Dodaj do ulubionych

Panowie/Panie co uwazacie o plecakach na kobiecie?

15.10.03, 04:39
Zrobilo sie to modne. I nie mowie o takich malutkich eleganckich, ale tych
wiekszych, uzywanych na zakupy itd.

Ja osobiscie uwazam ze to szpeci kobiete. Elegancka babka tak nie wyjdzie.
Obserwuj wątek
    • Gość: Felek [...] IP: *.dialsprint.net 15.10.03, 04:43
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • kobbieta Re: Panowie/Panie co uwazacie o plecakach na kobi 15.10.03, 05:12
        mysle ze jeszcze gorsze plecaki sa te o kolorze szarym.
    • Gość: Jola Re: Panowie/Panie co uwazacie o plecakach na kobi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.03, 07:28
      Elegancka kobieta nie chodzi na zakupy, bo przecież kiepsko by wyglądała z
      kilkoma reklamówkami w rękach. Nie chodzi też z plecakiem. Wysyła swojego
      chłopa. Ona owszem może z koszyczkiem iść po koperek i natkę pietruszki
      (najlepiej w kapeluszu), wtedy wygląda super malowniczo.
      • Gość: KSzanel Re: Panowie/Panie co uwazacie o plecakach na kobi IP: 213.195.173.* 15.10.03, 07:32
        Jaki koperek,jaki koszyczek?kobito opamiętaj się,pójdzie z koszykiem a póżniej
        pajączek na plecach?niech leży i pachnie a po zakupy służbę wysłać,można z
        plecakiem.
      • kochanica_francuza Re: Panowie/Panie co uwazacie o plecakach na kobi 15.10.03, 14:09
        Gość portalu: Jola napisał(a):

        > Elegancka kobieta nie chodzi na zakupy, bo przecież kiepsko by wyglądała z
        > kilkoma reklamówkami w rękach. Nie chodzi też z plecakiem. Wysyła swojego
        > chłopa. Ona owszem może z koszyczkiem iść po koperek i natkę pietruszki
        > (najlepiej w kapeluszu), wtedy wygląda super malowniczo.

        Wysyła służbę;-)))
    • pajdeczka He,he 15.10.03, 08:23
      Miejsce na plecach kobiety zajął teraz plecak, to co mają myśleć o tym faceci?!
      Są wkurzeni oczywiście! Miło było być takim garbem całe życie.
      • twardziellka Re: He,he 15.10.03, 09:37
        pajdeczka napisała:

        > Miejsce na plecach kobiety zajął teraz plecak, to co mają myśleć o tym
        faceci?!
        >
        > Są wkurzeni oczywiście! Miło było być takim garbem całe życie.

        mowicie faceta wyslac na zakupy. Ale mozna polaczyc pozycteczne z przyjemnym -
        miec zakupy + spacer.
        • Gość: cinka Re: He,he IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.03, 09:50
          chodza takie na fitness, cwicza z ciezarkami i jeszcze za to placa, ale dzwigac
          zakupy to juz im za ciezko ;)
          • Gość: Kasia Re: He,he IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.03, 10:45
            Zawsze twierdziłam, że zdecydowanie taniej i pożyteczniej jest przekopać i
            wypielić ogródek niż wędrować do siłowni. Aprzy tym praca na świeżym
            powietrzu :)
            • pajdeczka Re: He,he 15.10.03, 14:04
              Gość portalu: Kasia napisał(a):

              > Zawsze twierdziłam, że zdecydowanie taniej i pożyteczniej jest przekopać i
              > wypielić ogródek niż wędrować do siłowni. Aprzy tym praca na świeżym
              > powietrzu :)

              I to wszystko z facetem na plecach?!
              • Gość: Kasia Re: He,he IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.03, 14:48
                Skąd wiesz, że mój ślubny kiedy jesteśmy na działce "siedzi mi na głowie" i
                jęczy, że chce do domu ? :)))
                • pajdeczka Re: He,he 15.10.03, 15:19
                  Gość portalu: Kasia napisał(a):

                  > Skąd wiesz, że mój ślubny kiedy jesteśmy na działce "siedzi mi na głowie" i
                  > jęczy, że chce do domu ? :)))

                  A nie wiesz, że facet to wrzód na tyłku, a w tym wypadku plecak na plecach
                  kobiety?:)))))
                  • Gość: Kasia Re: He,he IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.03, 15:23
                    A każdy krzód należy usunąć chirurgicznie. Plecak można mniej drastycznie - po
                    prostu zdjąć :))))))))))))))
          • kochanica_francuza Re: He,he 15.10.03, 14:16
            Gość portalu: cinka napisał(a):

            > chodza takie na fitness, cwicza z ciezarkami i jeszcze za to placa, ale
            dzwigac
            >
            > zakupy to juz im za ciezko ;)
            He, he. To samo można powiedzieć o facetach.
            Kogo jest więcej na siłowni?
    • l2m a niech tam sobie szpeci ;-) 15.10.03, 14:02
      Jak przewiduję noszenie ciężkich rzeczy (te same zakupy) to lepiej
      weźmę "nieelegancki" plecak. Skrzywienie kręgosłupa przez noszenie ciężkich
      torb z uszami szpeci znacznie bardziej. No i noszenie kilku reklamówek to chyba
      też nie żaden szczyt elegancji ;-) A jak jestem w gali i zależy mi na
      elegancji, to biorę torebkę.
    • kochanica_francuza Re: Panowie/Panie co uwazacie o plecakach na kobi 15.10.03, 14:14
      kobbieta napisała:

      > Zrobilo sie to modne. I nie mowie o takich malutkich eleganckich, ale tych
      > wiekszych, uzywanych na zakupy itd.
      >
      > Ja osobiscie uwazam ze to szpeci kobiete. Elegancka babka tak nie wyjdzie.

      Nie rozumiem pytania.
      Czy elegancka babka ma być zawsze elegancka 24 godziny na dobę, jak idzie po
      zakupy, z bachorem na spacer, na wycieczkę do Kampinosu albo do osiedlowego
      szewca?
      Czy koniecznie, wynosząc śmieci, trzeba się ubierać w brylanty po babci?
      Moim zdaniem, nosząc plecak i ciuchy unisex, a ładnie i harmonijnie się
      poruszając, wyglądam lepiej niż głodzące się("odchudzające") l;alunie z
      torebkami i na obcasach, które chodzą tak, że należałoby je natychmiast odwiezć
      na Oddział Ortopedii.
      a "kobieeeeecości" nie znoszę - strój to kostium społeczny.
      Pomijając, że ten kobiecy jest upierdliwie niewygodny.
      Pozdrawiam
      • kobbieta Re: Panowie/Panie co uwazacie o plecakach na kobi 15.10.03, 14:45
        kochanico - to ile ty wazysz na swoj wzrost - czyzbys byla skonstruowana jak
        mocna baba - maszyna?
        • kochanica_francuza Re: Panowie/Panie co uwazacie o plecakach na kobi 15.10.03, 15:13
          kobbieta napisała:

          > kochanico - to ile ty wazysz na swoj wzrost - czyzbys byla skonstruowana jak
          > mocna baba - maszyna?
          168 cm, 62 kg.
          Dlaczego, czyżbyś uważała, że do noszenia plecaka trzeba nadludzkiej siły?
          Jestem zgrabna, średniej budowy.
          Na męskim jest w galerii mojezdjęcie, to sobie obejrzyj.
          Trzeba wejść w wątek "Nasze foty" a potem w post leeshy`ego"Wrzucać swoje
          fotki".
          • kobbieta Re: Panowie/Panie co uwazacie o plecakach na kobi 15.10.03, 15:40
            kochanica_francuza napisała:

            > kobbieta napisała:
            >
            > > kochanico - to ile ty wazysz na swoj wzrost - czyzbys byla skonstruowana j
            > ak
            > > mocna baba - maszyna?
            > 168 cm, 62 kg.
            > Dlaczego, czyżbyś uważała, że do noszenia plecaka trzeba nadludzkiej siły?
            > Jestem zgrabna, średniej budowy.
            > Na męskim jest w galerii mojezdjęcie, to sobie obejrzyj.
            > Trzeba wejść w wątek "Nasze foty" a potem w post leeshy`ego"Wrzucać swoje
            > fotki".

            dziekuje, chenie zobacze, ale cos nie wychodzi. Wchodzie na wyszukiwarke:
            wpisuje "nasze foty" jako temat i Forum "Mezczyzna" i nic.
            NIe mozna by podac linka, jezeli to jest mozliwe?
      • Gość: lola Re: do kochanicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.03, 15:47
        Czy elegancka babka ma być zawsze elegancka 24 godziny na dobę, jak idzie po
        > zakupy, z bachorem na spacer, na wycieczkę do Kampinosu albo do osiedlowego
        > szewca?
        Dlaczego obrazasz dzieci?
        • Gość: kochanica francuza Re: do kochanicy IP: *.MAN.atcom.net.pl 15.10.03, 18:46
          Nie przesadzasz przypadkiem? Od zawsze się o dzieciach mówiło bachory, ale w
          ostatnich czasach dzieci są święte i jeżeli dziecko np. zniszczy mój ukochany
          ciuch , to ja nie mam prawa się wkurzyć, mam go raczej zapytać czy dobrze się
          przy tym bawił...
          bo jak się wkurzę to znaczy rzekomo że nienawidzę dzieci, mam resentymenty i
          problemy ze sobą...
          W dupie mam dzieci!!!
          • Gość: lola Re: do kochanicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.03, 13:58
            Mow tak na swoje, a od innych wara.
            Jak ci facet cos zniszczy to na wszystkich powiesz, ze sa poje..ni? Czy tylko
            odniesiesz to do tego konkretnego?

            > W dupie mam dzieci!!!

            Twoja dupa na to nie zasługuje.
            • kobbieta Re: do kochanicy 18.10.03, 15:27
              Gość portalu: lola napisał(a):

              > Mow tak na swoje, a od innych wara.
              > Jak ci facet cos zniszczy to na wszystkich powiesz, ze sa poje..ni? Czy tylko
              > odniesiesz to do tego konkretnego?
              >
              > > W dupie mam dzieci!!!
              >
              ja tez nie znosze bachorow - wole psy. I co lola? nie mozna miec gustow swoich.
              Mamy do chole.. te demokaracje i wolnosc slowa czy nie??? Jak ktos powie ze nie
              znosi koloru czerwonego, to tez zaatakujesz bo ty go lubisz.

              OSwiadczam ze "nie znosze bachorow"! irytuja mnie
              • Gość: stankiee Re: do kochanicy IP: *.chomiczowka.waw.pl 18.10.03, 16:13
                Zapomniał wół jak cielęciem był.
              • Gość: lola Re: do kochanicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.03, 17:36
                Widzisz chodzi o to, ze jezeli nawet nie lubie psów, to napisze ze nie lubie
                psów.A nie ze nienawidze parszywych kundli.Bo nie kazdy pies nim
                jest.Zauwazasz róznice czy nie bardzo?
                Mozecie sobie nielubic co wam sie podoba, wedle owej demokracji, ale nie
                podoba mi sie obrazanie zarówno wszystkich dzieci jak i psów.
            • kochanica_francuza Re: do kochanicy 19.10.03, 13:19
              Gość portalu: lola napisał(a):

              > Mow tak na swoje, a od innych wara.
              > Jak ci facet cos zniszczy to na wszystkich powiesz, ze sa poje..ni? Czy tylko
              > odniesiesz to do tego konkretnego?
              >
              > > W dupie mam dzieci!!!
              >
              > Twoja dupa na to nie zasługuje.

              Nie mam swoich, dzięki Bogu.
              Co do niszczenia, to nie zrozumiałaś, o co mi chodziło.
              Jak mi facet coś zniszczy, to WOLNO MI SIE NA NIEGO WKURZYC, a jak dziecko, to
              mam tylko słodko się uśmiechnąć.
              W dupie mam dzieci - encore!
              • Gość: lola Re: do kochanicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.03, 19:15
                Bachor to rozwydrzone dziecko, natomiast dla ciebie kazde dziecko, takze to
                normalne, grzeczne jest bachorem.Tak je nazwałas, dzieci= bachory.Obrazaj to
                konkretne, które cos ci tam zrobiło, zniszczyło, a nie wszystkie, bo moje
                akurat tobie nie zrobiło nic złego, wiec nie nazywaj go bachorem. I nikt nie
                kaze ci sie usmiechac.
                Nie musisz pisac ze nie masz swoich, bo od razu wiadomo, ze tak jest.
                A z ta dupa nie musisz tak podkreslac, juz wszyscy czytali gdzie co masz.
                • kochanica_francuza Re: do kochanicy 20.10.03, 19:58
                  Gość portalu: lola napisał(a):

                  > Bachor to rozwydrzone dziecko, natomiast dla ciebie kazde dziecko, takze to
                  > normalne, grzeczne jest bachorem.Tak je nazwałas, dzieci= bachory.Obrazaj to
                  > konkretne, które cos ci tam zrobiło, zniszczyło, a nie wszystkie, bo moje
                  > akurat tobie nie zrobiło nic złego, wiec nie nazywaj go bachorem. I nikt nie
                  > kaze ci sie usmiechac.
                  > Nie musisz pisac ze nie masz swoich, bo od razu wiadomo, ze tak jest.
                  > A z ta dupa nie musisz tak podkreslac, juz wszyscy czytali gdzie co masz.

                  Kobieto, czy potrafisz myśleć abstrakcyjnie???
                  Zadne dziecko nic mi nie zniszczyło - chodzi mi o obowiązujący od niedawna w
                  kulturze przymus kochania dzieci.
                  Jak mnie koleżanka wkurzy, to mówię do niej "ty małpo wredna" i ona się jakoś
                  nie obraża, ciekawa rzecz.
                  Uwielbiam psy i mówię na nie bydlaki.
                  Mimo to psy uwielbiają mnie - oczywiście nie wszystkie, zawsze się trafi jakiś
                  aspołeczny albo wpatrzony w swego pana.
                  I tyle.
                  • Gość: lola Re: do kochanicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.03, 15:41
                    Moze i psy sie nie obrazaja, nie rozumieja po prostu jak do nich sie zwracasz.
                    W którym momencie kazałam ci kochac dzieci?Nikt cie nie zmusza, ale to nie
                    znaczy, ze masz je obrazac.I jak piszesz zadne ci nic nie zrobiło, wiec tak
                    bez powodu masz je w dupie.W takim razie powinnas mówic do kolezanki "ty
                    małpo" nie tylko wtedy jak cie wkurzy, ale w ogóle.
                    Zapewne jak chcesz lubemu powiedziec ze go kochasz, rowniez mówisz mu ze masz
                    go w dupie, a on sie nie obraza.Fajny sposób, to przepraszam, sądziłam ze
                    piszac bachory masz cos złego na mysli.A ty po prostu takiego jezyka
                    wyszukanego uzywasz.
                    • kochanica_francuza Re: do kochanicy 21.10.03, 17:06
                      Gość portalu: lola napisał(a):

                      > Moze i psy sie nie obrazaja, nie rozumieja po prostu jak do nich sie zwracasz.
                      > W którym momencie kazałam ci kochac dzieci?Nikt cie nie zmusza, ale to nie
                      > znaczy, ze masz je obrazac.I jak piszesz zadne ci nic nie zrobiło, wiec tak
                      > bez powodu masz je w dupie.W takim razie powinnas mówic do kolezanki "ty
                      > małpo" nie tylko wtedy jak cie wkurzy, ale w ogóle.
                      > Zapewne jak chcesz lubemu powiedziec ze go kochasz, rowniez mówisz mu ze
                      masz
                      > go w dupie, a on sie nie obraza.Fajny sposób, to przepraszam, sądziłam ze
                      > piszac bachory masz cos złego na mysli.A ty po prostu takiego jezyka
                      > wyszukanego uzywasz.

                      He he, mamy wolność słowa!
                      A mój język, nie wiem czy koleżanka skoncentrowana na "bachorach" zauważyła,
                      nie tylko z wulgaryzmów się składa...
                      Kochane, słodkie dzieciaczki, przyszłość narodu polskiego, słońce moich oczu i
                      pasjo mojej duszy, dziubdziusienie najdroższe - czy teraz dobrze?
                      • Gość: lola Re: do kochanicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.03, 18:31
                        No nie musisz od razu tak cukrowac.
                        Ale zrozum ze kogos moze ranic takie podejscie do dzieci- ja nawet jak kogos
                        czy czegos nie lubie, to staram sie nie obrazac tak ogólnie.
          • Gość: stankiee Re: do kochanicy IP: *.chomiczowka.waw.pl 18.10.03, 16:12
            Rozumiem, że nie masz dzieci. Ja o swoich (choćby nie wiem jak mnie
            zdenerwowali) nigdy nie powiem "bachory".Dziwna mama jestem po prostu.
            • kochanica_francuza Re: do kochanicy 19.10.03, 13:21
              Gość portalu: stankiee napisał(a):

              > Rozumiem, że nie masz dzieci. Ja o swoich (choćby nie wiem jak mnie
              > zdenerwowali) nigdy nie powiem "bachory".Dziwna mama jestem po prostu.

              istotnie nie mam dzieci i mieć nie zamierzam
              • Gość: lola Re: do kochanicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.03, 19:17
                Obys dotrzymała tego postanowienia, bo na dzieci nie zasługujesz ani troche.
                • kochanica_francuza Re: do kochanicy 20.10.03, 20:02
                  Gość portalu: lola napisał(a):

                  > Obys dotrzymała tego postanowienia, bo na dzieci nie zasługujesz ani troche.

                  A jak się "zasługuje na dzieci" - możesz napisać?
                  Poza tym dzieci ma dużo różnych dziwnych osób gorszych ode mnie - np. margines,
                  albo jeszcze gorzej - kazirodcy.
                  Wprowadzisz ogólnopolski egzamin na rodzica?
                  A może ogólnoświatowy?
                  Szybko by się ziemia wyludniła, moja infantylna idealistko.
                  "Nie sądzcie, abyście nie byli sądzeni".
                  • Gość: lola Re: do kochanicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.03, 15:47
                    Po prostu uwazam ze rozsadnie robisz, takie osoby jak ty nie powinny dzieci
                    posiadac,skoro reagujesz awersja na wszystkie niedorosłe osoby, jakie by nie
                    były. ja nie lubie psów i takiego nie mam, bo nie byłabym dla niego
                    odpowiednim opiekunem, byłoby to dla niego krzywdzace.I to jest rozsądne
                    podejscie.
                    Degeneraci niestety zdarza sie posiadaja dzieci, co jest niestety
                    nieszczesciem tych ostatnich.Nie ma mozliwosci temu zapobiec, nad czym
                    ubolewam.
    • anahella Re: Panowie/Panie co uwazacie o plecakach na kobi 15.10.03, 17:12
      kobbieta napisała:

      > Zrobilo sie to modne. I nie mowie o takich malutkich eleganckich, ale tych
      > wiekszych, uzywanych na zakupy itd.

      I dorobilismy sie kolejnego kultowego przedmiotu. Przedtem byly stringi,
      biodrowki, torebki-reklamowki a teraz obrabiamy plecaki.

      A w ogole to eleganckie kobiety nosza gliniane dzbany na glowie:P
      • kochanica_francuza Re: Panowie/Panie co uwazacie o plecakach na kobi 15.10.03, 18:30
        anahella napisała:

        > kobbieta napisała:
        >
        > > Zrobilo sie to modne. I nie mowie o takich malutkich eleganckich, ale tych
        >
        > > wiekszych, uzywanych na zakupy itd.

        Hehe. I metalowe obręcze na szyjach.


        >
        > I dorobilismy sie kolejnego kultowego przedmiotu. Przedtem byly stringi,
        > biodrowki, torebki-reklamowki a teraz obrabiamy plecaki.
        >
        > A w ogole to eleganckie kobiety nosza gliniane dzbany na glowie:P
        >
    • Gość: nowy Re: Panowie/Panie co uwazacie o plecakach na kobi IP: 217.153.88.* 15.10.03, 17:17
      A z cyckami to się nie wstydzą? przecież to jak dwa plecaki tylko z przodu
    • snow.white Re: Panowie/Panie co uwazacie o plecakach na kobi 15.10.03, 18:36
      ha-to ja jestem nieelegancka,bo na uczelnie raczej tylko z plecakiem chodze...

      nie ma co,torebki-reklamowki vol.2 ;))))
    • Gość: kochanica francuza ależ proszę IP: *.MAN.atcom.net.pl 15.10.03, 18:41
      www.snapfish.com/thumbnailshare/AlbumID=8895966/t_=7488377
      oto link
    • kochanica_francuza a psy bardzo lubię 19.10.03, 18:48
      zaczepiam na ulicy cudze a one się łaszą
      ich właściciele pytają mnie nawet jakiego mam psa w domu(a nie mam żadnego)
      psy to kochane bydlaki
      pzdr
      • Gość: lola Re: a psy bardzo lubię IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.03, 19:18
        Kochane? Dobre sobie.
        • kochanica_francuza Re: a psy bardzo lubię 20.10.03, 20:04
          Gość portalu: lola napisał(a):

          > Kochane? Dobre sobie.
          nie rozumiem treści postu
          czy koleżanka uważa że jestem bezdusznym cyborgiem niezdolnym do uczuć
          wyższych, skoro wyraziłam się o dzieciach per bachory?
          • kochanica_francuza Re: a psy bardzo lubię 21.10.03, 17:02
            kochanica_francuza napisała:

            > Gość portalu: lola napisał(a):
            >
            > > Kochane? Dobre sobie.
            > nie rozumiem treści postu
            > czy koleżanka uważa że jestem bezdusznym cyborgiem niezdolnym do uczuć
            > wyższych, skoro wyraziłam się o dzieciach per bachory?

            eee nie odpisała!
            • Gość: lola Re: a psy bardzo lubię IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.03, 18:38
              Zabrakło czasu, ale juz odpisuje.
              Nie watpie ze uczucia posiadasz, tylko zastanawiam sie co takiego posiadaja
              owe kochane psy, a jednoczesnie czemu masz taki negatywny stosunek do dzieci?
              Oczywiscie masz prawo i ja to rozumiem.
              • kochanica_francuza Re: a psy bardzo lubię 22.10.03, 17:22
                Gość portalu: lola napisał(a):

                > Zabrakło czasu, ale juz odpisuje.
                > Nie watpie ze uczucia posiadasz, tylko zastanawiam sie co takiego posiadaja
                > owe kochane psy, a jednoczesnie czemu masz taki negatywny stosunek do dzieci?
                > Oczywiscie masz prawo i ja to rozumiem.

                primo nie oceniają mnie np. po wyglądzie, zainteresowaniach, sposobie bycia(i
                nie chodzi o te nieszczęsne"bachory", ale np. o ostentacyjną niekobiecość) -
                stado ludzkie natychmiast wywęszy to, co w mniemaniu danego akurat stada jest
                ułomnością, wadą
                secundo zraziłam się do ludzi a zwłaszcza rodaków
                ale to temat na osobny wątal
                • Gość: lola Re: a psy bardzo lubię IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.03, 17:54
                  Ale tobie chodzi chyba o osoby które dziecmi juz nie sa przynajmniej
                  małymi.Takie nie oceniają.Wiec nie wiem skad taki zal do dzieci akurat.
                  • kochanica_francuza Re: a psy bardzo lubię 23.10.03, 15:43
                    Gość portalu: lola napisał(a):

                    > Ale tobie chodzi chyba o osoby które dziecmi juz nie sa przynajmniej
                    > małymi.Takie nie oceniają.Wiec nie wiem skad taki zal do dzieci akurat.

                    Kochana wszyscy oceniają! Tylko dzieci bardziej bezpośrednio.
                    Trzyletni syn mojej koleżanki oznajmiał mi co pięć minut: "Nie llubię cię!"
                    i bił. Oczywiście nie cierpiałam nad tym specjalnie, ale to tak a propos oceny.
                    Dlaczego "zal", jak go nazywasz, do dzieci, ma mieć związek z psami?
                    Psy mi owszem kompensują różne rzeczy ale akurat nie brak dziecka.
                    Ustalmy granicę dzieci małych i nie-małych.
              • kochanica_francuza A w ogóle to zrobiłam minisondę 22.10.03, 17:25
                Gość portalu: lola napisał(a):

                > Zabrakło czasu, ale juz odpisuje.
                > Nie watpie ze uczucia posiadasz, tylko zastanawiam sie co takiego posiadaja
                > owe kochane psy, a jednoczesnie czemu masz taki negatywny stosunek do dzieci?
                > Oczywiscie masz prawo i ja to rozumiem.

                Zapytałam dwie przyjaciółki, jedna wolna bezdzietna lat 24, druga mężatka
                okołopięćdziesięcioletnia, matka 27-letniego syna, o kwestię
                określenia "bachor".
                Obydwie stwierdziły, że robisz z muchy słonia.
                Sonda będzie kontynuowana.
                Dziś mam sprawę do matki chrzestnej(51 lat, czworo dzieci, jeden wnuk), to się
                jej przy okazji zapytam.
                • Gość: lola Re: A w ogóle to zrobiłam minisondę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.03, 22:12
                  Popytaj matek które mają małe dzieci, a nie 27 letnie, no i nie te bezdzietne,
                  bo one raczej nie "czuja" tego.
                  • kochanica_francuza Re: A w ogóle to zrobiłam minisondę 23.10.03, 15:34
                    Gość portalu: lola napisał(a):

                    > Popytaj matek które mają małe dzieci, a nie 27 letnie, no i nie te
                    bezdzietne,
                    > bo one raczej nie "czuja" tego.

                    A skąd wezmę???
                    Uważasz, że ja w przedszkolu pracuję?
                    To znaczy, matkom małych dzieci to przeszkadza, a tych dużych nie?
                    A od którego roku życia dziecka przestaje przeszkadzać?
                    Czy to moja wina, że moja matka chrzestna jest przyjaciółką ze szkoły mojej
                    rodzicielki? Jej najmłodsza ma coś około 14.
                    Wspomniana m.chrz. stwierdziła, że ona absolutnie nie odnosi tego do swoich
                    dzieci ani do wnuka(na punkcie którego ma kota) i że, cytuję ,Ty jesteś
                    przeczulona.
                    • kochanica_francuza Re: A w ogóle to zrobiłam minisondę 23.10.03, 15:39
                      kochanica_francuza napisała:

                      > Gość portalu: lola napisał(a):
                      >
                      > > Popytaj matek które mają małe dzieci, a nie 27 letnie, no i nie te
                      > bezdzietne,
                      > > bo one raczej nie "czuja" tego.
                      >
                      > A skąd wezmę???
                      > Uważasz, że ja w przedszkolu pracuję?
                      > To znaczy, matkom małych dzieci to przeszkadza, a tych dużych nie?
                      > A od którego roku życia dziecka przestaje przeszkadzać?
                      > Czy to moja wina, że moja matka chrzestna jest przyjaciółką ze szkoły mojej
                      > rodzicielki? Jej najmłodsza ma coś około 14.
                      > Wspomniana m.chrz. stwierdziła, że ona absolutnie nie odnosi tego do swoich
                      > dzieci ani do wnuka(na punkcie którego ma kota) i że, cytuję ,Ty jesteś
                      > przeczulona.


                      A, przepraszam, przypomniało mi się.
                      Niestety to nie matka a ojciec, o czym informuję uczciwie zamiast Cię oszukać i
                      mieć argument ekstra.
                      Ojcu rocznej czy półtorarocznej córeczki moja mama opowiedziała dowcip
                      lingwistyczny, jakoby słowo "bachor" pochodziło od łacińskiego
                      czasownika "bacchor" - hulać, szaleć, krążyć wokoło w szale bachicznym.
                      Stwierdził, że jego córeczka istotnie krąży.
                      Czy 7-letnie dziecko jest wg Ciebie wystarczająco małe na sondę? Bo mi się
                      przypomniało, że dziś mam sprawę do tancerki, a jej młodsza ma 7.
                    • Gość: lola Re: A w ogóle to zrobiłam minisondę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.03, 18:33
                      Nie wiem skąd weźmiesz, ale skoro chcesz robic sonde, to wybierz osoby,
                      których ten temat dotyczy.Gdybym miala pytac czy stwierdzenie parszywe kundle
                      w odniesieniu do psów jest obraźliwe, to pytałabym w szczególnosci ich
                      włascicieli, a nie osób które z psami nie maja do czynienia, z załozenia ich
                      nie lubia itd.
                      Na nastolatka nie powiesz bachor, dotyczy to małych dzieci, dlatego jezeli
                      matka ma dorosłego syna to nie odbiera tego jako obrazanie jej dziecka.

                      > Wspomniana m.chrz. stwierdziła, że ona absolutnie nie odnosi tego do swoich
                      > dzieci ani do wnuka(na punkcie którego ma kota) i że, cytuję ,Ty jesteś
                      > przeczulona.
                      A do kogo odnosi? Bo ty nie sprecyzowałas o które dzieci ci chodzi, wiec
                      wszystkie dzieci to bachory wg ciebie.Jak ona wywnioskowała, ze owe bachory to
                      takze nie jej dzieci?
                      Nie jestem przeczulona, tak samo zareagowałabym gdybys napisała np.stare
                      ramole jako synomim starszych osób.Jest to obraźliwe.
                      • kochanica_francuza Re: A w ogóle to zrobiłam minisondę 23.10.03, 19:39
                        Gość portalu: lola napisał(a):

                        > Nie wiem skąd weźmiesz, ale skoro chcesz robic sonde, to wybierz osoby,
                        > których ten temat dotyczy.Gdybym miala pytac czy stwierdzenie parszywe kundle
                        > w odniesieniu do psów jest obraźliwe, to pytałabym w szczególnosci ich
                        > włascicieli, a nie osób które z psami nie maja do czynienia, z załozenia ich
                        > nie lubia itd.
                        > Na nastolatka nie powiesz bachor, dotyczy to małych dzieci, dlatego jezeli
                        > matka ma dorosłego syna to nie odbiera tego jako obrazanie jej dziecka.
                        >
                        > > Wspomniana m.chrz. stwierdziła, że ona absolutnie nie odnosi tego do swoic
                        > h
                        > > dzieci ani do wnuka(na punkcie którego ma kota) i że, cytuję ,Ty jesteś
                        > > przeczulona.
                        > A do kogo odnosi? Bo ty nie sprecyzowałas o które dzieci ci chodzi, wiec
                        > wszystkie dzieci to bachory wg ciebie.Jak ona wywnioskowała, ze owe bachory
                        to
                        > takze nie jej dzieci?
                        > Nie jestem przeczulona, tak samo zareagowałabym gdybys napisała np.stare
                        > ramole jako synomim starszych osób.Jest to obraźliwe.

                        Ale ten dorosły kiedyś był mały.
                        Ustalmy granicę wiekową małych i nie-małych, powtarzam!
                        A co ze wspomnianym ojcem małej córeczki?
                        • Gość: lola Re: A w ogóle to zrobiłam minisondę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.03, 19:55
                          > Ale ten dorosły kiedyś był mały.
                          Wtedy ta osoba miała by inny stosunek do okreslania jej dziecka bachorem niz
                          ma dzisiaj.


                          > Ustalmy granicę wiekową małych i nie-małych, powtarzam!

                          ciezko jest ustalic sztywna granice, ale moze spróbuje- 7 lat czas pójscia do
                          szkoły- w szkole z tego co czasem słysze ucza sie GÓWNIARZE. a zatem
                          przyjmijmy ze bachory to dzieci od urodzenia , przez okres złobkowy do
                          przedszkola i zerówki.
                          Ale moze sa inne kryteria.

                          > A co ze wspomnianym ojcem małej córeczki?

                          Rozumiem ze od tej pory ów tatus w sytuacji gdy ktos wysyczy do jego dziecka
                          ty bachorze, bedzie sie cieszył, ze ktos zauwazył jak zywa ma córke?wolne
                          zarty.
                          Słyszałam jak rodzic do dziecka mówił bękarcie- moze i tu mozna zastosowac
                          jakies łacinskie tłumaczenie i nagle okaze sie ze nic złego nie miał na mysli?
                          Bachor jest okresleniem negatywnym jakby tego nie starac sie tłumaczyc.
                          • kochanica_francuza Re: A w ogóle to zrobiłam minisondę 24.10.03, 19:08
                            Gość portalu: lola napisał(a):

                            > > Ale ten dorosły kiedyś był mały.
                            > Wtedy ta osoba miała by inny stosunek do okreslania jej dziecka bachorem niz
                            > ma dzisiaj.
                            >
                            >
                            > > Ustalmy granicę wiekową małych i nie-małych, powtarzam!
                            >
                            > ciezko jest ustalic sztywna granice, ale moze spróbuje- 7 lat czas pójscia do
                            > szkoły- w szkole z tego co czasem słysze ucza sie GÓWNIARZE. a zatem
                            > przyjmijmy ze bachory to dzieci od urodzenia , przez okres złobkowy do
                            > przedszkola i zerówki.
                            > Ale moze sa inne kryteria.
                            >
                            > > A co ze wspomnianym ojcem małej córeczki?
                            >
                            > Rozumiem ze od tej pory ów tatus w sytuacji gdy ktos wysyczy do jego dziecka
                            > ty bachorze, bedzie sie cieszył, ze ktos zauwazył jak zywa ma córke?wolne
                            > zarty.
                            > Słyszałam jak rodzic do dziecka mówił bękarcie- moze i tu mozna zastosowac
                            > jakies łacinskie tłumaczenie i nagle okaze sie ze nic złego nie miał na mysli?
                            > Bachor jest okresleniem negatywnym jakby tego nie starac sie tłumaczyc.
                            Przepraszam ale klnę się że tego nie zmyśliłam.
                            Co do w/w żartu, to sądzę że "bachor" jest raczej słowem pochodzenia
                            żydowskiego podobnie jak "belfer" i to był żart językowy, a facet jest
                            lingwistą, więc czuje takie rzeczy.
                            Nie sądzę jednak, żeby stwierdzenie np"Ta twoja Ewa to męczący bachor" wywołało
                            jego akceptację.
                            To takie niuanse wśród filologów...
                            Rozumiem, że obkładasz go anatemą z wspólnoty rodziców.
                            • Gość: lola Re: A w ogóle to zrobiłam minisondę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.03, 20:00
                              > Rozumiem, że obkładasz go anatemą z wspólnoty rodziców.
                              Zartujesz?


                              • kochanica_francuza Re: A w ogóle to zrobiłam minisondę 25.10.03, 16:29
                                Gość portalu: lola napisał(a):

                                > > Rozumiem, że obkładasz go anatemą z wspólnoty rodziców.
                                > Zartujesz?

                                Ironizuję.
                                Przy okazji , językowo nie miałam racji, choć byłam blisko.
                                Rzeczone słowo nie pochodzi z jidysz, ale z hebrajskiego "bachur"(kreski nad
                                samogłoskami) - młodzieniec.
                                To jak z nieszczęsnym ojcem Ewy?
                                Tancerki nie zapytałam, ponieważ czas ten przeznaczyłam na pranie gaci, czyli
                                ulubionych spodni.
                                Rozumiem, że o "gacie" batalii nie będzie?
                                >
                                >
                                • Gość: lola Re: A w ogóle to zrobiłam minisondę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.03, 17:40
                                  > To jak z nieszczęsnym ojcem Ewy?

                                  Nie sądzę jednak, żeby stwierdzenie np"Ta twoja Ewa to męczący bachor"
                                  wywołało
                                  jego akceptację.

                                  No własnie, zatem mysli tak samo jak ja.Bachor to stwierdzenie dla dziecka
                                  obraźliwe i nalezy reagowac, gdy ktos tak je nazywa.

                                  > Rozumiem, że o "gacie" batalii nie będzie?

                                  Gacie uczuc i godnosci nie posiadaja, wiec mozna im uwłaczac do woli, tu
                                  wojowac nie bede.
                                  • kochanica_francuza Re: A w ogóle to zrobiłam minisondę 25.10.03, 17:48
                                    Gość portalu: lola napisał(a):

                                    > > To jak z nieszczęsnym ojcem Ewy?
                                    >
                                    > Nie sądzę jednak, żeby stwierdzenie np"Ta twoja Ewa to męczący bachor"
                                    > wywołało
                                    > jego akceptację.
                                    >
                                    > No własnie, zatem mysli tak samo jak ja.Bachor to stwierdzenie dla dziecka
                                    > obraźliwe i nalezy reagowac, gdy ktos tak je nazywa.
                                    >
                                    > > Rozumiem, że o "gacie" batalii nie będzie?
                                    >
                                    > Gacie uczuc i godnosci nie posiadaja, wiec mozna im uwłaczac do woli, tu
                                    > wojowac nie bede.

                                    Ale dowcip się ojcu Ewy podobał, i dlatego uznałaś, że słowo bachor jest wg
                                    niego komplementem.
                          • kochanica_francuza Re: A w ogóle to zrobiłam minisondę 24.10.03, 19:11
                            Gość portalu: lola napisał(a):

                            > > Ale ten dorosły kiedyś był mały.
                            > Wtedy ta osoba miała by inny stosunek do okreslania jej dziecka bachorem niz
                            > ma dzisiaj.
                            >
                            >
                            > > Ustalmy granicę wiekową małych i nie-małych, powtarzam!
                            >
                            > ciezko jest ustalic sztywna granice, ale moze spróbuje- 7 lat czas pójscia do
                            > szkoły- w szkole z tego co czasem słysze ucza sie GÓWNIARZE. a zatem
                            > przyjmijmy ze bachory to dzieci od urodzenia , przez okres złobkowy do
                            > przedszkola i zerówki.
                            > Ale moze sa inne kryteria.
                            >
                            > > A co ze wspomnianym ojcem małej córeczki?
                            >
                            > Rozumiem ze od tej pory ów tatus w sytuacji gdy ktos wysyczy do jego dziecka
                            > ty bachorze, bedzie sie cieszył, ze ktos zauwazył jak zywa ma córke?wolne
                            > zarty.
                            > Słyszałam jak rodzic do dziecka mówił bękarcie- moze i tu mozna zastosowac
                            > jakies łacinskie tłumaczenie i nagle okaze sie ze nic złego nie miał na mysli?
                            > Bachor jest okresleniem negatywnym jakby tego nie starac sie tłumaczyc.

                            No to mi jest przykro, córka tancerki (na razie nie wiadomo, czy tancerka, bo
                            do Szkoły jeszcze nie czas, na razie tylko do szkoły zwykłej...) ma siedem i ja
                            jej nie odmłodzę!

    • brzoskwineczka Re: Panowie/Panie co uwazacie o plecakach na kobi 19.10.03, 21:08
      Ja wole plecak niz plastikowe ochydne torby. Ladny plecak jest w cenie. No a na
      zakupy chodze z narzeczonym, on mi je nosi.
      • brytan Re: Panowie/Panie co uwazacie o plecakach na kobi 21.10.03, 04:53
        brzoskwineczka napisała:

        > Ja wole plecak niz plastikowe ochydne torby. Ladny plecak jest w cenie. No a
        na
        >
        > zakupy chodze z narzeczonym, on mi je nosi.

        To Twoj facet jest traktowany jak Murzyn. Moja babka niesie cos zawsze a
        wiekszosc i ciezsze nosze ja.
    • dori7 Re: Panowie/Panie co uwazacie o plecakach na kobi 21.10.03, 17:10
      Boze, jak to dobrze, ze nie jestem elegancka babka i nie musze wynajmowac
      tragarza, zeby za mna wszytskie moje ksiazki i inne szpargaly taszczyl, tylko
      spokojnie moge upchnac wszystko do ukochanego 35-litrowego plecaczka. Uffff.
    • Gość: Lena A co z plecakami na plecach mężczyzn ... IP: 80.48.96.* 21.10.03, 21:58
      ... czy też są takie okropne?
      Zwykle zakupy w reklamówkach lub bez wrzucam do bagażnika samochodu, w
      bagażniku mam rozkładany plastikowy rozkładany kosz w którym wnoszę zakupy do
      domu lub jeśli ciężkie zostawiam dla męża. Jednak zdaża mi się podskoczyć na
      niewielkie zakupy na pobliski plac po jarzyny, owoce. Zakładam spodnie bojówki,
      polar i przerzucam wtedy przez jedno ramię czarny plecak /akurat mam taki
      poręczny z zapięciem na skos/ do tego na nogi addidaski, diskmen przytraczam do
      paska plecaka, słuchawki wkładam do uszu i w nosie mam czy ktos uznaje mnie za
      elegancką czy nie. Jest to też dla mnie strój wycieczkowy. Zwykle tak ubieram
      się w wolną niedzielę.
      Nie lubię wątków nt. co jest eleganckie a co nie. Elegancja to wcale nie
      chodzenie z torebką ale adekwatne ubieranie się stosownie do sytuacji w ubranie
      czyste i odprasowane i noszenie tego w sposób elegancki.
    • balbinia UWIELBIAM PLECAKI !! 21.10.03, 22:10
      Sama nosze sobie czarny zgrabny plecaczek na wyklady, w nim ksiazki, notesik i
      inne pierdolki, i czuje sie swietnie. Torebke biore tylko na wieczorne
      wyjscia. :-))
      • zwyklakobieta Re: UWIELBIAM PLECAKI !! 22.10.03, 00:56
        balbinia napisała:

        > Sama nosze sobie czarny zgrabny plecaczek na wyklady,

        no ale mowa nie jest o malych plecaczkach ala torebka na plecach,(najczesciej
        ze skory), tylko o plecakach.
        • Gość: kali Re: UWIELBIAM PLECAKI !! IP: 62.233.243.* 23.10.03, 14:01
          a czemu nie moga kobiety chodzic z plecakiem? wiadomo,ze pani w zakiecie lub
          jakims kostiumiku nie wyskoczy na zakupy z plecakiem, tak jak pani ubrana na
          sportowo z torebka elegancka;) jezeli pasuje to do stroju to czemu nie?chyba,
          ze ktos jest zwolennikiem torebeczek pod pache, w ktorej komorka sie zmiesci i
          klucze:D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka