pajdeczka 21.10.03, 14:11 ...bębenkowej, utraconej w wyniku tańczenia na dyskotece przy 1000 watowym głosńiku?:)))))) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
knockknock Dałam się podpuścić :))) 21.10.03, 15:17 Hi, hi. Nie żebym szczególnie była zaninteresowana kolejnym wątkiem o utracie dziewictwa (coś dzisiaj dużo tego)... A tu proszę niespodzianka! A propos dyskotek - miałam ostatnio okazję zajrzeć na jakąś. I wiecie co. To powinno się raczej nazywać Wielkie Łowy :) Kuszenie, prowokacja, oglądanie, przebieranie itd. Fajne miejsce do różnego rodzaju obserwacji. Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka Za moich czasów... 21.10.03, 15:20 ..chodziło się do dyskoteki potańczyć i przy okazji kogoś poznać. Obecnie chodzi się do dyskotek, żeby kogoś "zarwać" i przy okazji potańczyć, Odpowiedz Link Zgłoś
wasza_bogini Re: Za moich czasów... 21.10.03, 18:35 > .. żeby kogoś "zarwać" i przy okazji potańczyć, albo wyrwac. Odpowiedz Link Zgłoś