Dodaj do ulubionych

mąż policjant

21.11.08, 19:12
Powracam do mojego problemu. Pisałam już w kwietniu o pierwszym umorzeniu
sprawy przez prokuraturę.Odwołałam się i była sprawa w Sądzie. Sąd cofnął
umorzenie i nakazał wiele czynności dla prokuratora. I cóż nie wykonano ich,
podmieniono protokoły zeznań męża. Nie mam już prawa odwołać się, więc dałam
sprawę do sądu cywilnego.Zastanawiam się po co tyle szumu że kobiety wycofują
oskarżenia. To nie prawda - to prokuratura umarza. Prokurator w uzasadnieniu
ciągle pisze jaki to on (mój mąż) dobry policjant jaką ma opinię itp (4
strony) opinii z pracy. Boże, on nie znęcał się w pracy tylko w domu.Ja też
mam wspaniałą opinię w pracy, zajmuję kierownicze stanowisko jestem szanowana
i nawet dzielnicowy prosi mnie żebym uważała, kupiła gaz itp.Tak strasznie
boją się przyznać że w swoich szeregach mają kata rodzinnego? Czuję, że źle to
się skończy dla mnie.Teraz pouczyli męża że to on jest ofiarą i chodzi na
terapię. Grozi mi że zwolnią mnie z pracy, zniszczeniem mojej rodziny, oraz
oskarżeniem do prokuratury że oskarżyłam go bezpodstawnie (dobre imię
policjanta).Ja mam dowody rzeczowe na każde moje zdanie (zaś.lekarskie o
pobiciu 2 razy, zdjęcia rozszarpanej bluzki, zeznania dziecka, f-a za kwas
solny którym mi groził)i co i nic to normalne w związku z 21 letnim stażem. ON
MOŻE. Nie poddam się. W Częstochowie cud był jeden, drugiego nie będzie, mój
mąż musi odpowiedzieć za swoje czyny. Robię to dla córki żeby wiedziała, że
małżeństwo tak nie wygląda.Kobiety maltretowane nie poddawajcie się. Jeśli Sąd
przyzna mi rację, to oddam się, wraz ze swoimi doświadczeniami organizacji
przeciw przemocy. To musi się skończyć. Mój adwokat mówi: gdyby mąż był
kierowcą bądź wykonywał inny zawód to Pani dowody starczyłyby dla trzech
kobiet w sprawach o przemoc.Jest policjantem bezkarnym. Dziękuję za wszystkie
wcześniejsze posty z kwietnia pod d1965c. Trzymam się, będę nawet pisać do RPO
i innych, ale potrzebne jest mi Wasze wsparcie, czytając Was wiem, że nie
jestem pierwsza i ostatnia.Dajecie siłę.Pozdrawiam Pana Pawła.
Obserwuj wątek
    • derre Re: mąż policjant 07.12.08, 18:31
      Tak, to jest prawda. Ja mam problem z agresją ze strony sąsiada. Ubliża,
      oczernia, nęka mnie codziennie pogłaśnianiem telewizora do takiego poziomu,
      który dla każdego normalnego człowieka byłby nie do zniesienia. Nie ma
      możliwości wypoczynku w mieszkaniu, nie mówiąc o poważnych skutkach jakie na
      mnie to wywiera. Prokuratura wręcz odmówiła wszczęcia postępowania, sąd
      podtrzymał kilkukrotnie stanowisko prokuratury.
      Prokurator odmawiając ścigania popełnia przestępstwo. Prokuratura bierze
      łapówki, sąd stoi po stronie która jest mu bliższa.
      Prokurator nazywa się Romaniuk Piotr, prokuratura rejonowa w Pruszkowie. Nie mam
      wątpliwości, że jest to część układu przestępczego.
      • midorii Re: mąż policjant 04.02.09, 16:26
        niestety sady zawsze uwierza policjantowi.. jakby conajmniej nie byl
        czlowiekiem tylko jakims nad czlowiekiem..wiedza ze moga wszystko i
        sa bezkarni! takie stare komunistycne nawyki.. powodzenia i
        samozaparcia zycze
        • whisky7 Re: mąż policjant 18.02.09, 16:06
          Po pierwsze- sądy nigdy nie wierzą policjantom, bo zawsze policjanci są
          najgorsi. Po drugie podmiana protokołów jest mało prawdopodobna, gdyż pewnie
          były wielokrotnie kserowane- w tym na pewno w sądzie, który rozpatrywał sprawę.
          Po trzecie- wyvofać sprawy o znęcanie nie da się, gdyż jest to przestepstwo
          ścigane z oskarżenia prywatnego. Po piąte to, że Ty czujesz się pokrzywdzona,
          nie znaczy jeszcze, że ktoś nad Tobą się znęca. Aby mówić o przestępstwie
          znęcania musi być spełnionych wiele przesłanek- spełnione znamiona czynu z
          art.207par.1 kk, a jak widać nie zaostały one spełnione skoro prokurator umorzył
          sprawę.

          I na miejscu Twojego męża rzeczywiście złozyłabym zawiadomienie o bezpodstawnym
          oskarżeniu.
          • eastern-strix no no 27.02.09, 01:41
            ...uwazaj, bo moze byc i tak, ze sie znajdziesz w butach autorki watku...
          • ruda1.pl Re: mąż policjant 11.03.09, 14:55
            To, że policjanci są najgorsi - nie musisz pisać. Cała reszta świadczy o braku
            pojęcia o czym piszesz (albo jesteś policjantką lub prokuratorem - oby rzadkim
            okazem uczciwości!). Podmiana dokumentów, wycofanie (zacieranie) dowodów
            rzeczowych, fałszowanie zeznań, zaniechanie czynności, wspieranie i ochranianie
            przestępców, umarzanie ze względu na błędne kwalifikowanie czynów (celowe
            zresztą)... to jedne z wielu grzechów funkcjonariuszy! Czy sprawa Olewników nie
            jest tego przykładem? radzę trochę czytać ze zrozumieniem tekstu. Powodzenia i
            obyś nigdy nie miała do czynienia z agresorem!
          • pmwk Re: mąż policjant 23.03.09, 17:15

            do whisky7,

            większych bzdur nie czytałam (no dobra czytałam większe, ale to też
            bzdury:)).
            protokoły oczywiście że da się podmienić.
            207kk jest z oskarżenia publicznego!
            poza tym mozna wycofać taką sprawę (sama tak zrobiłam - co było
            zresztą moim błędem). da się da się.
            jedynej sprawy z jakiej się nie da wycofać jest to sprawa o gwałt. a
            inna sprawa to jest taka, że gwałty dużo cieżej jest udowodnić,
            i jakby łatwiej jest "podpiąć" gwałt pod przemoc (207kk), w skład
            której wchodzi również przemoc seksualna..

            a już tekst, że prokurator napewno umorzył sprawę bo niby przesłanej
            nie było, to kur..wa mnie szlag trafił jak to przeczytałam! chyba
            nie masz pojecia co się dzieje w takich sprawach

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka