Dodaj do ulubionych

czekolada dla koleżanki

16.10.08, 00:07
Dziewczyna z mojego roku pożyczyła mi przed sesją notatki. Pożyczyła
mi je w tym roku i w zeszłym też, co bardzo pomogło mi w egzaminach.
Chciałabym jej je teraz oddać, ale dodać do tego jakiś miły gest.
Dodam, że z tą dziewczyną nie znamy się jakoś bardzo blisko, tylko
tyle co na zajęciach. Chciałam oddać je te zeszyty w torbie i włożyć
między nie czekoladę lindta, bo jest dobra i cienka :-) plus kartkę,
żeby było jasne że dziękuję i że to tak włąśnie w ramach
podziękowania (żeby znalazła je dopiero w domu). Myślicie ze może
tak być? Czy czekolada dla studentki to nie dziecinada? A może macie
jakieś inne pomysły?
Obserwuj wątek
    • sundry Re: czekolada dla koleżanki 16.10.08, 09:20
      Myślę,że to fajny pomysł,ja w atkiej sytuacji dostałam czekoladki.
    • sundry Re: czekolada dla koleżanki 16.10.08, 09:20
      Myślę,że to fajny pomysł,ja w takiej sytuacji dostałam czekoladki.
    • delayla Re: czekolada dla koleżanki 16.10.08, 20:43
      Łał!....
      Daję regularnie notatki paru osobom, z którymi wmiare sie kumpluje... i niestety
      nigdy żadna na nic takiego nie wpadła:(
      Sądze, ze to super pomysł! Ja byłabym zachwycona:)
    • merimi Re: czekolada dla koleżanki 16.10.08, 20:46
      jak dziewczyna się nie odchudza, to pewnie zje z apetytem:-)
    • iberia.pl Re: czekolada dla koleżanki 16.10.08, 21:27
      jesli tylko lubi slodycze i sie nie odchudza to wg mnie bardzo dobry
      pomysl.
    • sylwinka86 Re: czekolada dla koleżanki 16.10.08, 21:47
      Ja też uważam, że to bardzo fajny pomysł :) mi jest zawsze bardzo miło, kiedy w ramach podziękowań dostaję czekoladę, czy jakieś ptasie mleczko :) choć nie ukrywam, że największą przyjemność sprawił mi długopis Parkera, który dostałam od mojej całej grupy, żebym nmiała czym robić notatki dla nich, hehehe.... :))) ale ja trafiłam na fajnych ludzi.... :)))))))
      • kacper777777 Re: czekolada dla koleżanki 17.10.08, 05:55
        ,,Fajni ludzie"-bo fajne prezenty .Plaskie!!!
    • ingeborg przedobrzyłam...:-((( 28.10.08, 20:30
      Napisała esemesa że dziękuje i że wystarczyłyby same notatki i że
      jest zakłopotana...:-(

      I teraz mi głupio, czuję się jak taki człowiek co nie rozumie idei
      bezinteresownej pomocy :-(((
      • ingeborg Re: przedobrzyłam...:-((( 28.10.08, 21:24
        eeej, co mam jej teraz odpisać... :-| ??
        • paulina.galli Re: przedobrzyłam...:-((( 28.10.08, 21:36
          ja bym raczej napisala ze jestes jak czlowiek ktory robi z igły - widly
          dałas czekoladki bo tak uwazalas ze bedzie ok. Dziewczyna czula ze cos powinna
          odpisac (wybrała głupia opcje w stylu krygowania sie " nie trzeba bylo") a ty
          "szalejesz" i doszukujesz sie drugiego dna
          dałas - koniec , otrzymalas informacje - fajnie
          po co teraz korespondowac smsowo i zastanawiac sie "co u licha jej odpisac"?:)
          To tylko czekoladki a nie kolia z brylantów
          Daj spokoj tematowi. ja bym tak zrobiła.
          • miss_mirelle Re: przedobrzyłam...:-((( 28.10.08, 21:58
            No dokładnie, można właśnie odpisać na wesoło, że miałaś do wyboru
            kolię z brylantów albo czekoladę:))
            U nas jest właśnie taki dziwny zwyczaj - zamiast podziękować, to
            ludzie się krygują, nawet jeśli chodzi o komplement, np w
            stylu: "ładną masz sukienkę" to usłyszy się w odpowiedzi "eeeeeeee,
            no coś ty, z bazaru, taka tam, tania..."
    • ansag Re: czekolada dla koleżanki 28.10.08, 21:43
      Życz smacznego, dodaj uśmiech i koniec :)
    • c_n Re: czekolada dla koleżanki 28.10.08, 21:46
      ingeborg napisała:

      > Dziewczyna z mojego roku pożyczyła mi przed sesją notatki. Pożyczyła
      > mi je w tym roku i w zeszłym też, co bardzo pomogło mi w egzaminach.
      > Chciałabym jej je teraz oddać, ale dodać do tego jakiś miły gest.
      > Dodam, że z tą dziewczyną nie znamy się jakoś bardzo blisko, tylko
      > tyle co na zajęciach. Chciałam oddać je te zeszyty w torbie i włożyć
      > między nie czekoladę lindta, bo jest dobra i cienka :-) plus kartkę,
      > żeby było jasne że dziękuję i że to tak włąśnie w ramach
      > podziękowania (żeby znalazła je dopiero w domu). Myślicie ze może
      > tak być? Czy czekolada dla studentki to nie dziecinada? A może macie
      > jakieś inne pomysły?

      nie możesz jej dać tej czekolady tak po prostu, bez żadnych udziwnień ?
    • miss_mirelle Re: czekolada dla koleżanki 28.10.08, 21:55
      Hmmm, hmmm, niby dobry pomysł, też dostałam kiedyś czekoladę za
      pożyczanie notatek, z tym, że zjadł ją mój mąż, bo jestem strasznie
      wybredna, i większość czekolad mi nie smakuje, więc teraz już na
      wszelki wypadek głoszę głośno i wyraźnie, że dała bym się pokrić za
      czerwone winogrona:D
      Ale czekolada to zawsze miły gest:) Chyba że wiesz, iż koleżanka
      jest na ostrej diecie, wtedy to raczej faux pas :D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka