IP: 195.92.39.* 01.10.03, 13:51
Nie odczuwamy tak bardzo jego wpływu na nasze życie. Może po prostu nie
chcemy o tym myśleć. Lecz wystarczy kiedyś spojrzeć nie w lewo, lecz w prawo,
aby nasze życie stało się nieszczęśliwe, lub szczęśliwe. Czy to nie zabawne?
Nawet schylenie się po liść idąc parkiem może zmienić całe nasze życie.
Obserwuj wątek
    • mamalgosia Re: Przypadek 01.10.03, 13:55
      mój drogi, nie ma przypadków, Bóg nie gra z nami w kości
      • ydorius Re: Przypadek 01.10.03, 13:57

        Jeśli zaś są same przypadki, Bóg również nie gra z nami w kości :-)

        m,
        .y.

        ----------------------------------
        What is home without Plumtree's Potted Meat?
        Incomplete.
        • mamalgosia Re: Przypadek 01.10.03, 14:01
          eeee, coś kombinujesz. W każdym razie przypadków nie ma, jest ytlko swiadoma
          działanie ludzi, Boga i szatana
          • ydorius Re: Przypadek 01.10.03, 14:04

            Albert, kiedy wypowiadał te słowa zaznaczył: "nie WIERZĘ, że Bóg zna z nami w
            kości". A priori zakładał istnienie Boga... Gdy są same przypadki nie ma komu
            grać z nami w kości, nieprawdaż? :-)

            Założywszy jednak, że istnieje Bóg, Szatan i człowiek, to nie uważasz, że
            jesteśmy troszkę oszukani: o ile tamtych dwóch może mieć jakiś swój plan, o
            tyle cóż my, malutcy, możemy poradzić na ich (nie)cne zamiary..?

            m,
            .y.

            P.S. Fatalizm jest mi z gruntu obcy :-)

            ----------------------------------
            What is home without Plumtree's Potted Meat?
            Incomplete.
            • Gość: Xanatos Re: Przypadek IP: 195.92.39.* 01.10.03, 14:08
              Całe życie to suma przypadków... wyższa matematyka kłania się. :))
            • aguszak Re: Przypadek 01.10.03, 14:08
              ydorius napisał:

              >
              > Albert, kiedy wypowiadał te słowa zaznaczył: "nie WIERZĘ, że Bóg zna z nami w
              > kości". A priori zakładał istnienie Boga... Gdy są same przypadki nie ma komu
              > grać z nami w kości, nieprawdaż? :-)
              >
              > Założywszy jednak, że istnieje Bóg, Szatan i człowiek, to nie uważasz, że
              > jesteśmy troszkę oszukani: o ile tamtych dwóch może mieć jakiś swój plan, o
              > tyle cóż my, malutcy, możemy poradzić na ich (nie)cne zamiary..?
              >
              > m,
              > .y.
              >
              > P.S. Fatalizm jest mi z gruntu obcy :-)


              Otóż my nie jesteśmy tacy bezwolni - możemy dokonywać wyborów i w tym przejawia
              się nasza wolność...
              • ydorius ohoho! 01.10.03, 14:31

                no i mamy jedno z podstawowych pytań metafizycznych: czy dusza ludzka jest
                wolna. Wszelkie próby obejścia tego tematu zakładają niebezpieczeństwo
                wpadnięcia w pułapkę: z jednej strony mamy berkeleyowskie solipsystyczne
                postrzeganie świata i wówczas rzeczywiście: wszystko co robimy ma rzeczywiste
                odzwierciedlenie w całej rzeczywistości (ale ta cała rzeczywistość NIE zakłada
                wtedy obecności ani istoty Boga). Rzeczywistością jest wszystko to, co
                bezpośrednio obserwowalne (solipsyzm jest pozbawioną niuansów i uduchowienia
                gałęzią filozofii. Podobnie jak behawioryzm, który postanowił za pomocą dłuta i
                młotka rozprawić się z ludzką psychiką).

                Z drugiej strony mamy Boga, który wszystko rozpoczął i czuwa nad nami, mając
                swój własny Plan. Czy w takim przypadku cokolwiek co robimy, ma jakikolwiek
                sens: przecież plan istnieje i nie jesteśmy go w stanie zmienić. Ergo: dusza
                ludzka nie jest wolna i wszystko, co robimy i tak nie ma większego sensu...

                Oczywiście są i były próby przezwyciężenia tego dualistycznego iwdzenia świata:
                może być tak, że Bog stworzył świat, ale się nie wtrąca (deizm), może być tak,
                że ów plan jest ciągle in statu nascendi (nie wiem szczerze mówiąc, czy za to
                odpowiada jakaś gałąź filozofii-teologii... Można by poszperać...), jednak
                zasadniczo jest tak, ze Bóg krępuje nam ruchy. Jest niewygodny, z punktu
                widzenia wolności i zasadności czynów. Jeśli kultura była u Freuda źródłem
                cierpień psychospołecznych, to Bóg jest źródłem cierpień wolnościowych :-)

                m,
                .y.

                ----------------------------------
                What is home without Plumtree's Potted Meat?
                Incomplete.
            • mamalgosia Re: Przypadek 01.10.03, 14:17
              możemy, na szczęście nieco możemy wpływać na los. Ale więcej jest tego, na co
              wpływu nie mamy
      • Gość: Xanatos Re: Przypadek IP: 195.92.39.* 01.10.03, 13:58
        mamalgosia napisała:

        > mój drogi, nie ma przypadków, Bóg nie gra z nami w kości


        Każdy myśli jak chce.
        • mamalgosia Re: Przypadek 01.10.03, 14:01
          rzecz jasna
      • Gość: Xanatos Re: Przypadek IP: 195.92.39.* 01.10.03, 14:31
        mamalgosia napisała:

        > mój drogi, nie ma przypadków, Bóg nie gra z nami w kości



        Ach i jeśli juz to powinno być "Bóg nie gra za nas w kości" :))
    • Gość: Xanatos Re: Przypadek IP: 195.92.39.* 01.10.03, 14:22
      Ten który pozbył się przypadku ze swojego życia... hmm...
    • atlantis75 Re: Przypadek 01.10.03, 14:22
      Gość portalu: Xanatos napisał(a):

      > Nie odczuwamy tak bardzo jego wpływu na nasze życie. Może po prostu nie
      > chcemy o tym myśleć. Lecz wystarczy kiedyś spojrzeć nie w lewo, lecz w prawo,
      > aby nasze życie stało się nieszczęśliwe, lub szczęśliwe. Czy to nie zabawne?
      > Nawet schylenie się po liść idąc parkiem może zmienić całe nasze życie.


      Bóg nie gra z ludźmi w kości.
      Podpisuję się pod tym stwierdzeniem Alberta E.
    • Gość: Xanatos Re: Przypadek IP: 195.92.39.* 01.10.03, 14:40
      A przy okazji przypadku - jak kruche jest szczęście... na szczęście
      nieszczęście jest też dość łamliwe :))
      • amor_latino Re: Przypadek 01.10.03, 14:53
        ja zgadzam sie z przedmowcami aczkowiek podejrzewam, ze bog gra w kosci
        ludzkie, i jak mu sie znudzi to obraca je w proch.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka