gondra
30.12.08, 14:05
Zastanawia mnie romans wśród znajomych, a że jestem odporna na owo
generalizowanie - kocha TYLKO żonę, NIGDY nie zostawi żony, kochanka jest
TYLKO do seksu... Tak jak ludzie z różnych powodów się pobierają i małżeństwa
są różne, tak zdrady są z różnych powodów i romanse są różne.
Ja znam taką historie - mąż, żona i kochanka, wszyscy w wieku 25 - 27 lat. One
dwie są moimi znajomymi (kochankę znam dużo lepiej, żonę tylko zawodowo i
średnio ją lubię, przyznaję), jego znam dosyć słabo, ale wiem, że to tzw.
spokojny, rozsądny typ. Żona też jest taka spokojna i zrównoważona, do tego
nieco sztywniacka, a kochanka to jej przeciwieństwo - taka pozytywna wariatka,
spontaniczna, temperamentna. Jest ładniejsza niż żona, aczkolwiek też żadna
miss - obie to niskie szatynki, żona jest przy kości z dużym biustem i trochę
ma urodę takiej "baby", kochanka to taka filigranowa dziewczynka, na oko lat
15. Ona mi powiedziała o ich romansie, musiała się komuś wygadać.
I teraz tak - ich romans zaczął się gdy tamci byli kilka miesięcy po ślubie.
Ten facet to taki Mark Darcy co skarpetki układa równiutko, zawsze ma wszystko
zaplanowane i w ogóle do rany przyłóż. Taka trochę ciapa. Widzę jak pożera
wzrokiem, powiedzmy Magdę, ale taki typ nie zdecydowałby się na romans tylko
dlatego, że go pewna część ciała swędzi, żona kiepska w łóżku, a tu bardziej
atrakcyjne mięsko. Miłość? Dopiero co się hajtnął a tu w innej się zakochał?
No niby zdarza się. Nuda w związku, a koleżanka taka żywiołowa i inna niż
żona? Nie wiem.
Staram się wytłumaczyć dziewczynie żeby dała sobie spokój - marnuje swój czas,
nawet gdyby on zostawił dla niej żonę to nie pasują do siebie, a on z żona
chyba lepiej się dobrali niż on z Magdą. Po co jej taki facet, mało wolnych i
fajniejszych? No dobra, mało, ale jacyś się znajdą.:) Mam nadzieję, ze
odpuści. Ale zastanawia mnie dlaczego facet - Mark Darcy, nie myślący fujarą,
asekurant, ułożony - pakuje się w coś tak ryzykownego.
I drugie pytanie, poza powodami jego działania. Co Scarlett O'Hara widziała w
Ashleyu Wilkesie? Czyli - co takie zwariowane dziewczyny widzą w ciamajdach?