Dodaj do ulubionych

facet nie dziecko

26.11.08, 16:30
Witam. Piszę tutaj bo chciałem was przestrzec kobitki przed czymś co się
niestety coraz częściej spotyka. Otóż byłem z dziewczyną przez 3 lata i w
zeszłym tygodniu ją rzuciłem. Dlaczego? Ponieważ traktowała mnie jak dziecko.
Sprzątała moje biuro, pilnowała żebym nie wyszedł głodny do pracy,
przypominała mi o urodzinach mojej własnej matki, kazała się zdrowo odżywiać,
żebym nie był chory. Miarka się przebrała w momencie kiedy mi powiedziała, że
nie mogę (!!!) sobię kupić nowego komputera, bo stary jeszcze chodzi. Wiem, że
to błahe, ale wynikła z tego wielka kłótnia, że ona nie może mnie traktować
jak dziecka, że jestem dorosłym facetem mam swoje potrzeby i własny rozum.
A morał stąd taki: nie traktujcie nas, facetów, jak dzieci. Nas nie macie
wychowywać tylko szanować. I tyle.
Obserwuj wątek
    • zly_misio Re: facet nie dziecko 26.11.08, 16:36
      :DDDDDDDD
      oooooo, długo możesz jeszcze wołać, one i tak wiedzą lepiej.
    • wasilma Re: facet nie dziecko 26.11.08, 16:43
      ty ją za to rzuciłeś?! za to, że po tobie sprzątała i ci robiła jedzenie?...to
      ja już nie wiem co zrobić, żeby wam było dobrze...
      • c_n Re: facet nie dziecko 28.11.08, 10:39
        nie uważasz że obsługiwanie mężczyzny to wielka przesada ? Tylko głupie kobiety
        tak postępują.
        • mojboze Re: facet nie dziecko 28.11.08, 11:25
          To zależy czy się razem mieszka. Są mężczyźni, którzy mają tak dużą tolerancję
          brudu, że choćby nie wiem jak leniwa jesteś, weźmiesz szmatę i posprzątasz :)

          Rozumiem argumenty autora wątku, ale nie da się szanować kogoś z urzędu. Według
          mnie nie zasługujesz na to, bo z tego co zrozumiałam z pierwszego postu nie
          wyjaśniłeś wcześniej co Ci się nie podoba w związku, tylko po prostu rzuciłeś
          dziewczynę po 3 latach bycia razem. Jak dla mnie to pójście na łatwiznę. Za co
          tu szanować?
    • mahadeva Re: facet nie dziecko 26.11.08, 17:05
      no wiadomo, ze nikt nie lubi, jak sie mu mowi, co ma robic... lub
      ocenia...
      ale czy powiedziales jej wczesniej, zeby tego nie robila?
    • krewkaa Re: facet nie dziecko 26.11.08, 20:18
      po co dawałeś się tak traktować. z wygody, czy myślałes "przejdzie
      jej" czy co? bo nie rozumiem, żeby to tak z dnia na dzień stało się
      problemem.
      • bura.kocica Re: facet nie dziecko 26.11.08, 20:25
        Autor wątku pokazał, że jednak jest jak dziecko:D
        • krewkaa Re: facet nie dziecko 26.11.08, 20:33
          eeetam, pewnie ściema jakas :)
    • pani.misiowa Re: facet nie dziecko 26.11.08, 20:29
      jestes dziecko, skoro dajesz sie tak traktowac

      moj facet wiele by dal, zebym mu sprzatala, prala i gotowala

      ja jestem jednak nieugieta i obowiazki dzielimy po rowno

      poza tym mylisz troche pojecia- to, ze ktos nie chce bys byl chory
      wynika ze zwyklej troski
      nie widze nic zlego w tym, ze ja sie troszcze o mojego faceta a on o
      mnie
      wiem, ze on ma swoje potrzeby i wlasny rozum, podobnie jak ja, co
      nie zmienia faktu, ze nazwajem o siebie dbamy
    • mamba8 Re: facet nie dziecko 26.11.08, 21:06
      Twoja partnerka Cię traktowała jako mniej ogarniętego w związku. Może taki jesteś?
    • mieszkaniec_marsa Re: facet nie dziecko 26.11.08, 21:12
      Komputer miał być do pracy czy tylko i wyłącznie dla rozrywki ?

      Bo wydaję mi się że szykowałeś zakup "pod gry", a jej "nie" Ty odebrałeś to jako zamach na własną niezależność.
    • diamondbeach Re: facet nie dziecko 26.11.08, 23:11
      Wcale ci się nie dziwię. Też nie wytrzymałabym takiego traktowania. A z tmy
      komputerem to już w ogóle, ostatecznie to twoja kasa i masz prawo decydować o
      swoich zakupach.
      Dziwi mnie tylko,ze wcześniej się na to godziłeś. Nie mówiłeś jej,że nie lubisz
      takiego traktowania?
    • wanilinowa Re: facet nie dziecko 26.11.08, 23:28
      jak sprzątała i podtykała kaszkę dzidzi to była cacy (przez 3 lata), ale jak
      dzidzi zabawki zabroniła to była beee? ;)

      morał z tego taki że dzieciak jesteś
    • ursz-ulka Re: facet nie dziecko 27.11.08, 09:10
      O matko.
      Sprzątam jego/nasze biurko/mieszkanie cały czas (bo więcej w domu
      przebywam, a on dłużej pracuje), czasem wstaję z nim robie mu
      śniadanie i nieraz coś do pracy też, (bo jest zabiegany), też
      przypominam mu o urodzinach matki - niby wie, ale zawsze tysiąc
      innych spraw mu sie zwali i zappomni przedzwonić a ona potem
      wydzwania z żalem, że wszsycy o niej zapomnieli...
      Też proszę by sie zdrowo odżywiał, gotuję zdrowo i w miarę
      dietetycznie (bo sam to jadłby na okrągło pulpety ze słoika, zupy
      chińskie, chipsy i piwo i niby chce zgubić brzuszek, ale przy takiej
      diecie, wie że jest to nierealne). I on mi za to dziękuje, że ma
      ciepłe posiłki, że ma nieraz śniadanko na stole, bo bywa rano głodny
      a nie zdążyłby nic sobie zrobić. W życiu nie usłyszałam, by sie
      boczył na to.
      Tylko,że u nas jest tak, że zanim coś zrobię np. do jedzenia to sie
      spytam, czy ma na to ochotę, czy chce coś do pracy itp. Jak mówi
      nie, to nie dostaje. Proste. I niezmiernie rzadko narzucam mu swoją
      wolę, nie zmuszam, raczej zachęcam. Gdy nie chce czegoś spróbować,
      to nie probuje. Skpro taka jego wola.
    • anula.em słusznie zrobiles,zla kobieta!!:) 27.11.08, 09:13
      Zupelne przeciwienstwo mnie;)
    • anula.em Re: facet nie dziecko 27.11.08, 09:14
      a z seksem tez taki samowystarczalny i zaradny jestes?;)
    • faddil Re: facet nie dziecko 27.11.08, 09:54
      Wiesz, jakby mnie na karzdym kroku poprawiano, to terz w końcu bym się wkużył i
      rzucił ją. Tak się nie da na dłuższą mete żyć.
      • nawrocona5 Re: facet nie dziecko 27.11.08, 09:59
        faddil napisał:

        > Wiesz, jakby mnie na karzdym kroku poprawiano, to terz w końcu bym się wkużył i
        > rzucił ją. Tak się nie da na dłuższą mete żyć.

        Powinno być "żócił" a nie "rzucił"
        :DDD
        • kag73 Re: facet nie dziecko 27.11.08, 10:15
          jasne, facet nie potrzebuje matki, te juz ma.
          Kobieta chce byc mila i sie stara, robi dla niego wszystko a to nie
          tedy droga. Wtedy staje sie nieatrakcyjna. Obiadek mozna od czasu do
          czasu zaserwowac, wtedy doceni. Kawke niech to on mi zaserwuje do
          lozka. W "naglych" wypadkach odwrotnie.
      • anula.em Re: facet nie dziecko 28.11.08, 10:29
        co do poprawiania::też","wkurzyc";)
    • gawolin Re: facet nie dziecko 27.11.08, 10:58
      Hmmm...jest taki typ kobhiety, która stara się zniewolić sowjego mężczyznę taką
      nadopiekuńczością. To się leczy u psychologów na terapii:/:/:/ Nie jest to
      cfzęste, dla mnie mąż jest obiektóem głównie seksualnym:D:D:D
      • barfar typ kobiety 27.11.08, 11:51
        Jest taki blog: www.ponownienarodzony.blox.pl , prowadzi go
        niepełnosprawny facet i ma dziewczynę, którą poznał jak już był na wózku.
        Zaczęłam się teraz zastanawiać czy to nie jest ten typ kobiety. W sensie, że
        jest z nim jest bo on wymaga ciągłej opieki...
        • umbardi Re: typ kobiety 27.11.08, 13:03
          nie każda kobieta, która jest z kimś wymagającym pomocy musi mieć jakąś
          specjalną charakterystykę...na pewno musi mieć mocną psychikę bo taka pomoc
          wymaga wielu wyrzeczeń.
        • fastlife Re: typ kobiety 28.11.08, 10:27
          LUDZIE NA WÓZKACH TO NIE SĄ DZIECI. ZAZWYCZAJ POTRAFIĄ SAME O SIEBIE ZADBAĆ.
          • dubmann Re: typ kobiety 28.11.08, 11:18
            to chyba nie miałeś kontaktu z wieloma. :/:/:/wiesz jaki to wysiłek podnieść się
            z wózka? i jak sobie wyobrażasz przebranie się samemu kiedy masz bezwładny dół
            ciała?:/:/:/
      • ursz-ulka Re: facet nie dziecko 27.11.08, 13:14
        Zgadza sie, inna rzecz narzucana nadopiekuńczość, narzucanie zdania
        a inna rzecz oferowanie swojej pomocy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka