14.01.02, 18:17
wracaj tam do nas, czekamy z utesknieniem!!! mozesz zabrac gucia:)))
Obserwuj wątek
    • Gość: anna Re: SUZUME!!! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14.01.02, 19:20
      a gdzie Wy sie podziewacie ? Nie chce ,zebyscie odchodzili.
      • suzume Re: SUZUME!!! 14.01.02, 21:29
        a one to się na towarzyski przeniosły - dobry kapuśniak tam mają :-)
    • kasiulek Re: SUZUME!!! 14.01.02, 22:42
      Su, ale nasze bagienko jest calkiem przyjemne, czyz nie?

      Pozdrawiam bardzo zarobiona po lokcie...
      • suzume Kasiulek 15.01.02, 09:05
        oczywiście, że jest... tylko co ja mam tu sama robić? Ty pracujesz, bukowski
        ledwo nos pokaże, że o guciu nie wspomnę, bo się pewnie jeszcze z iguany nie
        doczołgał... ciekawe czy chociaż wypił w moim imieniu campari?
        • kasiulek Su, och Su... 15.01.02, 09:07
          Takie juz to zycie ciezkie... pracowac trzeba... chociaz wcale sie nie chce...
          i jeszcze ladnie sie trzeba do pracy ubierac... i po co to wszystko...
          • bukowski27 su, 15.01.02, 10:28
            to moze ja korzystajac z okazji ze kasiulek taka zarobiona po łokcie taka
            zapytam nieowijajac w bawelne: a kobiety tam macie? znaczy sie liberalne
            brunetki i tak dalej...
            • suzume 15.01.02, 12:11
              ale na twoim miejscu bym Kasiulkowi nie podpadała...
    • Gość: gucio Re: SUZUME!!! IP: 194.181.183.* 15.01.02, 10:28
      kochani,

      nie pozwolmy mojej jedynej wirtualnej (oby zyla wiecznie) na to aby nas opuscila,
      pozostawiajac nas wszystkich nieutulonych w zalu (chyba, ze po cichu tuli tu
      jakiegos draba, co?). wiem wiem, duzo w tym mojej winy wiec bije sie w korpus
      trutniowy i obiecuje postarac sie stanac na wysokosci po 18-tej i wynosic tam
      imie mojej najmilejszej wirtualnej (oby zyla wiecznie). wszsystko przez ta
      cholerna prace! kto to kurna wymyslil???? jak zrobicie skladke na guciowe nalogi
      (including sex w wielkim miescie) i jakas strawe powszednia to obiecuje porzucic
      prace i zajac sie nieustajacym adorowaniem mojej najmilejszej narzeczonej
      (oby...).

      pomozecie?
      gucio


      mina.mina napisał(a):

      > wracaj tam do nas, czekamy z utesknieniem!!! mozesz zabrac gucia:)))

      • Gość: kasiulek Re: SUZUME!!! IP: 10.144.200.* 15.01.02, 10:34
        Ja tu sie podpisuje obiema rekami pod tym, co Gucio powiedzial: KTO WYMYSLIL
        PRACE??? Niby ze praca uszlachetnia, Arbeit macht frei itp. bzdury? O nie,
        prace wymyslono po to, zeby zgnebic normalnych ludzi...

        Bukowski, a Ty nie korzystaj tak z mojego zapracowania, bo czasem tu bywam i
        wszystko widze jak sobie grabisz... oj, nie wiem, co bedzie z tym omletem i
        nahajka...
        • wasia Koniec z pracą... 15.01.02, 12:10
          Gość portalu: kasiulek napisał(a):

          > Ja tu sie podpisuje obiema rekami pod tym, co Gucio powiedzial: KTO WYMYSLIL
          > PRACE??? Niby ze praca uszlachetnia, Arbeit macht frei itp. bzdury? O nie,
          > prace wymyslono po to, zeby zgnebic normalnych ludzi...

          No własnie, kasiulek... Proponuję podjęcie jakiejś zdecydowanej akcji: "Pracy
          wyraźne nie", palenie kukieł szefów (i nie tylko kukieł), organizowanie komitetów
          strajkowych... Taka Solidarność 2002. Idę agitować wśród współpracowników...

          z partyjnym pozdrowieniem, wasia

          PS - do su
          Co myślisz o mojej hybrydowej dedukcji?
          • suzume Re: Koniec z pracą... 15.01.02, 12:19
            proponuję pominąć etap palenia kukieł i przejść stright do ad remu

            wasia: coś w tym jest, ale (po pierwsze primo) czuję się pominięta w związku z
            hybrydowym narzekaniem na brak "s" (jakoś tak to ujął). po drugie primo
            gratuluję Tobie i sobie własnych liter wobec zbiorowego "p"

            ;)
            • suzume a i jeszcze... 15.01.02, 12:23
              również zwracam się z uprzejmą prośbą o bezinteresowne zapewnienie mi środków
              na niepracowanie, bo nie mogę się dostatecznie skupić na roli "su
              adorowanej"... a w końcu gucio się bardzo stara
              • Gość: gucio Re: a i jeszcze... IP: 194.181.183.* 15.01.02, 12:33
                milo, ze zauwazylas najdrozsza.
                caluski dla poslanki gucwinskiej!
                g

                suzume napisał(a):

                > również zwracam się z uprzejmą prośbą o bezinteresowne zapewnienie mi środków
                > na niepracowanie, bo nie mogę się dostatecznie skupić na roli "su
                > adorowanej"... a w końcu gucio się bardzo stara

                • wasia Re: a i jeszcze... 15.01.02, 12:38
                  Gość portalu: gucio napisał(a):

                  > milo, ze zauwazylas najdrozsza.
                  > caluski dla poslanki gucwinskiej!
                  > g

                  Jak akcja się powiedzie, to tak guciu dostaniesz...

                  pzdr, blond domina
                • suzume Re: a i jeszcze... 15.01.02, 13:25
                  Gość portalu: gucio napisał(a):

                  > caluski dla poslanki gucwinskiej!

                  ??? coś mnie ominęło?
                  • Gość: gucio sunce IP: 194.181.183.* 15.01.02, 14:57
                    no wyglada na to, ze ominal cie male acz smaczne biczowanko na linii gucio -
                    wasia. och, jak te pociagi sie w koncu spotkaja...
                    g

                    suzume napisał(a):

                    > Gość portalu: gucio napisał(a):
                    >
                    > > caluski dla poslanki gucwinskiej!
                    >
                    > ??? coś mnie ominęło?

                    • suzume Re: sunce 15.01.02, 15:06
                      ruszyła maszyna po szynach ospale...

                      wasia, gucio i posłanka... trójkącików się zachciewa? a niech ci tam - na
                      zdrowie :)
                      • Gość: gucio Re: sunce IP: 194.181.183.* 15.01.02, 15:12
                        nie zrozumialas najdrozsza. po prostu na jednym z watkow, chyba cos o zoo i
                        zwierzetach (na pewno o hipciach), ujawnilem, ze wasia to slynna zootechniczka
                        poslanka gucwinska. stad zreszta to zamilowanie do bata oraz zwierzecego seksu.

                        tys i tak wirtualnie jedyna i na wieki wiekow,

                        gucio

                        suzume napisał(a):

                        > ruszyła maszyna po szynach ospale...
                        >
                        > wasia, gucio i posłanka... trójkącików się zachciewa? a niech ci tam - na
                        > zdrowie :)

                        • suzume Re: sunce 15.01.02, 15:21
                          ależ zrozumiałam, guciu, tylko chciałam pokazać, że jestem tolerancyjna... pod
                          warunkiem, że nie będziesz deprawował hipciów
                          • Gość: gucio Re: sunce IP: 194.181.183.* 15.01.02, 15:27
                            sunce moje,

                            przyznaje sie bez wasiowego bicia, ze w zyciu swoim niekrotkim zgrzeszylem i
                            zalajdaczylem nie raz i nie dwa, ale hipcie zawsze zostawialem nietkniete. hiphip
                            hurra.
                            g


                            suzume napisał(a):

                            > ależ zrozumiałam, guciu, tylko chciałam pokazać, że jestem tolerancyjna... pod
                            > warunkiem, że nie będziesz deprawował hipciów

                            • suzume Re: sunce 15.01.02, 15:30
                              cieszę się, guciu, bo któż by nam szydełkował (oprócz bukowskiego, rzecz
                              jasna...)

                              i co się nie chwalisz jak ci się iguaniło? campari ku czci najmilejszej wypiłeś?
                              • Gość: gucio Re: sunce IP: 194.181.183.* 15.01.02, 15:36
                                najdrozsza,

                                tak mi juz nabalamucilas w glowie, ze uznalem, ze bez cielesnej obecnosci mojej
                                jedynej wirtualnej nie powinienem sie sam iguanic. na znak poparcia twego
                                dazenia do poszerzenia jakze juz obszernej wiedzy postanowilem lajdaczyc sie w
                                innym miejscu (los dekados. troche b klasse, ale bardzo przyjacielskie niewiasty).

                                twoj,
                                gucio

                                suzume napisał(a):

                                > cieszę się, guciu, bo któż by nam szydełkował (oprócz bukowskiego, rzecz
                                > jasna...)
                                >
                                > i co się nie chwalisz jak ci się iguaniło? campari ku czci najmilejszej wypiłeś
                                > ?

                                • suzume i co? i co? 15.01.02, 15:38
                                  szczegóły, konkrety, nazwiska, adresy, kontakty, kto, gdzie, kiedy i za ile...
                                  • Gość: gucio Re: i co? i co? IP: 194.181.183.* 15.01.02, 15:51
                                    szczegoly nastepnym razem w iguanie, ok?

                                    g

                                    ps. czyzby cie zazdrosc lekko dopadala, czy tez potrzebne ci dane do pracy
                                    doktorskiej pt. szydelkowanie w wielkim miescie?

                                    suzume napisał(a):

                                    > szczegóły, konkrety, nazwiska, adresy, kontakty, kto, gdzie, kiedy i za ile...

                                    • suzume Re: i co? i co? 15.01.02, 15:55
                                      siuuur, jak mawiają czesi
                                      telepatycznie & wirtualnie?
                                      • Gość: gucio Re: i co? i co? IP: 194.181.183.* 15.01.02, 16:06
                                        to sie jeszcze obaczy. gucio ma swoje sposoby.
                                        g

                                        suzume napisał(a):

                                        > siuuur, jak mawiają czesi
                                        > telepatycznie & wirtualnie?

                                        • kasiulek Guciu! LOS DEKADOS???? 15.01.02, 16:10
                                          A PFUJ!!!!!
                                          • Gość: gucio Re: Guciu! LOS DEKADOS???? IP: 194.181.183.* 15.01.02, 16:20
                                            no wiem kasiulek. sam sie wstydze sie swojego lenistwa. pracuje nad soba.
                                            g

                                            kasiulek napisał(a):

                                            > A PFUJ!!!!!

                                        • suzume sposoby? 15.01.02, 16:20
                                          a gucio ;)
                                          • Gość: gucio Re: sposoby? IP: 194.181.183.* 15.01.02, 16:42
                                            to co ma byc? full monty?
                                            g

                                            suzume napisał(a):

                                            > a gucio ;)

                                            • suzume Re: sposoby? 15.01.02, 16:48
                                              ...
                                              kto wie
                                              ...
                                              do 22:00 gucia żegnam :)
              • wasia Re: a i jeszcze... 15.01.02, 12:35
                suzume napisał(a):

                > również zwracam się z uprzejmą prośbą o bezinteresowne zapewnienie mi środków
                > na niepracowanie, bo nie mogę się dostatecznie skupić na roli "su
                > adorowanej"... a w końcu gucio się bardzo stara

                A ja proszę o zapewnienie mi środków na dyscyplinowanie objektów, upadłych i nie
                tylko, abym mogła spełnić moje przeznaczenie, tj. być blond dominą na 100% moich
                możliwości ;-))) w końcu gucio się bardzo stara ;)

                pzdr, wasia
            • wasia Re: Koniec z pracą... 15.01.02, 12:24
              suzume napisał(a):

              > proponuję pominąć etap palenia kukieł i przejść stright do ad remu

              Tylko prezes gdzieś wyszedł i nie mam czego/kogo palić :-(((

              z partyjnym pzdr, wasia
              • Gość: kasiulek Spale szefa... IP: 10.144.200.* 15.01.02, 12:32
                Najchetniej w piecu chlebowym (na 3 zdrowaski i po nim), ale skad tu taki
                znalezc... bede musiala zadowolic sie piecem do takich metalowych walcow...
                nawet nie wiem jak on sie, ten piec, nazywa... albo piecyk kuchenny...
                hmmmmmm... niezly pomysl, zwazywszy, ze wlasnie idziemy na obiad...:)))))
                • kwik Re: Spale szefa... 15.01.02, 13:07
                  piec martenowski?
                  tylko uważajcie dziewczyny z tym piecem, bo można się zdrowo poparzyć!
                  a szef może zawsze z martwych powstać...
                  • suzume Re: Spale szefa... 15.01.02, 13:24
                    po martenowskim nie wstanie... a nawet jakby, to się rozsypie... i
                    ekonomiczniej, bo cała optymalizacja wymiarów do objętości 1 szklanki zajmie
                    mniej niż 3 zdrowaśki...
                    piecyka kuchennego nie polecam, bo będzie śmierdzieć :)
                    • kwik Re: Spale szefa... 15.01.02, 13:29
                      a Terminatora oglądałaś?
                      • kasiulek Palic, palic!!! 15.01.02, 13:34
                        Odkrywam w sobie sklonnosci piromaniackie...
                        • suzume terminator... 15.01.02, 13:42
                          to był terminator... w realu nikt takiego szefa nie wyretuszuje... jest jedna z
                          nielicznych rzeczy, których można być w życiu pewnym/ą...
                          Kasiulek: maniaczka? piralna?
                          • kasiulek Su 15.01.02, 13:46
                            Tak jakos czuje, ze bardzo podobalby mi sie moj szef w plomieniach... zywe
                            pochodnie Nerona... takie skojarzenie...:)))))))
                            • suzume że niby takie... 15.01.02, 13:51
                              widowisko "światło i dźwięk"?
                              tylko może by mu jakoś fonię odłączyć (neron miał taki patent, na filmie
                              widziałam...), bo się policja za wcześnie zainteresuje...
    • Gość: ja Re: SUZUME!!! IP: *.talnet.pl 15.01.02, 15:08
      To ona tu jeszcze jest!?
      • Gość: gucio Re: SUZUME!!! IP: 194.181.183.* 15.01.02, 15:15
        no pewnie, ze jest i juz nawet ma tu narzeczonego wirtualnego. wiec jak jestes
        przystojny brunet z niebieskimi oczkami, to.. no to dowidzenia.

        gucio

        Gość portalu: ja napisał(a):

        > To ona tu jeszcze jest!?

      • suzume Re: SUZUME!!! 15.01.02, 15:28
        cześć Eva :)
        wypuścili cię, czy im zwiałaś?
    • suzume no i co, guciu jeden?! 15.01.02, 22:26
      czekam i czekam i nic... a 22:00 dawno już minęła...
      • kasiulek Su!!! 15.01.02, 22:33
        A co Ty robisz tu o tej porze??? Office or home?
        • suzume Kasiulek 16.01.02, 08:21
          no w ofisie byłam... pracę skończyłam, czekałam na wirtualnego (oby żył
          wiecznie...) - a on co? w domu chrapał albo rozpuście się oddawał... ech, ci
          mężczyźni...

          zawiedziona
          • bukowski27 wiec moze ja sie wypowiem. jako ekspert. 16.01.02, 08:56
            albowiem mam dokumenty na to ze jestem mezczyzna. dowód osobisty w zmyslowej,
            zilonej okladce korelujacej z kolorem mych oczy. gdybym byl amerykanem
            napisaliby mi: sex male. a tak to napili mi tylko kawaler/wysoki/brak. ale jako
            mezczyzna moge wypowiedziec sie o niewiernosci innych mezczyzn. otoz ona (ta
            niewiernosc) jest. niezaprzeczalnie. i dogmatycznie. ja zdradzalem juz
            wielokrotnie i bede zdradzal. bo my mezczyzni mamy to we krwi. ostatnio na
            przyklad zdradzilem pogon szczecin na rzecz kszo ostrowiec... zdarzdilem
            calvadosa (o wybacz!) na rzecz czilijskiego wina... zdarzdilem kas... yyyyy...
            przepraszam, telefon dzwoni...

            i dowcipem was poczestuje...
            Czterech dresiarzy jedzie swoim nowiutkim AUDI A4.
            W pewnym niefortunnym momencie walnal w nich maluch!
            Wkurzeni wysiedli z AUDIKA.
            Po podejsciu do drzwi malucha jeden z nich wybil szybe i wyciagnal przez
            nia
            kierowce malucha i mówi:
            * No, to teraz bedzie wpierdol...
            * Alez panowie, to nie jest sprawiedliwe, ja tu jestem sam, slaby, maly a
            was jest czterech...
            Dresiarze odwrócili sie by omówic sytuacje i po chwili odwracaja sie i
            jeden
            z nich mówi:
            * No dobra, to Basior i Grucha sa z toba...

            • suzume bukowski, ty to masz więcej szczęścia... 16.01.02, 11:09
              niż... nieszczęścia... ale ci się z tym telefonem udało... tak to by wszyscy
              wiedzieli, że kaszę zdradziłeś na rzecz ryżu... ale szaaa :)
              • kasiulek bukowski 16.01.02, 14:22
                Naprawde zdradziles kasze na rzecz ryzu? Juz ci kasza nie smakuje? Nawet manna
                z soczkiem? Jakos mi sie nie chce wierzyc...
      • Gość: gucio Re: no i co, guciu jeden?! IP: 194.181.183.* 16.01.02, 09:43
        wybacz mi o najmilejsza. zatrzymaly mnie sprawy wagi panstwowej. do domu dotarlem
        dobrze po polnocy. przysiegam, ze sie nie lajdaczylem. nawet nie pilem (pije
        tylko w piatki).

        caluje,
        gucio

        ps. nieczesto zagladam w domu do internetu, ale jakbyc kiedys chciala pogrzeszyc
        po nocy do daj znac. czekam z niecierpliwoscia!

        suzume napisał(a):

        > czekam i czekam i nic... a 22:00 dawno już minęła...

        • suzume Re: no i co, guciu jeden?! 16.01.02, 11:07
          wybaczone (co te gucie z nami robią...)
          to gucio niech przemyśli, kiedy wraca do domu przed północą, koniecznie trzeźwy
          i niezłajdaczony i możemy zacząć jakiś jazz a mezzanotte...
          • Gość: gucio sunce IP: 194.181.183.* 16.01.02, 12:19
            hmmm, super. damy czadu na forum czy tez na czacie? jak na czacie to musze
            najpierw zbadac czy moj domowy kompu jest zdolny do czatowania. ten pracowy jest
            niestety wykastrowany. wiesz, wszystko przez ten cholerny server... gucio byc
            trzezwy dzis i w czwartek. zaraz zadzwonie do putina i dam ci znac, czy uda mi
            sie wrocic przed polnoca.

            caluski,
            gucio


            suzume napisał(a):

            > wybaczone (co te gucie z nami robią...)
            > to gucio niech przemyśli, kiedy wraca do domu przed północą, koniecznie trzeźwy
            >
            > i niezłajdaczony i możemy zacząć jakiś jazz a mezzanotte...

            • suzume pszczółku 16.01.02, 14:25
              rozeznaj się co i jak oraz kiedy, wybierz czat i czatuj tam na mnie
              • kasiulek Su i Gucio 16.01.02, 14:31
                Alez sobie zaczynacie kadzic, moi drodzy... sunce, pszczolku... no no... juz
                nie trutniu... Czy stalo sie cos, o czym ja nie wiem???
                • bukowski27 kaska 16.01.02, 14:36
                  bo ja mysle, że oni sa juz dawno po slowie, tylko ukrywaja, boby im sie wszyscy
                  zwalili na glowe... znaczy sie ja na pewno...
                  • kasiulek bukowski 16.01.02, 14:49
                    A popatrz tylko jacy sprytni... Tak nas podpuszczali, zebysmy za nich slub
                    wzieli... A tu wszystko sami za naszymi plecami... Ale sie dalismy im
                    wypuscic...

                    Su i Gucio!!! Co to wszystko ma znaczyc? No CO??????
                    • bukowski27 kaska, a teraz zobaczysz 16.01.02, 15:15
                      jak beda wszystkiemu zaprzeczac... no zobaczysz...
                      • Gość: gucio Re: kaska, a teraz zobaczysz IP: 194.181.183.* 16.01.02, 15:19
                        a ja to w ogole niczego nie potwierdzam ani nie zaprzeczam. acha, i nigdy nie
                        mowie nigdy. ale powiem ci bukosiu drogi abys uwazal bo serce nie sluga a pan bog
                        bajty nosi. nigdy bys nie uwierzyl... to co ja mowilem?
                        g

                        bukowski27 napisał(a):

                        > jak beda wszystkiemu zaprzeczac... no zobaczysz...

                        • kasiulek Guciu 16.01.02, 15:22
                          A co to te bajty? Czy od tego mozna zajsc w ciaze? A na ten Wasz slub to mnie z
                          Bukowskim zaprosicie czy nie?
                          • Gość: gucio Re: Guciu IP: 194.181.183.* 16.01.02, 15:29
                            kasiulek:

                            kasiulek napisał(a):

                            > A co to te bajty? Czy od tego mozna zajsc w ciaze?

                            no wlasnie kasiulek odkad sie zareczylem wirtualnie to obawiam sie, ze tak.

                            A na ten Wasz slub to mnie z
                            > Bukowskim zaprosicie czy nie?

                            nie zaprosimy bo slubu nie bedzie. my z su jestesmy nowoczesna para i nie
                            bedzieby sobie psuli zwiazku jakims formalnoprawnymi pierdulami.
                            g
                            • Gość: Aise Re: Guciu IP: 217.67.196.* 16.01.02, 15:36
                              a guciu, ze tak sie wtrace nieladnie...

                              czy suzume wie, ze jest nowoczesna?
                              bo moze ona to by tak chciala tradycyjnie z mendelsonami, tiulem i krazkiem,
                              zlotym krazkiem?
                              hę?

                              • kasiulek Aise 16.01.02, 15:41
                                Su jest nowoczesna... ja Ci to mowie... dlatego chcieli z Guciem, zebysmy ja i
                                Bukowski za nich slub wzieli, zeby ciotki nie plotkowaly...
                                • Gość: Aise kasiulek IP: 217.67.196.* 16.01.02, 15:46
                                  ok - wierze

                                  ale nie uwazasz, ze gucio sie asekurowal trutniowo, ze niby klamka zapadla bo
                                  su nowoczesna i mariaży nie żąda
                                  a jak jej sie zmieni bo jak wiesz donna e mobile?
                                  to co wtedy?
                                  gucio nie zbiegnie?
                                  • suzume aise 16.01.02, 15:56
                                    że się teraz ja wtrącę :)
                                    wirtualnie jestem nowoczesna jak pentium 4
                                    gucio nie zbiegnie - ja mu wierzę, mimo że jest truteń i hulaka oraz znany
                                    iguaniarz... poza tym w wirtualnym świecie by od swojej najwirtualniejszej
                                    zmykał???
                                    • Gość: aise suzume IP: 217.67.196.* 16.01.02, 16:04
                                      no to sie ciesze, ze sie odezwałaś bo kasiulek to jednak dawała informacje z
                                      drugiej ręki
                                      nowoczesność nowoczesnością, ale powinnaś żądać jakiegoś poręczenia
                                      bo jak powszechnie wiadomo
                                      z owadami to nigdy nic nie wiadomo
                                      a gucio tu uwiedzie, tam uwiedzie i tak z kwiatka na kwiatek
                                      tu sunce, tam najwirtualniejsza
                                      a potem płacz i zgrzytanie zębów

                                      • suzume gucio! 16.01.02, 16:20
                                        no ustosunkuj się do zarzutów aise... może ona wie o czymś, czego ja nie wiem???
                                        • Gość: gucio Re: gucio! IP: 194.181.183.* 16.01.02, 16:35
                                          skubana aise jakby mnie zlala (czy to ty haniu? madzia?).

                                          tera, do meritum czyli do zarzutow (nota bene, jeszcze sie kurna nie ozenilem, a
                                          juz sie musze tlumaczyc, ze nie jestem wielbladem czy tam jakims trutniem
                                          sexoholikiem).

                                          po pierwsze primo, to - jako zasada nr 1 - pominmy co realne bo my tu tylko
                                          wirtualnie - szczesliwie, bez zazdrosci i zbednej dyskusji kto dzis zmywa gary i
                                          gdzie bylem wczoraj w nocy. po drugie primo, to - zasada nr 2 - ja jestem w mojej
                                          wirtualnej tak zadurzony, ze az sie sam boje co to z tego wyniknie. i nie w
                                          glowie mi jakies inne panny. su jaka jest kazdy wodzi (zasada 3).

                                          g

                                          ps. nie bede sie wiecej tlumaczyl.

                                          suzume napisał(a):

                                          > no ustosunkuj się do zarzutów aise... może ona wie o czymś, czego ja nie wiem??
                                          > ?

                                          • suzume Re: gucio! 16.01.02, 16:45
                                            no i się nie tłumacz... to samo jej mówiłam, to ona mi coś o pszczółkach i
                                            kwiatkach... a na biologii to mówili, ze z tego to się dzieci biorą (a myszy z
                                            brudu - albo odwrotnie, nie pamiętam)...
                                            zatem świętujmy nasze narzeczeństwo nieustająco wirtualne, bez brudnych garów,
                                            za to nowoczesne i wyrozumiałe
                                            rzekłam
                                            • Gość: gucio Re: gucio! IP: 194.181.183.* 16.01.02, 16:47
                                              o,

                                              tako rzecze suzume. oby zyla wiecznie.
                                              g

                                              suzume napisał(a):

                                              > no i się nie tłumacz... to samo jej mówiłam, to ona mi coś o pszczółkach i
                                              > kwiatkach... a na biologii to mówili, ze z tego to się dzieci biorą (a myszy z
                                              > brudu - albo odwrotnie, nie pamiętam)...
                                              > zatem świętujmy nasze narzeczeństwo nieustająco wirtualne, bez brudnych garów,
                                              > za to nowoczesne i wyrozumiałe
                                              > rzekłam

                            • suzume kasiulku, bukowski, a i ty, guciu 16.01.02, 15:49
                              pierwsze primo: precz z formalizmem prawnym wirtualnym (co innego w realu)
                              drugie primo: sama musisz, Kasiulku drogi, zadecydować, czy jak Ty z charlesem
                              będziecie brać (dla ciotek chłe, chłe) ślub, że niby gucio i ja itp... to się
                              jeszcze zaprosisz w charakterze gościa :)
                              trzecie cośtam: sunce - bo gucio jest owadem romantycznem; pszczółku - bo su ma
                              dobry humor (zdarza się, przyznaję, ale nad sobą pracuję)
                              i ostatnie cokolwiek: przypominam o dominie wasi, która, jakby nie było, ma
                              prawo rościć sobie do gucia
                              hawg
                              • kasiulek Re: kasiulku, bukowski, a i ty, guciu 16.01.02, 16:34
                                Su, zaproszenie mnie przez sama siebie na te podwojny slub to potrojny
                                problem... z kreacjami... bede musiala miec az 3!!!! Dwie slubne i
                                jedna 'gosciowa'!!! Och, to prawdziwy damski problem:)))))))
                                • suzume Kasiulek 16.01.02, 16:41
                                  jak to jedną gościową? a na swój ślub z charlesem się nie zprosisz? taka
                                  jesteś? no to ja Cię zapraszam :)
                                  • kasiulek Suzume 16.01.02, 16:46
                                    Nie odmawiam:) Ale musze w takim razie jeszcze jeden outfit sobie
                                    spreparowac... Chyba sie bede w kruchcie przebierac co 10 minut:)))
                                    • suzume Kasiulek 16.01.02, 16:48
                                      a co tam - bukowski stawia... no przecież chce mieć piękną żonkę, nie?
                                      • kasiulek Su, no pewnie, ze chce:))) 16.01.02, 16:54
                                        Tylko co bedzie jak sie dowie, ze ja sie bede prawie publicznie przebierac w
                                        scisle okreslonych odstepach czasu? hihiihihihihihi...
                                        • Gość: aise suzume, guciu - chylę czoła IP: 217.67.196.* 17.01.02, 08:55
                                          probowalam nieco fermentu zasiac
                                          zeby sprawdzic jak to jest z tymi wirtualnymi narzeczenstwami
                                          oraz dlatego ze jestem wredna z natury

                                          wyszliscie z tej proby zwyciesko
                                          dlatego głowe wirtualną wirtualnie chylę
                                          i sypię popiołem wirtualnym (mniej brudzi) w ramach pokuty

                                          aise

                                          • suzume aise, schył przyjęty :) 17.01.02, 09:38
                                            bo my tu z guciem jesteśmy wirtualne weteraństwo narzeczeńskie :)
                                            • bukowski27 kaska... kurde... 17.01.02, 09:46
                                              to ile tych kreacji??? a wiesz... sa takie dwustronne skafandry... ale za to w
                                              roznych kolorach!!! moze byc...?
                                              • suzume Re: kaska... kurde... - no kurna bukowski! 17.01.02, 11:19
                                                romatyczny jesteś i na modzie też się znasz, co? i Kasiulkowi byś nieba
                                                przychylił, bez względu na koszty...
                                            • Gość: gucio Re: aise, schył przyjęty :) IP: 194.181.183.* 17.01.02, 10:03
                                              i nie na takie nas tu juz proby wystawiano. byli nawet tacy (nie bojmy sie tego
                                              slowa) zazdrosnicy, co to chcieli zniszczyc nasz zwiazek podrywajac a to su, a to
                                              gucia, a my nic - chlodni i konsekwentni jak lodolamacz atomowy. np kiedys
                                              niejaki charles to sie nawet zakladac chcial... o wode! alkoholik jeden.
                                              g

                                              suzume napisał(a):

                                              > bo my tu z guciem jesteśmy wirtualne weteraństwo narzeczeńskie :)

                                              • Gość: aise dziękuje, dziękuję!!!! IP: 217.67.196.* 17.01.02, 10:29
                                                Ja to nie z zazdrosci tylko z powodu wrednej natury...
                                                ale postaram sie nature okiełznac w jakis sposób i nie bruździć więcej
                                                bo my kobiety (kasiulek, suzume, potwierdzcie!) bywamy czasem jędzami, taki
                                                nasz urok nieziemski
                                                u mnie (tu spowiedź szczera...) przyczyną stanu rzeczy jest to, że prace dzień
                                                w dzień zaczynam o 8 rano
                                                komu by się po czymś takim charakter nie skrzywił?
                                                nawet anioł by się zbiesił

                                                no pożałujcie mnie troszkę....

                                                • Gość: su jedzowata natura kobiet IP: 194.181.183.* 17.01.02, 10:50
                                                  su najmilejsza,

                                                  see below i sie racz ustosunkowac w kwesji naturalnych sklonnosci do
                                                  jedzowatosci. czy to prawda co wypisuje aise. znam cie dobrze z twej anielskiej
                                                  strony i nie bardzo moge w to uwierzyc. z drugiej strony, jak patrze na poslanke
                                                  gucwinska/wasie to sam juz nie wiem..

                                                  twoj,
                                                  gucio

                                                  Gość portalu: aise napisał(a):

                                                  > Ja to nie z zazdrosci tylko z powodu wrednej natury...
                                                  > ale postaram sie nature okiełznac w jakis sposób i nie bruździć więcej
                                                  > bo my kobiety (kasiulek, suzume, potwierdzcie!) bywamy czasem jędzami, taki
                                                  > nasz urok nieziemski
                                                  > u mnie (tu spowiedź szczera...) przyczyną stanu rzeczy jest to, że prace dzień
                                                  > w dzień zaczynam o 8 rano
                                                  > komu by się po czymś takim charakter nie skrzywił?
                                                  > nawet anioł by się zbiesił
                                                  >
                                                  > no pożałujcie mnie troszkę....
                                                  >

                                                  • Gość: gu Re: jedzowata natura kobiet IP: 194.181.183.* 17.01.02, 10:54
                                                    tak sie wzialem i wstrzaslem tym oswiadczeniem aise az sie podpisalem jako su -
                                                    branka mego serca. wybacz najmilejsza (och co ty ze mna robisz nieborakiem... wez
                                                    juz nie badz taka chodzaca perfekcja bo chyba nie wytrzymam i zaczne przebakiwac
                                                    o slubie)

                                                    g
                                                    Gość portalu: su napisał(a):

                                                    > su najmilejsza,
                                                    >
                                                    > see below i sie racz ustosunkowac w kwesji naturalnych sklonnosci do
                                                    > jedzowatosci. czy to prawda co wypisuje aise. znam cie dobrze z twej anielskiej
                                                    >
                                                    > strony i nie bardzo moge w to uwierzyc. z drugiej strony, jak patrze na poslank
                                                    > e
                                                    > gucwinska/wasie to sam juz nie wiem..
                                                    >
                                                    > twoj,
                                                    > gucio
                                                    >
                                                    > Gość portalu: aise napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Ja to nie z zazdrosci tylko z powodu wrednej natury...
                                                    > > ale postaram sie nature okiełznac w jakis sposób i nie bruździć więcej
                                                    > > bo my kobiety (kasiulek, suzume, potwierdzcie!) bywamy czasem jędzami, tak
                                                    > i
                                                    > > nasz urok nieziemski
                                                    > > u mnie (tu spowiedź szczera...) przyczyną stanu rzeczy jest to, że prace d
                                                    > zień
                                                    > > w dzień zaczynam o 8 rano
                                                    > > komu by się po czymś takim charakter nie skrzywił?
                                                    > > nawet anioł by się zbiesił
                                                    > >
                                                    > > no pożałujcie mnie troszkę....
                                                    > >
                                                    >

                                                  • suzume w sprawie jędzowatości 17.01.02, 11:08
                                                    aise
                                                    żałuję, współczuję i w pełni rozumiem, bo pora jest nieludzka... a charakteru nie
                                                    trenuj, bo jagniątek nikt nie lubi ;)

                                                    guciu najmilejszy...
                                                    jeśli chodzi o anielskość vel jędzowatość su, to sunce twoje proponuje ci
                                                    retrospektywę... i nie wymiguj się rozróżnianiem języków parzonych i
                                                    nieparzonych, bo jędzowatość jest niezaprzeczalnie z niewyparzonością związana :)
                                                    co do idealności twojej najwirtualniejszej, to uprzejmie donoszę, że nic się z
                                                    tym nie da zrobić - nawet niedługo moja kopia ma w sevres zostać jako wzorzec
                                                    ideału...
                                                    ślubu to raczej nie będzie - chyba nie chcemy pozbawić kasiulka i charlesa
                                                    podwójnej zabawy... no niech mają uciechę :)
                                                  • Gość: gucio Re: w sprawie jędzowatości IP: 194.181.183.* 17.01.02, 11:16
                                                    sunce moje,

                                                    dobrze pamietam twoje niewyparzone wyskoki z okresu wczesnofanklubowego, ale chce
                                                    wierzyc, ze to skutek 1) guciowej prowokacji i 2)twojego mlodego wieku (gucio -
                                                    ty podlizusie!!!). nie chciej byc jedza tylko dlatego, ze tak feministce wypada.
                                                    i tak wszyscy wiemy, zes ty lagodna jak wrobelek.

                                                    gucio,

                                                    ps. dzieki za twa twardo postawe w sprawie slubu. chyba mi sie juz zupelnie w
                                                    glowie pokrecilo od tego wirtualnego uczucia.


                                                    suzume napisał(a):

                                                    > aise
                                                    > żałuję, współczuję i w pełni rozumiem, bo pora jest nieludzka... a charakteru n
                                                    > ie
                                                    > trenuj, bo jagniątek nikt nie lubi ;)
                                                    >
                                                    > guciu najmilejszy...
                                                    > jeśli chodzi o anielskość vel jędzowatość su, to sunce twoje proponuje ci
                                                    > retrospektywę... i nie wymiguj się rozróżnianiem języków parzonych i
                                                    > nieparzonych, bo jędzowatość jest niezaprzeczalnie z niewyparzonością związana
                                                    > :)
                                                    > co do idealności twojej najwirtualniejszej, to uprzejmie donoszę, że nic się z
                                                    > tym nie da zrobić - nawet niedługo moja kopia ma w sevres zostać jako wzorzec
                                                    > ideału...
                                                    > ślubu to raczej nie będzie - chyba nie chcemy pozbawić kasiulka i charlesa
                                                    > podwójnej zabawy... no niech mają uciechę :)

                                                  • suzume Re: w sprawie jędzowatości 17.01.02, 11:23
                                                    no bez przesaaaady
                                                    a jędzą jestem, tylko swoich nie gryzę ;)
                                                  • bukowski27 su jak ci dobrze pojdzie, 17.01.02, 11:28
                                                    to w sewr postawia cie obok mnie... bozem sie juz tam troche przykurzyl... i
                                                    zaprzeczam o jakieklowiek jedzowatosci u kasiulka mego... ona jest jak promyk
                                                    slonca w pochmurny dzien, jak kropla deszcu na usychajacy z pragnienia kfiat,
                                                    jak talerz flaczków w mrozny zimowy wieczór... taka jest kasia moja... ona ma
                                                    tyle wspolnego z jedzowatoscią, co andrew golota z sexapilem... taka jaest moja
                                                    kasia...
                                                  • suzume Re: su jak ci dobrze pojdzie, 17.01.02, 11:36
                                                    aaa tam, jak dobrze pójdzie - to po prostu trzeba umieć, panie b
                                                  • kasiulek Bukowski:)))))))))))))) 17.01.02, 11:59
                                                    No zatkalo mnie po prostu... nie wiem co dodac... ujmowac nie bede niczego:)))
                                                    Pewnie z wrazenia nie powiem nic juz wiecej do konca dnia...:))))
                                                  • Gość: aise sevres IP: 217.67.196.* 17.01.02, 12:25
                                                    kasiulek - cóż...
                                                    nie chcę znów siac nie wiadomo czego, ale mogłabym jędzowato zauważyć, że
                                                    bukowski chce Cie na słodycz wziąć...
                                                    ja tam bym sie nie dała (bom jędza, i jędzą byc lubię)

                                                    a co do sevres, to ten przykurzony jegomośc to Ty bukowski?
                                                    bo ja tem już też jestem, (ja to ta kopia z tabliczką, że to wzór jędzy) więc
                                                    suzume niedługo dołączysz do ideałów


                                                  • suzume Re: sevres 17.01.02, 13:19
                                                    taaak... bukowski tam stoi jako wzorzec bukowskiego
                                                    a ten w paseczki to gucio - wzorzec trutnia
                                                    i jeszcze wasia - wzorcowa domina (prawda, guciu? jak tam spotkania miłośników
                                                    przyrody?)
                                                    i kasiulek - wzorzec wyrozumiałości względem bukowskiego...
                                                    ufff, ciasno tu
                                                  • Gość: aise Re: sevres IP: 217.67.196.* 17.01.02, 13:27
                                                    no to trzeba by jakies porządki zrobić

                                                    wywalic kilka niepotrzebnych wzorów
                                                  • bukowski27 o przepraszam!!!! 17.01.02, 13:35
                                                    ja z kolegom i tarzanem stoimy tam jako wzorce mezczyzny idealnego... jest nas
                                                    trzech, bo to o rozne szerokosci geograficzne chodzi... a wiadomo jakie filmy
                                                    kreca w wenezueli... co do zrzucenia nas z cokolol, to pragne poinformowac, że
                                                    jestemy przykrecenie takimi srubami, że mozecie nam naskoczyc... na rece, a one
                                                    i tak sie nie zalamia... takie rece mamy... ja co prawda nie wyciskam na
                                                    laweczce 120 (jak rumunska osada wioslarek ktore razem wyciskają 840 (7x120)),
                                                    ale worek zeimniakow podniese... i nie ma to tamto... wicie rozumicie...
                                                  • Gość: aise Re: o przepraszam!!!! IP: 217.67.196.* 17.01.02, 13:42
                                                    ależ ja nie mowiłam o sprzątaniu Ciebie ani Tarzana! (wiadomo, że trzeba mieć
                                                    jakies wzorce, i jak sie czasem zapomni jak wygląda prawdziwy mężczyzna to
                                                    trzeba sobie pójśc do wzorcowni i pooglądać) Ja mówiłam o jakichś tam
                                                    niepotrzebnych wzorcach, jakieś tam miary, wagi i tym podobne zupełnie zbędne
                                                    rzeczy... Bo po co wiedzieć ile wzorcowo powinien ważyć kilogram kartofli na
                                                    obiadek? na co to komu?
                                                  • suzume bukowski do konserwacji!!! 17.01.02, 13:43
                                                    przyda mu się przed dwoma ślubami i jedną nocą poślubną. i na siłownię! co to
                                                    za porządki, żeby rumuńskie osadniczki wyciskały więcej. co ty, bukosiu,
                                                    mimozja jezdeś?
                                                  • suzume Re: sevres 17.01.02, 13:38
                                                    tylko kogo?
                                                    może oddamy bukowskiego do konserwacji, skoro już tak długo tam stoi... i
                                                    jeszcze się zakurzył, biedactwo?
                                                  • Gość: aise Re: sevres IP: 217.67.196.* 17.01.02, 13:45
                                                    to niegłupie zupełnie
                                                    bukowski jeszcze wypięknieje
                                                    Tarzana ewentualnie można usunąć na stałe
                                                    guciowi paski czarne na odwłoku też już można polakierowac, żeby błyszczały
                                                    a i moją jędzową miotłę oddać do konserwacji


                                                  • bukowski27 cholera suzume... co wy mi tu pieprz... 17.01.02, 13:53
                                                    o! przepraszam... unioslem sie.. ale tak sie zdenerwowalem... jakie cholera,
                                                    kurde mimozje... o prosze karteczki nawet z nazwami mam ponkalejane... o! na
                                                    ten przyklad... o! tu mam miesien dwuglowy uda... o! tu mam miesien trjglowy
                                                    glowy... o! tu mam biceps... a nie... przpraszam... to lokiec... o! ale tu mam
                                                    biceps... zaraz za tricepsem... i nie ma cholera to tamto... mimozje.. tez
                                                    mi... o! a teraz sie napreze.... yyyyyyyyyyyyyy... (tu bukowski nabral
                                                    powietrza w swe rachityczne plucka... poczerwienial... pekla mu zylka i swoim
                                                    zwyczajem przewrocil sie i spadl ze schodów - narrator)
                                                  • suzume kurza twarz, bukowski! jak się do kobiety odzywasz 17.01.02, 14:15
                                                    no dobra, przeprosiny przyjęte... a, i wstań z tej gleby, nie udawaj, żeś się
                                                    przewrócił... co by kasiulek powiedziała widząc cię na kolanach przede mną???
                                                    bicepsów, trójgłowych i łokci mi tu pod nos nie podstawiaj - sam się
                                                    przyznałeś, że rumuńskim osadniczkom nie dorastasz... i kto tu jest słaba płeć,
                                                    ja się zapytuję, a? ale niech ci będzie - możesz zostać (po odkurzeniu). i
                                                    tylko ty - tarzan na drzewo, a ten kolega to już wogóle po znajomości chyba się
                                                    dostał... może ewentualnie za podpórkę drzwi robić, żeby przeciągi nie
                                                    szalały...

                                                    aise: miotłę dostaniesz nową (chyba, że ta ma wartość emocjonalną...). a
                                                    guciowi rzeczywiście się lakierowanie przyda...
                                                  • Gość: aise lakierowanie IP: 217.67.196.* 17.01.02, 14:23
                                                    miotła ma wartośc głeboko emocjonalną i historyczną
                                                    bo kilka łbów ten trzonek pamieta, więc wolałabym go tylko polakierować

                                                    jak już wybierzesz jakis lakier dla gucia poradz mi też w kwestii miotły
                                                    bo ja sie nie znam, a ty juz pewnie gucia nie raz nuie dwa kolorowałaś

                                                    kolega zupelnie się bedzie nadawał na podpórkę a bukowski przy upadku sie nieco
                                                    potargał i być może będzie wymagał generalnego remontu, ale tutaj trzebaby
                                                    chyba się z kasiulkiem skonsultować
                                                  • bukowski27 su, że ja rumunkom rady nie daje??? 17.01.02, 14:24
                                                    to ty znajdz mi takiego faceta ktory by im dal rade... no prosze... czekam!
                                                  • Gość: aise enerdowscylekkoatleci IP: 217.67.196.* 17.01.02, 14:26
                                                    rumunkom dadzą radę enerdowcy
                                                  • Gość: aise enerdowscy lekkoatleci IP: 217.67.196.* 17.01.02, 14:27
                                                    bo kiedys byli lekkoaltletkami...:)
                                                  • bukowski27 enedrowcy??? znajdzi mi taki kraj... jak enerde... 17.01.02, 14:30
                                                    kaska a wez ty raz posluchaj dobrej rady... znaczy sie o radzi eaise mowie... i
                                                    tak sobei mysle... hmmmm... wyremontowalabys mnie? no wez mnie wyremontuj...
                                                    eeeejjjj... kaska.. nie byc taka...
                                                  • Gość: aise natury nie zmienisz... IP: 217.67.196.* 17.01.02, 14:35
                                                    natury enerdowsiej lekkoatletki nie zmienisz nawet jesli zmienisz ja w
                                                    erefenowska albo zjednoczononiemiecką lekkoatletke z dnia na dzien:))))
                                                    tak to już jest z tą naturą charles...
                                                  • suzume w kwestii rumunek 17.01.02, 14:34
                                                    enerdowcy są nieźli, poza tym: arni s., bruce w., słoń trąbalski, batman, zbój
                                                    madej oraz herkules (ale nie w wersji poirot)
                                                  • Gość: aise Re: w kwestii rumunek IP: 217.67.196.* 17.01.02, 14:36
                                                    a także superman po przemianie z redaktora w okularach
                                                  • kwik Re: w kwestii rumunek 17.01.02, 14:39
                                                    najfajniejszy to jest Kazik z warzywniaka..mówię Wam!
                                                  • suzume Kazik z warzywniaka? 17.01.02, 14:43
                                                    no nie znam... a rumunkom poradzi?
                                                  • kwik Re: tak, Kazik z warzywniaka 17.01.02, 14:54
                                                    suzume napisał(a):

                                                    > no nie znam... a rumunkom poradzi?
                                                    Kazika nie znasz? su, no co Ty...
                                                    Kazik daje rade wszystkim (Kazik rządzi, Kazik radzi, Kazik nigdy Cię nie zdradzi)
                                                    arnold, bruce, super&batmany mogą marchewki skrobać w stołówce fabrycznej.
                                                    btw. Kazik był wychowywany na rumuńskiej papryce.. może to dlatego

                                                  • suzume aaa TEN Kazik z warzywniaka??? 17.01.02, 15:10
                                                    no ja jakieś zaciemnienie miałam... nie nooo kazik to kazik - klasa sama w
                                                    sobie...
                                                  • suzume Re: w kwestii rumunek 17.01.02, 14:40
                                                    Gość portalu: aise napisał(a):

                                                    > a także superman po przemianie z redaktora w okularach

                                                    no ten to wogóle małym palcem lewej nogi... nie wspominałam, żeby charlesowi
                                                    przykro nie było...
                                                  • suzume lakierowanie mioteł 17.01.02, 14:38
                                                    wiesz co, kolorek to sobie sama dobierz, ale tak sobie myślę, że róż majtkowy
                                                    nie będzie licował z powagą jędzy...
                                                  • Gość: aise Re: lakierowanie mioteł IP: 217.67.196.* 17.01.02, 14:44
                                                    no moze róż majtkowy to nie...
                                                    a co myślisz o butelkowej zieleni
                                                    albo czerwieni a la krwawa mery?

                                                    pragnę odmiany jakiejś jak ta kania dżdżu (swoją droga pytanie akademickie:
                                                    jaki jest mianownik od "dżdżu"?)
                                                    Tobie też bym radziła, nie znudzily Ci sie te czarno-żółte paski na guciowym
                                                    odwłoku?

                                                  • bukowski27 aise, no tak... rumunki tez twierdzily ze 17.01.02, 14:46
                                                    nie beda zmieniac natury... i nie maja zamiaru wasow golic... chociaz wynik
                                                    mialuy (przez te wasy) gorszy o 0koma7234...

                                                    suzume, ja nie wiem czy ty wiesz... hmmm... ale czy ty wiesz... (sciaszam
                                                    szept), że ten poirot... tylko... ciiii... ale ten poirot jest zydem!!!!! no. i
                                                    kryptokomunista... powaznie...
                                                  • bukowski27 aise - pytanie akademickie. 17.01.02, 14:53
                                                    co to jest mianownik???
                                                  • Gość: aise Re: aise - pytanie akademickie. IP: 217.67.196.* 17.01.02, 14:54
                                                    aaaa......a o co pytałam?
                                                  • suzume a ja wiem, jaki jesty mianownik! 17.01.02, 14:58
                                                    znaczy był, bo się go teraz ze względu na trudności fonetyczne nie stosuje:
                                                    dż~dż~ (tam gdzie tyldy, powinny być jery)
                                                    :-P
                                                    a ja wiem, a wy nie...
                                                  • Gość: aise Re: a ja wiem, jaki jesty mianownik! IP: 217.67.196.* 17.01.02, 15:00
                                                    to ja proponuję w ramach ułatwień "dżedż"
                                                  • suzume Re: a ja wiem, jaki jesty mianownik! 17.01.02, 15:08
                                                    jak kania dżedżu?
                                                  • Gość: aise Re: a ja wiem, jaki jesty mianownik! IP: 217.67.196.* 17.01.02, 15:19
                                                    a czemu nie?

                                                    łatwiej wymawiać, nie trzeba sie zastanawiac nad mianownikami i można zamiast
                                                    tego myśleć o kolorze miotły
                                                  • suzume ... 17.01.02, 14:54
                                                    bukowski: poirot był belgiem (i może jeszcze masonem i cyklistą). a to było
                                                    tak, że: galia est omnis divisa in partes tres, quarum (dalej nie pamiętam po
                                                    łacinie, ale było "zamieszkują belgowie" - o żydach ani słowa)

                                                    aise: czerwień a'la krwawa mary
                                                    myślisz, że majtkowo-różowe paski by guciowi pasowały? ;)
                                                  • Gość: aise Re: ... IP: 217.67.196.* 17.01.02, 14:58
                                                    majtkoworóżowe na przemian z żarówkowozielonymi
                                                    taka technokombinacja-rewelacja:)))
                                                    w takiej iguanie to by gucio w tych swiatłach odbijających furure robił
                                                    no...ale Ty może nie chcesz guciowej furory

                                                    leciałyby na niego te pszczoły jak na lep jakiś

                                                  • suzume Re: ... 17.01.02, 15:06
                                                    a niech sobie furorzy, aż furczy... byle mi campari nie wypił ;)
                                                  • kwik Re: ... 17.01.02, 15:18
                                                    a czy Gucio tańczy jak Travolta w Grease?no nie..Su pal licho te
                                                    Campari..ruszaj na parkiet..ino migiem..
                                                  • Gość: aise Re: ... IP: 217.67.196.* 17.01.02, 15:20
                                                    no nie - najpierw zamawia się odpowiednią ilośc campari, potem sie je chowa pod
                                                    stolik, żeby gucio nie wypatrzył a potem dopiero w tany
                                                  • bukowski27 narrator. 17.01.02, 15:31
                                                    tylko bukowskiego wezcie gdzies przesuncie zeby nie podeptac chlopakowi
                                                    lokci... bo on tak lezy i lezy...
                                                  • kwik Re: narrator. 17.01.02, 15:32
                                                    no to ma za swoje, nie musiał wypić wszystkich Campari spod stolika
                                                  • suzume Re: narrator. 17.01.02, 15:42
                                                    ...i wydało się, że to bukowski wypił suzume całe campari, chociaż zarzekał
                                                    się, że takiego majonezu do twarzy nie zbliży...
                                                    a zatem został odsunięty na bok, w celu późniejszego sponiewierania
                                                    [oficjalnie] oraz dania szansy ewakuacji [nieoficjalnie]
                                                    [su pląsa wdzięcznie, kurtyna opada dostojnie, koniec aktu pierwszego]
                                                  • suzume a ja tam nie wiem, jak tańczy gucio... 17.01.02, 15:35
                                                    gdyż widziałam go tylko incognito
                                                  • kwik Re: a ja tam nie wiem, jak tańczy gucio... 17.01.02, 15:37
                                                    czyli kota w worku...niedobrze się dzieje..niedobrze..nic dobrego z tego
                                                    internetu nie ma..nic, po prostu nic.
                                                  • Gość: aise Re: a ja tam nie wiem, jak tańczy gucio... IP: 217.67.196.* 17.01.02, 15:38
                                                    no ale teraz wiesz kto ci campari wypija
                                                    nie gucio tylko bukowski

                                                    jak tak dalej pojdzie to w ramach renowacji trzeba mu będzie wątrobe wymienić
                                                  • kwik Re: a ja tam nie wiem, jak tańczy gucio... 17.01.02, 15:43
                                                    wolę rum od campari i nikt mi go nie wypije..niechby tylko spróbował - mam siłę
                                                    wszystkich rumunek i enerdowców razem wziętych + tatarskie koneksje.

                                                    w kwestii wymiany wątroby - potrzebna chyba zgoda pacjenta? no chyba, że
                                                    jest/będzie ubezwłasnowolniony..to kiedy?
                                                  • Gość: gucio pracuje pracuje a w ulu az huczy od plotek IP: 194.181.183.* 17.01.02, 15:45
                                                    nawet na chilke was dzieciaki nie mozna zostawic samych w domu. aise mi obrabia
                                                    d. bukowski znow sie znieczulil campari, su zamiast bronic, lakierowac mnie chce,
                                                    na dodatek ktos jeszcze tu kwiczy i tylko kasiulek posostaje w wymownym
                                                    milczeniu.

                                                    gucio (dla przyjaciol amor latino)

                                                    Gość portalu: aise napisał(a):

                                                    > no ale teraz wiesz kto ci campari wypija
                                                    > nie gucio tylko bukowski
                                                    >
                                                    > jak tak dalej pojdzie to w ramach renowacji trzeba mu będzie wątrobe wymienić

                                                  • Gość: aise Re: pracuje pracuje a w ulu az huczy od plotek IP: 217.67.196.* 17.01.02, 15:50
                                                    to jest tak:
                                                    1. su znajduje sie w tej chwili za kulisami i tłucze bukowskiego bo kurtyna
                                                    opadła
                                                    2. ja ci wcale guciu nic nie obrabiam tylko Cie wrecz bronie i jeszcze na
                                                    dodatek odpowiedni kolor lakieru z suzume wybieram, zeby ci do skrzydel pasował
                                                    i do iguany
                                                    3. tylko kasiulek pracuje

                                                    P.S. 4. moj szef wyjechał i moge se pohasać po forum

                                                  • bukowski27 aaaa... jha... to fypije.... yyyppp... 17.01.02, 15:51
                                                    nor...hzwrgrw...malnie... wszysko!!!
                                                  • kwik kwileczkę, kwileczkę 17.01.02, 15:51
                                                    gucio latynoskimi amorami strzela na lewo i prawo (na boku), przychodzi i jeszcze
                                                    ma pretensje....ot, męski ród trutniowy...
    • suzume bo tam już mało było widać... 17.01.02, 15:52
      no to ja od nowego akapitu...

      aise: podobno guciowi d obrabiasz? znaczy się wzięłaś za lakierowanie pasków na
      odwłoku? tylko żeby mi zacieków nie było...
      kwik: a kto by bukowskiego pytał? chyba bardziej kasiulka... bo może ona, ze
      względów sentymentalnych, chce tę starą wątrobę w formalinie na pamiątkę? a z
      internetu to nic dobrego...
      gucio: lakierowanie doda ci blasku i splendoru
      bukowski: wstawaj, ludzie patrzą!
      • bukowski27 co to jest to d. co wszyscy o tym mowia...??? 17.01.02, 15:54
        dupa?
        • kwik d... jak 17.01.02, 15:57
          denat
          tak się kończą samowolne zabiegi wycinania wątroby i innych podzespołów
          epiej wyraź zgodę..mówię Ci..tak będzie lepiej...
        • suzume d jak... 17.01.02, 16:01
          dobrze pomyśl...
          1) dupa jest blada, więc skąd tam paski?
          2) kwik ci dobrze radzi, chyba nie chcesz być denatem? kasiulek by płakał...

          bukowski27 napisał(a):

          > dupa?

      • Gość: aise Re: bo tam już mało było widać... IP: 217.67.196.* 17.01.02, 15:55
        su: w kwestii zaciekow nie bój nic, mam wprawe, w końcu miotłe nie raz nie dwa
        lakierowałam, na razie jestem na etapie tego różu majtkowego, potem tylko tym
        zielonym przeciągniemy, a jak bedziesz chciała to potem mu ze dwa kwiatki dla
        ozdoby maźniesz i będzie gucio jak ta lala

        • Gość: gucio Re: bo tam już mało było widać... IP: 194.181.183.* 17.01.02, 16:00
          wszyscy hula na gucia i malowac/lakierowac he? chociaz.. zadlo to moze by sie i
          przydalo wymalowac. paski wygrubiaja.

          wasz
          latino amor

          Gość portalu: aise napisał(a):

          > su: w kwestii zaciekow nie bój nic, mam wprawe, w końcu miotłe nie raz nie dwa
          > lakierowałam, na razie jestem na etapie tego różu majtkowego, potem tylko tym
          > zielonym przeciągniemy, a jak bedziesz chciała to potem mu ze dwa kwiatki dla
          > ozdoby maźniesz i będzie gucio jak ta lala
          >

          • Gość: aise Re: bo tam już mało było widać... IP: 217.67.196.* 17.01.02, 16:03
            jak chcesz guciu to ci moge te paski pionowo maznąć, mnie to wszystko jedno, a
            talie bedziesz miał jak ta nie przymierzając osa
            a w kwestii żądła muszę się najpierw skonsultować z suzume
          • suzume mi leonito 17.01.02, 16:05
            zauważyłeś co powiedziała aise? "jak ta lala"...
            a więc żądło sobie sam konserwuj i ... bzz tra lala :)
            • Gość: gucio w kwesji zadla IP: 194.181.183.* 17.01.02, 16:19
              co jest kurna? najpierw same proponujecie konserwacje z lakierowaniem a jak
              podrzucam konkretne wnioski racjonalizatorskie to sie wycofujecie? nie boj sie
              zu, zadlo nie gryzie tylko no... ten... o! zadli.

              latino amor

              suzume napisał(a):

              > zauważyłeś co powiedziała aise? "jak ta lala"...
              > a więc żądło sobie sam konserwuj i ... bzz tra lala :)

              • Gość: aise Re: w kwesji zadla IP: 217.67.196.* 17.01.02, 16:20
                a jaki kolorek by Cie interesował?
                bo asortyment jest ograniczony
                • suzume Re: w kwesji zadla 17.01.02, 16:29
                  ja proponuję zajeb... znaczy niesamowicie żółty (co by do różyku pasował, hihi)

                  a ty, guciu, nie przeginaj...pały
                  mówisz, że lakierować cię chcę, że nie bronię... lakierowanie jest dla twojego
                  dobra, bo jak cię nie odświeżymy, to cię z sevres wyrzucą i już nie będziesz
                  wzorcem trutnia... o!
                  • kasiulek A ja dzisiaj wsiaklam w bagno robocze... 17.01.02, 16:47
                    I ani nawet na chwilke tu nie przyszlam... i sie pogubilam... bo w koncu co? Ja
                    jestem jedza czy Gucio? Su nosi rozowe majtki w paski? Bukowski mnie zdradza z
                    majonezem (czy musztarda)? Dziewczyny zmieniaja standardy w Sevres? A w ogole
                    to co tu robia te enerdowskie plywaczki???????
                  • Gość: gucio Re: w kwesji zadla IP: 194.181.183.* 17.01.02, 16:56
                    zolty jest super! zolty przyciaga uwage i optycznie powieksza (na kursie mnie
                    kiedys uczono, ze zolte samochy sa najbezpieczniejsze, ale to moze byc nieprawda
                    bo to bylo za komuny). w zasadzie biore kazdy kolor, zw wyjatkiem czarnego...

                    amor latino

                    suzume napisał(a):

                    > ja proponuję zajeb... znaczy niesamowicie żółty (co by do różyku pasował, hihi)
                    >
                    > a ty, guciu, nie przeginaj...pały
                    > mówisz, że lakierować cię chcę, że nie bronię... lakierowanie jest dla twojego
                    > dobra, bo jak cię nie odświeżymy, to cię z sevres wyrzucą i już nie będziesz
                    > wzorcem trutnia... o!

    • suzume no to od początku 18.01.02, 09:07
      kasiulek:
      my nie tyle zmieniamy wzorce w sevres, co je uaktualniamy (w odpowiedzi na
      apele społeczeństwa, rzecz jasna). no bo co kogo obchodzi, ile waży kilogram,
      albo jak długi jest metr? a wzorzec ideału (ja), jędzy (aise), trutnia (gucio),
      wyrozumiałości względem bukowskiego (Ty) i czegośtam (bukowski) jest
      społeczeństwu potrzebny, nie?
      bukowski Cię nie zdradził, bo się schlał moim campari i runął ("łubudu" -
      narrator)
      my pants are my castle, newet jeśli różowe ;P
      ps: jakim płomieniem palił się Twój szef? mój takim jakimś błękitnawym... :)
      =====
      guciu:
      usiłuję odwieść cię od publicznego dyskutowania niedostatków żądła (w końcu nie
      ma się owymi co tak chwalić), ale jeśłi obrałeś ścieżkę ekshibicjonisty... a
      czarny jest the best - innych kolorów się nie uznaje
      • bukowski27 su. kochana jestes:))))) 18.01.02, 09:17
        wreszcie ktos mnie zdefiniowal. krotko i na temat:)))))))))
        • Gość: aise Re: su. kochana jestes:))))) IP: 217.67.196.* 18.01.02, 09:46
          przyłączam sie do suzume: czarny jest najszykowniejszy.

          mój szef się nie palił bo dzisiaj przezornie nie przyszedł do pracy

          • kasiulek Moj szef splonal... 18.01.02, 10:24
            ... plomieniem czarno-czerwono-zoltym jak na prawdziwego Niemca przystalo...
            • mobile Re: Moj szef splonal... 18.01.02, 14:16
              Hejka
              Czy ktoś pisał coś o kobiecej zmienności?
              Przy okazji pozdrowienia dla mojego ulubionego kabaretu. Niestety nie mogę
              tak długo siedzieć w necie, czytam Was najczęściej wieczorem i zrywam boki, a
              po czymś takim jak "mysli z głuchym łoskotem przewalajace sie po pustych
              przestrzeniach miedzy [czyimiś] uszami" brzuch mnie bolał przez całą noc ze
              śmiechu.
      • Gość: gucio Re: no to od początku IP: 194.181.183.* 18.01.02, 14:18
        su,

        publicznie prosze o wyjasnienie mi na pismie na jakiej podstawie doszlas do jakze
        nieprawdziwego wniosku, ze moje zadlo posiada jakoby jakiekolwiek niedostatki.
        nie pisz mi tylko, ze to dyskusja o kolorach, bo wiesz jaki ma kolor wielkie
        ferrari (400 koni) testarossa? he? zolty ma kolor, aby przyciagnac uwage. twoj
        post jest po 1) nieprawda, po 2) ciosem ponizej ponizej odwloku, ktory 3) zmusza
        mnie do zabiegania o organoleptyczna weryfikacje tej oczywistej nieprawdy. albo
        wiec odszczekasz teraz albo dopiero po tym jak cie kiedys uzadle w iguanie.
        wybor nalezy do ciebie,
        (min. zdrowia i op. spol)

        suzume napisał(a):

        > kasiulek:
        > my nie tyle zmieniamy wzorce w sevres, co je uaktualniamy (w odpowiedzi na
        > apele społeczeństwa, rzecz jasna). no bo co kogo obchodzi, ile waży kilogram,
        > albo jak długi jest metr? a wzorzec ideału (ja), jędzy (aise), trutnia (gucio),
        >
        > wyrozumiałości względem bukowskiego (Ty) i czegośtam (bukowski) jest
        > społeczeństwu potrzebny, nie?
        > bukowski Cię nie zdradził, bo się schlał moim campari i runął ("łubudu" -
        > narrator)
        > my pants are my castle, newet jeśli różowe ;P
        > ps: jakim płomieniem palił się Twój szef? mój takim jakimś błękitnawym... :)
        > =====
        > guciu:
        > usiłuję odwieść cię od publicznego dyskutowania niedostatków żądła (w końcu nie
        >
        > ma się owymi co tak chwalić), ale jeśłi obrałeś ścieżkę ekshibicjonisty... a
        > czarny jest the best - innych kolorów się nie uznaje

        • suzume no dobra, gucio, sam chciałeś... 18.01.02, 16:34
          tylko mi tu potem nie brzęcz... cytuję:

          Autor: Gość portalu: gucio
          Data: 17-01-2002 16:00 adres: 194.181.183.*
          --------------------------------------------------------------------------------
          wszyscy hula na gucia i malowac/lakierowac he? chociaz.. zadlo to moze by sie i
          przydalo wymalowac. paski wygrubiaja.

          Autor: Gość portalu: gucio
          Data: 17-01-2002 16:56 adres: 194.181.183.*
          --------------------------------------------------------------------------------
          zolty jest super! zolty przyciaga uwage i optycznie powieksza (na kursie mnie
          kiedys uczono, ze zolte samochy sa najbezpieczniejsze, ale to moze byc nieprawda
          bo to bylo za komuny). w zasadzie biore kazdy kolor, zw wyjatkiem czarnego...

          i jak tam panie, w iguanie?
        • suzume ps: a co do ferrari... 18.01.02, 16:35
          lamborghini są lepsze :)
        • suzume a hau hau 18.01.02, 16:38
          i insze weryfikacje to może w roku gucia, który o ile mnie pamięć nie myli (a
          nie myli) onz wyznaczyło na 2003

          i co z tą iguaną, mi truteń latino?
          • Gość: gucio Re: a hau hau IP: 194.181.183.* 18.01.02, 16:54
            mi amor,

            1. w sprawie zadla to chcialem powiedziec tylko tyle, ze potrzeba pogrubiania
            wcale nie oznacza cienkosci posiadania. od grubosci jeszcze nikt nie umarl
            poniewaz jak powiedzial poweta latwiej kijek obcinkowac niz go potem pogrubasic.

            2. Jesli ty bedziesz sie dzis iguanic, to ja moge dolaczyc ok 2400. nie bede
            jeszcze pijany.

            sciskam,
            g

            suzume napisał(a):

            > i insze weryfikacje to może w roku gucia, który o ile mnie pamięć nie myli (a
            > nie myli) onz wyznaczyło na 2003
            >
            > i co z tą iguaną, mi truteń latino?

          • Gość: gucio mi iguana IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.01.02, 19:27
            no to wchodzisz w to campari czy nie?
            give me your sign, hit me baby one more time,
            gucio

            suzume napisał(a):

            > i insze weryfikacje to może w roku gucia, który o ile mnie pamięć nie myli (a
            > nie myli) onz wyznaczyło na 2003
            >
            > i co z tą iguaną, mi truteń latino?

            • suzume Re: mi iguana 19.01.02, 07:29
              you've got mail...
              • mobile Re: su & gu 19.01.02, 22:49

                dont panik, aj rili du lajk ju bołf
                • mobile Re: aise 19.01.02, 22:50

                  To kim właściwie jesteś, poza tym, że wzorcem jędzy?
                  • Gość: aise mobile IP: 217.67.196.* 21.01.02, 08:51
                    wzorcem jędzy jestem po prostu, tak jak gucio jest wzorcem trutnia, suzume
                    wzorcem idealu, a bukowski wzorcem czegośtam.

                    tak mi se wplątało w rozmowę suzume i gucia bo (jak to jędza) zamiar miałam
                    idealne narzeczeństwo zburzyc i popeliny nasiać. ale zostało mi to
                    wielkodusznie wybaczone, co cenić będę na wieki wieków...

                    • suzume aise 21.01.02, 09:10
                      na wieki wieków amen...
                      :)
                      jak tam, jędzo, po sabacie? a może miałyście wolną sobotę?
                      • bukowski27 sluchajcie... a niemoglbym byc idealem 21.01.02, 09:36
                        czegos konkretnego? co? bo mi ssie juz nie podoba bycie idealem czegos tam...
                        bo to takie.. hmmm... bez wyrazu...???
                        • Gość: aise Re: sluchajcie... a niemoglbym byc idealem IP: 217.67.196.* 21.01.02, 10:06
                          ależ skąd! jesteś najbardziej wyrazistym ideałem czegośtam jaki w życiu
                          wiadziałam! (No suzume, poprzyj mnie...)

                          • suzume Re: sluchajcie... a niemoglbym byc idealem 21.01.02, 15:49
                            najbardziej najoptymalniej najwyrazistrzym!
                            ale jak mu tak bardzo zależy... - podanie, 3 zdjęcia i dla mnie pół skrzynki
                            tego, co mi już bukowski dawno obiecywał; a aise z pewnością też sobie jakąś
                            łapówkę wymyśli :)
                            • aise_ Re: sluchajcie... a niemoglbym byc idealem 21.01.02, 15:55
                              dla mnie ostatecznie też może być poł skrzynki tego samego (nie wiem co prawda,
                              co Ci ten bukowski obiecał, ale wierzę w Twój dobry gust)plus zakąska.

                              acha, no i te 3 zdjęcia obowiązkowo

                              przy tych płynach z zakąską na pewno cos z suzume wymyślimy
                              • suzume Re: sluchajcie... a niemoglbym byc idealem 21.01.02, 16:08
                                ja nie pamiętam, co mi bukowski obiecał, no ale obiecał, nie?
                                i się pomyśli... no a wtedy, to bukowski będzie ideałem jak ta lala (albo
                                przynajmniej jak malowanie...)
                      • Gość: aise sabat IP: 217.67.196.* 21.01.02, 10:03
                        miotłe oddalam do lakierowania, czarty wypiły resztę canmpari, ktorego nie
                        dopił bukowski...(znaczy sie campari diabli wzięli)...
                        ani polatać, ani pohulać

                        najgorszy sabat w moim życiu...

                        chyba za stara już jestem na to

                        a jak tam iguanienie?
                        • bukowski27 aha. a wczoraj na TCM grali NOC IGUANY 21.01.02, 10:26
                          taka sztuka jest. wiecie?
                          • aise_ kurde, a ja nie mam telewizora! 21.01.02, 10:30
                            i co mam zrobic?
                            - o powodzi w Gdansku dowiedzialam sie nastepnego dnia
                            - nie moge omawiac z kolegami w pracy co sie zdarzylo w miliarderach
                            - nie moge sie pocieszyc wenezuelskimi dzielami sztuki
                            - miotla w lakierowaniu
                            - szef wrocil z kola podbiegunowego i sie kreci nie wiadomo po co

                            i jak tu normalnie egzystowac?

                            • kasiulek Weekend byl do bani... 21.01.02, 11:19
                              W sobote bylam w pracy, w niedziele wstalam o 12 i sie snulam po domu... bo mi
                              sie nawet wyjsc nie chcialo... probowalam ogladac TV, ale Niemce maja jeszcze
                              gorsza niz u nas... eeeeeeeeeeeee... glupi weekend... tyle tylko, ze sie
                              wyspalam... i dwie maseczki zrobilam... i kolor wlosow zmienilam... i paznokcie
                              na czerwono pomalowalam...
                              • suzume Re: Weekend byl do bani... 21.01.02, 16:03
                                i maseczki i włosy, i paznokcie - to NIE był stracony weekend (no kurde
                                bukowski, może byś się Kasiulkiem zachwycił?! chyba że ci mowę z zachwytu
                                odjęło...)
                                a jaki kolor? znaczy te włosy?
                                • kasiulek Re: Weekend byl do bani... SU 21.01.02, 16:09
                                  Wlosy sa prawie czarne, znaczy sie wracam do natury po wszystkich kasztanach i
                                  tym podobnych.

                                  Ale co za lenistwo, zeby nawet z domu nie wyjsc...:)))
                                  • suzume KASIULEK 21.01.02, 16:20
                                    jakie lenistwo? na wygląd trzeba sobie zapracować... cały weekend cięzko
                                    harowałaś, a bukowski co? ech, ci mężczyźni...
                            • suzume Re: kurde, a ja nie mam telewizora! 21.01.02, 15:58
                              no nieeee, ten Twój szef to już rzeczywiście dał czadu... tak sobie po prostu
                              wraca - jak do siebie... no brak mi słów...
                              • aise_ Re: kurde, a ja nie mam telewizora! 21.01.02, 16:00
                                no!
                                nie dość, że wraca to jeszcze spalic się nie pozwala i coś tam bredzi o jakiś
                                prawach człowieka czy czymś takim
                                bezczelnośc
                                • suzume Re: kurde, a ja nie mam telewizora! 21.01.02, 16:12
                                  no Ty popatrz... a to nie jest tak, że prawa człowieka przysługują tylko
                                  ludziom?
                                  • aise_ Re: kurde, a ja nie mam telewizora! 21.01.02, 16:14
                                    ja też tak myślałam, i mu to mówię, a ten mi na to, że szefom też. Ale nie był
                                    w stanie przedstawić żadnych dowodów, więc jutro szykuje się ognisko. Tylko
                                    dzisiaj się tak dałam nabrać
                                    • suzume ognisko? 21.01.02, 16:25
                                      to ja przyniosę szaszłyki, bukowski - pyffko (tylko go nie wypij po drodze!),
                                      kasiulek - coś do żarcia i się bawimy...
                                      tylko mu poweidz, że jak za wcześnie zgaśnie, to już mu nic nie pomoże...
                                      • aise_ Re: ognisko? 21.01.02, 16:35
                                        ok - ale pora dośc wczesna nawet jak na imprezke ogniskową
                                        co powiecie na 8 rano?
                                        on wtedy przychodzi
                                        bo później trzeba go będzie siłą z gabinetu, albo co gorsza rozpalac ognisko u
                                        niego
                                        a takie ładne mebelki sobie tam wstawił...
                                        • suzume Re: ognisko? 21.01.02, 16:43
                                          mebelki weźmiemy na podpałkę :)
                                          a pora dowolna, byle by jasno świecił :)))
                        • suzume Re: sabat 21.01.02, 15:53
                          no co Ty? ja za porządna jestem na iguanienie (no nie, nie powinnam się śmiać z
                          własnych dowcipów...)
                          tyż sobie nie pohulałam... ale już ja to sobie odbiję - nie ma bata
                          • aise_ Re: sabat 21.01.02, 15:59
                            to gucio sie szlaja po jakichś podejrzanych lokalach, na nazwę których
                            porządnyjm kobietom trzeba sole trzeźwiące donosić?

                            a fuj guciu...
                            • suzume Re: sabat 21.01.02, 16:17
                              no sama widzisz...
                              i jeszcze wyjechał i mnie samą zostawił, na pokusy narażoną (i pewnie myśli, że
                              jakoby ten słup soli... albo chociaż się opierać będę...)
                              • aise_ Re: sabat 21.01.02, 16:21
                                nie wiem jak Ty, ale ja tam bym się dala tym pokusom zwieść...
                                w koncu kobieta to istotka słaba, kapryśna i podatna na różne takie tam, więc
                                jak się o nią nie dba...
                                słup soli, myslałby kto!
                                • suzume Re: sabat 21.01.02, 16:28
                                  święte słowa!

                                  aise_ napisał(a):

                                  > nie wiem jak Ty, ale ja tam bym się dala tym pokusom zwieść...
                                  > w koncu kobieta to istotka słaba, kapryśna i podatna na różne takie tam, więc
                                  > jak się o nią nie dba...
                                  > słup soli, myslałby kto!

                              • bukowski27 su, nie kus nie kus... 21.01.02, 16:21
                                bo moja wytrzymalosc jest ograniczona... na glodzie jestem... aha... kasia
                                ladnie paznokcie masz pomalowane... oj su... mowie ci... niech ten gucio juz
                                przychodzi.... aha... kasia o jaki ladny nowy kolor wlosow... ech su.. no mowie
                                ci... ja juz od dawna czekalem na taka chile...
                                • suzume ech, bukowski... 21.01.02, 16:31
                                  gucia nie będzie przez tydzień (chyba że wziął swóje sexy kompu...)
                                  a ty to bigamista jesteś - i to dwukrotnie z tą samą kobitą, o

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka