Dodaj do ulubionych

Macie jakąś radę? Przykro mi...

11.12.08, 17:47
Idą Święta. A mi się nie chce jechać do domu. Zrobiło mi się smutno.
Otóż mam dużo starsze od siebie rodzeństwo, które ma już swoje
rodziny i dzieci. Ja nie mam męża ani dzieci. Moi rodzice ustalili w
tym roku, że pod choinke prezenty dostaną tylko wnuki, czyli dzieci
mojego rodzeństwa. Niby ekonomiczne, w porządku. Ale moje rodzeństwo
przynosi swoje prezenty dla siebie, czyli moja siostra dla swojego
męza, a mój brat dla swojej żony i nawzajem. Dodatkowo wspólnie
kupujemy prezent dla rodziców. I tym sposobem wychodzi, że tylko ja
nie dostanę prezentu :( Przykro mi, że ani moi rodzice nie pomysleli
o tym, a moja siostra zesugerowala zebym sama sobie cos pod choinke
wlozyla.
Dodam, że stac nas wszystkich na to zeby robic sobie prezenty,
rodziców też. I jak przypomnę sobie czas kiedy moje rodzeństwo było
w moim wieku to wszyscy dostawali prezenty.
Wychodzi na to, że w tym roku byłam wyjątkowo niegrzeczna...
Obserwuj wątek
    • nawrocona5 Re: Macie jakąś radę? Przykro mi... 11.12.08, 17:55
      Asieńko, gdzie będzie ta choinka? To ja się wstawię za tobą u Mikołaja (tego
      prawdziwego)i poproszę,żeby coś podrzucił:)))
      A tak powaznie - twoja rodzina to niewrażliwe swintuchy:)
      Kup sobie sama coś bardzo fajnego i włóż pod choinkę.
      I niech ci to nie zepsuje świąt. Pozdrawiam:)
      • amuga Re: Macie jakąś radę? Przykro mi... 11.12.08, 18:50
        nawrocona5 napisała
        "Kup sobie sama coś bardzo fajnego i włóż pod choinkę."

        A wiesz, w takiej sytuacji to wspanialy prezent. Kup sobie cos
        takiego co wiesz ze siostra (w koncu ona dala ci ta rade) nie moze
        sobie pozwolic, cos wspanialego co ci zrekompensuje wszystko i z
        czego bedziesz sie bardzo cieszyla.
    • summerlove Re: Macie jakąś radę? Przykro mi... 11.12.08, 18:40
      Oj aż mi się przykro zrobiło ;((
      W Święta każdy powinien się cieszyć a nie smucić.
      Nie mam pojęcia co bym zrobiła w takiej sytuacji. Podarowanie prezentu sobie
      samej wcale nie załatwi sprawy moim zdaniem. A rozmawiałaś o tym z rodzicami czy
      tylko z siostrą??
    • amuga Re: Macie jakąś radę? Przykro mi... 11.12.08, 18:46
      Moze wlasnie zapakuj sobie rozge a na zdziwione spojrzenia rodziny
      powiedz to co powiedzialas: "> Wychodzi na to, że w tym roku byłam
      wyjątkowo niegrzeczna..." skoro nie dostalas zadnego prezentu.
      A tak na serio moze uswiadom rodzicom ze zgodnie z ich pomyslem ty
      jako jedyna nie bedziesz miala prezentu. Co oni o tym mysla?
      I skoro prezenty maja byc tylko dla dzieci to dlaczego rodzenstwo
      przynosi prezenty dla swoich malzonkow? Nie moga dac sobie w domu
      wczesniej?
      Troche to wszystko cie dyskryminuje.
      Mam przeczucie ze rodzice dadza ci prezent ale nie przy wszystkich.

    • nelly87 Re: Macie jakąś radę? Przykro mi... 11.12.08, 18:48

      Nie baw się w czarnowidza. Na pewno coś dostaniesz. Święta mają być
      czasem radości, a nie skwaszonej miny.
    • butterflymk A czy oby... 11.12.08, 18:57
      Ty za bardzo nie przesadzasz i nie użalsz się nad sobą ponieważ masz zły humor
      lub doła dzisiaj?
      Wydaje mi się że Twoja rodzina zdaje sobie sprawę z sytuacji
      i nie pozwolą żeby Ci było przykro...
      Chyba czeka Cię niespodzianka coś mi się wydaje...
      • butterflymk Re: A czy oby... 11.12.08, 18:58
        a pozatym ciesz się że masz rodziców, rodzinę z którą się spotkasz,
        pojesz sobie pyszności :) itp.
        Ja np już tak nie mam, nie będę miała ani prezentów ani spotkania :(
    • 8dusia4 Re: Macie jakąś radę? Przykro mi... 11.12.08, 19:04
      nie smuć się! na pewno coś dosatniesz od rodziców,albo od siostry
      skoro-jak piszesz- wie jak wygląda sytuacja. przecież nie mogą Ci
      tego powiedzić, bo nie byłoby niespodzianki;) ! Ja bym sobie sama
      prezentu nie kupowała.
    • rozczochrany_jelonek Re: Macie jakąś radę? Przykro mi... 11.12.08, 20:02
      myślę że rodzina o Tobie nie zapomni :)
      a siostra tylko się zgrywa :)
    • cala_w_kwiatkach Re: Macie jakąś radę? Przykro mi... 11.12.08, 20:33
      a ja mysle (i mam szczera nadzieje), ze jednak rodzina nie okaze sie
      taka bezmyslna i nieczula i ktos wrzuci cos i dla ciebie pod choinke!
      • amuga Re: Macie jakąś radę? Przykro mi... 11.12.08, 20:37
        cala_w_kwiatkach napisała:

        > a ja mysle (i mam szczera nadzieje), ze jednak rodzina nie okaze
        sie
        > taka bezmyslna i nieczula i ktos wrzuci cos i dla ciebie pod
        choinke!

        Pewnie. Przeciez ty tez jestes dziecko .... dla swoich rodzicow.
    • ajagaz Re: Macie jakąś radę? Przykro mi... 11.12.08, 21:08
      Popieram popieram. Idz do fryzjera przed swietami, wymaluj pieknie paznokcie.
      Kup cos ladnego sukienke lub korale i kup sobie prezent pod choinke. Jesli
      rodzina sie nie zgrywa bedziesz miala cos pod choinka.

      A tak pozatym rzuc jakas aluzje do mamy.

      A potem ciesz sie ze masz ludzi , ktorzy Cie kochaja i z ktorymi te swita
      bedziesz spedzac. I ze jestescie wszyscy zdrowi!
    • delayla skąd ja to znam... 11.12.08, 22:03
      Jak nagle wszyscy zapomnieli o moim istnieniu 2 lata temu i nie dostałam nic pod
      choinkę.. za to mój starszy, pracujący już brat dostał kilka droższych nawet
      rzeczy...
      Miałam wtedy 19 lat, ale i tak płakałam w swoim pokoju, bynajmniej nie przez
      rzecz materialną, ale o to jak się o mnie pamięta itp..
      A najgorsze było jak po kilku minutach wparowali do mnie do pokoju z textem "no
      jak to nic nie ma dla Ciebie!?"
      Schodzę na dół, a tam wino wyjęte z barku w torebce po którymś z ich prezentów....

      rany, to boli do tej pory
      • teklana Re: skąd ja to znam... 11.12.08, 23:19
        cholera.Jeszcze mn ie taki zawód nie spotkał-jestem
        jedynaczką.Obawiam się co będzie kiedys........
      • magnusg Re: skąd ja to znam... 12.12.08, 16:50
        Smutne:(
    • she_ra Re: Macie jakąś radę? Przykro mi... 11.12.08, 22:19
      Ojj biedna, ale Cię zrobili! To kup sobie sama takie piękne, cudne
      coś czego Ci wszyscy będą zazrościć (nawet te dzieciaki!) i zanieś
      do kwiaciarni czy gdzieś żeby Ci zapakowali pięknie. A ja Ci mogę
      wysłać kartkę świąteczną :))
      • asienka13 Re: Macie jakąś radę? Przykro mi... 12.12.08, 09:43
        Dzięki :)
        Co do Waszej pewności, że prezent jednak dostanę, to musze Was
        niestety zawieść. Rodzice jasno powiedzieli, że prezenty dostaną
        tylko wnuki. Został jeszcze mój brat, który chyba nie jest do końca
        świadomy sytuacji, ale jesli mu o tym wspomnę to pierwsze co zrobi
        to zadba o to żebym jednak coś znalazła pod choinką. Tylko, że ja
        nie chce nikomu nic sugerować.
        Myślałam, że znajdę zrozumienie u mojego chłopaka, ale usłyszłam
        tylko "o jejku", tonem "nie masz większych problemów". Zero
        zrozumienia. Teraz to już mam doła jak nigdy :(
    • erba Re: Macie jakąś radę? Przykro mi... 12.12.08, 10:01
      A ja bym na twoim miejscu nic sobie nie kupowała, bo skąd oni będą wiedzieć, że
      sama sobie sobie sprawiłaś ten prezent, pomyślą, że inna osoba to zrobiła. I
      wtedy do nikogo nie dotrze, jak ci przykro. Za to jak zostaniesz bez prezentu,
      to na pewno zauważą, że nic nie masz i może zrobi im się głupio.
      Mam pytanie, skoro prezenty dostają tylko dzieci, to dlaczego składacie się dla
      rodziców? hę?
    • liliana_17 Re: Macie jakąś radę? Przykro mi... 12.12.08, 11:38
      Mnie też przykro, że Twoi bliscy ustalają dziwne zwyczaje. U mnie
      każdy dostaje jakiś prezent i chociaż wcześniej wiemy kto co
      dostanie to i tak nie zmienia faktu, że jest miło. Jeśli naprawdę są
      to żelazne zasady, kup sobie jakiś fajny prezent..drobiazg,
      cokolwiek. Ja bym się może nawet skusiła, żeby zrobić prezent
      wszystkim (rodzicom, rodzeństwu, dzieciakom) i kupić drobiazg...Mimo
      wszystko chęć dawania czegokolwiek bliskim jest silniejsza.
    • grassant Re: Macie jakąś radę? Przykro mi... 12.12.08, 11:40
      asienka13 napisała:

      powinni zrzucić się dla Asieńki :)
    • angulka Re: Macie jakąś radę? Przykro mi... 12.12.08, 11:47
      Rozumiem Cię.
      Sama pamiętam, jak kiedyś jak byłam jeszcze nastolatką, to w domu
      się nie przelewało i ja z mojego skromnego kieszonkowego kupiłam
      rodzicom i siostrze drobiazgi, naprawdę droniazgi, zapakowałam jak
      mogłam najładniej i czekałam na święta.
      A dzień przed świętami przyszli rodzice i powiedzieli, że jest taka
      sytuacja, że prezentów nie będzie w tym roku. I ryczeć mi się
      chciało, bo ja kupiłam byle co, a oni nic... I ja nic nie dostałam,
      a miałam te 12 czy 13 lat i to było bardzo przykre.
    • angazetka Re: Macie jakąś radę? Przykro mi... 12.12.08, 11:48
      Jaka beznadziejna sytuacja :/ Przykre, że ludzie moga być tak
      bezmyślni. Masz trochę czasu, by sie z tym scenariuszem pogodzić.
      Kup sama sobie jakis prezent, ale nie wkładaj go pod wspólną
      choinkę. Jak rodzina zoaczy, że jako jedyna nic nie dostałaś, może
      cos przemyśli. A siostra jest zwyczajnie wredna, jeśli Ci tak
      doradziła, bo to musiało zaboleć.
      Chyba że nie doceniasz rodzinki i coś dla Ciebie szykują, tylko nie
      chcą niespodzianki psuć.
      • iselle Re: Macie jakąś radę? Przykro mi... 12.12.08, 12:01
        Możnaby zrobić losowanie kto co komu kupuje i wtedy każdy by coś i
        kupił i dostał. Nawet mały drobiazg (a małżeństwa niech sobie dadzą
        prezenty w domu, nikt nie musi tego widzieć bo to ich sprawa, skoro
        koniecznie muszą).
        Ja to chyba w ogóle bym nie poszła na taką Wigilię bo to są
        szczyty beznadziejnego zachowania a z takimi ludźmi to ja się nie
        bratam. Przecież gdybym była po drugiej stronie (miała rodzinę a
        moja siostra czy brat byłby bez rodziny i tym samym prezentu) to
        jaki problem kupić jakiś prezent?? To jest czas DAWANIA a nie brania
        a oni to chyba myślą że odwalą coś na składkę dla rodziców,
        dzieciaki coś dostaną zawsze a sami nachapią się między sobą. Nie
        wiem jak można tak żenująco się zachowywać.
        • 8dusia4 Re: Macie jakąś radę? Przykro mi... 12.12.08, 17:24
          > Ja to chyba w ogóle bym nie poszła na taką Wigilię bo to są
          > szczyty beznadziejnego zachowania a z takimi ludźmi to ja się nie
          > bratam

          Naprawde siadasz do stołu wigilijnego tylko z powodu prezentów?????
          Tak tak, na złość wszystkim tego dnia lepiej siedzieć samemu...ehhhh
          • iselle Re: Macie jakąś radę? Przykro mi... 13.12.08, 12:31
            U mnie prezenty daję ja na Mikołaja więc Wigilia jest bez prezentów
            i spokój.
            Mnie rodzice dają kasę a mój brat nic nikomu nie kupuje tylko
            bierze :>
            Nie chodzi o złość tylko o to że skoro ktoś nie liczy się ze mną w
            taki rażący sposób to lepiej sobie darować taką "wspólnotę" i tak
            samo nie liczyć się z nim.
    • anaisanais Re: Macie jakąś radę? Przykro mi... 12.12.08, 11:54
      a ja troche nie rozumiem cie

      na poczatku myslalam ze problemem jest tak naprawde fakt ze bedziesz
      tam sama (nie mam meza i dzieci ) ale potem piszesz ze masz chlopaka

      przeciez swieta to bycie z rodzina

      moze wez prezent od niego i wloz sobie pod ta choinke? i zrob jadne
      prezenty dla dzieci, beda sie cieszyc i kochac ciocie :)
      • asienka13 Re: Macie jakąś radę? Przykro mi... 12.12.08, 12:07
        Ja uwielbiam robić prezenty. Kupię oczywiście coś dzieciaczkom, bo
        to one będa się cieszyć najbardziej.
        A co do chłopaka, to nasze rodziny sa od siebie oddalone o 500km i
        nie mogę od niego wymagać, żeby spędził święta ze mną a nie ze swoją
        rodziną. Na to przyjdzie jeszcze czas, kiedy jako małżeństwo
        będziemy musieli dokonać wyboru z czyją rodziną spędzić święta.
        Chcieliśmy sobie sami z chłopakiem zrobić dzień świąteczny z
        prezentami. I pomyście jaka głupia sytuacja, kiedy on otwiera
        prezent ode mnie i się cieszy, a ja od niego nie otwieram bo muszę
        go wsadzić pod swoją choinkę...
        • hajdamaka Re: Macie jakąś radę? Przykro mi... 12.12.08, 12:34
          ludzie są beznadziejni, tzn. niewrażliwi. Zapraszają mnie na
          wigilię. Czy ja mam im wszystkim przywieżć prezenty? To ja czkniam i
          odmawiam.
        • amuga Re: Macie jakąś radę? Przykro mi... 12.12.08, 16:58
          I pomyście jaka głupia sytuacja, kiedy on otwiera
          > prezent ode mnie i się cieszy, a ja od niego nie otwieram bo
          muszę
          > go wsadzić pod swoją choinkę...

          No to znalazlas rozwiazanie.
          Otworz prezent od chlopaka i spowrotem zapakuj a potem udasz ze
          jestes zaskoczona.
          Problem rozwiazany!
          Mysle ze problemu by nie bylo jakby twoje rodzenstwo nie przynosilo
          prezentow dla wspolmalzonkow. Moze postaraj sie ich do tego
          namowic. Skoro umowa byla ze tylko dla wnuczkow czy dzieci to niech
          sie tego trzymaja.
    • lilalil78 Re: Macie jakąś radę? Przykro mi... 12.12.08, 12:36
      Będąc na Twoim miejscu nie przynosiłabym dla siebie żadnego
      prezentu.Sama go sobie wręczysz?

      Zrób fajne prezenty dla dzieci.Sprawisz im radośc. Z pewnoscią
      dostaniesz od nich buziaki. Kiedy już przyjdzie kolej na Ciebie, to
      okaże się czy Twoja rodzina pomyślała o Tobie i wręczy Ci drobny
      prezent czy też nie.Jeżeli nie, może zrozumieją jaki nietakt
      popełnili. A na uwagi typu "a Asiu dla Ciebie nie ma prezentu" itp
      itd powiedz że dostałaś coś cenniejszego niż oni. I tylko tyle.

      I nie pozwól aby ktokolwiek zepsuł Ci ten dzień! Ciesz sie radością,
      którą z pewnością okazą dzieci :)

      Wiesz co boli? Kiedy własna rodzina siada do stołu a dla Ciebie nie
      ma miejsca. Spotkało mnie to parę razy. A wiesz co jest w tym
      najzabawniejsze? Nigdy nie zwróciłam im uwagi, ponieważ nie chciałam
      psuć atmosfery, wolałam zjeść w kuchni. Przypominali sobie o mojej
      nieobecności po jakimś czasie. Za późno...

      • summerlove Re: Macie jakąś radę? Przykro mi... 12.12.08, 15:47
        Podziwiam Cię. Ja bym się w tej kuchni popłakała.
        • lilalil78 Re: Macie jakąś radę? Przykro mi... 12.12.08, 23:17
          I tak bylo. Wiele razy. To bardzo boli. Jezeli to sie powtórzy w tym
          roku, wątpie abym kolejne swieta spędzila z rodziną.
          • summerlove Re: Macie jakąś radę? Przykro mi... 13.12.08, 15:10
            No może wtedy do nich dotrze co robią..
    • reniatoja A ja powiem tak. 12.12.08, 12:42
      ie od dzis wiadomo, ze wiecej radosci sprawia dawanie niz branie.
      dlatego zamiast kupowac sobie samej wypasiony prezent, zeby poszlo w
      piety bratowej, ze ja na to nie stac, ja bym przestala uzalac sie
      nad soba i kupila prezenty dla najblizszych, a przynajmniej
      dziciakow. Moze swiat sie nie zawali jak dostana dwie paczuszki
      zamiast regulaminowej jednej. I ich radosc, bedzie nagroda za Twoj
      brak egoizmu. a jesli rzeczywiscie nikt o tobie nie pomysli i
      zoastaniesz bez prezentu, to coz, moze to da twoim najblizszym do
      myslenia. w kazdym razie ja moge Ci tylko zazdroscic, ze masz
      mozliwosc spedzac swieta w gronie rodzicow, rodzenstwa i ich dzieci,
      bo dla mnie to nieosiagalny luksus. W ogole nie wiem jak mozna z
      tego rezygnowac w obawie, ze nie dostane prezentu pod choinke.
    • gocha033 prawdziwa tragedia... 12.12.08, 17:08
      jakich wiele na tym forum.

      Idzie sie zalamiec :)
    • envi Re: Macie jakąś radę? Przykro mi... 13.12.08, 13:09
      a ja nie moge uwierzyc ze nic nie dostaniesz, na pewno reszta
      rodziny pomyslala o jakims fajnym prezencie dla Ciebie ale nie
      powiedza tak wprost...przeciez z prezentami tak jest ze obdarowny
      powninien wierzyc ze to od sw. Mikolaja i nie mowi sie wprost - a to
      o tu dostalas ode mnie!!zobaczysz ze bedzie na Ciebie czekal jakis
      zarabisty upominek pod choinka:))
      • envi Re: Macie jakąś radę? Przykro mi... 13.12.08, 13:10
        reniatoja ma racje!!kup cos dla dzieciakow, bedzie jeszcze fajniej:))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka