atlantis75
10.10.03, 12:41
W mojej firmie pracujemy w tzw. boxach. Pomysł ściągnięty z amerykańskich
filmów zafascynował mojego prezesa. Może to i ciekawie wygląda na filmach, ale
w rzeczywistości pomysł jest poroniony. Hałas, dzwoniące telefony, piszczące
faxy są do wytrzymania. Najbardziej upierdliwi są jednak... ludzie :)
Jedną z takich osobliwości jest pan, który mówi do siebie. Cokolwiek nie zrobi
musi najpierw o tym powiedzieć. Często zwraca się do siebie po imieniu. np.
"Kochany X, wiem, że jeszcze nie zadzwoniłeś do pani Y. i nie umówiłeś się na
spotkanie, powiadam ci: zrób to teraz". Zabawne? :) Pewnie, ale tylko przez
pierwszy miesiąc. Czasami potrzebuję maksymalnego skupienia, a tymczasem słyszę
spór pana X. z samym sobą na temat wyższości czarnej kawy nad tą ze śmietanką.
Drugi sąsiad jest potwornym raptusem :) Potrafi rzucić klawiaturą o podłogę,
gdy komputer odmawia mu posłuszeństwa. Koleżanka zza ścianki uwielbia mocne
perfumy i odświeżacze do ust. Potrafi w trakcie rozmowy psiknąć sobie na język
:) W sumie... to dom wariatów. Tylko ja sobie tak ciuchutko klikam ;)
Czy u was w pracy też są takie "osobliwości"?