Dodaj do ulubionych

EMIGRACJA DO KANADY

IP: *.vf.shawcable.net 28.10.03, 07:29
Mieszkam w Kanadzie od kilkunastu lat.Uwazam ze Kanada jest rajem dla
emigrantow bo wiekszosc mieszkancow Kanady to emigranci albo ich potomkowie.
Dzisiaj zobaczylem na CBC News World reportaz o pewnej kanadyjskiej agencji
ktora wyludza pieniadze od ludzi ktorzy chca przyjechac do Kanady na stale.
Chcialbym wszystkich postencjalnych emigrantow ostrzec przed tego rodzaju
agencjami. Program tv o ktorym wspomnialem wczesniej konkretnie dotyczyl
miasta Mogilew na Bialorusi.Nie pamietam nazwy agencji co w tym wypadku nie
ma najmniejszego znaczenia. Dla pelnego obrazu napisze o czym byl reportaz.
Firma ktora ma siedzibe w Edmonton oferuje uslugi w zakresie pomocy ludziom
ktorzy chca przyjechac do Kanady aby sie tu osiedlic na stale. Taka agencja
ofreruje pomoc przy zalatwianiu formalnosci emigracynych i przy okazji
zapewnia ze potencjalny emigrant zaraz po przyjezdzie dostanie prace i
wszelkie inne benefity .Ofreta wyglada bardzo obiecujaco i nawet ludzie
wyksztalceni daja sie na to nabrac. Chcialbym ostrzec wszystkich przed tego
rodzaju reklamami. Z mojego osobistego doswiadczenia wiem ze,tak jak w kazdym
innym kraju kapitalistycznym nikt nikomu nie moze zapewnic stalego
zatrudnienia. W kapitalizmie nie istnieje take pojecie jak premanentne
zatrudnienie o czym Polacy zyjacy teraz w wymarzonej kapitalistycznej Polsce
wiedza doskonale. Nigdy nie dajcie sie nabrac na tego rodzaju ofrty. Jesli
ktos decyduje sie na emigracje to musi wiedzic ze kiedy przyjedzie do Kanady
misli liczyc na siebie i tylko na siebie.Jedynym wyjatkiem jest sponsorstwo
rzadowe ktore jest teraz bardzo rzadkie.
Wroce jeszcze do programu tv.
Kulminacyjnym punktem programu bylo to,ze wyzej wspomniana agencja kazala
potencjalnym emigrantom sprzedac mieszkanie, samochod i inne wartosciowew
rzeczy zeby zaplacic za usluge przy zalatwianiu formalnosci emigracyjnych .
OSTRZEGAM WAS. NIGDY NIE WIERZCie TEGO ROZDZAJU AGENCJOM,poniewaz nie
istnieje taka agencja ktora moze zalatwic emigracje do Kanady.To wszystko
jest jedno wielkie klamstwo. Jezeli nie zalatwicie wszystkich legalnych
formalnosci przez ambasade kanadyjska to uwierzcie nie ma takiej mozliwosci
zeby tutaj osiedlic sie na stale.Jesli nawet komus sie udalo zalatwic to w
inny sposob to jest wyjatkowy wyjatek.
Zapraszam do dyskusji albo zadawania pytan. sam
Obserwuj wątek
    • agick a gdybym tak ja.. 28.10.03, 12:11
      pewnego dnia zechciała opuścić mój kraj, który dał mi się we znaki (np
      podatkami)... i pomyślałą sobie, że australia może być miejsem, w któym łatwiej
      będzie żyć, to jakie są realne szamse na wyjazd..?

      dla ułatwienia - mam pracę, mieszkanie, auto, biedy nie klepię ale rzygam moją
      ojczyzną, która coraz bardziej przypomina sen wariata.

      to w skrócie.
      • Gość: sam Re: a gdybym tak ja.. IP: *.vf.shawcable.net 28.10.03, 15:34
        agick-jestes klasycznym przypadkiem,ktory moze pasc ofiara opisanej przeze
        mnie pseudo agencji emigracyjnej.
        Dla ludzi ktorzy nie wiedza jak to dziala i w dodatku bardzo chca wyjechac
        kiedy zaswita taka mozliwosc przestaja myslec racjonalnie.
        Agencja ktora dzialala w Mogilewie wynajmowala pomieszczenia biurowe w
        najlwpszym miejscu w miescie.Sprzedawali ludziom ciemnote wygladajac bardzo
        wiarygodnie.Biuro bylo b.dobrze wyposazone.Na glownej scianie wisiala wielka
        kanadyjska flaga,komputery faxy,telefony idp.Napisalem -jestes klasycznym
        przypadkiem bo agenci tego biura najczesciej zarabiali na takich ludziach jak
        Ty. Na poczatek pobierali jakies symboliczne pieniadze a po pewnym czasie
        kiedy sprawa niby miala byc bliska finalu kazali sprzedac samochod
        mieszkanie,zrezygnowac z pracy i byc gotowym na wyjazd.Oczywiscie wszystkie
        albo wiekszosc pieniedzy ze sprzedarzy szla na konto agencji,ktora oczywiscie
        gwarantowala ,ze jesli ktos zmieni zdanie dostanie pieniadze spowrotem.Jak
        mozna sie domyslec nikt nie odzyskal swoich pieniedzy.Pokazani byli ludzie
        ktorzy przez tych oszustow stracili dorobek calego zyccia albo na cale zycie
        zadluzyli sie na poczet wyjazdu.
        Jesli chodzi o realne szanse to mozna je okreslic jako bardzo iluzoryczne.
        To jest troche tak jak z wygrana na loterii.
        O zakwalifikowaniu kogos jako potencjalnego emigranta decyduja jakies urzedasy
        ktore nie maja pojecia co to jest emigracja i jakich ludzi powinno sie
        kwalifikowac.Znam przypadki ludzi ktorzy przyjechali do Kandy jeszcze w
        czasach kiedy to bylo latwiejsze czyli pod koniec lat osiemdziesiatych.Ci co
        przyjechali legalnie jakos sobie poradzili. Nektorzy jak marynarze ktorzy
        zeszli ze statkow zostali zaakceptowani a inni po pewnym czasie zostali
        deportowani.Najdziwniejsze jest to , ze niektorzy z tych deportowanch znali
        juz dobrze jezyk mieli prace albo nawet swoje firmy.Niemniej jednak z jakichs
        nieracjonalnych powodow nie mogli zostac obywatelami kanadyjskimi.W tym samym
        czasie ludzie pobierajacy zalilek i nigdy nie pracowali albo nawet zwykli
        przestepcy dostawali wizy stalego pobytu.
        Dlatego napisalem ze jest to loteria.
        Jedno jest pewne jesli chce sie wyjechac to trzeba zalatwiac sprawy z ambasada
        kanadyjska a nie z zadnymi innymi agencjami ktore nwet moga miec w swojej
        nazwie ze sa urzedem emigracyjnym.Na wizytowce czy forderze reklamowym mozna
        napisac wszystko.
        Najwazniejsza sprawa przed wyjazdem to nauka jezyka kraju gdzie sie chce
        wyjechac.Druga najwazniejsza sprawa to gotowosc na wszelkiego rodzaju
        niespodzianki.Trzeba sie liczyc ,ze bedzie bardzo ciezko znalesc prace.Trzeba
        zapomniec o pracy w swoim zawodzie.Zadne wyksztalcenie z Polski nie jest tutaj
        honorowane.Osobiscie znam lekarzy ktorzy sa taksowkarzami a lekarki sprzataja
        domy.Oczywiscie jelsli ktos chce,jest w miare mlody po pewnym czasie moze
        pracowac w wyuczonym zawodzie ale to trwa dobrych kilka lat zeby to
        osiagnac,bo trzeba skonczyc tutejsze studia prawie jakby od nowa.
        • Gość: agick Re: a gdybym tak ja.. IP: 212.160.117.* 28.10.03, 15:41
          sam, dzięki za wyczerpującą odpowiedź...:)
          moje rozważania są czysto hipotetyczne - dobrze zarabiam tutaj, mam świeżo
          kupione mieszkanie, auto itd. tak na prawdę dolega mi gnuśność państwa w którym
          żyję, pomysły na stawki 50% podatku i inne twory. wqrwia mnie "opiekuńczość"
          państwa, marnotrawienie haraczu, któy ze mnie i mnie podobnych państwa co
          miesiąc zdziera......

          wot to... nie nadaję się na sprzątanie domów za wielką wodą...
          pozdrawiam, ag
          • staua Re: a gdybym tak ja.. 28.10.03, 17:23
            Sprzatac nie musialabys chyba. To kiedys tak ludzie wyjezdzali, do sprzatania,
            zeby zarobic na samochod jak wroca do Polski. Teraz mozna wyjechac i miec
            prace zgodna ze swoim wyksztalceniem, tylko w lepszych warunkach.
            Zgadzam sie z Samem, ze firmy oszukujace ludzi istnieja i to straszny wstyd.
            Niestety, sa ludzie, ktorzy nie wiedza, jak zabrac sie za wypelnienie
            formularza z ambasady, boja sie po prostu i to na osobach tego typu firmy
            zarabiaja. Ostatnio dostawalam sporo spamu z jakichs firm proponujacych
            zglaszanie ludzi do loterii o zielona karte, za kilkadziesiat dolarow. Pewnie
            mieli klientow, a przeciez wystarczy wejsc na strone i wypelnic formularz. Nic
            nie kosztuje. Potem tez wiadomosci podaly, ze jedna z takich firm ma juz
            wytoczony proces. Bardzo dobrze, nalezy to naglasniac, zeby ludzie dowiedzieli
            sie, ze powinni sami sie starac, a nie z pomaca "prawnikow" ktorzy chca na
            nich zarobic.
          • gero1 Re: a gdybym tak ja.. 29.10.03, 10:42
            Znowu powiesz ze sie czepiam, ale wydaje mi sie ze nigdy nie smakowalas w
            przeciwienstwie do nizej podpisanego emigranckiego chleba i stad ta naiwnosc w
            sprawiedliwiosc podatkowa w innych krajach.
            Otoz kiedy sam bylem podatnikiem w jednym z krajow eu, tamtejszy fiskus
            zabieral ok 58% moich zarobkow, nie liczac vatow i innych sratow. W ten sposob
            fiskus karal mnie za stan kawalerski i nieposiadanie potomstwa. Gdybym nie
            mieszkal u rodzicow i musial wynajac jakis lokal na miescie to bylbym pod
            kreska. W tym samym kraju osoba niepracujaca byla w lepszej sytuacji od
            pracujacej, bowoiem oprocz tego ze dostawala benefity, nie ponosila kosztow
            czynszu,
            Patrzac z takiej perspektywy, "haracz", ktory place w pl wydaje mi sie calkiem
            znosny.
            g.
    • Gość: pani Re: EMIGRACJA DO KANADY IP: 195.117.38.* 28.10.03, 15:25
      Drogi Samie , a moze moglabym wraz ze swoim mężem liczyć na to , ze to Ty
      wlaśnie pomozesz nam w zalatwieniu pracy i innych waznych rzeczy. Piszesz ze
      jestes w Kanadzie kilka lat, po tych kilku latach masz pewnie jakies a moze nie
      jakies a po prostu spore pojęcie na temat zycia i pracy w Kanadzie, moze masz
      jeszcze na dodatek dobre serduszko i pomozesz nam w osiedleniu się wlaśnie w
      Kanadzie. (cudowny kraj Kanada)
      • Gość: sam Re: EMIGRACJA DO KANADY IP: *.vf.shawcable.net 28.10.03, 15:38
        Mam dobre serduszko ale musze isc do swoich obowiazkow wiec prosze przeczytac
        moj poprzdni post.Wzruszylas mnie tym serduszkiem.
        • charlie_x Re: EMIGRACJA DO KANADY 28.10.03, 15:50
          ..Sam dzieki za ostrzezenie.Mnie tylko interesuje co to za ludzie kreca
          te "lody" z amatorami "ziemi obiecanej".To wyjatkowe chamstwo!pozdr.
          • Gość: se Re: EMIGRACJA DO KANADY IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 28.10.03, 17:27
            Podpisuje sie obydwiema rekami pod tym ostrzezeniem.
            A kto sie tak dorabia?... Najczesciej wspolrodacy... Dobrze znaja mizerie i
            nadzieje ludzi we wlasnym bylym kraju...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka