Dodaj do ulubionych

zabiłyście własne dzieci!

11.10.08, 17:56
Właśnie w taki sposób zabiłyście własne dziecko!!!Nawet nie mam zamairu tego
komentować.Filmik mówi sam za siebie.Szkoda słów...

pl.youtube.com/watch?feature=related&v=XLgdkj82VpM
Obserwuj wątek
    • aniulka8503 Re: zabiłyście własne dzieci! 13.10.08, 12:18
      A po co to zamieściłaś? Jeszcze z takim komentarzem???
      Myślisz, że zapomniałyśmy jak to zrobiłyśmy???
      Miejmy nadzieję, że ty będziesz mądrzejsza i tego nie zrobisz...
      • twoj_aniol_stroz Re: zabiłyście własne dzieci! 13.10.08, 16:47
        Mądrze napisane Aniulka :) Mam nadzieję, że autorka nie będzie
        musiała na własnej skórze poczuć jak to jest...
    • katja_24 Re: zabiłyście własne dzieci! 13.10.08, 12:52
      Nastepna nawiedzona...:/
    • monia853 Re: zabiłyście własne dzieci! 14.10.08, 18:00
      Z całą pewnością nigdy nie zabiję swojego dziecka.
      • oliwija Re: zabiłyście własne dzieci! 14.10.08, 19:19
        najpierw ttrzeba móc je miec aby zabijac. nie osadzaj ludzi jeśli
        nie wiesz co skłonilo ich do takiej a nie innej decyzji.
        • sylwusia87.0 Re: zabiłyście własne dzieci! 11.11.08, 01:53
          ja piernicze.jesli jestes dorosla i sie bzykasz bez zabezpieczenia to ponos tego
          konsekwencje!!!!!a nie idziesz na latwizne i usuwasz moze i na poczatku to
          "tylko"fasolka,ale pozniej "TO"zyje i czuje..takie bezduszne glizdy jak wy
          powinny isc siedziec normalnie za morderstwo,a teksty typu-nie osadzaj skoro nie
          wiesz co mnie do tego sklonilo to tylko GLUPIE PUSTE TLUMACZENIE SIE za cos
          czego pozniej bedzecie zalowac.obyscie juz nigdy nie posmakowaly
          macierzynstwa..nawet jesli juz stwierdzicie,ze do tego dojrzalyscie..idiotki
          bez serca!bzykasz sie to mysl o konsekwenjach!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • twoj_aniol_stroz Re: zabiłyście własne dzieci! 14.10.08, 19:38
        Monia, nie sądzę, że masz 60 lat, żeby tak mówić... Człowiek jest
        tylko człowiekiem, są w życiu bardzo różne sytuacje, są tragedie,
        które w najczerniejszych snach nam nie przychodziły do głowy... W
        takich momentach człowiek zachowuje się różnie... Nie jesteśmy w
        stanie przewidzieć teraz jakbyśmy się zachowały w konkretnej
        sytuacji. Niestety życie bardzo lubi weryfikować nasze "nigdy" i
        bardzo boleśnie wówczas przekonujemy się, że jesteśmy tylko ludźmi,
        że nasze "nigdy" zamienia się w "za późno"... Wtedy takie "nigdy"
        dźwięczy w uszach niczym Dzwon Zygmunta, boli nie tylko to co
        zrobiłyśmy złego, ale także boli nasza duma, nasza niedojrzałość i
        tym bardziej trudno nam stanąć twarzą w twarz z własnym "ja"...
        A przecież tu nie chodzi tylko o Ciebie, także o Twoją córkę, czy
        wnuczkę... One też kiedyś mogą bardzo boleśnie zwryfikować
        takie "nigdy"...
        Monia, obyś nigdy nie musiała się przekonać jak bardzo trudno jest
        przyznać przed samym sobą, że nie miało się racji mówiąc
        to "nigdy"...
        • aniulka8503 Re: zabiłyście własne dzieci! 17.10.08, 11:00
          Ja to przeżyłam i teraz dopiero mogę powiedzieć, że nigdy więcej
          tego nie zrobię...Ty nie wiesz co to znaczy, ile jest bólu i
          cierpienia...to nie znasz powodów podjęcia takiej a nie innej
          decyzji...Dlatego nie wypowiadaj się za inne...
          To co zrobiłyśmy było złe...ale Ty nie masz prawa nas potępiać...
          Potępienie to jest najłatwiejsza droga, ale czy choć przez chwilę
          zastanowiłaś się co by było, gdyby ciebie to spotkało??? Gdyby
          ciebie ktoś zmusił do aborcji? Wtedy też byś tego nie zrobiła???
          Dlatego nie oceniaj ludzi, których nie znasz, o których nic nie
          wiesz...i pamiętaj, ZAWSZE może cię spotkać coś złego, a NIE ZAWSZE
          jesteś w stanie podjąć SŁUSZNĄ decyzję...
          Ty myślisz, że nam jest z tym dobrze??? Dlatego nie wypowiadaj się
          skoro nie masz do powiedzenia nic mądrego...Bo to co nam pokazałaś
          nie było mądre...i z pewnością pogrążyło wiele kobiet...
          • aniulka8503 Re: zabiłyście własne dzieci! 17.10.08, 11:01
            To było do moni...
          • monia853 Re: zabiłyście własne dzieci! 18.10.08, 22:29
            "Potępienie to jest najłatwiejsza droga, ale czy choć przez chwilę
            zastanowiłaś się co by było, gdyby ciebie to spotkało??? Gdyby
            ciebie ktoś zmusił do aborcji? Wtedy też byś tego nie zrobiła???"

            Nie za bardzo rozumiem jak ktoś może mnie zmusić do aborcji?!Nawet gdyby był to
            powiedzmy mój mąż to niestety nie świadczyłoby to o nim dobrze i dopiero wtedy
            wiedziałbym z jakim człowiekiem żyłam dotychczas.Z całą pewnością żadna z Was do
            czasu dokonania aborcja nie miała dziecka.Zupełnie inaczej patrzyłybyście na
            temat aborcji gdybyście miały dziecko.Nie potępiam Was bo była to Wasza decyzja
            i to Wy musicie z tym życ tylko ten filmik miał uświadomić potencjalne
            kandydatki do aborcji przed tym, że mogą starcić coś najcenniejszego co mają
            (chociaż nie potrafią w tym momencie tego docenić), co noszą pod swoim sercem.
            • twoj_aniol_stroz Re: zabiłyście własne dzieci! 19.10.08, 16:05
              Monia niewiele wiesz o życiu... Można kobietę zmusić do aborcji
              szantażem, biciem, znęcaniem się psychicznie nad nią i na wiele
              innych sposobów. I proszę Cię, nie mów, że jak kogoś biją, czy
              szantażują to należy iść na policję. Tak myślimy my, osoby zdrowe,
              silne psychicznie i nieuzależnione. Jest cała masa kobiet, które
              takie nie są i one są właśnie potencjalnymi adresatkami szantażu,
              czy przemocy. Odwiedź choćby jeden dom samotnej matki i porozmawiaj
              z kobietami, które tam mieszkają. Na pewno będzie Ci dane usłyszeć,
              że są winne temu że ich facet pije i bije, że uciekły, bo się bały,
              ale tak naprawdę to ich wina, że musiały uciekać, bo to one są winne
              całej sytuacji w ich domu. Chore prawda? Ale one właśnie tak czują i
              wiele wody w Wiśle upłynie zanim zrozumieją, że to nie one są winne,
              zanim przestaną się bać zemsty męża, czy konkubenta... W takiej
              sytuacji kiedy kobieta panicznie boi się faceta, jest zdana na jego
              łaskę i niełaskę i wtedy zrobi wszystko co on jej każe zrobić.
              Kolejna kwestia, piszesz, że kobiety dokonujące aborcji nie mają
              dzieci, bo inaczej nie decydowałyby się na taki krok. Znów bardzo
              się mylisz... Ileż razy dane było mi rozmawiać z matką, która
              uwierzyła w brednie ruchów proaborcyjnych i zdecydowała, że jej
              wolność jest ponad wszystko i ma prawo do własnego brzucha... Jakże
              trudno jest w takich chwilach coś powiedzieć, jakże trudno znaleźć
              choć jedno słowo nadziei... To są bardzo trudne listy, zapadające
              głęboko w pamięć...
              Monia, nie wiem ile masz lat, czy masz męża i dzieci... Wiem jedno,
              ja sama, choć jestem silna psychicznie, choć wierzę w Boga, choć
              staram się być dobrym człowiekiem, nigdy, przenigdy nie powiem, że
              jestem na 100% pewna, że nie dokonałabym aborcji... Tobie też radzę
              takie myślenie :)
              • aniulka8503 Re: zabiłyście własne dzieci! 20.10.08, 14:08
                A właśnie że można kogoś zmusić...Wystarczy pokazać wpływowość danej
                osoby na członków Twojej rodziny...Mając 19 lat człowiek nie myśli
                aż tak racjonalnie...Dla mnie rodzina była ważna...na tyle ważna, że
                musiałam zabić dla dobra rodziny...
                Naprawdę nie wypowiadaj się, skoro taką masz wiedzę...
            • humptydumpty1 Re: zabiłyście własne dzieci! 21.10.08, 12:39
              monia853 napisała:

              >Nie potępiam Was bo była to Wasza decyzja
              > i to Wy musicie z tym życ tylko ten filmik miał uświadomić
              potencjalne
              > kandydatki do aborcji przed tym, że mogą starcić coś
              najcenniejszego co mają
              > (chociaż nie potrafią w tym momencie tego docenić), co noszą pod
              swoim sercem.

              Hmmm, skąd więc tytuł "zabiłyście własne dzieci"??? To raczej
              jednoznacznie adresowane do tych już PO.
              Co chciałaś w ten sposób osiągnąć?

              Jeśli o mnie chodzi to:
              Po pierwsze - nie w ten sposób, ale to chyba najmniej istotne jaki
              kto sposób wybierze

              Po drugie - też twierdziłam będąc bardzo młodą osóbką w upragnionej,
              planowanej i mocno zagrożonej ciąży, że JA NIGDY!!! Podobnie kiedy
              ta ciąża zakończyła się przedwczesnym porodem i lekarze walczyli o
              życie mojego dziecka. Słów, którymi określałam te, które to robią
              (lub porzucają dzieci) nie przytoczę bo nie wypada. Niestety życie
              zweryfikowało moje przekonania za które wtedy dałabym się kroić i
              solić.

              Po trzecie - miałam już dzieci, a w dodatku jak pisałam wyżej byłam
              o krok od straty jednego z nich i to nie powstrzymało mnie w
              sytuacji kryzysowej.

              Teraz mogę napisać tylko tyle, że myśląc racjonalnie i na spokojnie
              mogłam urodzić i byłoby OK... o czym świadczy fakt, że kiedy
              zaczęłam żałować świadomie zaszłam w ciążę i w rok po tym kiedy
              przyszłoby na świat tamto dziecko urodziłam bliźnięta i jest w 100%
              OK. Wtedy jednak nie udało mi się znaleźć choćby jednego minimalnego
              powodu dla którego zmieniłabym zdanie. Inna sprawa, że wiele się
              zmieniło od tamtego czasu.
              W każdym razie dopiero teraz znając temat "od kuchnii" mogę z całą
              odpowiedzialnością za własne słowa powiedzieć, że NIGDY WIĘCEJ.

              Co do samego filmiku... nie ruszają i nigdy nie ruszały mnie
              wierszyki, piosenki, koszmarne fotki o tej tematyce (nawet wtedy
              kiedy dopadł mnie syndrom). Muszę jednak przyznać, że aż mnie
              dreszcze przeszły, pewnie po części dlatego, że nigdy nie znosiłam
              widoku krwi, krojenia, czy grzebania w jakiś wnętrznościach :/
              Mam nadzieję, że potencjalne kandydatki faktycznie uświadomi... a
              tych które są PO i żałują nie załamie do reszty.
              • wzr1 Re: zabiłyście własne dzieci! 22.10.08, 18:57
                > Teraz mogę napisać tylko tyle, że myśląc racjonalnie i na
                > spokojnie mogłam urodzić i byłoby OK... o czym świadczy fakt, że
                > zkiedyaczęłam żałować świadomie zaszłam w ciążę i w rok po tym
                > kiedy przyszłoby na świat tamto dziecko urodziłam bliźnięta i
                > jest w 100%OK.
                Ciekaw czy zabite dziecko też uważa że w 100% jest OK? A może KTOŚ
                wyżej też uważe że nie jest OK


                > Wtedy jednak nie udało mi się znaleźć choćby jednego minimalnego
                > powodu dla którego zmieniłabym zdanie.

                Ale czy chciałąś znaleść? a raczej nie robiłaś wszystkiego aby nie
                dopuścić myśli, że dziecko ma prawo do życia
                • aniulka8503 Re: zabiłyście własne dzieci! 23.10.08, 11:35
                  wzr1...zabite dziecko nie uważa...Po prostu dziewczyna się pogodziła
                  z tym co było...Gdy ma się już dzieci, myśli się inaczej...wówczas
                  wszystko jest inne...
                  Chociaż wydaje mi się, że zbyt szybko poszło ci zrozumienie tego co
                  zrobiłaś...Mam tylko nadzieję, że nie stłumiłaś tego, bo wówczas
                  może to z ciebie wyjść w przyszłości a to nie będzie dobre ani dla
                  ciebie ani dla twoich dzieci...
                  Uważam, że aby zajść ponownie w ciążę, trzeba odczekać, przemyśleć
                  wiele i przede wszystkim dojrzeć...
                • humptydumpty1 Re: zabiłyście własne dzieci! 23.10.08, 18:27
                  Nie wiem co uważa i czy w ogóle cokolwiek uważa i się tego nie
                  dowiem. Pisząc, że jest OK miałam na myśli raczej, że posiadanie
                  kolejnego dziecka wydawało mi się kompletnie niemożliwe w tamtym
                  czasie, a jednak okazało się jak najbardziej możliwe i to możliwe do
                  kwadratu. Nie zaś to, że urodziłam sobie następne i jest git, super
                  i nic się nie stało.

                  Może i nie chcialam znaleźć. W zasadzie nawet teraz po latach
                  analizując sytuację w tamtym okresie ciężko mi znaleźć. Jest jeden
                  powód, który skłoniłby mnie do zmiany zdania wtedy - szklana kula,
                  która pokazałaby mi co będzie... że wyrwę się z toksycznego związku
                  z alkoholikiem, przez którego agresję toczyła się wówczas sprawa w
                  sądzie o odebranie starszych dzieci, że z ojcem nienarodzonego
                  dziecka będę w związku i będzie dobrym ojcem i mężem, że sytuacja
                  materialna zmieni się na tyle żebym mogła choćby wykarmić i ubrać
                  dziecko i że ja nie będę strzępkiem nerwów w depresji, z myślami
                  samobójczymi, przekonanym że nic lepszego mnie i moich dzieci w
                  życiu już nie czeka i za bardzo zmarnowałam już życie tym, które są
                  żeby krzywdzić kolejne.

                • katja_24 Re: zabiłyście własne dzieci! 24.10.08, 14:15
                  Taak, usuniety plod z cala pewnoscia ma szereg przemyslen na ten
                  temat.
                  • aniulka8503 Re: zabiłyście własne dzieci! 24.10.08, 22:32
                    Jeszcze bardziej zawracacie w głowach osobom, które się z tym
                    męczą...w taki sposób to im nie pomagacie!
            • oliwija Re: zabiłyście własne dzieci! 12.11.08, 13:09
              monia853 napisała:

              >> Nie za bardzo rozumiem jak ktoś może mnie zmusić do aborcji?!
              Nawet gdyby był to
              > powiedzmy mój mąż to niestety nie świadczyłoby to o nim dobrze i
              dopiero wtedy
              > wiedziałbym z jakim człowiekiem żyłam dotychczas.

              no owszem ja byłam z człowiekiem , który pod grożba zabicia mnie i
              juz narodzonej córki zmusil mnie do aborcji i co powiesz panna
              madralińska na to? czy jestem z tym człowiekiem nie!!!!! ale mu
              wybaczyłam dzieki czemu latwiej jest mi byc z kims innym z kimś kto
              daje mi to czego nie dostalm, od meza.


              Z całą pewnością żadna z Was d
              > o
              > czasu dokonania aborcja nie miała dziecka.Zupełnie inaczej
              patrzyłybyście na
              > temat aborcji gdybyście miały dziecko.

              no i tu sie mylisz moja aborcja to było drugie dziecko. dlaczego?
              dlatego dlatego o czym juz pisałam. wic nie pisz wiecej za na pewno
              zadna z nas nie maila wczasneij dziecka czy dzieci bo by nie
              usunela.... na perweno nikt by nas nie zmusił i takie tam.... nie
              znasz nas nie znasz naszych sytuacji wiec nie klep głuopt.


              Nie potępiam Was bo była to Wasza decyzja
              > i to Wy musicie z tym życ tylko ten filmik miał uświadomić
              potencjalne
              > kandydatki do aborcji przed tym, że mogą starcić coś
              najcenniejszego co mają
              > (chociaż nie potrafią w tym momencie tego docenić), co noszą pod
              swoim sercem.

              doceń docen... i znajdż sie przez 5 minut w syuacji kazdej z nas
              która to zrobila wtedy pogadamy.
            • kizdam47 Re: zabiłyście własne dzieci! 26.01.09, 10:02
              >Z całą pewnością żadna z Was do
              czasu dokonania aborcja nie miała dziecka.Zupełnie inaczej
              patrzyłybyście na temat aborcji gdybyście miały dziecko.<


              No to "z cała pewnością" masz złe informacje.
      • agnes2511 Re: zabiłyście własne dzieci! 16.01.09, 12:14
        monia853 napisała:

        > Z całą pewnością nigdy nie zabiję swojego dziecka.
        Nigdy nie mow nigdy;)
    • exotique Re: zabiłyście własne dzieci! 10.11.08, 20:17
      Ale trzeba byc popaprancem, by przeszukiwac net dla takich filmikow, ogladac je
      i potem rozpowszechniac. To sie pod leczenie kliniczne nadaje...
      • wzr1 Re: zabiłyście własne dzieci! 11.11.08, 20:09
        > Ale trzeba byc popaprancem, by przeszukiwac net dla takich
        > filmikow, ogladac jei potem rozpowszechniac

        A kim trzeba być, żeby te filmiki przeszkadzały? Człowiekiem który
        zna te zbrodnie nie tylko z filników, i jeszcze nie chce o tym
        pamiętać?
        • aniulka8503 Re: zabiłyście własne dzieci! 12.11.08, 09:10
          Nie chce o tym pamiętać?
          I po to "dobrzy ludzie" muszą o tym przypominać?
          • aniulka8503 Re: zabiłyście własne dzieci! 13.11.08, 00:02
            Człowiek, który zna te zbrodnie z filmików nigdy nie będzie w stanie
            tego zrozumieć...Aby tak naprawdę poznać ten ból trzeba to
            przeżyć...albo przynajmniej mieć bliski kontakt z takimi ludźmi i
            wiele od nich słyszeć...
            Ja przed aborcją potępiłabym zapewne takiego człowieka...chciałam
            urodzić, ale on był silniejszy...stało się...ZABIŁAM...ale czy to
            oznacza, że do końca życia mam się gnębić? Do końca życia mam
            wstawać z podkrążonymi oczami? Do końca życia mam się budzić z
            krzykiem?
            Otóż NIE!!!!
            Dosyć bólu...to cierpienie było długie...przez cztery lata męczyłam
            się z koszmarami...przez długie paskudne 4 lata wręcz wyłam za moim
            dzieckiem...Bóg mi wybaczył, a ja nadal nie mogłam sobie
            wybaczyć...w końcu zdałam sobie sprawę z tego, że dopóki się z tym
            nie pogodzę, dopóki SAMA SOBIE nie wybaczę to moje życie będzie bez
            sensu...Teraz moje życie ma sens...Dziękuję aniołku, że pomogłaś mi
            zrozumieć wiele rzeczy...
            • wzr1 Re: zabiłyście własne dzieci! 17.01.09, 10:02
              > sensu...Teraz moje życie ma sens...Dziękuję aniołku, że pomogłaś
              > mi zrozumieć wiele rzeczy...

              Nie wiem do jakich wniosków doszłaś ale aby życie mialo sens nie
              trzeba nikogo zabijać, zwłaszcza własne dziecko
              • aniulka8503 Re: zabiłyście własne dzieci! 14.02.09, 23:38
                Najwyraźniej nie potrafisz czytać ze zrozumieniem...
                Moje wnioski zostaw w spokoju, bo nigdy nie napisałam, że aby życie
                miało sens trzeba zabijać...NIGDY!!!!
                Moje życie ma sens, bo mam dla kogo żyć...A po stracie...nie, nie po
                stracie...nazywajmy rzeczy po imieniu: po zabiciu własnego dziecka
                nie było dla mnie życia! Moje życie...życie beztroskiej, szczęśliwej
                nastolatki stało się koszmarem...koszmarem z którego nie potrafiłam
                wyjść przez lata...koszmarem, który zniszczył moją
                młodość...koszmarem, który doprowadził mnie na dno...nie wiesz co
                skutki aborcji mogą zrobić z człowiekiem...nie wiesz do jakiego
                stanu doprowadziłam swoją psychikę...nie wiesz ile kosztował
                mnie "powrót" do normalności...nie wiesz jak bardzo można się karać
                za morderstwo...
                Teraz, po latach, gdy dzięki Aniołowi Stróżowi zrozumiałam i
                pogodziłam się z tym co się stało...potrafię sobie
                wybaczyć...potrafię spojrzeć w lustro bez nienawiści i obrzydzenia
                do samej siebie...potrafię żyć jak normalny człowiek...a wiesz
                dlaczego? Bo mam syna...najważniejsza osoba w moim życiu...mam dla
                kogo żyć...
                Nigdy tego nie zrozumiesz...
    • agnes2511 Re: zabiłyście własne dzieci! 22.01.09, 09:48
      monia853 napisała:

      > Właśnie w taki sposób zabiłyście własne dziecko!!!Nawet nie mam
      zamairu tego
      > komentować.
      Zrobilam to dwa razy i jezeli bede musiala to zrobie to trzeci;)
      milego dnia
      • wzr1 Re: zabiłyście własne dzieci! 22.01.09, 22:47
        > Zrobilam to dwa razy i jezeli bede musiala to zrobie to trzeci;)
        nikt nie wątpi, że co jak co, ale zabić własne dziecko to potrafisz
        • agnes2511 Re: zabiłyście własne dzieci! 23.01.09, 08:57
          hahaha to zarodek a nie zadne dziecko!!!! Zreszta zwal jak zwal.
          Zrobilam to i nigdy nie zalowalam i nie mialam wyrzutow sumienia. A
          ty po co sie udzielasz na tym forum skoro nie jestes taka jak my
          morderczynia???? hipokrytko!
          • twoj_aniol_stroz Re: zabiłyście własne dzieci! 26.01.09, 11:26
            A dlaczego hipokrytko?
          • wzr1 Re: zabiłyście własne dzieci! 27.01.09, 00:27
            > Zrobilam to i nigdy nie zalowalam i nie mialam wyrzutow sumienia
            Najczystrze sumienie to to nieużywane

            > ty po co sie udzielasz na tym forum skoro nie jestes taka jak my
            > morderczynia???? hipokrytko!
            Nie sposób nie zauważyć jakie zło czynią kobiety które swoje
            psychiczne prooblemy poaborcyjne chcą zagłuszyć przez zwiększanie
            liczby kobiet które mają podobne kłopoty, swoje zabójstwo chcą
            zagłuszyć przez powszechność zabójstwa
            • agnes2511 Re: zabiłyście własne dzieci! 27.01.09, 09:06
              wzr1 napisała:

              > Nie sposób nie zauważyć jakie zło czynią kobiety które swoje
              > psychiczne prooblemy poaborcyjne chcą zagłuszyć przez zwiększanie
              > liczby kobiet które mają podobne kłopoty, swoje zabójstwo chcą
              > zagłuszyć przez powszechność zabójstwa
              hahaha, dawno sie tak nie usmialam.Ja o aborcju juz dawno
              zapomnialam i zadnych problemow z tym zwiazanych nie mam;) "problemy
              poaborcyjne" no ja nie moge hahaha, nie dociera to do was ze sporo
              jest osob ktore sa za legalizacja aborcji i sam zabieg aborcji
              traktuja jak np zrobienie prania- zadnych emocji z tym zwiazanych!
              • wzr1 Re: zabiłyście własne dzieci! 28.01.09, 23:39
                > hahaha, dawno sie tak nie usmialam.
                Oczwiście był to śmiech głupiego do sera.

                > hahaha, dawno sie tak nie usmialam.Ja o aborcju juz dawno
                > zapomnialam i zadnych problemow z tym zwiazanych nie
                mam;) "problemy
                > poaborcyjne" no ja nie moge hahaha, nie dociera to do was ze sporo
                > jest osob ktore sa za legalizacja aborcji i sam zabieg aborcji
                > traktuja jak np zrobienie prania- zadnych emocji z tym zwiazanych!
                Nie zapomniałaś o aborcji, i nie jest to zrobinie prania, nie
                wymienisz ile razy robiłaś pranie a liczbę zabitych dzieci będziesz
                znała zawsze nawet jak zabijesz jeszcze tuzin.
                Oczywiście możesz być tak zdeprawowana że zabicie dziecka napełnia
                cię radością.
                • agnes2511 Re: zabiłyście własne dzieci! 01.02.09, 08:00
                  wzr1 napisała:

                  > Nie zapomniałaś o aborcji, i nie jest to zrobinie prania, nie
                  > wymienisz ile razy robiłaś pranie a liczbę zabitych dzieci
                  będziesz
                  > znała zawsze nawet jak zabijesz jeszcze tuzin.
                  > Oczywiście możesz być tak zdeprawowana że zabicie dziecka napełnia
                  > cię radością.



                  Skoro wiesz lepiej niz ja to gratulacje bo najwidoczniej znasz mnie
                  lepiej niz ja siebie hahaha
                  Idz do kosciolka i pomodl sie za moja zla dusze to moze Ci ulzy;)
                  haha
                  • wzr1 Re: zabiłyście własne dzieci! 04.02.09, 23:25
                    > Skoro wiesz lepiej niz ja to gratulacje bo najwidoczniej znasz
                    > mnie lepiej niz ja siebie hahaha
                    > Idz do kosciolka i pomodl sie za moja zla dusze to moze Ci ulzy;)
                    > haha

                    Ciekawe czy tobie ulżyło? Może na chwilę
                  • katja_24 Re: zabiłyście własne dzieci! 07.02.09, 18:37
                    Agnes, pewnie moglabys powiedziec wiele na temat aborcji, ale
                    niepotrzebnie dajesz sie prowokowac. Wiem, jak to jest byc
                    atakowanym za swoje poglady. Ludzie na forum zawsze sa mocni w
                    gebie. jestes w mniejszosci, odpusc , nie daj sie prowokowac...
                    A teksty, jakimi tu operujesz nie bardzo przystoja inteligentnemu
                    czlowiekowi. Co innego zlosliwosc, co innego rynsztokowe bluzgi.
                    Pozdr.
                    • sempronia87 Re: zabiłyście własne dzieci! 07.09.09, 23:27
                      Mam marzenie żeby podobne akcje przerodziły się na zgodne z hasłem: Nie zabijaj. A nie "zabiłaś, jesteś potępiona na wieki" :P
                      Teraz nie ma co trzeba wziąć się w garść i zrobić użytek z własnego doświadczenia... pomóc innym, skłonić się do wynurzeń... Dobry stary Tołstoj pisał: "Grzech potępiaj z grzesznikiem się jednaj".
                      W opisywanym przypadku winnym jest ów "mężczyzna", a nie kobieta, która została poddana przymusowi psychicznemu. Pewnie, że wspaniale by było gdyby sie jemu oparła... ale nie można oczekiwać od ludzi bohaterstwa i uznawać go za normę, bo skąd mozemy wiedzieć czy nas samych na nie stać? Sam fakt, że nie mogła się przeciwstawić temu przymusowi ze strony faceta potęguje jej tragedię, a nie przysparza powodu potępienia... Facet ten zniszczył życie dwojga... jej i dziecka, co macie jej za złe? że swoje życie odratowała?
                      • izabella9.0 agnes jesteś żałosna 14.04.10, 14:01
                        weź się odbezpieczaj , wysterylizuj , dawaj w dupę , w gębę , obliczaj
                        se dni płodne a nie jak ostatnia nieopowiedziana kretynka aborcji nie
                        traktuj jak antykoncepcji - dorośnij ;/
                        • izabella9.0 ubezpieczaj 14.04.10, 14:30
      • agaturowska1983 do agnes2511 21.04.10, 12:16
        agnes2511 napisała:

        > monia853 napisała:
        >
        > > Właśnie w taki sposób zabiłyście własne dziecko!!!Nawet nie mam
        > zamairu tego
        > > komentować.
        > Zrobilam to dwa razy i jezeli bede musiala to zrobie to trzeci;)
        > milego dnia
        Rozumiem kobiety które zostały zmuszone do aborcji,żal mi ich, ale
        takie skurwiałe osoby jak ty które, aborcje uważają jako najlepszy
        środek antykoncepcyjny, gardze tobą. Rzygac mi się chce kiedy słysze
        takie teksty, taka z ciebie luzara, widac ze jestes bezduszna,
        dlaczego takie osoby dostały prawo do tego żeby zajsc w ciąże???
        • unhappy Re: do agnes2511 23.04.10, 13:49
          agaturowska1983 napisała:

          > Rozumiem kobiety które zostały zmuszone do aborcji,żal mi ich, ale
          > takie skurwiałe osoby jak ty które, aborcje uważają jako najlepszy
          > środek antykoncepcyjny, gardze tobą. Rzygac mi się chce kiedy słysze
          > takie teksty, taka z ciebie luzara, widac ze jestes bezduszna,
          > dlaczego takie osoby dostały prawo do tego żeby zajsc w ciąże???

          Tu zajrzyj bo tanio mają:

          www.sklep.mikran.pl/id2812/Jednorazowy-wklad-do-spluwaczki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka