Dodaj do ulubionych

Warszawa da się lubić?

19.01.09, 20:25
W weekend wracam do Warszawy po pół rocznej przerwie. Jakos się nie
cieszę. Urlop wychowawczy, życie tylko z pensji męża, mieszkanie w
bloku z wielkiej płyty, a nie dom z widokiem na łąki, daleko od
rodziny... mojego kota tez chyba zostawię :( bo już przywykł do
spacerów na świeżym powietrzu i pewnie męczył by sie w małym
mieszkaniu.
Za co lubicie Warszawę?
Obserwuj wątek
    • iberia.pl Re: Warszawa da się lubić? 19.01.09, 20:31
      chyba latwiej byloby odpowiedziec, za co sie Wawy nie lubi:-P
    • avital84 Re: Warszawa da się lubić? 19.01.09, 20:31
      Lubię miasto, bo zawsze można gdzieś wyjść ( do kina, teatru,
      galerii, muzeum, fajnego lokalu ). Ale oczywiście pod warunkiem, że
      ma się na to kasę. Miasto podoba mi się pod względem architektury (
      ale tylko w pewnych miejscach ;)).

      Natomiast mam dosyć ludzi mieszkających w Warszawie. Jakoś nie mam
      nic do rodowitych warszawiaków, ale przyjezdni, do których i ja się
      zaliczam w przeważającej większości są bardzo specyficznymi ludźmi.
      Tak jakby w Warszawie była kulminacja chamstwa, zawiści, obłudy,
      kłamstw, intryg. Taki mały zwierzyniec, a do tego wyścig szczurów.
      Ja po kilku miesiącach jestem wykończona psychicznie i myślę, że
      nigdy do tego nie przywyknę.
      • infinity51 Re: Warszawa da się lubić? 19.01.09, 20:38
        ha, słynny warszawski wyscig szczurów. Mnie po studiach, na których
        panował wybitny wyścig szczurów nie było w stanie nic zaskoczyć w
        momencie gdy zaczęłam pracować ;) no ale zdaje sobie sprawę, że
        niektórym może być z tym ciężko..
        • avital84 Re: Warszawa da się lubić? 19.01.09, 23:21
          Studiowałam w Łodzi i ten czas był najleszym towarzysko czasem w
          moim życiu. :)

          Pytanie czy takie zachowanie jest domeną Warszawy czy generalnie
          młodego pokolenia w Polsce?
          • infinity51 Re: Warszawa da się lubić? 20.01.09, 08:15
            przyznam szczerze, ze pomimo tego calego wyscigu szczurow, dla mnie
            ten czas byl tez najlepszy towarzysko :)
            a odpowiadajac na Twoje pytanie, zaryzykowalabym stwierdzenie, ze
            takie zachowanie jest domena Wawy, ale jedynie pewnych uczelni
      • mahadeva Re: Warszawa da się lubić? 19.01.09, 20:40
        hehe dokladnie :) ciezko natknac sie na rodowitego warszawiaka :) u
        mnie w pracy sami przyjezdni, na studiach tez tak bylo :)
        dobrze, ze mam znajomych z liceum i dwoch mezczyzn z wawy :)
      • grassant Re: Warszawa da się lubić? 19.01.09, 23:15
        avital84 napisała:

        > Tak jakby w Warszawie była kulminacja chamstwa, zawiści, obłudy,
        > kłamstw, intryg. Taki mały zwierzyniec, a do tego wyścig szczurów.
        > Ja po kilku miesiącach jestem wykończona psychicznie i myślę, że
        > nigdy do tego nie przywyknę.

        zgadzam się z tym spostrzeżeniem. Pewnie przywykniesz, bo to może
        wciągnąć :))
        • avital84 Re: Warszawa da się lubić? 19.01.09, 23:19
          najwprawdopodobniej niebawem stąd zniknę, więc może tego uniknę ;)
          • grassant Re: Warszawa da się lubić? 20.01.09, 00:58
            avital84 napisała:

            > najwprawdopodobniej niebawem stąd zniknę, więc może tego uniknę ;)

            może nie znikniesz jednak :)) wkrótce urlop!!!
            • avital84 Re: Warszawa da się lubić? 20.01.09, 18:31
              Skąd wiesz?;)
              • grassant Re: Warszawa da się lubić? 20.01.09, 21:10
                avital84 napisała:

                > Skąd wiesz?;)

                domniemuje ;)
                • avital84 Re: Warszawa da się lubić? 21.01.09, 11:42
                  A już myślałam, że znasz jakieś fakty. ;)
                  Może jednak? ;)
      • dziewice Re: Warszawa da się lubić? 20.01.09, 00:59
        Avital, w kazdym miescie sa takie gownojady :-) - przydupasy, ale da sie z tym
        zyc. Najbardziej bawia mnie tacy ludzie ktorzy nic soba nie reprezentuja, a
        kazdy najmniejszy ich pierd jest takim wydarzeniem ze nie wiem :-). Moglabys
        wyjebac 90% ludzi z kazdej korporacji i to dalej dzialaloby jak dziala, no moze
        nie byloby podstarzalych poprzebieranych, niespelnionych panienek, lansiarzy i
        innych posranych ludzi ktorzy nigdy nie beda tacy jak Ty.

        no ale ch..., jezeli wyciagniesz z tego dobre wnioski to pozostaniesz kim trzeba
        :-) - powodzenia - pie...ich i sie smiej.
        • avital84 Re: Warszawa da się lubić? 20.01.09, 18:43
          Póki co nie jest do śmiechu. Ale liczę jakoś na to, że oliwa zawsze
          sprawiedliwa. ;) Chociaż to raczej nie przekłada się na praktykę.

          Jak na początek przeszłam niezłą szkołę. Przełożony, który od
          początku ma za zadanie Cię zgnoić, zniszczyć i wyrzucić, bo ma na to
          miejsce swoją osobę to koszmar. :)

          Plusem jest to, że nie wszyscy w moim miejscu pracy są tacy. Jakieś
          75% pewnie, ale za to są też bardzo dobre, ciepłe i godne zaufania
          osoby. Czyli świat nie jest tak do końca zepsuty. ;)
    • infinity51 Re: Warszawa da się lubić? 19.01.09, 20:34
      ja za ludzi :)Tzn. mieszkaja tam wszyscy moi przyjaciele, najbliżsi
      znajomi itd.Obecnie nie mieszkam w Wawie, ale nadal bardzo lubie to
      miasto i ilekroć tam jestem w kraju to zdecydowanie najbardziej "w
      domu" czuje sie wlasnie tam :) (pomimo, że urodą nie grzeszy ;)
    • au_lait Re: Warszawa da się lubić? 19.01.09, 20:36
      Mieszkam tu (w stolicy) od zawsze i podoba mi się anonimowość,
      niesamowita ilość ludzi, sklepów, księgarń, kafejek, imprez, et
      ceatera. Fakt, że jest też trochę negatywów. Ludzie bywają bardzo
      samotni pomimo wszystko.
      • diabel.lancucki Re: Warszawa da się lubić? 20.01.09, 09:44
        au_lait napisał:

        > Mieszkam tu (w stolicy) od zawsze i podoba mi się anonimowość,

        Hehe, na starych osiedlach, w starych blokach/kamienicach to taka sama
        anonimowość jak na wsi ;-)
    • delayla Re: Warszawa da się lubić? 19.01.09, 20:37
      Za to, że na Ursynowie mam dom z ogródkiem na spokojnym osiedlu, gdzie spokojnie
      można pokicać na świeżym powietrzu, a także po lesie (Kabaty 10min drogi)
      Potrzebna do tego wieś?
      A wypad do kina czy pubu nie jest dla mnie wielką podróżą, metro pod nosem.
    • kitek_maly Re: Warszawa da się lubić? 19.01.09, 20:49

      Ciężko powiedzieć. Ja ją lubię tak po prostu i chciałabym kiedyś tam mieszkać. :-)
      • au_lait Re: Warszawa da się lubić? 19.01.09, 20:53
        Kitek, a Ty gdzie mieszkasz?
        • kitek_maly Re: Warszawa da się lubić? 19.01.09, 20:55

          Na dalekiej północy. W Wolnym Mieście. ;-)
          • au_lait Re: Warszawa da się lubić? 19.01.09, 20:57
            Eee, no super. Szkoda trochę, że tak daleko... I wolałabyś
            Warszawę?! Dziwne to jest. :)
            • kitek_maly Re: Warszawa da się lubić? 19.01.09, 20:59

              Warszawa bardzo miło mi się kojarzy. :-)
              I podoba. I lubię. I już! :-P
              • au_lait Re: Warszawa da się lubić? 19.01.09, 21:11
                Super, też ją bardzo lubię. Mam mnóstwo wspomnień, swoje ulubione
                sentymentalne miejsca. Również wiele takich, w których jeszcze nigdy
                nie byłem. Traf chciał, że zamieszkałem w takiej dotychczas obcej
                dla mnie dzielnicy.
    • jane-bond007 Re: Warszawa da się lubić? 19.01.09, 21:05
      ja lubie za to ze gdy przyjezdzam zwykle w week to jakos tak mnie
      nakreca pozytywnie, wszystkiego jest duzo i w sam raz na 2 dni ;) bo
      niestety co za duzo to nie zdrowo ;)

      mieszkac nie chcialam i nie chce - mialam tam praktyki i staz i
      kolejne praktyki i juz mi sie tak nie podobalo jak na przyslowiowa
      chwile :)
      ale to wszystko zalezy od czlowieka i tego co mu szczescie daje
    • dziewice swietne jest wszystko 19.01.09, 21:09
      wszystko jest najwieksze
      najlepsze
      kobiety sa najpiekniejsze
      najmadrzejsze
      maja najciekawszy system wartosci
      w pracy jest super, mila atmosfera, wszyscy sobie wzajemnie pomagaja
      w autobusie tez ch...i nie ma babcia nie napie... cie po nogach
      jest super
      i w blokach mieszkaja laski z wielkimi cyckami wiec tez jest super
      • au_lait Re: swietne jest wszystko 19.01.09, 21:12
        A tam, kpisz sobie.
        • dziewice Re: swietne jest wszystko 19.01.09, 21:14
          po czym wnosisz?
          • au_lait Re: swietne jest wszystko 19.01.09, 21:25
            Domniemywam. Sądząc po Twojej fotce, jesteś warszawiakiem. :)

            --
            :)
            • dziewice Re: swietne jest wszystko 19.01.09, 21:34
              e nie ja tylko w fontannie zbieralem drobne
      • pan_i_wladca_mx Re: swietne jest wszystko 19.01.09, 21:30
        jak to mwoia klasycy
        "Życie jest piękne, mężczyźni są szlachetni, a ziemia pachnie mandarynką..." ;)
        • dziewice Re: swietne jest wszystko 19.01.09, 21:34
          lubisz dzez? :)
    • qw994 Re: Warszawa da się lubić? 19.01.09, 21:15
      Mnie tam Warszawa jest w gruncie rzecz obojętna, nie zastanawiam się, czy ją
      lubię, czy nie. Myślę, że nie jest ładna. Ale nie mam innego wyjścia, muszę tam
      bywać, więc lepiej, żebym ją lubiła :)
      • nientepaura Re: Warszawa da się lubić? 19.01.09, 21:23
        no ja z Wolnego Miasta przybyłam do Wawy na studia, no i pokochałam - za
        ludzi,których tu poznałam, za Pragę;), za to, iż czuję się tu jak w domu ;) 4
        lata mieszkania po jedynej słusznej stronie rzeki <hehe> teraz po tej złej, ale
        też ją lubię;)
        no i mam cudowne wspomnienia;)
        a WM - tam jest morze, fakt, no ale jest mimo wszystko wolę Warszawę
        oj, posypią się gromy;P
        ale faktycznie, z wyścigiem szczurów mało mam styczności....
        no i koncertów duuużo więcej;)
        • au_lait Re: Warszawa da się lubić? 19.01.09, 21:27
          Za Pragę?! Pójdź w me ramiona! :)
          To ciągle dla mnie ziemia niczyja notabene. Jestem z lewego brzegu
          Wisły.
          • nientepaura Re: Warszawa da się lubić? 19.01.09, 21:41
            już idę w twe ramiona;)
            dajesz mi wiarę, iż lewobrzeżni też mają gust, choć dotychczasowa próba była
            niereprezentatywna...a Praga jest boska, Grochów też kocham...a okolice
            Wileńskiego to Opary Absurdu i jest super;)
            aczkolwiek lewy brzeg też ma swoje miejsca urokliwe;) i to nawet w samym
            centrum, tylko trzeba wiedzieć gdzie szukać...
            i chyba za tę nieprzewidywalność kocham to miasto;)
            wystarczy nocny spacer po Próżnej z majaczącym Pajacem...;)
            • au_lait Re: Warszawa da się lubić? 19.01.09, 21:43
              Pragę znam powierzchownie. Zamierzam to nadrobić. Mam jeszcze 10 dni
              zaległego urlopu. :)
              • nientepaura Re: Warszawa da się lubić? 19.01.09, 21:45
                czy to propozycja??;)
                przewodnikiem jeszcze nie byłam, ale zawsze musi być ten pierwszy raz;)
                • au_lait Re: Warszawa da się lubić? 19.01.09, 21:48
                  Byłbym naprawdę przeszczęśliwy, jednak nie śmiem Cię kłopotać.
                  Powinienem dać sobie radę. Poza tym mój urlop na dniach. :)
                  • nientepaura Re: Warszawa da się lubić? 19.01.09, 21:54
                    nie kłopoczesz, gdybym nie miała czasu nie proponowałabym;)
                    szukanie pracy ma tę przewagę nad pracą na etacie, że nie zawsze zajmuje 8 h;)
                    tak czy siak, miłego odkrywania jedynego słusznego brzegu rzeki;)
                    • au_lait Re: Warszawa da się lubić? 19.01.09, 22:05
                      Zamierzasz się tu osiedlić? Jeżeli tak... :)
                      • nientepaura Re: Warszawa da się lubić? 19.01.09, 22:08
                        osiedlić w sensie??;)
                        ja tu już osiedlona, przynajmniej na czas jakiś;)
                        więc...??;)
                        • au_lait Re: Warszawa da się lubić? 19.01.09, 22:13
                          Chyba grzech nie zgrzeszyć, tfu, nie skorzystać? :)
                          • nientepaura Re: Warszawa da się lubić? 19.01.09, 22:17
                            za to freudowskie przejęzyczenie masz buziaka;)
                            to jak ten Twój urlop się zmaterializuje już tak konkretnie, to daj znać, zawsze
                            też pozostaje weekend;)
                            masz maila, o ile uda mi się go wysłać;)
                            • au_lait Re: Warszawa da się lubić? 19.01.09, 22:19
                              Fajnie, super. Drżyj, Prago Południe! :)
    • angazetka Re: Warszawa da się lubić? 19.01.09, 22:17
      > Za co lubicie Warszawę?

      Za wszystko :) Bo to ciekawe, dynamiczne miasto, bo pełna oferta
      kulturalna pod nosem, bo dużo pięknych miejsc, bo Powązki moje
      kochane... Bo to spełnienie moich marzeń. Kiedy wracam z domu
      rodzinnego i widzę na horyzoncie zarys Pałacu Kultury, wiem, że
      wracam do siebie i się cieszę.
      Tak, jestem w tym mieście nowa, mieszkam tu od siedmiu lat. Dla
      niektórych nigdy nie będę prawdziwą warszawianką, trudno.
      • au_lait Re: Warszawa da się lubić? 19.01.09, 22:22
        Ale to nie ma żadnego znaczenia, czy jesteś prawdziwą warszawianką,
        ważne, że tu mieszkasz i podoba Ci się. Powiem Ci na ucho, że wolę
        przyjezdnych niż autochtonów. :)
        • nientepaura Re: Warszawa da się lubić? 19.01.09, 22:26
          mail poszedł;)
          • au_lait Re: Warszawa da się lubić? 19.01.09, 22:34
            Dzięki, już odpisałem. :)
    • thank_you Re: Warszawa da się lubić? 19.01.09, 23:04
      Jasne :-)

      A za co lubię Warszawę? Za praskie piosenki, za anonimowośc, za łatwy dostęp do kultury wysokiej, a także do tej popularnej ;-) Za szkolnictwo wyższe, za Mokotów...Za bliskośc do mojego rodzinnego miasta, itp. itd. :-)
    • ingeborg Re: Warszawa da się lubić? 19.01.09, 23:56
      za urban legends
      za uliczki w okolicach pl. Konstytucji
      za Pajac Kultury
      za lokalny patriotyzm
      za Powstanie
      za moich znajomych
      za metro
      za Pędzle Szczotki i Kafkę
      za Kampus Główny UW i Krakowskie Przedmieście
      za lokalne inicjatywy
      za stołeczność
      za to że wszędzie blisko
      za szopkę u Kapucynów
      za to że dużo obcokrajowców
      ...


      a to i tak marny procent tego, za co ją lubię.
    • dziewice wawa = dziwki, wodka, koks i poziomki 19.01.09, 23:57
    • arbuzunia spadać na wiochę jak się nie podoba 20.01.09, 00:11
      iberia.pl napisała:
      > chyba latwiej byloby odpowiedziec, za co sie Wawy nie lubi:-P

      avital84 napisała:
      > Tak jakby w Warszawie była kulminacja chamstwa, zawiści, obłudy,
      > kłamstw, intryg.

      Bardzo jest mi przykro, kiedy czytam coś takiego o mieście które kocham. Wróc
      tam, gdzie Ci się podobało skoro tu Ci źle. To wyłącznie ludzie tacy jak Ty,
      którzy tu tkwią chociaż mają o Warszawie jak najgorsze zdanie, źle na nie wpływają.

      Warszawa jest wyjątkowym miastem, kocham jego wady i zalety. Chociaż zwiedziłam
      pół świata, wiem że tutaj jest moje miejsce.
      • avital84 Re: spadać na wiochę jak się nie podoba 20.01.09, 00:14
        Jestem tu dpiero 3 miesiące. I żebyś wiedziała, że wracaj, więc
        wstrzymaj się z oceną.
      • avital84 Re: spadać na wiochę jak się nie podoba 20.01.09, 00:14
        A Twój komentarz jest potwierdzeniem tego co napisałam.
        • stedo Re: spadać na wiochę jak się nie podoba 20.01.09, 01:08
          Ale o co Wy się kłócicie dziewczyny? Przecież uczucia to b.indywidualna sprawa.
          Znam dziewczynę pochodzącą ze Śląska, która po życiu w różnych miastach Polski,
          znalazła swoje miejsce w W-wie. Ale los sprawił że musiała przenieść się do
          Łodzi.I mimo że jest tam prawie 1,5 roku nie mówi o niej inaczej jak fucking
          Boat i każdą wolną chwilę spędza w W-wie.O gustach się nie dyskutuje.Pozdrawiam.
          P.S. I co Avi? To jednak nie to o czym marzyłaś, ta praca? Przykre.
        • arbuzunia Re: spadać na wiochę jak się nie podoba 20.01.09, 13:31
          avital84 napisała:
          > A Twój komentarz jest potwierdzeniem tego co napisałam.

          Temat czy treść mojego komentarza? Temat jest żartem, treść pisałam jak
          najbardziej serio- wiesz ile w Warszawie jest takich jak Ty? Którzy tu siedzą i
          zarabiają ale narzekają jak tu strasznie, że u nich tak wspaniale a tu same
          chamy? A do tego podatki płacą oczywiście u siebie :) Skoro Ci tu tak źle to wróc.
      • dziewice Re: spadać na wiochę jak się nie podoba 20.01.09, 01:01
        szczegolnie tytul twojego postu sugeruje jak wiele wynioslas ze swoich
        wspanialych podrozy :-).
        • ingeborg Re: spadać na wiochę jak się nie podoba 20.01.09, 01:32
          Sorry, ale z moich podóży wynika, że jeśli jakiemuś miastu w Pl jest
          najbliżej do cywilizowanych standardów to tylko Wawce.
          • dziewice Re: spadać na wiochę jak się nie podoba 20.01.09, 01:55
            miasto jest przeciez ZAWALISTE :-)

            slabo jest jezeli budzisz sie o 5 o 7 do 23 siedzisz w pracy po pracy i od
            poczatku :-), a tak to jest w deche!!!
      • ingeborg Re: spadać na wiochę jak się nie podoba 20.01.09, 01:39
        Uwielbiam to. Całą rzeszę jęczących masochistów: bo Warszawka zła,
        bo brzydko, brudno i sama chamówa. Ale jak trzeba kasę zarobić to
        nagle Warszawka się cacy robi i lokalny patriotyzm gdzieś na drugi
        plan schodzi.

        A prawda jest taka, że po Warszawie jadą głównie zakompleksieni
        prowincjusze, którzy tu przyjechali i nie potrafią się odnaleźć w
        rzeczywistości w której mają do ogarnięcia więcej niż trzy linie
        autobusowe. Mają kompleks wsi/małego miasta i uwazają, że najlepszą
        obroną jest atak, więc z góry jadą po Wawce zanim komukolwiek
        przyjdzie do głowy jechać po ich rodzinnej pipidówie.

        Zesztą... poczytajcie sobie Tyrmanda.
        • 1julietta Re: spadać na wiochę jak się nie podoba 20.01.09, 09:35
          Warszawa zawsze byla mi miejscem bliskim, gdzies zakorzenionym w sercu, moj
          ojciec pracuje tu wiele lat, bardzo czesto go odwiedzalam, mieszkalam sama rok,
          teraz praca...potem samotnosc i tesknota za nieznanym wyrzucila na studia do
          Torunia, teraz zastanawiam sie czy wrocic. Bede wracala nieustannie, bo mam tu
          cos swojego, czesc pracy wciaz.
          Ktos kiedys bardzo ladnie powiedzial, ze Warszawe trzeba oswoic, te anonimowe
          tlumy bez twarzy, jak manekiny, dynamizm, ped caly pochlaniajacy wir zycia, nurt
          ktory potrafi calkowicie pochlanac, az do zapomnienia, poczucie traconego czasu
          na dojazdy i czasami wrazenie ze w tym wszystkim gubi sie siebie, taka
          mechaniczna pomarancza...
          Z bliskimi osobami przy boku jest juz inaczej, mozna odkrywac nieznane bardzo
          urokliwe zakatki tego miasta, klimatyczne ulice i inne swiaty.
          Ale wciaz zastanawiam sie czy chce tu wracac...czy moze jakies inne miasto, wiec
          watek bardzo interesujacy
          • kitek_maly Re: spadać na wiochę jak się nie podoba 20.01.09, 18:46

            > Ktos kiedys bardzo ladnie powiedzial, ze Warszawe trzeba oswoic, te anonimowe
            > tlumy bez twarzy, jak manekiny,

            Ale te tłumy to chyba nie tylko w Warszawie. Ja miałam takie same odczucia jak
            zamieszkałam w Trójmieście, po przeprowadzce z małego miasta. Nieco mnie to
            szokowało, ta fala ciągle zmieniających się ludzi. Dziś to lubię i nie wyobrażam
            sobie inaczej. ;-)
      • diabel.lancucki Re: spadać na wiochę jak się nie podoba 20.01.09, 09:51
        Cóż za argumentacja na wysokim poziomie w temacie twojego postu. Jak słyszę
        takie wypowiedzi to przestaję się dziwić, że prawie na terenie całej Polski
        uważa się warszawiaków za niewychowychanych chamów. Panuj trochę nad sobą misiu.
        • arbuzunia Re: spadać na wiochę jak się nie podoba 20.01.09, 13:28
          diabel.lancucki napisała:
          > Cóż za argumentacja na wysokim poziomie w temacie twojego postu.

          Temat nie jest żadną argumentacją, temat jest żartem MISIU. Co powiesz na temat
          treści?
          • diabel.lancucki Re: spadać na wiochę jak się nie podoba 20.01.09, 14:09
            Wiesz misiu, nie wiem czy to był żart. NIe czytałam twojego postu. Widząc taki
            temat od razu wiem, co taka osoba jak ty może zaoferować. Nic. Używanie takich
            sformułowanie dyskwalifikuje.
    • menk.a Re: Warszawa da się lubić? 20.01.09, 10:16
      Na początku byłam przerażona i przytłoczona. Naprawdę. Wielkością,
      intensywnością i szybkością. Wydawało mi się, że tu się szybciej
      nawet oddycha.
      Ale z czasem, po tych paru latach mieszkania tutaj, jest mi dobrze.
      Teraz mam 2 domy. Jeden tu buduję, swój własny, a drugi u rodziców.

      Spotkałam tu fajnych ludzi, którzy mi bardzo pomogli zwłaszcza na
      początku. Niemiłe przygody też miałam, jednak to nie tylko domena
      Warszawy czy wielkich miast.;)
    • tezromantyczka Re: Warszawa da się lubić? 20.01.09, 10:29

      > W weekend wracam do Warszawy po pół rocznej przerwie. Jakos się
      nie
      > cieszę. Urlop wychowawczy, życie tylko z pensji męża, mieszkanie w
      > bloku z wielkiej płyty, a nie dom z widokiem na łąki, daleko od
      > rodziny...

      A mąż to nie rodzina?
      • menk.a Re: Warszawa da się lubić? 20.01.09, 10:44
        Mąż to obcy facet. :D
      • au_lait Re: Warszawa da się lubić? 20.01.09, 10:45
        Mąż w pracy, a Ty cały dzień sama z dzieciakiem w wielkiej płycie.
        Na szczęście jest właśnie baby-boom i wokół całe mnóstwo młodych mam
        z dzieciami... Będzie dobrze. :)
        • mrsnice Re: Warszawa da się lubić? 20.01.09, 12:04
          jakiś ciąg dalszy powyższej wymiany grzeczności nastąpił? Coś było?
          • au_lait Re: Warszawa da się lubić? 20.01.09, 12:11
            Nie było jeszcze, dopiero będzie, cierpliwości... ;)
      • angazetka Re: Warszawa da się lubić? 20.01.09, 10:48
        > A mąż to nie rodzina?

        Rodzina składa się z reguly z większej ilości osób niż tylko mąż ;)
      • grassant Re: Warszawa da się lubić? 20.01.09, 21:16
        tezromantyczka napisała:

        >
        > > W weekend wracam do Warszawy po pół rocznej przerwie. Jakos się
        > nie
        > > cieszę. Urlop wychowawczy, życie tylko z pensji męża, mieszkanie
        w
        > > bloku z wielkiej płyty, a nie dom z widokiem na łąki, daleko od
        > > rodziny...
        >
        > A mąż to nie rodzina?

        Męża można zmienić. Rodzinę nie. :)
    • paulinaa Re: Warszawa da się lubić? 20.01.09, 11:30
      nie lubie :) uwielbiam duże miasta ale samej warszawy nie znoszę... nie mogłabym
      tam mieszkać
    • monikatra Re: Warszawa da się lubić? 20.01.09, 11:31
      a ja lubie stolicę za anonimowść - można byc codziennie kims innym,
      jesli ktos chce, albo codziennie sobą ze swoimi wadami (i zaletami,
      a jak!) nikt tego i tak nie zauważy ;-)
      Lubie tez za dostęp do atrakcji kulturalno-rozrywkowych, i że mogę
      kupić lakier do paznokci w kolorze... kosmiczno amarantowym metalic
      nawet późnym wieczorem. Za sklep z meblami indyjskimi w Majdanie
      też ;-)
      Gdyby nie te korki.
    • symulacrum Re: Warszawa da się lubić? 20.01.09, 14:57
      da się :)

      kiedy tu przyjechałam na studia 13 lat temu nie wyobrażałam sobie, że mogę
      zostać na stałe

      teraz mam tu przyjaciół i serdecznych znajomych (i tubylców i przyjezdnych),
      swoje ukochane i znielubione miejsca, psioczę na to co wszyscy miejscowi
      (korki, wszędobylskie reklamy, etc.), ostatnio kupiłam mieszkanie z narzeczonym,
      więc na swoje mazurskie jeziora wrócę na stare lata:)

      lubię łatwy dostęp do wydarzeń kulturalnych, to, że się mogę zgubić jak mam
      ochotę być sama, to, że ciągle są miejsca, których nie znam, że to czasem
      metropolia, a czasem prawie wiocha:)

      i mam ogromny sentyment ze względu na historię
    • genoveva Re: Warszawa da się lubić? 20.01.09, 15:27
      Za energię, za gwar, za wręcz nieograniczone możliwości, za
      spełnione nadzieje i poczucie, że tu wszystko jest możliwe :)
      • f.l.y Re: Warszawa da się lubić? 20.01.09, 15:38
        za co lubię?

        za to, że jestem u siebie..

        że daje mi pracę i dach nad głową, że mam tu znajomych i bliskich..

        że mimo wszystko z Wawy wszędzie jest blisko :)

        że daje mi poczucie bezpieczeństwa i że zaspokaja moje pragnienia


        nie lubię jak się psioczy na Warszawę, szczególnie jak robią to ci,
        którym to miasto daje pracę i chleb, czasem dach nad głową..

        • genoveva Re: Warszawa da się lubić? 21.01.09, 08:56

          > nie lubię jak się psioczy na Warszawę, szczególnie jak robią to
          ci,
          > którym to miasto daje pracę i chleb, czasem dach nad głową..
          >

          Czy ja wiem ? Ty nigdy nie psioczysz na infrastrukturę, na estetykę,
          ogólny pośpiech i co tam jeszcze ? ;)
          Warszawa to miasto z charrrakterem, zrozumiałe więc jest, że budzi
          skrajne emocje.
          Ale niewdzięcznikom korzystającym z dobrodziejstw tego miasta,
          robiącym tłok i korki, zajmującym przestrzeń mówię zdecydowane nie :>
          • angazetka Re: Warszawa da się lubić? 21.01.09, 10:32
            > Czy ja wiem ? Ty nigdy nie psioczysz na infrastrukturę, na
            estetykę, ogólny pośpiech i co tam jeszcze ? ;)

            Ona psioczy, przyjezdnym nie wolno ;)
    • angazetka Refleksja a propos 20.01.09, 19:28
      Idę sobie dziś Hożą do pl. Trzech Krzyży i widzę, co następuje: po
      prawej - rozwalająca się kamienica, po lewej - socrealistyczne
      gmaszysko, przede mną elegancki, klasycystyczny chyba budynek
      Instytutu Głuchoniemych. Patrzę na to wszystko i szepczę: Jezu, jaka
      ta Warszawa jest piękna... :)
    • tiuia Re: Warszawa da się lubić? 20.01.09, 20:43
      Warszawa... Kiedyś miałam do niej niesamowity wstręt brr;)
      Potem życie sprawiło, że musiałam się tu przeprowadzić z mojego ukochnego Wrocławia.
      I okazało się, że pomimo klimatyczności i Wrocławia i pozostawionych tam przyjaciół, to Warszawa dała mi to, na czym mi najbardziej zależy. Dała mi pracę, którą uwielbiam, super faceta, dzieciaki...
      A niedawno udało mi się zdać tu prawo jazdy! Próbowałam parę lat temu we Wrocławiu - nie udało mi się i dałam sobie spokój;) Za to w Wawie (w której zdawać boi się bardzo dużo osób) udało mi się dość szybko nauczyć się i zdać, ha!
      Warszawa wyzwoliła u mnie jakieś tajemne pokłady energii, sprawiła że stałam bardziej pewna siebie, swojej wartości.
      No i jak mam jej nie lubić;)
      • grassant Re: Warszawa da się lubić? 20.01.09, 21:20
        tiuia napisała:

        > Warszawa... Kiedyś miałam do niej niesamowity wstręt brr;)
        > Potem życie sprawiło, że musiałam się tu przeprowadzić z mojego
        ukochnego Wrocł
        > awia.
        > I okazało się, że pomimo klimatyczności i Wrocławia i
        pozostawionych tam przyja
        > ciół, to Warszawa dała mi to, na czym mi najbardziej zależy. Dała
        mi pracę, któ
        > rą uwielbiam, super faceta, dzieciaki...
        > A niedawno udało mi się zdać tu prawo jazdy! Próbowałam parę lat
        temu we Wrocła
        > wiu - nie udało mi się i dałam sobie spokój;) Za to w Wawie (w
        której zdawać bo
        > i się bardzo dużo osób) udało mi się dość szybko nauczyć się i
        zdać, ha!
        > Warszawa wyzwoliła u mnie jakieś tajemne pokłady energii, sprawiła
        że stałam ba
        > rdziej pewna siebie, swojej wartości.
        > No i jak mam jej nie lubić;)
        >
        ładny post. Można się wzruszyć :D
      • teklana Re: Warszawa da się lubić? 20.01.09, 21:21
        Miasto jak miasto,zgiełk,gwar,....,.....,a ludzie wszędzie są tacy
        sami.Duużo samotnych w tłumie.Kupa spalin,żelastwa i betonu-wielkie
        miasto,ogromne i nieograniczone możliwości i tyle ludzi "ze
        związanymi rękami".Jestem przeszczęśliwa,że nie mieszkam w
        Warszawie.;-)
    • niedo-wiarek Re: Warszawa da się lubić? 21.01.09, 09:09
      monikatra napisała:

      > Za co lubicie Warszawę?

      Warszawa to tolerancyjne miasto. Można żyć swoim życiem i nikt się nie czepia.
    • mruff Re: Warszawa da się lubić? 21.01.09, 10:47
      Mieszkałam w Wawie ale zwiałam z tego betonoidu

      Lubiłam w Wawie:
      koncerty Chopina w Łazienkach (latem)
      teatry
      balet

      Nic więcej :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka