Dodaj do ulubionych

Teściowa i klucze

13.10.03, 20:47
Moja teściowa ma klucze do mojego mieszkania. Przychodzi kiedy chce, mówi,
że może robić co jej się podoba, bo to JEJ dom. Dostała te klucze od mojego
męża. Co robić? Czy to normalne? Czy ktoś ma lub miał podobny problem? Jesli
tak to jak go rozwiązał...nie krzywdząc nikogo.
Obserwuj wątek
    • Gość: Anja Re: Teściowa i klucze IP: *.vast.net.pl / 213.77.91.* 13.10.03, 21:08
      moze robic co chce? to jakies chore jest.
      Jak to co masz zrobic? odebrac jej te klucze naturalnie.
      I bez zadnych dyskusji.
      • Gość: Marta Re: Teściowa i klucze IP: *.pl / *.ns.slesz.pl 13.10.03, 21:16
        to nie jest normalnie. nie jest normalne to że 1.ona ma te klucze, 2. że dał je
        jej twój facet , 3.że ona mówi że ma prawo bo to jej dom. Pogadaj z facetem-
        niech on jej odbierze te klucze, jak to nie podziała to powiedz jej żeby
        oddała Ci je, jak to nie poskutkuje wymień zamki a jak to nie zadziała to
        zwiewaj jak najdalej od tej chorej rodziny.

        A swoja drogą zastanawiam się co ona robi w waszym mieszkaniu jak np. pojdzie,
        was nie ma, otwiera sobie drzwi i co robi? sprząta, przestawia coś, grzebie?
    • Gość: Kasia Re: Teściowa i klucze IP: *.aster.pl / 10.66.4.* 13.10.03, 21:11
      Jak to "jej" dom? przecież to wasz dom! Ja bym po prostu zmieniła zamki. Dziwię
      się twojemu mężowi, że dał jej klucze. Może jest pod wpływem mamusi?
      • moniorek1 Re: Teściowa i klucze 13.10.03, 21:19
        W takim wypadku powinnas domagac sie kluczy od domu tesciowej w koncu to tez
        twoj dom no nie?
        Tak na marginesie to wspolczuje wszystkim ,ktorzy maja takie problemy z
        tesciami.Nie wyobrazam sobie czegos takiego.
    • Gość: alia Re: Teściowa i klucze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.03, 21:19
    • Gość: alia Re: Teściowa i klucze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.03, 21:28
      Na Twoim miejscu zrobiłabym coś z tym jak najszybciej. Jeśli nie załatwi tego
      Twój mąż, powiedz jej (delikatnie czy też nie), że taka sytuacja Ci nie
      odpowiada.Za mądra to ona nie jest, więc pewnie ją to urazi, ale jak tak kocha
      synusia, to jej przejdzie. Jeżeli będziesz zwlekać będzie jeszcze gorzej, bo
      może uznać, że wszystko jej wolno.
      U znajomych moich rodziców (małżeństwo z 15-letnim stażem, dziecko) w czasie
      remontu nocował ojciec jednego z nich. W nocy nie mógł spać, więc chodził po
      domu i bez pukania czy czegokolwiek otwierał drzwi do ich sypialni i pytał: A
      co wy tam robicie? Nie muszę chyba dodawać, że zdarzało się, że nachodził ich w
      trakcie...
    • tralalumpek Re: Teściowa i klucze 13.10.03, 21:32
      arcoiris napisała:

      > Moja teściowa ma klucze do mojego mieszkania. Przychodzi kiedy chce, mówi,
      > że może robić co jej się podoba, bo to JEJ dom. Dostała te klucze od mojego
      > męża. Co robić? Czy to normalne? Czy ktoś ma lub miał podobny problem? Jesli
      > tak to jak go rozwiązał...nie krzywdząc nikogo.



      1. Twój mąż powinien mamę poprosić o zwrot kluczy, nie ty
      2. Teściowa nie ma nic do szukania w waszym domu pod waszą nieobecność, chyba
      że się umówicie i ty się spóźnisz a ona nie chcąc pod drzwiami czekać poprosi
      cię o pozwolenie na wejście "z klucza"
      3. Jeżeli teściowa sama nie wie, że zachowuje się nie na poziomie to niestety
      obawiam się, że bez obrazy teściowskiego majestatu się nie obejdzie.
    • arcoiris Re: Teściowa i klucze 13.10.03, 21:40
      Dziękuję Wam wszystkim bardzo! Właśnie takiego poparcia potrzebowałam!!!
      Pozdrawiam. Trzymajcie za mnie kciuki, proszę.
    • Gość: Lena Re: Teściowa i klucze IP: 80.48.96.* 13.10.03, 21:45
      Chcesz dyplomatycznie to "zgub" klucze i pojedź do teściowej "pożyczyć jej
      komplet kluczy". Oczywiście na wieczne nieoddanie. Jeśli nie macie jeszcze
      jednego kompletu to nie będziecie mieli jej co dać. Jeśli macie, to
      zaraz "zgub" następne. Gdyby mężowi zachciało się wymienić zamki na nowe i dać
      mamusi komplet kluczy manewr powtórz ponownie. Ewentualnie możesz dorobić
      dodatkowy komplet dla swojej mamy i poproś mamę o częste wizyty pod waszą
      nieobecność i obecność. Uciążliwości należy ponoć leczyć podobnym.
      Myślę, że klucze u teściowej są dla Was wygodne pod Waszą nieobecność, bo
      teściowa kwiaty podleje, pocztę wyjmie ale i niesie to za sobą
      niebezpieczeństwo zadomowienia się jej i wczepienia w Wasze życie i te klucze u
      niej zostają tak jakoś z rozbiegu. Później niezręcznie je od niej wyrywać. Może
      lepiej zaprzyjaźnić się z sąsiadami, oni po Waszym powrocie z urlopu klucze
      oddadzą.
    • Gość: Lena Re: Teściowa i klucze IP: 80.48.96.* 13.10.03, 21:45
      Chcesz dyplomatycznie to "zgub" klucze i pojedź do teściowej "pożyczyć jej
      komplet kluczy". Oczywiście na wieczne nieoddanie. Jeśli nie macie jeszcze
      jednego kompletu to nie będziecie mieli jej co dać. Jeśli macie, to
      zaraz "zgub" następne. Gdyby mężowi zachciało się wymienić zamki na nowe i dać
      mamusi komplet kluczy manewr powtórz ponownie. Ewentualnie możesz dorobić
      dodatkowy komplet dla swojej mamy i poproś mamę o częste wizyty pod waszą
      nieobecność i obecność. Uciążliwości należy ponoć leczyć podobnym.
      Myślę, że klucze u teściowej są dla Was wygodne pod Waszą nieobecność, bo
      teściowa kwiaty podleje, pocztę wyjmie ale i niesie to za sobą
      niebezpieczeństwo zadomowienia się jej i wczepienia w Wasze życie i te klucze u
      niej zostają tak jakoś z rozbiegu. Później niezręcznie je od niej wyrywać. Może
      lepiej zaprzyjaźnić się z sąsiadami, oni po Waszym powrocie z urlopu klucze
      oddadzą.
    • arcoiris Re: Teściowa i klucze 13.10.03, 22:05
      Dziękuję Lena, niezły pomysł. Myślałam o tym wcześniej ale teraz chciałabym to
      uciąć szybko. Odzyskam może w ten sposób szacunek jako Pani domu, matka i żona.
    • Gość: pokrybala Re: Teściowa i klucze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.03, 22:15
      Teściowa nie tylko nie może mieć waszych kluczy i przychodzić do was, gdy
      nikogo nie ma w domu. Ona nie powinna w ogóle przycghodzić bez uprzedzenia
      (wcześniejszej zapowiedzi, że ma zamiar sie zjawić i waszej akceptacji tej
      wizyty). Nie daj se wejść na głowę. Takie sprawy jak te klucze stawiaj jasno i
      bardzo zddecydowanie. Egzekwuj bez skrupułów. Nie żadne jutro, zobaczymy itp.
      Dawaj klucze i koniec. Jeżeli tak nie zrobisz od początku, to po tobie.
      Teściowa jest jak pies: przez cały czas próbuje być przewodnikiem stada. Za
      każdym razem musi zdecydowanie dostać po nosie, dopóki się nie nauczy, gdzie
      jest jej miejsce i na co może sobie pozwolić. Ale jednocześnie teściowa będzie
      złotą osobą, gdy zobaczy, że jesteś stanowcza, że wiesz, czego chcesz. Nie daj
      się wrobić w jakieś aluzyjki, knucie, intrygi itp. Gdy ci wejdzie na odcisk,
      mów to od razu publicznie, bez owijania w bawelnę. Grzecznie, ale zdecydowanie.
      Gdy coś ci z jej strony nie odpowiada, mów, że wolałabyś tak i tak. Ale nie
      sugeruj, nie każ jej się domyslać, tylko mów jasno i wprost. Gdyby nie
      słuchała, to wychodź, gdy ona ma przyjść, idź do kina, do koleżanki. Niech
      sobie z synkiem sami posiedzą. Szybko mus ię takie wizyty znudzą. Zobaczysz, że
      po kilku miesiącach dobrej tresury tesciowa bedzie chodziła jak w zegarku. Bez
      zaproszenia nie przyjdzie, bedzie cię chwaliła na każdym kroku. Gdy ugotujesz
      zupe, to powie, ze lepszej nie jadła.
      • arcoiris Re: Teściowa i klucze 13.10.03, 22:28
        Dziękuję, to co piszesz przemawia mi do rozsądku. Postaram się postąpić jak
        radzisz. Trzymaj kciuki. Będzie mi raźniej dzieki świadomości, że wiele osób
        mnie popiera.
    • Gość: renia Re: Teściowa i klucze IP: *.ath.spark.net.gr 13.10.03, 22:51
      Czemu z tymi tesciowymi jest takie ciezkie to zycie? Znam pewna tesciowa,
      tutaj, greczynke, ktora przychodzi do domu swojego syna i zabiera sie do
      porzadkow, ale mowimy o rzeczach typu przestawianie mebli, zmienianie
      przeznaczenia szafek kuchennych, np wyjmuje wszystko i wklada talerze do
      szafki, w ktorej synowa wczesniej trzymala cukry, maki i jakies tam ine
      produkty, garnki do szafki, w ktorej synowa przechowywala srodki czyszczace i
      vice versa, takie tam. Nie wiadomo czemu to robi, twierdzi, ze tak jest
      ergonomiczniej. Raz wyrzucila chodnik, ktory jej sie nie podobal i przyniosla
      swoj wlasny, wszystko oczywiscie pod nieobecnosc gospodarzy, robi po prostu
      wieksze zmiany u synowej niz u siebie w domu. Ja sama, choc to nie moja
      tesciowa, tylko mojej kolezanki, dostawalam nieraz szalu. Dziewczyna jest na
      skraju choroby nerwowej, moze rozwodu, sytuacja nie do opanowania.
      • arcoiris Re: Teściowa i klucze 14.10.03, 08:39
        Myślę, że powody są takie: chcą żyć naszym zyciem, wciąż chcą decydować o
        wszystkim tak jak to było gdy byliśmy dziećmi, chcą czuć się potrzebne, ważne,
        na pierwszym miejscu...a działają przeciwko nam, nawet czasem nie brdzo będąc
        tego świadome.
        • Gość: Linn Re: Teściowa i klucze IP: *.dialup.tiscali.it 14.10.03, 10:18
          Smutne jest zycie takich osob, ktore zamiasta pojsc na spacer, do kina... i
          zrobic milion innych rzeczy, ida do cudzego domu zagladac gdzie trzymaja cukier
          i czy wieszaki w szafie wisza prosto. Naprawde zal mi jej.
          • arcoiris Re: Teściowa i klucze 14.10.03, 10:30
            A może niech każdego dnia niech zostawia w domu wszystko w strasznym
            bałaganie, niech powyciąga wszystko na środek pokoju z szaf, w kuchni z
            szafek, może teściowa się znudzi albo pomyśli? Tak to smutne, wolałabym, żeby
            teściowa miała inne zainteresowania...ale ją nic nie interesuje. To jest
            jakies takie zjawisko z tymi tesciowymi....jak monsun, jest i koniec... :-)
        • Gość: JoP Re: Teściowa i klucze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.03, 11:15
          Mam kumpla, któremu rodzice pod nieobecność robią to samo. Klnie, pomstuje,
          odgraża się, ale kluczy im nie zabierze - zupełnie tego nie rozumiem.

          Jedyna rada:

          - rozwiązanie miękkie: zapowiedzieć, że jeszcze raz to zrobi, nastąpi
          konfiskata, w przypadku recydywy odebrać klucze, jak nie chce oddać, zmienić
          zamki
          - rozwiązanie twarde: skonfiskować od razu.

          Ludzie, ile Wy macie lat, że sobie pozwalacie na takie numery? Moi rodzice
          nigdy nie mieli kluczy do mojego mieszkania i tak ma być.

          JoP
          • Gość: anin Re: Teściowa i klucze IP: *.pl 14.10.03, 11:34
            Sytuacja tu opisywana jest rzeczywiście trudna i trzeba ją jak najszybciej
            rozwiązać, dla dobra obu stron.
            Moi teściowie mają klucze do naszego domu, co na początku mnie denerwowało, ale
            teraz nawet się cieszę. Różnica jest tylko taka, że oni korzystają z nich tylko
            za naszą wiedzą i pod naszą nieobecność. W sytuacjach awaryjnych było to bardzo
            wygodne i bezpieczne że ktoś ma klucz oprócz nas. Różnica jest jednak w ich
            podejściu do tej sprawy , oni się nie wtrącają do niczego i są na prawdę w
            porządku.
            My też mamy klucze do ich domu i bardzo często z nich korzystamy. A czy Wy
            macie klucze do domu swoich rodziców?
            • Gość: aga Re: Teściowa i klucze IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 14.10.03, 14:02
              Tak, u mnie jest tak samo. Moi prawie teściowie (jeszcze nie jesteśmy z moim
              chłopakiem małżeństwem, ale mieszkamy razem) też mają klucze od naszego
              mieszkania. To jest trochę inna sytuacja, bo oni mieszkają w innym mieście.
              Korzystają z tych kluczy tylko za naszą wiedzą i zgodą, w sytuacjach
              wyjątkowych. A i my mamy klucze do ich mieszkania. Oczywiście nikt nikomu w
              szafkach nie przestawia, ewentualnie kwiatki sobie wzajemnie podlejemy. Sądzę,
              że to zdrowe podejście i świadczy o tym, że z każdym można się dogadać. Nawet z
              teściową ;)
    • mike_mike Re: Teściowa i klucze 14.10.03, 14:03
      arcoiris napisała:

      > Moja teściowa ma klucze do mojego mieszkania. Przychodzi kiedy chce, mówi,
      > że może robić co jej się podoba, bo to JEJ dom. Dostała te klucze od mojego
      > męża. Co robić? Czy to normalne? Czy ktoś ma lub miał podobny problem? Jesli
      > tak to jak go rozwiązał...nie krzywdząc nikogo.

      Zmienić zamki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka