04.09.08, 15:59
...czyli wątek z cyklu: "Kobiety to mają problemy...";)

Pytanie zasadnicze"
tniemy czy zostawiamy dlugie? włosy (te na głowie:) naturalnie

Włosy długie lub półdługie mam od...zawsze :D Tak się czuję.

Argumenty za:
zmiana!!! > na pewno nowa jakosc ( byle nie gorsza ;/)
czuje sie tak "bezpiecznie" z ta fryzura i tak dlugo zastanawiam na obcieciem,
faktycznie nic nie zmieniajac, ze ten temat urosl do rangi symbolu > odwazenie
sie na ta zmiane wydaje mi sie wrecz mityczne... Jednak nie daje mi to spokoju
i boje sie, ze odejdzie w zapomniane dopiero, kiedy zrobie na glowie jakas
rewolucje

Argumenty przeciw:
jesli szybko będę chciala miec z powrotem długie włosy( teraz siegaja za
łopatki), szybko nie pojdzie...
Na pewno nie bede spedzala godzin przed lustrem na ukladanie fryzury, a
poniewaz mam wlosy naturalnie falujące, mało jest fryzur, które "naturalnie"
beda wygladaly tak, jak chciałabym
lubie je :), lubie, kiedy rozpuszczam je ze spietych i czuje wtedy ich zapach...
podobno dlugie wlosy to fryzura dla mnie - odpowiednia dla mojego ksztaltu
twarzy > doradzaja mi ją fryzjerzy, bo podobno dobrze w nich wygladam
no i argument mojej babci :D czyli włosy to atrybut piękna kobiety > nie kazda
moze takie miec ;))

a teraz czekam na głosy wsparcia... poparcia i odparcia ;D
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka