej dziewczyny a nie wyzwolonej niezaleznej singielki :(
Obserwuj wątek
    • mijo81 Re: sex bez zobowiazan a szacunek do dziewczyny 23.07.08, 21:22
      No sorry, jak mozna szanować kogoś kto się puszcza? Wtedy na taka
      panienkę patrzy się jedynie przez pryzmat jej dziwkarstwa
      • szaro_niebieska Re: sex bez zobowiazan a szacunek do dziewczyny 23.07.08, 21:24
        A mezczyzna w takim ukladzie sie puszcza czy co robi?
        • tracer81 [...] 23.07.08, 21:27
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • mijo81 Re: sex bez zobowiazan a szacunek do dziewczyny 24.07.08, 22:39
          Też się puszcza tylko puszczanie się facetów nie jest wśród kobiet
          jakoś namiętnie piętnowane, wręcz przeciwnie, wolicie takich "z
          doświadczeniem" :)
      • sundry Re: sex bez zobowiazan a szacunek do dziewczyny 23.07.08, 21:26
        Ale już seksić się z taką "puszczalską"to możesz?Hipokryci:)
      • iberia.pl do swietego mijo 23.07.08, 22:26
        mijo81 napisał:

        > No sorry, jak mozna szanować kogoś kto się puszcza? Wtedy na taka
        > panienkę patrzy się jedynie przez pryzmat jej dziwkarstwa

        mylisz pojecia:sex bez uczuc to jedno a spanie codziennie z innym to
        drugie.
        • mijo81 Re: do swietego mijo 24.07.08, 22:43
          Tak ci się tylko wydaje. Ludzie wymyślają różne dziwne konstrukcje
          językowe po to tylko aby swoje "puszczanie się" nie nazywać wprost
          po imieniu, no bo przecież seks bez uczuć ładniej brzmi niż
          puszczanie się.
          Iberia, nie usprawiedliwiaj się, i tak co to nic nie pomoże :)
    • anna_heche Re: sex bez zobowiazan a szacunek do dziewczyny 23.07.08, 21:28
      To zależy od faceta. Na pewno sa tacy, którzy uważają, że taka
      dziewczyna jest 'łatwa'. Dziwnym trafem nie myślą tak o sobie. Są
      też normalni, którzy sensownie do tego podchodzą.
      To kwestia kultury i klasy.
      • tracer81 Re: sex bez zobowiazan a szacunek do dziewczyny 23.07.08, 21:32
        >Są
        >też normalni, którzy sensownie do tego podchodzą.
        >To kwestia kultury i klasy.

        Normalni mężczyźni uważają taką kobietę za łatwą. Kwestia dostępności najbardziej intymnych "zasobów". Otóż jest "łatwo".
        A teksty o kulturze i klasie to Twoje zwykłe myślenie życzeniowe.
        • anna_heche Re: sex bez zobowiazan a szacunek do dziewczyny 23.07.08, 21:39
          Chopcze drogi, nie masz pojęcia o czym mówisz bo nie wyrosłeś
          jeszcze z pojmowania seksu jako towaru deficytowego. Tak jest z
          małymi chłopcami albo już starszymi ale mającymi tak mało do
          zaoferowania, że właśnie muszą kombinować jak tu sobie za darmo
          cytuję Twoje słowa-'poru..'.
          Nie masz widzę pojęcia o świecie w którym seks jest traktowany
          normalnie, jako jeden z aspektów naszego życia. I można wtedy po
          prostu się nim cieszyć, szanować kobietę/mężczyznę z którym się to
          robi-tak jak szanuje się innych ludzi z którymi ma się inne relacje.
          Ty wciąz masz w głowie takie rynsztokowe myślenie o seksie
          zamykające się w słowach-'ona mi daje'. A ci fajni faceci w ogóle w
          ten sposób nawet nie myślą. Dla nich seks to wymiana. Oni nie chcą
          sobie poużywać jak niezaspokojony uczniak. Im chodzi o coś innego. I
          taki mężczyzna, zapewniam Cię nie mówi o kobiecie z którą uprawia
          seks, że jest łatwa.
          • sundry Re: sex bez zobowiazan a szacunek do dziewczyny 23.07.08, 21:41
            No i jaki prawdziwy facet zadowoli się łatwą zdobyczą?:)
            • silic Re: sex bez zobowiazan a szacunek do dziewczyny 23.07.08, 23:20
              Facetów nie znam, ale mężczyźni niczego nie zdobywają.
          • 2szarozielone Re: sex bez zobowiazan a szacunek do dziewczyny 23.07.08, 21:44
            Święte słowa :)

            A czy Anna Heche nie jest lesbijką czasem?
            • anna_heche Re: sex bez zobowiazan a szacunek do dziewczyny 23.07.08, 21:47
              2szarozielone napisała:

              > Święte słowa :)
              >
              > A czy Anna Heche nie jest lesbijką czasem?

              :D
              Jeszcze nie. Miałam zostać bo faceci to świnie ale ja jestem znana z
              niekonsekwencji;)
              • anna_heche a! szara! 23.07.08, 21:50
                Patrz, ja się tak zidentyfikowałam z anną, że myślalam ze Ty o mnie
                mowisz:D Bo ja tu dziś pisalam, że lesbijką zostanę.
                A tamta anna podobno jest bi.
                • 2szarozielone Re: a! szara! 23.07.08, 21:53
                  Heh, ja wyłowiłam dzisiaj też tę Twoją wypowiedź, więc też i dlatego pytałam :)
                  A tamta chyba jest bi - tako rzecze Wikipedia ;)
          • tracer81 Re: sex bez zobowiazan a szacunek do dziewczyny 23.07.08, 21:47
            >Chopcze drogi, nie masz pojęcia o czym mówisz bo nie wyrosłeś
            >jeszcze z pojmowania seksu jako towaru deficytowego

            Seks to nie jest dla mnie towar deficytowy. A skoro nie jest towarem deficytowym, to nie muszę spędzać czasu z "łatwą", która nie wiadomo co miała tydzień temu w "futerale" i co 24 godziny wcześniej trzymała w ustach. Trzeba się szanować. Takie kobiety to raczej dla desperatów.
            • anna_heche Re: sex bez zobowiazan a szacunek do dziewczyny 23.07.08, 21:48
              Przeczytaj jeszcze raz co napisałam. Tym razem ze zrozumieniam.
            • kunegunda123 Re: sex bez zobowiazan a szacunek do dziewczyny 23.07.08, 22:10
              'która nie wiadomo co miała tydzień te
              > mu w "futerale" i co 24 godziny wcześniej trzymała w ustach'

              no wlasnie. futeral, przebieg, licznik. i to ma niby byc szanowanie kobiety.
              jesli ktos traktuje czyjes cialo przedmiotowo, czy moze byc w ogole mowa o szacunku?
          • opcja_do_wyboru Re: sex bez zobowiazan a szacunek do dziewczyny 24.07.08, 09:58
            anna_heche napisała:

            o kobiecie z którą uprawia
            > seks, że jest łatwa.

            "anna" to wszytsko są slogany , usprawiedliwianie sie "łatwej
            dziewczyny"...
            • anna_heche Re: sex bez zobowiazan a szacunek do dziewczyny 24.07.08, 11:15
              opcja_do_wyboru napisała:


              > "anna" to wszytsko są slogany , usprawiedliwianie sie "łatwej
              > dziewczyny"...

              Przykro mi, że Twoje doświadczenie życiowe wyrobiło w Tobie taki
              pogląd na te sprawę. Może czas zmienic otoczenie?
        • 2szarozielone Re: sex bez zobowiazan a szacunek do dziewczyny 23.07.08, 21:42
          Zależy komu łatwo ;) Przecież seks bez zobowiązań nie oznacza, że nie było
          selekcji.
          • rose-ana Re: sex bez zobowiazan a szacunek do dziewczyny 24.07.08, 19:54
            2szarozielone napisała:

            > Zależy komu łatwo ;) Przecież seks bez zobowiązań nie oznacza, że nie było
            > selekcji.

            No i brawo.:) Niby oczywiste, a jednak nie.:)
        • kredka_kredka_kredka Bravo Tracer81 23.07.08, 23:27
          Otóż to:]
        • mahadeva sa faceci kulturalni i niekulturalni 23.07.08, 23:59
          skoro oni wystwiaja zasoby swoje to my tez mamy prawo :) ja nie mam
          z tym wcale problmu
    • 8n Re: sex bez zobowiazan a szacunek do dziewczyny 23.07.08, 21:31
      zdarzylo mi sie uczestniczyc w takich relacjach, sa wygodne jak masz malo czasu, a przynajmniej nie wystarczajaco duzo aby troszczyc sie o jakie zasrane zwiazki, albo po prostu nie masz na nie ochoty, czy po prostu sie nie nadajesz. nie przejmowalabym sie ze koles mnie nie szanuje, bo ja go tez nie za bardzo, i nie o szacunek tam chodzi. mnie to kreci, jak koles on trktuje mnie jak szmate, szybciej moknę. posunie mnie razy kilka, wracam do swojego zycia, sowich spraw i nie zaprzatam sobie glowy, jak mnie zaswedzi, dzwonie, wpadam i powtorka. jesli uczucia przychodzily by do mnie z latwoscia pewnie bym sie w nic takiego nigdy nie pchala, ale jest jak jest i to czesto ratowalo mi dupe. tzn mnie, od niedo..ia.

      teraz nie musze bo mam chłopaka, i go głaszcze. ale chyba nie jestem zdolna tych motyli, serc i uczuc. albo jestem za mala, moze do tego sie dojrzewa?
    • 2szarozielone Re: sex bez zobowiazan a szacunek do dziewczyny 23.07.08, 21:32
      rózni są ludzie, to i różne podchodzą. Jak się ma co do faceta wątpliwości, to
      lepiej się w to nie pakować. Zresztą jak samej się chce tylko bzyknąć faceta -
      to po co zastanawiać się, co on pomyśli?
      • agiee1988 Re: sex bez zobowiazan a szacunek do dziewczyny 23.07.08, 21:41
        ja mialam kilka takich przygot. nawet bylo tak ze bylam bez zobowiazan z 1
        facetem (ktorego dziewczyna potem sie okazala ze jest w ciazy - raz ja po tym
        fakcie zdradzil) i z jego wspolokatorem tez bylam bez zobowiazan.
        ten drugi na koncu mi mowil ze bylam glupia (nie wzielam sobie powaznie jego
        slow), a ten pierwszy mowil, ze gdybym byla w jgo oczach k.. to by mnie nie
        wpuscil nawet do domu.

        nie wazne co kto mowi, jak nawet agatka_to_ja mowiac ze jestem idiotka bo sie
        swiadomie przespalam z zajetym facetem, ktory bedzie ojcem.

        mialam na to ochote i guzik mnie to obchodzi ze ktos mnie nazwie puszczalska.
        moj facet uwaza ze to w sumie puszczalstwo co "robilam". ja mu oznajmilam ze
        chcialam tego i tego tak nie odbieram.

        teraz jestem zajeta dziewczyna od 7 miesiecy i sie ciesze, jestem zakochana , i
        jak narazie zadne z nas nie ma ochoty na skoki w bok, pozatym moj facet nie jest
        z takich i sypia tylko z powaznymi dziewczynami.
        • nestea1 grunt to przygota!n/t 23.07.08, 22:05
    • bitchka Re: sex bez zobowiazan a szacunek do dziewczyny 23.07.08, 21:41
      szaro_niebieska napisała:

      Niestety w mojej glowie utkwil taki stereotyp
      > latwej dziewczyny a nie wyzwolonej niezaleznej singielki :(

      A moze stety? ;)
    • figgin1 Re: sex bez zobowiazan a szacunek do dziewczyny 23.07.08, 22:07
      Zależy jacy faceci. Są tacy, naprawdę, którzy nie będą tracić szacunku do takiej
      panny bo musieliby stracić go do siebie. Są też durni hipokryci i ich opiniami
      nie warto się interesować. Co do tego, że kobieta zawsze się zakochuje a facet
      nie to przesąd. Ja miewałam dokładnie odwrotnie.
      • dita.von.teese Re: sex bez zobowiazan a szacunek do dziewczyny 23.07.08, 22:26
        ja zaczynam wsiakac w taki uklad, nie wiem na jak dlugo uda mi sie zachowac
        wzgledna obojetnosc, ale narazie jest ok. Nie mam pojecia co on o mnie sadzi,
        czy ma do mnie szacunek, ale przeciez nie o to w tym chodzi, prawda?
    • kunegunda123 Re: sex bez zobowiazan a szacunek do dziewczyny 23.07.08, 22:24
      rozumiem ze czesciowo a moze calkowicie odnioslas sie do mojego watku. powiem Ci
      ze moj watek powstal, niebezposrednio z watpliwosci ktore opisujesz. rozumiem
      je, ale mysle ze nie ma sie co kierowac tym co ludzie powiedza. jesli nie
      poszlas na taki uklad i nie zalujesz tego to znaczy ze zrobilas ok. nie ma sensu
      moim zdaniem kierowac sie opiniami facetow, ktorzy mowia ze to kur/estwo. to
      jest przedmiotowe traktowanie i chocbys niewiadomo jak byla krysztalowa, jest to
      bron przeciwko Tobie jako kobiecie, ktora moze wypalic w kazdej chwili. nie ma
      sensu tez robic czegokolwiek wbrew sobie.

      ja napisalam watek o seks-przyjacielu bo liczylam na jakies anegdoty albo
      porady, ot wszystko.
      pozdrawiam:)
      • kunegunda123 Re: sex bez zobowiazan a szacunek do dziewczyny 23.07.08, 22:32
        'Lozko, przytulanki, sex a nastepnego dnia by w
        ogole o mnie nie myslal...'

        powiem Ci ze mnie by nie obchodzilo czy on o mnie mysli czy nie. natomiast
        bardzo by mnie obchodzilo jesliby opowiadal swoim kumplom na prawo i lewo o tym
        ze sie ze mna spotyka.
        • dita.von.teese Re: sex bez zobowiazan a szacunek do dziewczyny 23.07.08, 22:34
          > bardzo by mnie obchodzilo jesliby opowiadal swoim kumplom na prawo i lewo o tym
          > ze sie ze mna spotyka.

          mnie tez by obchodzilo, jeden oberwal ode mnie po takiej akcji
      • szaro_niebieska Re: sex bez zobowiazan a szacunek do dziewczyny 23.07.08, 22:36
        nie, nie inspirowal mnie twoj watek, raczej propozycja jaka mi dano i moje
        odczucia po niej, :) ale zgadzam sie z Tym co napisalas, ze to "bron przeciwko
        Tobie jako kobiecie, ktora moze wypalic w kazdej chwili", niestety chyba kobiety
        w takich sprawach beda zawsze na przegranej pozycji, zawsze sie albo zakochaja
        albo beda sklasyfikowane jako puszczalskie (wnioskuje z niektorych postow wyzej)
        jedyne kto nas zrozumie w takim ukladzie to druga kobieta :)
        • 2szarozielone Re: sex bez zobowiazan a szacunek do dziewczyny 23.07.08, 22:39
          > jedyne kto nas zrozumie w takim ukladzie to druga kobieta :)

          Oj, na to nie licz.

          A czy to taka broń? Zależy w jakim środowisku się obracasz i na czyjej opinii Ci
          zależy. Ja wiem, że panu, który czułby się zbulwersowany takim seksem -
          podziękowałabym. Bo nam się światopoglądy rozjeżdżają.
          • kunegunda123 Re: sex bez zobowiazan a szacunek do dziewczyny 23.07.08, 22:46
            'wiem, że panu, który czułby się zbulwersowany takim seksem -
            podziękowałabym.'

            niestety, kiedy nie znasz danej osoby, nie wiesz jaki ona ma stosunek do takiego
            seksu. niektorzy faceci sa bardzo przebiegli i czasem nie dadza znac jakie maja
            naprawde zdanie dopoki nie dostana tego czego chca. nieraz slyszalam facetow,
            ktorzy nasmiewali sie z jakichs dziewczyn co one im nie zrobily i jakie to k..
            • 2szarozielone Re: sex bez zobowiazan a szacunek do dziewczyny 23.07.08, 22:53
              Eeeeh, ja na takich nie trafiam. Tzn. wśród znajomych ogólnie, bo sama to za
              dużego doświadczenia w seksie bez zobowiązań nie mam.

              Zdecydowałam się raz, z facetem, którego podejście znałam i się nie zawiodłam.
              • kunegunda123 Re: sex bez zobowiazan a szacunek do dziewczyny 23.07.08, 23:00
                ech, zazdroszcze:)
                • dita.von.teese Re: sex bez zobowiazan a szacunek do dziewczyny 23.07.08, 23:02
                  > ech, zazdroszcze:)

                  ech, ja tez;)
                  • 2szarozielone Re: sex bez zobowiazan a szacunek do dziewczyny 23.07.08, 23:05
                    Ja chyba wyczuwam dobrych ludzi... Jeszcze od nikogo kopa w cztery litery nie
                    dostałam. Może dopiero przede mną.
                    • dita.von.teese Re: sex bez zobowiazan a szacunek do dziewczyny 23.07.08, 23:09
                      tez mysle, ze to kwestia wyczucia intencji faceta. Czasem jednak nie widzi sie
                      lub raczej nie chce sie widziec checi manipulacji z jego strony. A potem okazuje
                      sie ze ten facet ma zakrecony ogonek i chrumka..
                      • rachela25 Re: sex bez zobowiazan a szacunek do dziewczyny 23.07.08, 23:52
                        Ja mam ,,opinie,, podobno . Spotykałam się z różnymi facetami i miło
                        spędzałam czas, oczywiście to ja wybierałam
                        potencjalnego ,,kochasia,, a nie oni mnie. Nie były to jednorazowe
                        spotkania. Robiłam tak bo nie miałam ochoty na związki, uważam że to
                        strata młodości. Dlaczego facet może a kobieta nie? pytam sie .
                        Wogóle śmiać mi się chce z tych średniowiecznych zabobonów , i ludzi
                        zacofanych , którzy nie mają swojego życia i żywią się cudzym -
                        plotkując
    • silic Re: sex bez zobowiazan a szacunek do dziewczyny 23.07.08, 23:33
      A jakie to zobowiązania trzeba podjąć , żeby ten seks nie był traktowany jako
      "druga kategoria" ?.
      Nie wiem czemu zakładasz, że dziewczyna musi się "godzić". Ona zwyczajnie może
      chcieć, tak jak mężczyzna. Jeśli oboje mają na to ochotę to oboje powinni się
      szanować i doceniać.
      Jak na kobietę to straszeni seksistowsko myślisz.
      • mahadeva Re: sex bez zobowiazan a szacunek do dziewczyny 23.07.08, 23:43
        ona mysli schematami, ktore nie maja nic wspolnego z rzeczywistoscia
        ja sypiam tylko z dyrektorem bo chce, inne propozycje jesli mi nie
        pasuja odrzucam
    • mahadeva Re: sex bez zobowiazan a szacunek do dziewczyny 23.07.08, 23:38
      dla mnie to nie jest problem, mam poczucie lwasnej wartosci,
      zaczynalam od seksu z kumplami, z ktorymi sie przyjaznie i wiem, ze
      mnie szanuja, w relacjach bez zobowiazac wymagam szacunku, nie godze
      sie na cos takiego z osoba, ktora mnie nie traktuje z maksymalna
      kurtuazja, c'est tout
    • dziewice o tak trudna srudna :) a jak co do czego to z 23.07.08, 23:42
      obcym kolesiem w 2-6h akcja :) - pie..nie o szopenie (pisze sie chopinie ) :).

    • kredka_kredka_kredka Tracer81-brawo:] 23.07.08, 23:48
      Eeeh,baby-jakie Wy jesteście durne:D

      Sama jestem kobietą i dosłownie-wstydzę się czytając Wasze wypowiedzi. Jak w ogóle można oburzać się tym, że mężczyzna nazwie cię łatwą i puszczalską-kiedy tak zwyczajnie się zachowujesz!
      Nikt nie zasługuje na szacunek, w momencie kiedy nie szanuje własnego ciała,a oczekuje tego od innych.
      anna_heche to już kompletnie pomyliła pojęcia. Jeśli 'seks'traktujemy jako cel sam w sobie, a wzajemne oddawanie się sobie jest towarem-jak nie mówić o dziwkartwie?!To jeszcze gorsze niż gdyby robiło się to za pieniądze...
      Oczywiście zaraz zostanę zmieszana z błotem przez masę puszczalskich panien, które dorobiły sobie masę własnych teorii i poglądów, aby wymazać gdzieś tą podświadomą, swędząco i gryzącą myśl-że jednak, "taaak, niczym nie różnię się od pustych łatwodajek, ale ze mną jest inaczej,bo ja taka nie jestem".
      Określenia takie jak latawica,ku..,dziwka,puszczalska itd-wymieniać możnaby było be zkońca,nie wzięły się z nikąd. Problem tylko w tym, że takim samym mianem nie nazywa się mężczyzn-to także nasza wina drogie Panie;)Ponieważ oni są tak samo zepsuci i "łatwi jak Wy.

      Nawiasem mówiąc "normalny"jak to zwykłyście mawiać-facet, albo przynajmniej taki facet, który jest PRAWDZIWYM FACETEM-raz, że taką flądre weźmie za łatwą dziwkę, to jeszcze nie pójdzie z nią do łóżka, bo trochę wyżej się ceni niż ten towar, który ot tak, na pstryknięcie palcem może sobie wziąść z półki. Niestety-fakt-gatunek niemalże na wyginięciu;)

      A więc na pocieszenie powiem-jeśli za wszelką cenę głśno przy tym krzycząc-usprawiedliwiacie się, że kiedyś lub aktualnie robiąc "TO"absolutnie nie byłyście łatwe, powiem Wam,że facet z którym do tego doszło, był zwyczajnie Was wart.

      Brawo dla Tracera-jeden wartościowy i myślący...
      • 2szarozielone Re: Tracer81-brawo:] 23.07.08, 23:54
        Pomyśl chwilę - że bez zobowiązań, to nie znaczy, że łatwo. To, że pójdę do
        łóżka z facetem bez wielkiej miłości - to nie znaczy, że pójdę zawsze i z każdym.

        Ja się nie muszę z niczego usprawiedliwiać, ale nie rozumiem tej Twojej pogardy
        dla ludzi. Jak dwojgu ludzi to sprawia przyjemność, to dlaczego mają sobie seksu
        odmówić? Bo wielkiej miłości nie ma?

        • kredka_kredka_kredka Re: Tracer81-brawo:] 24.07.08, 00:02
          Sęk w tym, że jeśli prócz tej przyjemności, nie ma kompletnie niczego więcej-zaangażowania uczuciowego itp.,to kobieta jest dziwką, a facet dziwkarzem.
          Generalnie nie chce mi się polemizować, z ludźmi, którzy wyrobili w sobie pewne mechanizmy obronne,na tyle mocno, że żadna kredka nie będzie w stanie przybliżyć im innego od ich sposobu myślenia.
          Kto ma zrozumieć moje słowa-ten zrozumie, choć nie sądzę by znalazło się tu takich wielu. Ba,nie wiem czyktokolwiek się znajdzie.
          A pogarda stąd,że zwyczajnie gardzę dziwkami.Tyle.
          Pozdrawiam.
          • lacido Re: Tracer81-brawo:] 24.07.08, 00:08
            gardzisz a jednocześnie pozdrawiasz?? jakieś to chore
            • 2szarozielone Re: Tracer81-brawo:] 24.07.08, 00:14
              Taki odruch :) Ja kiedyś widziałam w necie zdanie "ch** Ci w d***, szmato
              pie***ona". I rozbroiła mnie ta wielka litera w "Ci" :)
            • kredka_kredka_kredka Re: Tracer81-brawo:] 24.07.08, 00:14
              lacido napisała:
              >gardzisz a jednocześnie pozdrawiasz?? jakieś to chore

              A jedno z drugim w parze już iść nie może?Gardzę, a przy tym nie wylucza to, że życzę tym ludziom dobrze i nie mam zmaiaru ich bić czy poniżac.
              Btw, oni sami wystarczająco się już poniżają.

          • 2szarozielone Re: Tracer81-brawo:] 24.07.08, 00:12
            > Generalnie nie chce mi się polemizować, z ludźmi, którzy wyrobili w sobie pewne
            > mechanizmy obronne,na tyle mocno, że żadna kredka nie będzie w stanie przybliż
            > yć im innego od ich sposobu myślenia.

            To sobie pogadaj ze mną - ja nie mam mechanizmów obronnych, bo nie mam
            doświadczenia w seksie bez uczuć. Ale nie widzę też powodów do pogardy, nawet do
            - jak to określasz - "dziwek". Nie lubię za to szufladkowania, nadawania
            etykietek, oceniania i sądzenia. I pogardę do drugiego człowieka uważam za
            duuuużo gorszą od gorącej nocy z facetem, z którym nie łączy akurat miłość po
            grób :)
            • kredka_kredka_kredka Re: Tracer81-brawo:] 24.07.08, 00:23
              Myślę, że zbyt pochopnie napisałam to co napisałam.
              Masz trochę racji. Niestety chyba wszyscy mają skłonność do oceniania kogoś na podstawie jego zachowania itd. Powinnam raczej napisać, że gardzę dziwkarstwem niż dziwkami. Powinnam zwrócić uwagę na samo zachowanie niż człowieka, którego cecha ta raczej nie dominuje, której przecież na codzień raczej nie widać.
              Och,och, chciałabym być taka idealna-POWINNAM, jednak napisałam to co napisałam i nijak się teraz tego nie wyrzeknę;)Zatem kończę tłumaczenie;)
              A miłość po grób-hihi, nie popadajmy aż w takie skrajności;)

              Tak sobie myślę, że być może Ty po prostu jesteś ode mnie bardziej tolerancyjna. I chwała Ci za to. Być może widząc mnie na ulicy w dość nietypowym jak na Polske stroju, nie popukałabyś się w czoło i nie skreśliła mnie od razu z miejsca;)Więcej takich ludzi.

              Jednak w takich kwestiach mam dość radykalne, ostre i wyrobione zdanie i zwyczajnie są pewne kwestie, dla których toleracyjna być nie umiem.

              A z Tobą chętnie podyskutuję, chociaż może kiedy indziej i może w innym temacie?Bo jakoś intuciyjnie wyczuwam, że ten jest dość śliski, a ja z natury kłótliwa RACZEJ nie jestem;)
              • 2szarozielone Re: Tracer81-brawo:] 24.07.08, 00:37
                Heh, dzięki za wyważoną odpowiedź :) W takiej wersji Twoje poglądy przyjmuję i
                nie mam do czego Cię przekonywać dalej, bo przecież nie o Twoje zasady, które są
                dla Ciebie ważne chodzi - tylko o odrobinę zrozumienia i szacunku do człowieka.

                Ja też kłótliwa nie jestem, więc bez obaw - ale pora późna i idę spać :) Dobranoc
                • kredka_kredka_kredka Re: Tracer81-brawo:] 24.07.08, 00:41
                  Dobranoc zatem, spokojnej nocy, ja tymczasem jeszcze się trochę pokłócę, bo chyba inaczej tego nazwać nie można ;)
          • iberia.pl Re: Tracer81-brawo:?????? 24.07.08, 10:50
            kredka_kredka_kredka napisała:

            > Sęk w tym, że jeśli prócz tej przyjemności, nie ma kompletnie
            niczego więcej-z aangażowania uczuciowego itp.,to kobieta jest
            dziwką, a facet dziwkarzem.

            czyli rozumiem ze Ty o swieta kredko idziesz do lozka tylko wtedy
            gdy KOCHASZ???

            Jestes kolejna osoba, ktora nie wiedziec czemu stawia znak rownosci
            miedzy pojsciem do lozka z pierwszym lepszym i czesta zmiana
            partnerow-to faktycznie jest puszczalstwo- a ukladem tylko dla seksu
            bez milosci z jednym facetem.
            Nie upaszczaj w ten sposob bo sie kiedy przejedziesz na tym swoim
            czarno bialym pozbawionym szarosci swiecie.


            > A pogarda stąd,że zwyczajnie gardzę dziwkami.Tyle.

            a ja gardze tymi swietymi co to ZAWSZE i NIGDY.
      • mahadeva to sie z nim ozen :) 24.07.08, 00:03
        • iberia.pl [...] 24.07.08, 08:41
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • cheekymonkey Re: Tracer81-brawo:] 24.07.08, 00:03
        kredka_kredka_kredka napisała:

        Problem tylko w tym, że takim samym mianem
        > nie nazywa się mężczyzn-to także nasza wina drogie Panie;)

        Sam post na to wskazuje. :)
        Skoro kobiety o sobie nawzajem tak mówią jak tu koleżanka, to trudno się dziwić, że i reszta świata tak mówi. Echh... ta solidarnośc jajników :P



        > Nawiasem mówiąc "normalny"jak to zwykłyście mawiać-facet, albo przynajmniej tak
        > i facet, który jest PRAWDZIWYM FACETEM-raz, że taką flądre weźmie za łatwą dziw
        > kę, to jeszcze nie pójdzie z nią do łóżka, bo trochę wyżej się ceni niż ten tow
        > ar, który ot tak, na pstryknięcie palcem może sobie wziąść z półki.

        hehehe... ciekawe :]
        A z jakimi Ty miałaś doświadczenia, skąd to twierdzenie?

        A w ogóle to coś mi się wydaje,że mówisz o czym innym niż autorka wątku. Rozmijacie się w temacie.
        • kredka_kredka_kredka Re: Tracer81-brawo:] 24.07.08, 00:10
          Ależ ja się absolutnie z tym zgadzam i będę o tym mówić głośno...tylko (także w życiu prywatnym), tak samo mówię o takich beznadziejnych facetach. Nie trzymam strony kobiet i nie jestem za żadną "solidarnością":P wydaje mi się po prostu, że pewnych spraw nie da się przeskoczyć i choćbym nie wiem jak mocno napinałyśmy pośladki, dziwka dziwką będzie zawsze...Niestety nic na to nie poradzę.
          No i owszem-mój komentarz nie tyczył się gł.zainteresowanej, a więc założycielki wątku, tylko był raczej ogólny...Dygresja taka;)
          • anna_heche [...] 24.07.08, 00:16
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • kredka_kredka_kredka [...] 24.07.08, 00:35
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • anna_heche [...] 24.07.08, 00:46
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • kredka_kredka_kredka Re: Tracer81-brawo:] 24.07.08, 01:06
                  Nie ma za co:]Dobre słowo nic nie kosztuje!
                  Swoją drogą-aleś jest baba jadowita;)(a do tego dziwka-do czego sama się przyznajesz).
                  Owszem-niewiele mi trzeba by się uśmiechnąć:D
                  A co-Ty tak nie potrafisz i zazdrościsz?:>

                  Poza tym-hola,hola:D Bywam dziwką wtedy kiedy trzeba. Dziwką jestem w "sypialni", dla swojego mężczyzny, nie w życiu na codzień;)
                  Z resztą...podobno "każda kobieta ma w sobie coś z dziwki". Nieprawdzasz?:D Wieloznaczność tego słowa oraz dowolność interpretacji sprawia, że momentami słowo to może być absolutnie komplementem;)[bynajmniej nie przekazane werbalnie]Ale podkreślę-wydaje mi się, że Ty nie o takiej swej "dziwkowatości"myślałaś.
                  • anna_heche Re: Tracer81-brawo:] 24.07.08, 01:20
                    Podkreśl jeszcze ze dwa razy, że się tu przyznałam, że jestem
                    dziwką. A potem przeczytaj w encyklopedii znaczenie takich słów
                    jak 'cynizm', 'sarkazm' i 'ironia'.
                    Weszłaś tu, napisałas dlugi post o tym jakie nieszanujące i durne
                    baby-dziwki tu siedzą...po czym zapytałaś o czym tak naprawde ten
                    temat i żeby Ci wytłumaczyć co znaczą te terminy o których miałaś
                    tyle do powiedzenia. To chyba nie wymaga komentarza.
                    I cieszę się, że bywasz dziwką. W przeciwnym razie Twój facet
                    musiałby na owe dziwki chadzać. A po co Ci to?
                    • kredka_kredka_kredka Re: Tracer81-brawo:] 24.07.08, 01:40
                      Tak naprawdę cynizm,sarkazm i ironia nie mają ze sobą tyle wspólnego jak mogłoby się wydawać. Moim zdaniem zabiegi te, którymi starałaś się posługiwać, nie wyszły Ci do końca jakoś ciekawie i były chyba trochę,hm..nie na miejscu?Żenujące?
                      Mam to do siebie, że lubię dużo wiedzieć, a w trakcie dochodzenia do czegoś, narastają wątki poboczne, stąd moje dociekliwe pytania. Cieszę się, że się cieszysz...
                      Poza tym,"masz rację"[UWAGA<--tu występuje ironia)nalezy zatem,idąc za twoim tokiem rozumowania, wysnąć teorię,że w sumie warto bywać dziwką dla sowjego faceta,aby ten nie chdzał na inne dziwki...Buhahahaha
                      Myślę, że tak własnie gdzieś tam podskórnie sobie czujesz,co tutaj usilnie próboujesz ukryc pod płaszczykiem cynizmu i być może dlatego, postępując tak jak napisałaś, kobiety takie jak Ty brane są za dziwki;)Miałam to podkreślic raz jeszcze-zatem proszę bardzo.
                      Mój facet dziwkarzem nie jest i z dziwką być nie chce. Logicznie można zatem przyjąć, że nie miałby ochoty na nie "chadzać"nawet gdybym ja dziwką nie bywała:D
                      Proste.
                      Zrobiła się tu jakaś mętna zabawa słowna, a pewnie nie o to Ci chodziło. Jeśli nadal chcesz mi dokuczać i bawić się w potyczki słowne-proszę bardzo. Jakoś niespecjalnie się tym przyjmuję.
                      Innym razem serdecznie polecam Ci rozmową z innymi dziwkami w celu ustalenia genezy waszego ew.niedziwkarstwa.Myślę, że się dogadacie.
                      Tymczasem ciao!
          • cheekymonkey Re: Tracer81-brawo:] 24.07.08, 00:32
            wydaje mi się po prostu,
            > że pewnych spraw nie da się przeskoczyć i choćbym nie wiem jak mocno napinałyś
            > my pośladki, dziwka dziwką będzie zawsze...

            Ale czym innym - myślę jest dziwkarstwo, czym innym seks bez zobowiązań. Za dużo by chyba tłumaczyć różnicę - zwłaszcza że zawsze do jakiegoś słowa można się przyczepić.
            2szaro coś już napisała wyżej takiego - że bez zobowiązań nie znaczy z byle kim i łatwo.
            To miałam na myśli mówiąc o różnicy w temacie - nie pomyślałam,że "jedziesz" po autorce :)
            • kredka_kredka_kredka Re: Tracer81-brawo:] 24.07.08, 00:39
              Ja chyba nie miałam w intencji, jechać po autorce..Tak ogólnie po przeczytaniu wszystkich wypowiedzi, przyszła mi pewna myśl, którą spontanicznie "wylałam" na klawiaturę:D
              Swoją drogą-muszę przemyśleć czym różni się dziwkarstwo od seksu bez zobwiązań. Nic dziwnego, że mamy odmienne zdania, bo pewnie każdy z nas inaczej rozumuje to podstawowe pojęcie...Hmm..hmm..to cikawe zatem czym jest wg Was seks bez zobowiązań:]
              Może mi to któraś wytłumaczyć?:-)
              • lacido Re: Tracer81-brawo:] 24.07.08, 00:45
                seks bez zobowiązań jest za darmo jak za kasę to już dziwkarstwo :D
              • cheekymonkey Re: Tracer81-brawo:] 24.07.08, 00:57
                kredka_kredka_kredka napisała:

                > Ja chyba nie miałam w intencji, jechać po autorce..

                aj...no przecież ja właśnie mówię, że Nie pomyślałam że po niej jedziesz- tylko że mówisz o czym innym :)

                a co do definicji - chyba nie mam dzis już siły na rozpisywanie się
                • kredka_kredka_kredka Re: Tracer81-brawo:] 24.07.08, 01:10
                  Czasem trudno porozumieć się poprawnie ograniczając tylko do klawiatury...;)
                  A jeśli chodzi o deficnicję-tą chyba posiada każdy,swoją własną i jedyną słuszną:D
                  • cheekymonkey Re: Tracer81-brawo:] 24.07.08, 01:14
                    Z tym,że każdy posiada własną się zgadzam, to jasne. Ale że jedyną słuszną - niestety nie.
                    To nie tak działa.
                    • kredka_kredka_kredka Re: Tracer81-brawo:] 24.07.08, 01:46
                      Wg niego jedyną słuszną:-)Taka niefajna cecha ludzka,abuu
      • silic Re: Tracer81-brawo:] 24.07.08, 00:16
        Jako , że nie jestem panną to mogę sobie ciebie mieszać z błotem.
        Nie wiem czy seks jest dla ciebie taką paskudną sprawą, że osoby przyznające się
        do tego, że to lubią nazywasz w sposób uznany za obraźliwy czy zwyczajnie
        zachowujesz się jak pies ogrodnika.
        Nie ma żadnego powodu, by kobieta był "trudna". Nigdy nie pomyślał bym o
        kobiecie , z którą się kocham jako o dziwce bo to znaczyło by , że o sobie
        powinienem mieć jeszcze gorsze zdanie.
        Wyjdź ze swojej piaskownicy na świat bo ławeczki zasłaniają ci horyzonty.
        • kredka_kredka_kredka Re: Tracer81-brawo:] 24.07.08, 00:31
          Hahahaha:D
          To się uśmiałam:]Sam sobie odpowiedziałeś. Oczywiście, że nigdy kochając się z kobietą nie nazwiesz jej łatwą, bo przez to samoistnie nasunęłaby Ci się myśl o sobie samym:]Jesteś może z tych "yntelygentniejszych"-stąd ten zabieg:]

          I oczywiście tak-jeśli Cię to ujara-mogę przyznać się do tego, że "seks jest dla mnie paskudny" bądź też , że zachowuję się jak pies ogrodnika. Nie wiem tylko kolego czy dobrze rozumujesz owy związek frazeologiczny, bo nijak się on nie ma do tego całego wątku i mojej wypowiedzi:D

          A tak szczerze- w gwoli ścisłości-seks jest dla mnie absolutnie najcudowniejszym i przewspaniałym (agghhhrrr) doświadczeniem, ale rozumiem, że Twoje procesy myśleniowe nie mogą pojąć tego, że moje poglądy mogą iść w parze z jednoczesnym uwielbieniem dla tejże jakżesz fascynującej i przyjemnej czynności.
          • silic Re: Tracer81-brawo:] 24.07.08, 04:49
            Na nic sobie nie odpowiedziałem. Ja nie stosuję wobec kobiet określeń "łatwa,
            trudna, puszczalska, cnotka " itd. bo to domena ludzi małostkowych i ograniczonych.
            Widzisz koleżanko - mnie to nie jara. To ty zdaje się rozgorączkowałaś się
            tematem, miałaś się już pożegnać ale dalej trwasz. Wspomniany pies ogrodnika
            jest bardzo na miejscu - bronisz innym przez lżenie ich tego, czego sama nie
            potrafisz zaznać.
            Na przyszłość sprawdź sobie czym się różni rozumowanie od rozumienia i co to
            jest proces myśleniowy.
        • mahadeva Re: Tracer81-brawo:] 24.07.08, 10:04
          Silic jestes twardy :) respect! strasznie mnie wkurzyla ta wypowiedz
          kredki :)
    • tygrysio_misio Re: sex bez zobowiazan a szacunek do dziewczyny 24.07.08, 01:09
      Twoj post jest najlepszym przykladem,ze to nie mezczyzni dyskryminuja
      kobiety..ale one same siebie

      a jak to jest z Twoim szacunkiem do facetow na jedna noc?
      • kredka_kredka_kredka Re: sex bez zobowiazan a szacunek do dziewczyny 24.07.08, 01:13
        Wydawało mi się, że już parokrotnie wspomniałam o tym,że traktuję ich tak samo jak kobiety.
        Z tym, że taki wybryk kobiety ZAWSZE był i będzie społ.mocniej potępiany, co samej niekoniecznie mi się podoba(tu jestem za równouprawnieniem:P)
        Dziwka i dziwkarz-po jedych pieniądzach...:P
        • tygrysio_misio Re: sex bez zobowiazan a szacunek do dziewczyny 24.07.08, 01:35
          bedzie zawsze poki beda zyc tacy ludzie jak Ty...jesli beda zyc tacy jak ja
          wszytsko bedzie ok...i nie jestem feministka i szydze nimi jako hipokrytkami..to
          dla Twojej wiadomosci
          • kredka_kredka_kredka Re: sex bez zobowiazan a szacunek do dziewczyny 24.07.08, 01:45
            Póki co, żyję i miewam się dobrze:-)
            Zauważ, że nie same kobiety społeczeństwo tworzą;)Aby jakiś gość wyraził się na temat kobiety tak, a nie inaczej-uwierz mi,osoby takie jak ja,wcale a wcale nie są potrzebne...
            Choć z jednej strony, to troche miłe i łechcące, że tak przeceniasz moje możliwości:-)
            Btw,sama też jakoś specjalnie za feministkami nie przepadam, stąd moje podkręslenie, że akurat w tej sprawie-pojęcie to rozumiem i popieram.
            • tygrysio_misio Re: sex bez zobowiazan a szacunek do dziewczyny 24.07.08, 01:50
              nie same kobiety...ale za dyskryminacje kobiet w wiekszosci to one odpowiaaja
              nakadajac na siebie jakies glupie stereotypy
              • kredka_kredka_kredka Re: sex bez zobowiazan a szacunek do dziewczyny 24.07.08, 01:59
                Też nad tym ubolewam!Ale nie jest to takie proste i łatwe jak mówisz...Za to odpowiada jeszcze masa innych czynników!
                Np.wszechobencym stereoptypem jest wymaganie od siebie rzeczy prawie niemożliwych...Wiem, że wydaje się to dość dziwne,ale już przechodzę do sedna...Kobieta bez fałdek tłuszczu, bez cellulitu itp.Która z nas się tym nie przejmuje?!Tak naprawdę, podksórnie odpowiada za to steroptyp kobiety wiecznie młodej, zdrowej i pięknej, która niemal we wszystkich dziedzinach życia zakorzeniła się jako obiekt seksualny...i musi być ładna!Blabla..i tak rodzi się kolejny problem, sexizmu,dyskrymnacji itd..Ogólnie-procesy te są niezwykle skomplikowane i zarazem ciekawe do zbadania/omawiania!
                Z drugiej strony-dzięki stereoptypom orientjemy się w świecie. Dzięki nim pewnie także w małym stopniu, myślisz sobie, że kredka jest fe, a ona też myśli sobie, że wszystkie dziwki są ble:D

                Moim zdaniem stereoptypy są potrzebne. Nie da się tego z nas, ludzi,istot tak ułomnych, wykorzenić .Wiąże się to z logicznym (wg nas) porządkowaniem informacji i selekjonowaniem ich,aby po prostu-łatwiej się żyło.
                • tygrysio_misio Re: sex bez zobowiazan a szacunek do dziewczyny 24.07.08, 02:07
                  nie zgadzam sie...to zwyczajna potrzeba podleglosci...bycia jak inni zeby byc
                  akceptowanym

                  a ja pierdziele to..jestem taka sama jak inni...czy waze 150kg czy 50kg...czy
                  jestem madra czy glupia;]

                  czy jestem samica czy samcem...w swiecie przyrody jestem taka sama;] a cala
                  reszta poza przyrodnicza zalezy ode mnie...moge sobie tak mozg nastawic,ze swiat
                  odbierany ode mnie bedzie czyms zupelnie innym niz wszystkim sie to wciska

                  nawiasem..ciekawe jaki swoiatk jest naprawde...bez tych naszych
                  mozgowo-spolecznych wynaturzen
                  • kredka_kredka_kredka Re: sex bez zobowiazan a szacunek do dziewczyny 24.07.08, 02:24
                    Hmm..to dlaczego akurat wsród samic jest to tak powszechne?Bo moim zdaniem wiąże się to ze steroptypem. Z pewnymi procesami niezaleznymi od naszej woli, ukierunkowanymi kulturalnie. Do tej pory wielum się wydaje, że kobieta zjada na śniadanie płatki róż i wydala je z siebie w niezmienionej formie. Facet musi co najzwyżej nie śmierdzieć,mieć czyste ubranie i być ogolony[dzięki Bogu powoli się to zmienia!]. A kobieta ta kobieta,"jej nie wypada".

                    Nie sadze,abys tak naprawde lekceważyła to jaka jesteś, tak właśnie jak to pzredstawiasz. Jedną z podstawocyh potrzeb człowieka jest chęć akcpetacji, czy mu się to podoba,czy nie. Nawet jeśli pozornie człowiek odrzuca to,próbując być abnegatem-tak naprawdę podswiaodmie probouje przybodobać się garstce podobnych do niego.

                    Oczywiście-możesz sobie "nastawić mózg". Pytanie tylko-po co będziesz tego chciała i czy Ci się to uda...mnie się wydaje, że aby być wiernym takim przekonaniom,należąłoby wyodrebnić jednostkę poza terytorium społeczeństwa. Być może wtedy ujrzałaby świat takim jest naprawdę. Ale bez ludzi. Bo to jak widizmy świat, zależy od tego jak sami go postrzegamy oraz od tego jaki jest faktycznie. Na to drugie jednak, do dzis nie potrafia do konca odpowiedzieć i badacze,i naukowcy,i wielcy mysliciele i filozfowie.
                    I całe szczęscie!
                    Dobranoc.

    • ryko Re: sex bez zobowiazan a szacunek do dziewczyny 24.07.08, 02:45
      szaro_niebieska napisała:

      > Wiem ze zazwyczaj jest tak ze mezczyzni potrafia w takim ukladnie sie na
      > prawde nie angazowac uczuciowo tak samo jak wiem ze kobiety zazwyczaj sie
      > wlasnie angazuja. W sumie zastanawia mnie co mezczyzni mysla o takich
      > dziewczynach?

      Pomimo że potrafimy oddzielać seks od uczucia to jedno prowadzi do drugiego i
      nigdy nic nie wiadomo :)

      Faceci są różni.
      Jedni potrafią chodzić po agencjach, tirówki ganiać po krzakach i ryćkać byle
      barachło, a inni się tego brzydzą.

      Albo jest sie kimś przyzwoitym i na poziomie albo jest się chamem. I dotyczy to
      w zasadzie wszystkiego, w tym stosunku do kobiet.

      Także jeżeli ktoś szanuje siebie to i szanuje innych w tym kobiety z którymi
      zdarzy mu się to i owo...
      Bo przecież zdobył je nie dlatego że były łatwe tylko dlatego, że ON je potrafił
      zakręcić i zdobyć. To podnosi jego samopoczucie, samoocene i wartość... dlatego
      on też stara podnosić się JEJ samopoczucie, samoocenę i poczucie wartości. Stara
      się dbać o nią i ze wszelkich sił ja pozytywnie motywuje i dowartościowuje.
      Wzmacnia jej poczucie kobiecości i pewność siebie...
      Jest bosko :D:D:D

      Niestety ONA coraz bardziej traci głowę i się uzależnia...
      • mahadeva Re: sex bez zobowiazan a szacunek do dziewczyny 24.07.08, 10:01
        e tam... dyrektor tez jest ode mnie uzalezniony :) ja chce tylko z
        nim za to co reprezentuje a nie ze jestem uzalezniona :)
    • fredoo Re: sex bez zobowiazan a szacunek do dziewczyny 24.07.08, 08:08
      A jak łatwa to mniej godna szacunku?
    • n.michal Re: sex bez zobowiazan a szacunek do dziewczyny 24.07.08, 09:41
      milej spędza się czas z osobą, która dobrze czuje się w
      naszym "towarzystwie". elemantarny poziom szacunku jest jedną ze
      składowych tego dobrego czucia się 2 stron co bezpośrednio przekłada
      się m.in na ich jakość, a przeciez o to właśnie chodzi. nie tylko
      sam fakt/akt się liczy najważniejsze jest jak bardzo spotkanie jest
      udane/satysfakcjonujące.
      • dita.von.teese do kredki 24.07.08, 10:16
        twoj sposob postrzegania sprawy jest hm, troche ograniczony. Seks bez zobowiazan
        nie oznacza od razu "puszczania sie na lewo i prawo", wskakiwania nowo poznanemu
        facetowi od razu do lozka. To moze oznaczac tez dluzsza znajomosc, w ktorej para
        zna sie dosc dlugo, nie pasuja jednak do siebie na dluzsza mete, nie bedzie z
        tego milosci. Ale lubia sie , rozumieja. W dodatku jest miedzy nimi chemia.
        Zadne z nich nie ma akurat partnera. I co? I jaki jest powod by kisic w sobie
        namietnosc?????????????????????
    • menk.a Re: sex bez zobowiazan a szacunek do dziewczyny 24.07.08, 10:17
      Zawsze mówię, że jestem tak samo łatwa, jak facet z którę idę do
      łóżka. Bez stosowania podwójnych standardów. ;)
    • papryczka_ag Re: sex bez zobowiazan a szacunek do dziewczyny 24.07.08, 14:59
      Przepraszam - watek został przeniesiony niechcący na forum Na Luzie.
      • tygrysio_misio Re: sex bez zobowiazan a szacunek do dziewczyny 24.07.08, 15:05
        Papryczka..Ty zyjesz??

        juz myslam,ze w ramach dominacji Jan-w zabil wszytskich adminow i zakopal na
        Oślej ławce;]
        • papryczka_ag Re: sex bez zobowiazan a szacunek do dziewczyny 24.07.08, 15:09
          Przepraszam. Zasiedziałam się na klatce ;)
          • kitek_maly Re: sex bez zobowiazan a szacunek do dziewczyny 24.07.08, 16:22

            :-)))
            Papryczka, Ty jesteś równa gościówa. :-))
            • papryczka_ag Re: sex bez zobowiazan a szacunek do dziewczyny 24.07.08, 19:42
              Nic nie poradzę na to że ten tekst był świetny :))
              • kitek_maly Re: sex bez zobowiazan a szacunek do dziewczyny 24.07.08, 20:11

                Mnie się średnio podobał. :-)
                Niemniej jednak - gratuluję dystansu i poczucia humoru. ;-)
                • papryczka_ag Re: sex bez zobowiazan a szacunek do dziewczyny 24.07.08, 20:20
                  Mówię wyłącznie o tekście o klatce :)
                  Dziekuję :)
                • best-mafefka Re: sex bez zobowiazan a szacunek do dziewczyny 25.07.08, 05:29
                  czesc dziewczyny jestem tu nowa .
                  Ja mialam kilka doswiadczen na ten temat i niesadze w zadnym
                  wypadku ze jest sie latwa albo puszczalska , to jest sprawa osobista
                  kazdej z nas i tego jak do tego podchodzimy , niebadzmy
                  staroswiedzkie zacofane seks jest dla ludzi i jak mamy ochote na
                  seks ale akurat niechcemy sie angazowac to czedmu nie i czemu mamy
                  sie z tym hamowac poco? Bo tak wypada? Bezsens !! to sprawa
                  rozladowania napiecia i rozluzniena , przyjemnosci. Co prawda
                  nieprzyjaznie sie z zadnym z tych facetow bardzo blisko ale mam z
                  nimi dobre relacje kolezenskie . Zdarzyla mi sie rowniez przykra
                  sytuacja przespalam sie kilka razy z facetem niedosc ze mlodszym
                  odemnie to jeszcze bardzo sie z nim przyjaznilam ,rozmawialismy o
                  tym ze niepopsuje to naszej przyjazni ale niestety wprost sie teraz
                  unikamy. To jest bardzo przykre bo strasznie lubilam tego goscia
                  niepotrafimy juz rozmawiac .
                  Dziewczyny to tylko seks a seks jest przyjemny , bierzcie z zycia
                  ile mozecie!!:)
    • babsztylet [...] 24.07.08, 16:11
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • babsztylet Re: .. 24.07.08, 16:12
        ?!
        • vversa Re: .. 24.07.08, 16:24
          babsztylet napisał(a):
          >co wy z tym seksem, w burdelu jestescie(..)?!

          to sie nazywa ponoć seksoholizm

          • babsztylet Re: .. 24.07.08, 16:42
            sorry za uniesienie sie , ale mozna bylo pomylec , ze nie chodzilo
            za fors, a taki analfabetycznie tekst sformulowany.
            Zwracam honor
            • vversa Re: .. 24.07.08, 16:45
              co za przegiecie ! wyraznie chodzilo bez zobowiazan, NIE!
              • babsztylet Re: .. 24.07.08, 16:47


                > co za przegiecie ! wyraznie chodzilo bez zobowiazan, NIE
                !?
                dobra juz dobra stonuj

    • zbychooo Re: Zależy co kto lubi... 24.07.08, 16:44
      Bo my szanowne panie dzielimy kobietki na dwie kategorie:
      1. te do pieprze....nia
      2. te do kochania.
      Ale oczywiście lubimy jedne jak i drugie ;D
      Bo czym byłoby dla mężczyzny życie bez "chiętnych" kobitek do wybzykania? Szarym
      i niekompletnym padołem. Dlatego cieszy mnie, że w przyrodzie występują oba te
      gatunki, choć ostatnio tych pierwszych jakby więcej, czy to dobrze? Hm....
      zależy co kto lubi... :/
    • lilian101 stereotyp stereotypem 24.07.08, 20:00
      ale jakos musze sie z toba zgodzic, pomimo iz kiedys kilka miesiecy
      bylam w takim ukladzie. Czy mysle, ze mial do mnie szacunek, nie nie
      mial, chociaz byl naprawde w porzadku. Czy ja mialam szacunek do
      siebie - nie nie mialam i wolalabym nie miec tego incyndentu w swoim
      zyciorysie. Ale coz, na wszystko znajdzie sie latwa nazwa. Na
      alfonsa mozna powiedziec sutener, to juz inaczej brzmi. Prawda ;-)
      • kunegunda123 Re: stereotyp stereotypem 24.07.08, 21:25
        dlaczego nic nie napisalas w moim watku? ja sie wlasnie nad takim ukladem
        zastanawiam. Twoja historia nieco zmienia postac rzeczy...
    • rose-ana Re: sex bez zobowiazan a szacunek do dziewczyny 24.07.08, 20:04
      A ja zawsze myślałam, że ludzi szanuję sie (bądź nie) za zachowanie, postawy
      życiowe, poglądy, to co sobą reprezentują etc. A nie za to z kim sypiają, jak
      często i w jakich konfiguracjach.

      Co ciekawe z powodu tego tajemniczego związku życia seksualnego i szacunku do
      drugiej osoby:
      kolega nie powie koledze, że ten się nie szanuje
      koleżanka koledze też raczej nie
      koleżanka koleżance już tak
      a kolega koleżance jeszcze częściej
      • mijo81 Re: sex bez zobowiazan a szacunek do dziewczyny 24.07.08, 22:52
        Sypianie w różnych konfiguracjach to też zachowanie
        • 2szarozielone Re: sex bez zobowiazan a szacunek do dziewczyny 24.07.08, 23:00
          Ale co to ma do szacunku? Jak kogoś chcę - to go biorę. A oni się zwykle
          zakochują potem. I ja też. I mi to szalenie życiorys komplikuje. Ale skoro
          miłość się rodzi, to chyba znaczy, że seks bez uczuć nie implikuje braku
          szacunku - wszak nie ma miłości bez szacunku...
        • rose-ana Re: sex bez zobowiazan a szacunek do dziewczyny 25.07.08, 18:05
          Tak samo jak drapanie sie po głowie, jeżdżenie samochodem, chodzenie do kina,
          jedzenie zapiekanki, spóźnianie sie do pracy i milion innych rzeczy. No i co w
          związku z tym?
          • mijo81 Re: sex bez zobowiazan a szacunek do dziewczyny 25.07.08, 18:29
            He he, ciekawe czym sie różni drapanie po głowie a seks bez
            zobowiązan? Hmmm...może tym że szacunek nie traci się drapiąc się po
            głowie ale traci go się puszczając na lewo i prawo ???
            • rose-ana Re: sex bez zobowiazan a szacunek do dziewczyny 25.07.08, 19:03
              Jak dobrze, że nie chcę mi sie z Tobą dyskutować na ten temat.
              • mijo81 Re: sex bez zobowiazan a szacunek do dziewczyny 25.07.08, 19:06
                Przeczysz sama sobie.
                Nikt nie chce mieć puszczalskiego partnera bo po pierwsze to wstyd,
                po drugie duża szansa że się jeszcze raz puści
    • andreas3233 Re: sex bez zobowiazan a szacunek do dziewczyny 24.07.08, 22:58
      Problem uwazam za nieco wydumany; to sa jakies kompleksy...
      Jesli kobieta chce sie bzykac, to nie ma co tutaj dopisywac
      ideologii. Nalezy skorzystac z nadarzajacej sie okazji i wykorzystac
      ja. A istnienie i manifestacja kobiecych uczuc - to tylko
      przystosowanie i facylitacja zaistnialej sytuacji seksualnej.
      • lacido Re: sex bez zobowiazan a szacunek do dziewczyny 24.07.08, 23:12
        andreas3233 napisał:

        > Problem uwazam za nieco wydumany; to sa jakies kompleksy...
        > Jesli kobieta chce sie bzykac, to nie ma co tutaj dopisywac
        > ideologii. Nalezy skorzystac z nadarzajacej sie okazji i wykorzystac ja.

        a to mnie rozbawiłeś :D

        A istnienie i manifestacja kobiecych uczuc - to tylko
        > przystosowanie i facylitacja zaistnialej sytuacji seksualnej.

        zapamiętam to sobie :)
        • envi Re: sex bez zobowiazan a szacunek do dziewczyny 25.07.08, 01:56
          ja sie tylko zastanawiam nad kwestia taka - co maja zrobic ludzie, ktorzy nie
          potrafia zakochac sie cale zycie i nie godza sie na taki seks bez zobowiazan?
          Zyc w celibacie? To jakis absurd.
          W ogole seks najfajnieszy zawsze mam z facetami do ktorych nic nie czuje, wtedy
          moge sobie pozwolic na prawdziwe wyluzowanie i branie. A jak jestem z kims na
          kim mi zalezy to za bardzo skupiam sie na potrzebach drugiej osoby i juz nie
          jest tak fajnie. Sex i milosc to 2 zupelnie rozne sprawy. Mozna kochac kogos z
          kim seks jest beznadziejny i mozna miec z kims kogo sie nie kocha (albo nawet
          nie lubi) zarabisty seks. Zalezy co dla kogo jest wazne.
          A co do szacunku...hmm, no raczej nie spotykam sie nawet jako z kolegami z
          facetami ktorzy maja jakies takie poglady o. Rydzyka ze kobieta to jak da raz
          d... to juz w ogole, ostatnia k...Tacy kolesie to jakies takie typy macho albo
          katolickie pierdziele.
        • andreas3233 Re: sex bez zobowiazan a szacunek do dziewczyny 25.07.08, 17:44
          lacido napisała:
          >
          > a to mnie rozbawiłeś :D
          To naprawde nie jest zabawne..:((( Zwroc uwage na niewatpliwy stres,
          czy nawet traume autorki watku....Ja juz nie mowie o utraconej
          mozliwosci sukcesu reprodukcyjnego..Autorka watku dostrzegla
          mozliwosc sukcesu, lecz ten sukces - wymknal sie..:((
          >
          > A istnienie i manifestacja kobiecych uczuc - to tylko
          > > przystosowanie i facylitacja zaistnialej sytuacji seksualnej.
          >
          > zapamiętam to sobie :)
          Fajnie, ze interesujesz sie tym pogladem:))
          Nieco go przyblize... Poglad ten nie jest powszechnie znany, a i
          czasem ma cos wspolnego z zachowaniem ewolucyjnie przydatnym.
          Zwroc uwage na odmienne sytuacje:
          a/ mezczyzna v. Kobieta: zachowanie prokoitalne>>>>
          coitus>>>zachowania postkoitalne,
          b/ kobieta v. mezczyzna: zachowanie prokoitalne>>>>zachowania
          facylitacyjne>>>coitus>>>>zachowania postkoitalne.

          i. lancuch zachowan kobiecych jest dluzszy,
          ii.u kobiet wystepuje element zachowania facylitacyjnego / np.
          wylaczanie sie niektorych mechanizmow obronnych i wlaczanie sie
          mechanizmu ulatwiajacego - np. uczucia.
          iii. zachowanie kobiece jest malo odwracalne.

          • best-mafefka Re: sex bez zobowiazan a szacunek do dziewczyny 25.07.08, 19:52
            Chcialam sypiac z chlopakami i robilam to przynajmniej cos z tego
            mialam -przyjemnosci kupe a czasami i smiechu , gorzej cnotki jak
            pojdziecie do oltarza z facetem niemajac doswiadczen z innymi
            facetami , co wtedy po 20 latach malzenstwa hmmm mysle ze dopiero
            bedziecie te latwe i puszczalskie. Ja sobie juz usiadlam na tylku i
            przynajmniej wiem ze warto bylo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka