Gość: EWOK
IP: 213.241.18.*
11.10.02, 12:51
Drogie Dyskutantki,
To forum nosi nazwę "feminizm" i należy do grupy forów o wspólnej
nazwie "Kobieta" - czyż nie? Skąd tu taka masa mężczyzn, którzy mają tak
wiele do powiedzenia w kwestii natury kobiet, ich życiowej roli, wyborów,
jakie dokonują (to źle a to dobrze), niektórzy specjaliści nawet są w stanie
określić jaki wpływ mają hormony na postawę kobiety oraz jej sposób
myślenia.Maciej na przykład ostatnio ujawnił się jako specjalista od ciąży
(kobieta w ciąży nic tylko wymiotuje) oraz karmienia piersią.
W odniesieniu do nas nagminnie używają uogólnień, a kiedy w odpowiedzi
przeczytają coś w rodzaju "bo mężczyźni to..." podnoszą larum o nadmierne
upraszczanie. Nadużywając słowa "paranoja" wobec dyskutantek, które skarżą
się na nierównouprawnienie, próbują wykazać, że mają one obsesję na punkcie
zagrożenia, które nie istnieje. Z kolei ich sposób rozumowania sprowadza się
do tego by tak nagiąć fakty, żeby pasowały do teorii pt. "wszystkie kobiety
w gruncie rzeczy chcą siedzieć w domu i rodzić dzieci, a jeśli im się wydaje,
że tego nie chcą to... im sie tylko tak wydaje". Pewnie przejdzie z wiekiem...
To oczywiście nie jest żadna paranoja. To się, drogie panie, nazywa
merytoryczna dyskusja.
Takie mi przyszło do głowy rozwinięcie tego, co powiedziała kumpela Suzume.
Soso, oczywiście Ciebie z tego wyłączam.
Pozdrawiam milutko