zauroczony przełożony

06.09.08, 17:44
Mam wrażenie,że przełożony się we mnie zauroczył, nic mi nie powiedział, ale
widzę to po jego zachowaniu. Nawet na tyle na ile go znam przypuszczam, że
może mu chodzić o coś poważniejszego, ale to niczego nie zmienia. Wykluczam
jakiekolwiek romanse z szefem (na dodatek sporo starszym). Atmosfera jest
nieprzyjemna - denerwuję się za każdym razem, gdy go widzę, staram się unikać
jego wzroku, jestem wręcz nieprzyjemna. On jest dość nieśmiałą osoba
(przynajmniej w stosunku do mnie), więc zaraz rezygnuje z rozmowy, ale potem
znów go widzę i znów to samo. Męczy mnie taka sytuacja, tak się nie da
pracować, ale nie wiem co mam zrobić. Miała któraś z Was podobne
doświadczenia? Może mu przejdzie szybko? Jak nie, to chyba będę musiała się
zwolnić.
    • lilian101 Re: zauroczony przełożony 06.09.08, 17:49
      ja mialam ale moznaby powiedziec,ze bylo to obustronne zauroczenie,
      zreszta do niczego nie doszlo. Moja kolezanka miala podobnie jak ty,
      zwolnila sie , bo idiota ja zaczal sledzic
    • kol.3 Re: zauroczony przełożony 06.09.08, 19:04
      Zacznij szukać pracy, bo z takiej sytuacji nie ma dobrego wyjścia.
    • zuzanna.5 Re: zauroczony przełożony 06.09.08, 19:48
      Oj, czuję że to ty jesteś nim zauroczona a on inną. Daj sobie
      spokój.
    • mijo81 Re: zauroczony przełożony 06.09.08, 20:12
      Zwolnij się albo wykorzystaj sytuację...a potem się zwolnij.
    • patrycja-lewandowska Re: zauroczony przełożony 06.09.08, 21:07
      Zwolnij się.
    • oposka Re: zauroczony przełożony 08.09.08, 11:35
      powiedz ,że wolisz ... kobiety :-)
      na pewno mu przejdzie i to szybko
      • staryigruby Re: zauroczony przełożony 08.09.08, 12:00
        To koleżanki zaczną przychodzić na kawę i robić maślane oczka...:D
        • oposka Re: zauroczony przełożony 08.09.08, 12:18
          lepsze niegrozne koleżanki niż
          zdesperowany facet ;-)
        • ktosiaczek Re: zauroczony przełożony 08.09.08, 12:37
          to zależy, albo maślane oczka i kawa, albo maślana jajecznica i kawa na jej włosach, jesli wiesz co mam na mysli.
    • ktosiaczek Jak to może wygl. od str. SZEFA :) 08.09.08, 12:45
      Mam wrażenie, że podwładna się na mnie dąsa, nic mi nie powiedziała, ale widzę to po jej zachowaniu. Nawet na tyle na ile ją znam przypuszczam, że
      może jej chodzić o coś poważniejszego, ale to niczego nie zmienia. Wykluczam
      jakiekolwiek romanse z podwładną (na dodatek sporo młodszą). Atmosfera jest
      nieprzyjemna - denerwuję się za każdym razem, gdy ją widzę, staram się unikać jej wzroku, przymilać się.
      OnA jest dość śmiałą osoba
      (przynajmniej w stosunku do mnie), więc zaraz rezygnuję z rozmowy, ale potem znów ją widzę i znów to samo. Męczy mnie taka sytuacja, tak się nie da pracować, ale nie wiem co mam zrobić. Miała któraś z Was podobne
      doświadczenia? Może jej przejdzie szybko? Jak nie, to chyba będę musiał ją zwolnić.
      • oposka Re: Jak to może wygl. od str. SZEFA :) 08.09.08, 14:23
        hahahah :)

        dobre
        nie ma to jak się wkrecać w jakieś chore sytuacje
Inne wątki na temat:
Pełna wersja