Dodaj do ulubionych

jak mozna byc takim gnojkiem???

IP: 213.77.65.* 11.11.03, 16:25
wiem wiem macie duzo swoich problemow ale ja nie mam sie z kim podzielic.
bylam z facetem pol roku bylo kolorow odlotowo i wogole ekstra kochalam go
na maksa byl koniec on znalazl sobie jakas niunie ja bylam sama a tu okazalo
sie ze jestem w ciazy (po mieisacu od naszego zerwania) bylam w 12 tyg. a
czemu wczesniej nie zauwazylam -blad w diagnozie lekarza-i co sie okazalo???
odwiedzilam go w domu kochalismy sie a ten po wszystkim oswiadczyl mi ze nie
jest sam !!!! zlapalam takiego szoka ale to narazie poczatek.odwiedzil mnie
ze swoja mama. no oczywiscie rozmowa z rodzicami ble ble ble acha on ma 18
ja 19 lat. no i co sie okazalo podczas rozmowy??? ze on nie wie czy bedzie
ze mna bo on nie chce zebym mu zrobila cos takiego jak wczesniej (ja z nim
zerwalam) i wogole nawymyslal. tak tylko nie powiedzila prawdy ze ma kogos i
nie zamierza zrywac z ta laska. a ona jak sie dowiedzial ze jestem w ciazy
to sie pociela i rozwalila samochod (nie wiem chyba jakas 15 stolatka) i
powtarza mu ze nie chce go stracic. nastepny ewenement. za kazdym razem
kiedy z nim rozmawialam uzyawal slow "nie zaopominaj ze nie jestem sam" !?!
a ja co sama dziecko sobie zrobilam???mial do mnie przyjezdzac. za kazdym
razem cos mu wypadalo a to byl chory a to cos tam. oki. trzymalam sie. ale
kiedys stwierdzil ze nie bedzie przyjezdzal bo nie bedzie ze mna. oki twoja
wola. chociaz to bylo dla mnie cos tragicznego.ale przetrzymalam.zaczely sie
wydzwaniania jego babci. ze ja jestem szmata i wogole.ze to wszystko moja
wina.a widziala mnie tylko kobieta raz na oczy.ze on musi skonczyc szkole i
dopiero za 2 lata moze byc ze mna.z tego co zrozumialam to do tego czasu ja
mialam dac sobie spokoj ze szkola mam mature teraz i zjmowac sie dzieckiem
kiedy on po 2 latach sie zjawi i bedzie spijal pianke. nie tego juz za duzo
bylo. z tego wszystkiego znalazlam sie w szpitalu na oddziale patologii
ciazy. napisal mi smsa i to bylo 1 listopada wyskoczyl z takim stwierdzeniem
ze dzis jest wszyst.sw i trzeba by bylo po grobach pochodzic no wiec jak
zawsze wazniejsze wszystko niz ja nawet na 5 minut nie zajrzal do mnie a
pisal ze przyjedzie na poczatku tygodnia ale nie napisala ktorego miesiaca
wiec mozge czekac dalej. do tej pory nie wie czy jestem w szpitalu czy nie.
i teraz mnie delira bierze jak sobie pomysle ze on sie buja z jakimis
siksami a mnie ma w dupie. wogole nie rozumiem tego jak mozna sie tak
zachowac i nawet nie zainteresowac sie swoim dzieckiem albo tak dla spokoju
juz mna zadzwonic zapytac sie czy sralam dzis czy nie jakas bzdete. a tu nic
ta cisza mnie roznosi. zdecydowalam sie na urodzenie tego dziecka bo nie
umialam podjac innej decyzji.kocham je. ale tego kogos normalnie zaczynam na
maksa nienawidziec.zastanawiam sie teraz jak ja moglam byc taka glupia i byc
z nim.kochalam go a teraz na maksa nienawidze i nie pozwole mu zeby nawet
zobaczyl swoje dziecko.on nie ma ojca zmarl. to juz sam ten fakt powinnien
do niego cos przemowic wie jak jest bez ojca. ale jemu jeszcze szalenstwa na
pewno w glowie . nie powiem bo ja tez bym jeszcze poszalala ale trzeba sie
wziasc za siebie. i normalnie mnie roznosi . mam ochote zadzwonic do niego i
go zgnoic.ale co to da?? pewnie nic.ale mnie on juz jest nikim. tylko to ze
teraz jest taka cisza to mnie dobija. i to ze nie INTERESUJE go jego dziecko
nawet nie rozumiem tego. co on wogole teraz mysli?? kiedys uslyszalam ze on
tego dziecka nie zostawwi hm raczej mu nie pozwole na to zeby go nawet
dotkna. za to jak sie teraz nim interesuje. i pewnie nawet nie bedzie
wiedzial kiedy sie urodzi. to tak we mnie siedzi w srodku.
Obserwuj wątek
    • demolka444 Re: jak mozna byc takim gnojkiem??? 11.11.03, 16:38
      Z uwaga przeczytalam Twoja historie i jedyne , co Ci moge powiedziec- to olej
      go. Nawet jesli kiedys w przyszlosci pokazalby sie i zainteresowal - to zawsze
      bedziesz cierpiec, bo znowu bedzie znikal. Jestes jeszcze mloda - na pewno
      znajdziesz sobie kogos, kto zastapi tego nieodpowiedzialnego gowniarza. A dla
      dziecka tez chyba lepiej, zeby nie mialo takiego wzorca ojca. Trzymaj sie
      • magitek respect :) 12.11.03, 22:50
        rozumiem,co czujesz... ja jestem akurat po zerwaniu... tzn. porzuceniu... po
        miesiacu dotarło do mnie,ze koles mni etraktowal jako plasterak na jego stare
        rany...
        uswiadomilam sobie, co trwało.. i bylo bolesne... ze zasluguje na kogos, kto
        mni ebedzie kochal i szanowal...
        qrde... ja go serio kochałam :)
        i co pewno jakby mnie blagal to by,m z nim byla... nonsens...
        al ejuz jestem wolna... i teraz mam wolne mysli...
        musialam to napisac, lepiej mi :)
    • pankracea Re: jak mozna byc takim gnojkiem??? 11.11.03, 16:38
      a czego Ty sie spodziewalas po takim dzieciaku, jak 18-latek? olej go sobie. a
      jaka masz sytacje w domu, co na to rodzice? jesli rodzice sa skorzy pomoc Ci,
      to olej faceta totalnie, skoncz szkole i wychowaj dziecko sama, moze kiedys
      znajdziesz dla niego dobrego tatusia. mozesz chlopaka podac do sadu o alimenty,
      ale musisz sie liczyc z tym, ze z zemsty moze robic Ci problemy, gdzy jakies
      sprawy urzedowe beda wymagaly zgody ojca dziecka. najlepiej zastanow sie, jak
      mozesz wychowac, utrzymac sama dziecko i siebie. moze to wyglada, jak gotowa
      recepta, ale ja wlasnie tak bym zrobila, gdybym byla w podobnej sytuacji.
      wychodze z zalozenia, ze jezeli facet nie przyznaje sie do dziecka to jego
      probem. po co psuc sobie nerwy zmuszjac go do czegokolwiek. wiem, ze samotne
      wychowywanie dziecka jest trudne w dzisiejszych czasach, ale glowa do gory,
      jesli jest wsparcie rodziny nic nie moze byc starszne.
      • Gość: zakreta Re: jak mozna byc takim gnojkiem??? IP: 213.77.65.* 11.11.03, 16:50
        w domu mam jakby to powiedziec "luksus" rodzice mi pomoga z kasa tez nie mam
        problemow. dalam sobie z nim juz spokoj.ale jak sobbie mysle o nim to dostaje
        padaki jak mozna byc takim czlowiekiem ?? dam sobie rade i staram sie byc
        silna ale czasem lapie dola . rodzice nie pozwalaja mi na to zebym sie
        zamartwiala. w szkole tez mam oki. przejde w tym roku i postaram sie zdac
        mature.ale pomimo tych wszystkich "luksusow" teskie czasem do tego zeby sie do
        kogos przytulic zeby mnie ktos pocalowal.kobieta w ciazy chyba raczej tego
        bardziej potrzebuje. a on sobie to olal duzym strumieniem moczu i bawi sie
        dalej. to mnie dobija ze jak wystapie o alimenty to i tak pewnie doatne jakies
        marne 100 zł a przejde pewnie siebie nie raz podczas tego. i oczywiscie nie
        bedzie mial praw do dziecka. jestem poprostu zgnojona. a on sobie fruwa i nie
        przejmuje sie niczym. mysle ze jak juz urodze to bede miala sie dokogo
        przytulic :))) tylko ze jescze 4 mieisace musze czekac. ja sobie poradze
        (razem z rodzicami). stac mnie na jakiegos faceta. ale narazie podziekuje. i
        nawet ostatnio ktos usilnie stara sie o mnie POMIMI mojej ciazy. moj najlepszy
        przyjaciel. ale teraz nie mam glowy do tego.tylko ze te 4 mieisace beda sie
        wlekly strasznie.
        • pankracea Re: jak mozna byc takim gnojkiem??? 11.11.03, 17:01
          tylko pozazdroscic takiej sutuacji rodzinnej. nigdy nie bylam w takiej
          sytuacji, jak Ty i pewnie trudno mi sobie wyobrazic, jak ja bym sie czula, ale
          postaram sie. kazda kobieta w ciazy potrzebuje wsparcia, a wlasciwie oparcia
          silnego meskiego ramienia. nie znam Twojego przyjaciela, ale moze warto dac mu
          szanse? sama to ocen. a 4 miesiace mina jak z bicza strzelil. i wykorzystaj ten
          czas na 'doksztalceniu sie' w wiedzy na tenat pielegnowania i wychowania
          dzieci. nie zaniedbujac oczywiscie nauki w szkole. ale teraz sie madrze ;) ale
          szczerze mowiac dobre ksiazki na tan temat sa nawet ciekawe. ale moja rada -
          nie traktuj wszystkiego doslownie, bo nie kazde postepowanie dobre jest dla
          kazdego dziecka. a hustawke nastrojow ma kazda kobieta w ciazy, wazne jest,
          alby otoczenie bylo wyrozumiale i wspieralo.
          • Gość: aa Re: jak mozna byc takim gnojkiem??? IP: 62.114.154.* 11.11.03, 17:18
            nie mozna niczego wymagac od faceta, ktory ma 18 lat. to jeszcze chlopak. chce
            sie wyszalec. nie potrafi jeszcze prawdziwie kochac. faceci, chociaz nigdy do
            konca, sa pewniejsi po 30. pracuja, maja juz jakies zaplecze finansowe, moga
            utrzymac rodzine.
        • mickey.mouse Re: jak mozna byc takim gnojkiem??? 11.11.03, 17:24
          Mimo wszystko, nie rezygnuj z dochodzenia alimentów. Nie chodzi o te - jak
          piszesz - 100 zł dzis, ale o całą młodość Twojego dziecka.
    • mickey.mouse Re: jak mozna byc takim gnojkiem??? 11.11.03, 17:21
      A czego Ty sie spodziewałaś po osiemnastolatku ? Odpowiedzialności i gotowości
      do ponoszenia konsekwencji swoich czynów ? Jedyne za co chłopak w jego wieku
      jest jeszcze odpowiedzialny to poddtarcie sobie nosa. Wg psychologów 21-letni,
      powtarzam 21-letni, mężczyzna - o ile mozna tak nazwać 21-latka - poziomem
      dojrzałości odpowiada 15-17-latce.
      • Gość: zakreta Re: jak mozna byc takim gnojkiem??? IP: 213.77.65.* 11.11.03, 17:35
        tylko tyle ze on mi sie wydawal wtedy odpowiedzialny ale coz jak juz pisalam
        zaslepila mnie chyba milosc. a teraz juz raczej czasu nie zmienie i tego co
        sie stalo. naprawde byl zupelnie inny uwierzcie
        • charade Re: jak mozna byc takim gnojkiem??? 11.11.03, 18:57
          Drutnij go na alimenty, to na pewno.
        • mickey.mouse Re: jak mozna byc takim gnojkiem??? 11.11.03, 19:26
          Nie ma dojrzałych nastolatków, rzadkie wyjątki potwierdzają jedynie regułę.
        • olek_m Re: jak mozna byc takim gnojkiem??? 12.11.03, 11:10
          Gość portalu: zakreta napisał(a):

          > tylko tyle ze on mi sie wydawal wtedy odpowiedzialny ale coz jak juz pisalam
          > zaslepila mnie chyba milosc. a teraz juz raczej czasu nie zmienie i tego co
          > sie stalo. naprawde byl zupelnie inny uwierzcie

          Nie milosc, nie przesadzaj. Zadza. Mialas chcice na niego.
          • Gość: zakreta Re: jak mozna byc takim gnojkiem??? IP: 213.77.65.* 12.11.03, 14:09
            nie nie mialam. i tu cie moze zaszkocze ale bylam dziewica i on byl pierwszym.
            nie wiedzialam jak to smakuje i wcale nie mialam chcicy bo wytrzymac bez tego
            moglam
            • olek_m Re: jak mozna byc takim gnojkiem??? 12.11.03, 23:17
              To dlaczego bylas na pigulkach? Dziewica, ktora jest na pigulkach, raczej nie
              chce nia byc.
              Mozesz wytlumaczyc mi, co Cie motywowoalo do tego, zeby pojsc do niego do lozka?
              Myslalas, ze w ten sposob go zdobedziesz?
    • demka Re: jak mozna byc takim gnojkiem??? 11.11.03, 19:11
      Moim zdaniem największe dno zareprezentowały jego mamcia i babka.To są kobiety?
      Samolubne prymitywne zdziry!!Czy one nigdy nie były w ciąży?Nie wiedzą jak to
      jest?Pięknie synka i wnusia wychowały.Jak on już teraz nie zna poczucia
      odpowiedzialności to nie będzie miał go nigdy!To jaki facet jest -wynosi z
      domu.Olej palanta.Ale mawiają,że pan bóg nierychliwy ale sprawiedliwy.Głowa do
      góry
    • joasia1 Re: jak mozna byc takim gnojkiem??? 11.11.03, 19:15
      Gość portalu: zakreta napisał(a):

      > ze on nie wie czy bedzie
      > ze mna bo on nie chce zebym mu zrobila cos takiego jak wczesniej (ja z nim
      > zerwalam)
      Skoro Ty zerwalas to mial prawo poszukac sobie innej
      i nie miec teraz do Ciebie zaufania.

      Taka dorosla udajesz to czemu nie zabezpieczalas sie - czyzby antykoncencja
      Tobie byla nieznana?

      • Gość: zakreta Re: jak mozna byc takim gnojkiem??? IP: 213.77.65.* 11.11.03, 19:25
        tjuz gdziech chyba o tym wspomnialam. a jezeli nie to powtorze-wszystko bylo w
        najlepszym porzadku-i nawet sama sie zdziwilam ze cos takiego sie przytrafilo
        tabletki nie daja przeciez 100% pewnosci wiec jesli chodzi o ta strone to jest
        tak. a co do tego ze z nim zerwalam-powod byl jeden-byl paranoicznie zazdrosny-
        nawet doszlo do tego ze sprawdzal moj biling z telefonu moim zdaniem to byla
        paranoja
        • joasia1 Re: jak mozna byc takim gnojkiem??? 11.11.03, 20:27
          Gość portalu: zakreta napisał(a):

          > tjuz gdziech chyba o tym wspomnialam. a jezeli nie to powtorze-wszystko bylo
          w
          > najlepszym porzadku-i nawet sama sie zdziwilam ze cos takiego sie przytrafilo
          > tabletki nie daja przeciez 100% pewnosci

          Takie bajki to mozesz Twoim rowiesniczkom opowiadac
          bralam tabletni 19 lat i byly 100% skuteczne

          > a co do tego ze z nim zerwalam-powod byl jeden-byl paranoicznie zazdrosny-
          > nawet doszlo do tego ze sprawdzal moj biling z telefonu moim zdaniem to byla
          > paranoja

          a teraz ma przyjsc do Ciebie z powrotem i nie tylko Tobie ale i dziecku robic
          pieklo?
          Chyba nie jestes tak naivna zeby wierzyc ze zazdrosc mu minie.
          • Gość: zakreta Re: jak mozna byc takim gnojkiem??? IP: 213.77.65.* 11.11.03, 20:41
            wyobraz sobie ze nie byla to wpadka ktora mogla byc oczywista ale gdybym nie
            brala tabletek . a nie bylo tak. nie wiem jak ty ale z tego co piszesz to nie
            spotkalas sie z czyms takim a ja i owszem. sama jestem takim przykladem i znam
            tez 2 dziewczyny ktore braly tabletki i zaszly w ciaze i bez zadnych walkow i
            sciemniania. nie jestem pusta laleczka ale stalo jak sie stalo . a co do tego
            jakby mial wrocic to po pierwsze sam do tego doprowadzil a po drugie po co
            miala bym sie poswiecac na wychowywanie dwojki dzieci
            • Gość: cinka chyba ze bralyscie rutinoscorbin ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.03, 20:53
          • lola211 Re: jak mozna byc takim gnojkiem??? 11.11.03, 20:43
            Mnie to pachnie podpucha.
            Pigułki brała, i nie wiadomo jak zaszła, do 12 tyg. nie zorientowała sie ze
            jest w ciazy, itd., a jak sie seksić to wiedziała???
            • Gość: zakreta Re: jak mozna byc takim gnojkiem??? IP: 213.77.65.* 11.11.03, 20:55
              nie chcialam zaczynac tutaj gadki o tym jak to sie stalo ze niezorientowalam
              sie az do 12 tyg. dla mnie tez to byloby smieszne ale nie jest bo jest
              prawdziwe i mnie dotyczy otoz zaufalam lekarzowi poszlam na usg jak nie
              dostalam okresu a tu okazalo sie ze mam torbiela jajnika bylam juz w 4 tyg
              wtedy jak sobie wyliczylam i przepisala mi tabletki i globulki. po stosowaniu
              ich zaczelam miec wszystkie skutki uboczne wiec przerwalam po konsultacji tel.
              z owym lekarzem. a ze w tym momencie byly wakacje nie mialam mozliwosci
              pojscia do lekarza. oczywiscie przez caly czas nie mialam okresu tylko ze moj
              lekarz stwierdzi ze to normalne przy takim schorzeniu wiec jeszcze bardziej
              oczywiste mi sie to wydalo jak przestalam brac te leki. a tu jak sie okazalo z
              dniem 1 wrzesnia pomaszerowalam do lekarza. jak sie okazalo pan doktor(ale juz
              inny) pogratulowal mi bycia mama.a ja normalnie jak by mi ktos w pysk dal. w
              sumie ta,kie dziwne uczucie. no ale nie usunelam bo nie bede zabijac . i tyle.
              teraz juz jestem gigantyczne ale nie wazne. jedynie co moge zrobic to isc do
              tego lekarza ze stwierdzeniem torbiela i pogratulowac mu jego wiedzy. ta cala
              historia jest dla mnie jak z brazylijskiego serialu. i moze dla niektorych
              smieszna. ale jakos dochodze po tym wszystkim do siebie. tak jakos mnie naszlo
              zeby tu cos napisac o tym. bo lepiej sie wygadac niz dusic w sobie. acha a ten
              lekarz jak sie dowiedzialm po fakcie juz nie jeden taki numer wywinal. teraz
              juz jak cos to ide do dwoch albo i trzech. i ot cala moja historia. w zyciu
              bym nie pomyslala ze cos takiego mi sie przytrafi.ale to jeszce nie koniec.
              narazie jest cisza przed burza
              • lola211 Re: jak mozna byc takim gnojkiem??? 11.11.03, 21:01
                A cos takiego jak test ciazowy? Nie przyszło ci do głowy go zrobic, zamiast od
                razu leciec do lekarza?
              • zdzichu-nr1 Re: jak mozna byc takim gnojkiem??? 11.11.03, 21:01
                Bardzo Ci współczuję, bo cała historia jest smutna, a tatuś to dzieciuch i
                gnojek.

                Jednak co do tego 12 tyg., to trzeba było kupić w aptece test ciążowy na
                sikanie. Wydatek rzędu maks. 25 złotych, a efekt pewny od razu i lekarz
                niepotrzebny.
                • Gość: zakreta Re: jak mozna byc takim gnojkiem??? IP: 213.77.65.* 11.11.03, 21:04
                  wiecie co myslalam ze lepiej bedzie jak lekarz sie tym zajmie tylko ze dopiero
                  teraz doszlam do tego ze testy wykaza to juz po kilku dniach a lekarz nie
                  • lola211 Re: jak mozna byc takim gnojkiem??? 11.11.03, 21:18
                    A ja ,mysle, ze zmyslasz.
                    • Gość: zakreta Re: jak mozna byc takim gnojkiem??? IP: 213.77.65.* 11.11.03, 21:20
                      lola211 napisała:

                      > A ja ,mysle, ze zmyslasz.

                      kazdy ma prawo myslec co chce tylko ze ja wiem ze jest inaczej i tyle
                      pozdrawiam i spadam juz bo mnie kregoslup juz nawala od tego siedzenia tu.
            • kasia.lomanczyk Re: jak mozna byc takim gnojkiem??? 11.11.03, 23:20
              Przestan pieprzyc, bo to JEST mozliwe.
              Sama znam taki przypadek. Dziewczyna brala antybiotyk, lekarz nie poinformowal
              jej ze zaburza to wchlanianie tabletek. Zaszla w ciaze, a najsmieszniejsze w
              tym wszystkim jest, ze na poczatku ciazy miala jeszcze normalne krwawienia
              (chyba 2 albo 3), tyle ze slabsze (i przez caly ten czas dalej brala pigulki) -
              bo przy pigulkach to nie jest miesiaczka, tylko tzw. krwawienie z odstawienia,
              ktore pojawia sie w czasie 7dniowej przerwy i wlasciwie nie jest specjalna
              oznaka braku ciazy, a jego brak nie jest takze oznaka ciazy.
              Na szczescie w tym przypadku nie byla to tragedia, bo dziewczyna jest mezatka i
              planowala dziecko, tylko troszke pozniej. Teraz ma zdrowa dwuletnia coreczke.
          • kmonia Re: jak mozna byc takim gnojkiem??? 12.11.03, 13:53
            joasia1 napisała:

            > Gość portalu: zakreta napisał(a):
            >
            > > tjuz gdziech chyba o tym wspomnialam. a jezeli nie to powtorze-wszystko by
            > lo
            > w
            > > najlepszym porzadku-i nawet sama sie zdziwilam ze cos takiego sie przytraf
            > ilo
            > > tabletki nie daja przeciez 100% pewnosci
            >
            > Takie bajki to mozesz Twoim rowiesniczkom opowiadac
            > bralam tabletni 19 lat i byly 100% skuteczne>

            Znam małżeństwo z 3 dzieci i każde z nich było wynikiem omyłki jakiegoś środka
            ostrożności,
            1 wiadomo najsłabsze,
            2 tabletki,
            3 mhm wkładka...!e tylko podwiązanie daje 100% pewności na zawsze...
            pozdraw M.

    • charlie_x Re: jak mozna byc takim gnojkiem??? 11.11.03, 21:07
      ...cos za bystra ta dziewczynka, az nieprawdopodobne aby byla tak naiwna!
    • Gość: Triss Merigold Re: jak mozna byc takim gnojkiem??? IP: *.acn.waw.pl 11.11.03, 21:09
      Tatuś dzieciaka okazał się szczeniakiem, ale trudno było spodziewać się czegoś
      innego. Najlepiej żeby zniknął z Twojego życia, jego matkę i babkę nawet
      rozumiem - trudno żeby były zachwycone przedwczesnym ojcostwem. Masz wsparcie w
      rodzicach to się ciesz, nie każda ma tak dobrze. Zależy Ci jeszcze na
      kontaktach z byłym? Po co? Kształć się, myśl o dziecku i na przyszłość dokonuj
      lepszych i bardziej odpowiedzialnych wyborów.
      Nie ma takiej opcji żeby zdrowa kobieta (bez bulimii np.) przyjmująca dobrze
      dobrane pigułki zgodnie z instrukcją zaszła w ciążę. Niemożliwe żeby to
      przydarzyło się kilku koleżankom i Tobie - gdzieś był błąd.
      • charlie_x Re: jak mozna byc takim gnojkiem??? 11.11.03, 21:12
        Gość portalu: Triss Merigold napisał(a):

        > Tatuś dzieciaka okazał się szczeniakiem, ale trudno było spodziewać się
        czegoś
        > innego. Najlepiej żeby zniknął z Twojego życia, jego matkę i babkę nawet
        > rozumiem - trudno żeby były zachwycone przedwczesnym ojcostwem. Masz wsparcie
        w
        >
        > rodzicach to się ciesz, nie każda ma tak dobrze. Zależy Ci jeszcze na
        > kontaktach z byłym? Po co? Kształć się, myśl o dziecku i na przyszłość
        dokonuj
        > lepszych i bardziej odpowiedzialnych wyborów.
        > Nie ma takiej opcji żeby zdrowa kobieta (bez bulimii np.) przyjmująca dobrze
        > dobrane pigułki zgodnie z instrukcją zaszła w ciążę. Niemożliwe żeby to
        > przydarzyło się kilku koleżankom i Tobie - gdzieś był błąd.

        ..Triss, to juz widac gdzie on jest...8)..pozdr.
      • Gość: zakreta Re: jak mozna byc takim gnojkiem??? IP: 213.77.65.* 11.11.03, 21:17
        jak wiadomo na bledach sie uczymy . a to ze bedzie mlodym tata to go nie
        usprawiedliwia i nie upowaznia do tego zeby sie spakowal i sobie poszedl a ty
        rob co chcesz. powinnismy razem ponosci konsekwencje tego bo ani on ani ja nie
        jestesmy bez winy i nie usprawiedliwiam sie niczym. poswiecilam wszystko jakby
        nie bylo nawet jeszcze nie mam skonczonej szkoly okej. sama tak wybralam.ale
        jego nic nie usprawiedliwia. tez powinien sie w jakims stopniu poswiecic czy
        mowie zle??? tylko tyle ze nie da sie tak latwo zapomniec o nim. na pewno mi
        przejdzie kiedys tam. tylko chcialam sie wyrzalic tutaj bo juz moi znajomi
        maja pewnie dosyc choc tego nie mowia. ot tyle.
        • Gość: Triss Merigold Re: jak mozna byc takim gnojkiem??? IP: *.acn.waw.pl 11.11.03, 21:26
          Konsekwencje to może ponosić w postaci alimentów nawet pozbawiony praw
          rodzicielskich i bez utrzymywania kontaktów z dzieckiem. Nie usprawiedliwiam go
          żebyś nie miała wątpliwości. Nie obraź się ale z Twoich postów (styl, składna,
          emocje) wynika, że jesteś bardzo rozżalona i jeszcze niedojrzała. Do rozżalenia
          ma prawo ale już do użalania się nad sobą niespecjalnie. Co poświęciłaś
          przepraszam? Młodość? Dobrą zabawę? Szanse na edukację w standardowym trybie?
          Twój wybór żadne tam poświęcenie. Jak masz problemy z akceptacją sytuacji to
          rozmawiaj z rodzicami i ewentualnie psychologiem i nie bądź taka egoistyczna, w
          końcu przez parę lat najgorzej będą mieli Twoi rodzice (święci ludzie swoją
          drogą).
      • Gość: Margaret bledyw przyjmowaniu pigulek IP: *.ssnet.pl / 80.55.131.* 11.11.03, 21:36
        A ja znalam wiarygodna dziewczyne,odpowiedzialna, ktora brała pigulki (femoden-
        bo urodzeniu dziecka) - itp,i mimo regularnego przyjmowania pigulek zaszła w
        ciaze. Podobno jej organizm (juz teraz nie pamietam dokladnego uzasadnienia)-
        ale uodpornil sie na dzialanie hormonu (w kazdym razie w takich dawkach)
        zawartego w femodenie. Nie wiem jak to mozliwe..Moze to bzdury.ALe -mowie,
        dziewczyna wiarygodna.
        Ale jednak tabletki sa bezpieczne na 98, 99%..i podobno ten 1,2 %-to nie wynik
        zlego przyjmowaniu tabletek, ale po prostu wyjatek potwierdzajacy regule.i Tyle.
      • kasia.lomanczyk Re: jak mozna byc takim gnojkiem??? 11.11.03, 23:31
        Triss, odnioslam wrazenie, ze usprawiedliwiasz jego i co gorsza, jego matke i
        babcie. A ja jestem zdania, ze facet powinien poniesc wszelkie konsekwencje
        swoich czynow - w koncu wiedzial, gdzie wsadza fiutka i co z tego moze byc. Nie
        twierdze, ze od razu slub i te sprawy, zreszta zakreta pewnie by tego nawet nie
        chciala, ale sorry - koles ma pelna zdolnosc do czynnosci prawnych i niestety w
        tym wieku, jesli cos takiego sie trafilo, to moze czas wydoroslec i zaczac sie
        przygotowywac do roli tatusia. To jeszcze dziecko, fakt, ale juz chyba umie
        myslec i powinien przynajmniej postarac sie wydoroslec.
        Natomiast co do babci i matki, to uwazam, ze to suki straszne - przeciez to
        one, jesli on sam tego nie potrafi, powinny mu pomoc dojrzec. A one jeszcze go
        utrzymuja w niedojrzalosci!!! Ale to czesty przypadek. Ja w ogole uwazam, ze
        najwiekszymi wrogami kobiet czesto sa inne kobiety, i to jest tego ilustracja.
        Uwazam, ze one wlasnie powinny lepiej rozumiec dziewczyne - w koncu same tez sa
        kobietami, matkami. Ale coz, taki los...
        Zakreta, 3maj sie, nie daj sie zaszczuc przez te babusy, a od kolesia wywalcz
        alimenty. Ja bym nie podarowala.
        Podziwiam Cie za odwage - ze chcesz urodzic to dziecko.
        • Gość: Triss Merigold Re: jak mozna byc takim gnojkiem??? IP: *.acn.waw.pl 11.11.03, 23:47
          Nie usprawiedliwiam i uważam, że powinien ponieść konsekwencje w postaci
          płacenia alimentów (bo do ślubu chyba bez sensu go zmuszać, zresztą po co). Co
          do matki i babci - jakbyś zareagowała na wieść, że nastoletni syn strzelił
          dziecko nastoletniej pannie? Entuzjastycznie? Powinny go zmusić do pracy
          (właśnie po to żeby owe alimenty płacił) ale trudno oczekiwać, że będą miały
          dobre zdanie o matce wnuka. O swoim potomku też nie powinny mieć najlepszego
          zresztą...
          • kasia.lomanczyk Re: jak mozna byc takim gnojkiem??? 11.11.03, 23:56
            Gość portalu: Triss Merigold napisał(a):

            > Nie usprawiedliwiam i uważam, że powinien ponieść konsekwencje w postaci
            > płacenia alimentów (bo do ślubu chyba bez sensu go zmuszać, zresztą po co).
            Co
            > do matki i babci - jakbyś zareagowała na wieść, że nastoletni syn strzelił
            > dziecko nastoletniej pannie? Entuzjastycznie? Powinny go zmusić do pracy
            > (właśnie po to żeby owe alimenty płacił) ale trudno oczekiwać, że będą miały
            > dobre zdanie o matce wnuka. O swoim potomku też nie powinny mieć najlepszego
            > zresztą...

            Ja tez nie bylabym zachwycona gdyby moj syn itede..., ale przeczytaj dokladnie
            slowa autorki watku: jego babcia wydzwaniala do niej, wyzywala ja od szmat, ze
            to wszystko jej wina... WLasnie o taka sytuacje mi chodzi: o obwinianie
            dziewczyny, ze kochanego synusia/wnuczusia "na zla droge sprowadzila, dziwka
            jedna". Jak dla mnie to takie zachowanie jest szczytem chamstwa, to raz, a po
            drugie, przejawem niesolidarnosci kobiecej. Przeciez ONI OBOJE sa winni
            sytuacji, a nie tylko dziewczyna. Nie chodzi o wine, chodzi o traktowanie jej w
            tej sytuacji. Anioleczek odfrunie bezkarnie, bo on sie musi uczyc i w ogole,
            jeszcze go w watke owina zeby sie bidulek nie przeziebil czy cos, a dziewczyna?
            Przeciez ona tez sie musi uczyc! Na szczescie jej rodzina jej pomoze, ale ja
            uwazam ze to babcia i matka chlopaka powinny wpajac mu poczucie
            odpowiedzialnosci - sorry, ale 19-letni chlopak to juz nie jest takie dziecko,
            do pracy moze isc, a uczyc sie wieczorowo - nie jest to rewelacyjne
            rozwiazanie, bo wiadomo ze bedzie mu ciezko, ale sorry winetou, zrobilo sie
            dzidziusia to trzeba poniesc konsekwencje.
            • olek_m Re: jak mozna byc takim gnojkiem??? 12.11.03, 11:33
              kasia.lomanczyk napisała:

              > Gość portalu: Triss Merigold napisał(a):
              >
              > > Nie usprawiedliwiam i uważam, że powinien ponieść konsekwencje w postaci
              > > płacenia alimentów (bo do ślubu chyba bez sensu go zmuszać, zresztą po co)
              > .
              > Co
              > > do matki i babci - jakbyś zareagowała na wieść, że nastoletni syn strzelił
              >
              > > dziecko nastoletniej pannie? Entuzjastycznie? Powinny go zmusić do pracy
              > > (właśnie po to żeby owe alimenty płacił) ale trudno oczekiwać, że będą mia
              > ły
              > > dobre zdanie o matce wnuka. O swoim potomku też nie powinny mieć najlepsze
              > go
              > > zresztą...
              >
              > Ja tez nie bylabym zachwycona gdyby moj syn itede..., ale przeczytaj
              dokladnie
              > slowa autorki watku: jego babcia wydzwaniala do niej, wyzywala ja od szmat,
              ze
              > to wszystko jej wina... WLasnie o taka sytuacje mi chodzi: o obwinianie
              > dziewczyny, ze kochanego synusia/wnuczusia "na zla droge sprowadzila, dziwka
              > jedna". Jak dla mnie to takie zachowanie jest szczytem chamstwa, to raz, a po
              > drugie, przejawem niesolidarnosci kobiecej. Przeciez ONI OBOJE sa winni
              > sytuacji, a nie tylko dziewczyna. Nie chodzi o wine, chodzi o traktowanie jej
              w
              >
              > tej sytuacji. Anioleczek odfrunie bezkarnie, bo on sie musi uczyc i w ogole,
              > jeszcze go w watke owina zeby sie bidulek nie przeziebil czy cos, a
              dziewczyna?
              >
              > Przeciez ona tez sie musi uczyc!
              Dlaczego musi? Mezczyzna musi pracowac i utrzymac rodzine. Kobiety glowne
              zadanie w zyciu, to urodzic zdrowe dzieci, a tego sie w szkole nie nauczy.


              Na szczescie jej rodzina jej pomoze, ale ja
              > uwazam ze to babcia i matka chlopaka powinny wpajac mu poczucie
              > odpowiedzialnosci - sorry, ale 19-letni chlopak to juz nie jest takie
              dziecko,
              > do pracy moze isc, a uczyc sie wieczorowo - nie jest to rewelacyjne

              Ale on jej nic nie obiecywal! Dala mu bez obraczki na palcu, zgoda? Myslala, ze
              nie zajdzie, pobaraszkuja sobie i wszystko bedzie dobrze, ale zaszla.

              > rozwiazanie, bo wiadomo ze bedzie mu ciezko, ale sorry winetou, zrobilo sie
              > dzidziusia to trzeba poniesc konsekwencje.


              • niedzwiedziczka Re: jak mozna byc takim gnojkiem??? 12.11.03, 15:01
                olek_m napisał:


                >Przeciez ona tez sie musi uczyc!
                > Dlaczego musi? Mezczyzna musi pracowac i utrzymac rodzine. Kobiety glowne
                > zadanie w zyciu, to urodzic zdrowe dzieci, a tego sie w szkole nie nauczy.
                >
                Rozumiem, że matka twoich dzieci może być głupia, jak but, byleby rodzić umiała...
                A czasami zdarza się tak, ze to kobieta zarabia więcej od mężczyzny. Ale ty
                widocznie problemu bezrobocia nie bierzesz pod uwagę...
            • l2m do Kasi.lomanczyk 12.11.03, 18:35
              Kasiu, co się tyczy matki i babci chłopca, to skąd masz taką pewność, że
              synek/wnusio opowiedział im całą prawdę? Przecież 18-latek psychicznie jest
              _dzieckiem_! I ma jeszcze dziecinny sposób zachowania się, to znaczy, że
              potrafi oczernić inną osobę (wcale nie myśłąc o tym, że czyni tej osobie ciężką
              krzywdę), byleby tylko "mamusia się nie gniewała". Mógł naopowiadać, że to
              dziewczyna go długo i uparcie namawiała, by się z nią przespał, i że "to był
              jeden jedyny raz". No a mamusi często przez myśl nie przejdzie, by poddać
              wątpliwości słowa ukochanego dziecka, tak już z tymi mamusiami jest.
              Co się tyczy tego, że powinien ponieść konsekwencje, to się z Tobą w pełni
              zgadzam. Ciągnąć takiego do ślubu – to nie najszczęśliwszy pomysł, ale
              materialnie powinien swemu dzieciakowi pomagać. Ale, moim zdaniem, lepiej, żeby
              _rodzice_ dziewczyny najpierw spróbowali _spokojnie_ porozmawiać na ten temat z
              _rodzicami_ chłopca.
              • Gość: zakreta Re: do Kasi.lomanczyk IP: 213.77.65.* 12.11.03, 18:58
                on ma tylko matke ojciec nie zyje ma ojczyma ale on sie do tego nie miesza ale
                z tego co widac on tam najmadrzej mysli (kiedys tam gadal z moimi rodzicami)
                no bylo spotkanie ja moi rodzice on i jego mama ale co to dalo?? nic. jego
                mama doszla do wniosku ze on tego nie czuje ze jest ojcem no bedzie ze dopiero
                jak zobaczy to dziecko i ze jak po 2 latach skonczy szkole to wtedy moze byc
                ze mna - babcia tez tak stwierdzila- ale po co mi on za dwa lata?? raczej juz
                wszystko przejde sama a on bedzie spijal smietanke. nie tak nie bedzie na pewno
                • lola211 Re: do Kasi.lomanczyk 12.11.03, 21:03
                  raczej juz
                  > wszystko przejde sama a on bedzie spijal smietanke. nie tak nie bedzie na
                  pewno

                  Tak, tak, zemsta jest słodka.No dalej, pokaz mu jaka jestes twarda, co prawda
                  nie dasz szansy dziecku miec ojca, ale najwazniejsze ze facetowi dasz po
                  nosie.I jeszcze dowal mu w sadzie, tak zeby sie nie pozbierał.Oj, ale bedziesz
                  miała satysfakcje, dziecinko.
                  • Gość: zakreta Re: do Kasi.lomanczyk IP: 213.77.65.* 14.11.03, 07:43
                    nie mam siasc cicho w kacie i milczec. niestety ale ni poglaszcze go po glowie
                    i nie powiem jak oprzytomnieje ze jest wszystko okej i nic sie nie stalo. nie
                    naleze do tych ludzi. ja przejde swoje upokorzenie z jego strony i ponizenie.
                    nie sadze ze gdybys byla ty w takiej sytuacji to dala bys sobie spokoj i
                    jeszcze nie chciala kasy . raczej bedzie lepiej dla dziecka jezeli nie pozna
                    swojego ojca. bo chyba nikt z nas by nie chcial znac takiego ktory chcial nas
                    zabic a jezeli do tego nie doszlo to dac sobie spokoj i uciec. to dla mnie
                    wydaje sie oczywiste. choc nie wiem czy wszyscy maja takie samo zdanie.
                    • lola211 Re: do zakreta 14.11.03, 09:48
                      Widzisz, chodzi o to, ze obojetnosc wobec przyszłego dziecka młodego(czasem
                      tego starszego takze) chłopaka jest czestym zjawiskiem.On sam jest jak dziecko
                      i fakt zostania ojcem jest dla niego abstrakcja.
                      Miłosc matki i ojca do dziecka takze jest innego jakby rodzaju, matka kocha
                      swoje dziecko juz od poczatku,bezwarunkowo, nosi je pod sercem, czuje.Ojciec
                      zakochuje sie w dziecku po tym jak je zobaczy, ujrzy podobienstwo (nawet
                      wyimaginowane), bedzie mógł je przytulic,poczuc namacalnie, tak naprawde ojcem
                      staje sie coraz bardziej wraz z kazdym kolejnym dniem zycia dziecka.Sa
                      ojcowie, którzy niemowlaki traktuja z rezerwa, dopiero później sie z nimi
                      dogaduja, jak sa juz starsze, no bo niemowle tylko lezy i spi, matka karmi, a
                      on stoi z boku.Oczywiscie jest cała masa tatusiów, którzy sa szalenie czuli
                      dla swoich kobiet w ciazy i dla tego malenstwa w brzuchu.Ale to sa dojrzali do
                      ojcostwa panowie, chcacy miec dziecko.
                      Twój do tego nie dojrzał, tym bardziej ze jak napisałas miedzy wami tez nie
                      było najlepiej, bo jednak inaczej podchodzi sie do ciazy partnerki kochanej,
                      inaczej do ciazy tej,z która nie łaczy miłosc.
                      Jego reakcja na wiadomosc o ciazy wynika ze strachu, wizja ojcostwa
                      przeraza.Ale uwazam warto dac mu szanse na kontakt z dzieckiem juz narodzonym,
                      schowac w kieszen ambicje, bo pozbawisz tej szansy własnie dziecko,i ono moze
                      miec do ciebie jakis zal, ze nie zrobiłas wszystkiego, by miało kontakt z
                      ojcem.Chciał je jak piszesz zabic, ale moze sie okazac za jakis czas, ze
                      bedzie sie cholernie wstydził, ze w ogóle o tym pomyslał.Tego sie dowiesz
                      tylko wtedy, gdy dasz szanse.
                      W tej chwili myslisz tylko o sobie, urazonej dumie, chcesz sie odegrac.Ale od
                      kiedy jestes w ciazy odpowiadasz tez za dziecko i jego potrzeby, takze te
                      niematerialne, wiec nie podejmij za nie z góry decyzji, czy bedzie chciało
                      znac czy nie , ojca.
                      Poza tym z tego co obserwuje, poczynania matki czesto prowadza do tego, ze
                      ojciec nie chce miec z nia nic do czynienia i to przekłada sie na dziecko.Jak
                      ma widywac sie z dzieckiem, skoro za kazdym razem skazany jest na warczaca
                      mamuske? A sam traktowany jest jak dojna krowa, wyłacznie płatnik. Ojciec nie
                      ma nawet szansy zbudowac swoich relacji z dzieckiem.
                      Jezeli facet mimo twoich prób pojednania, nie chciałby dziecka widywac, to
                      wtedy oczywiscie, sad, alimenty, itd.Ale najpierw spróbuj pojednawczo,
                      pamietaj, ze chłodne relacje pomiedzy wami nie musza prowadzic do zerowego
                      kontaktu ojca i dziecka, co niestety czesto sie zdarza, takze z winy matek, bo
                      one traktuja dziecko jak narzedzie zemsty.
                      Zresztą, ja patrze na ten problem w ten sposób iz najwiekszą krzywde wyrzada
                      sobie ojciec dziecka, bo rezygnuje z takich doznan, jakich nic prócz własnego
                      dziecka nie jest w stanie mu zaoferowac.Zrozumiesz, jak juz to dziecko
                      przyjdzie na swiat.

                      • Gość: zakreta Re: do zakreta IP: 213.77.65.* 14.11.03, 16:26
                        pewnie dopiero jak zobaczy malego to poczuje sie ojcem ale mnie to boli ze
                        teraz sie wogole nie interesuje
    • Gość: X-men Re: jak mozna byc takim gnojkiem??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.03, 22:16
      Tak to jest jak dzieci maja dzieci. Czego sie spodziewasz po takim
      rozkapryszonym 18 latku. Fakt glowy to ty na miejscu nie mialas.
    • Gość: think twice On gnojek a ty gowniara IP: *.dialsprint.net 11.11.03, 23:03
      i taki jest final tej historii
      • agnida Re: On gnojek a ty gowniara 12.11.03, 11:22
        jak bym miala syna to tez bym walczyla o jego wolnosc. Ostatecznie jest
        dzieciakiem i ma sie uczyc. A co do Ciebie, to cho...lernie glupia jestes ze
        pozwolilas sobie zajsc w ciaze. Jak nie potrafisz sie odpowiedzialnie
        zachowywac, trzeba bylo nie pchac sie do lozka.
    • reniatoja Re: jak mozna byc takim gnojkiem??? 12.11.03, 11:48
      Twoja historia jest jedna z milionow podobnych historii. Zawsze mlode
      dziewczyny wpadaly, zawsze faceci porzucali takie dziewczyny, banalne. To co
      mnie cieszy - ze nie usunelas ciazy (przy aktywnym udziale rodzicow - jak to
      sie najczesciej dzieje), ze masz optymizm, ze nie zawalil Ci sie swiat, ze
      zdajesz sobie sprawe, ze masz oparcie w rodzicach (wiele dziewczyn w twojej
      sytuacji pomyslaloby ze matka je z domu wyrzuci itd, nie wiedzac, ze rodzice,
      dobrzy rodzice zawsze wespra swoje dziecko). Bylas glupia, to fakt, ale ktorz
      z nas nie byl. Wiekszosc z obecnych tutaj na pewno choc raz zrobila taka
      gluppote, ktora mogla zawazyc na jej calym zyciu. Tylko zazwyczaj udalo sie
      jakos uniknac konsekwencji (opieka boska, odrobina szczescia, nie to miejsce,
      nie ten czas). Nie ma co plakac nad rozlanym mlekiem, trzeba zyc dalej i
      wyciagnac wnioski cn przyszlosc, co z pewnoscia juz robisz. Pozdrawiam
      serdecznie



      Chcialabym jeszcze wspomniec o czym, choc moze to nei na miejscu przy takim
      temacie, ale.... Lektura Twojego postu to bardzo ciekawa przygoda jezykowa.
      Nawet nie wiedzialam,z e mlodziez uzywa teraz takiego slownictwa, no no. Nie
      krytykuje, bo to twoje prawo mlodosci mowic nowonową, ale mam nadzieje, ze
      potrafisz tez pięknie po polsku pisac jak za dawnych dobrych lat bywalo :))
      • diab.lica Re: jak mozna byc takim gnojkiem??? 18.11.03, 14:30
        reniatoja napisała:

        > Twoja historia jest jedna z milionow podobnych historii. Zawsze mlode
        > dziewczyny wpadaly, zawsze faceci porzucali takie dziewczyny, banalne.

        ale ona napisala, ze to ona go zostawila (jeszcze nim nie wiedziala ze jest w
        ciazy). i przyznam ze nie rozumiem o co do konca chodzi, tzn. czy ona chce
        zeby chlopak z nia znowu zaczal byc (tu mam watpliwosci czy powinien jak
        rowniez czy to na pewno dobry pomysl wychodzic za gnojka (o czym np. swiadczy
        seks z nia po czym oswiadczenie ze jest z kim innym)? czy raczej zeby zajmowal
        sie swoim dzieckiem (co powinien absolutnie)?
    • Gość: drak Re: jak mozna byc takim gnojkiem??? IP: 5.5R1D* / *.pg.com 12.11.03, 17:37
      Tak to jest jak dzieci maja dzieci.
    • Gość: michal szok IP: *.piastlan.net / *.piastlan.net 12.11.03, 20:24
      Drogie panie jestem w szoku. tak wogole to sory ze na "waszym" forum jestem.
      wiec zastanawiam sie po co wy sie wogole spotykacie z facetami (chlopakami)
      jezeli na wszystkich bez wyjatku "wieszacie psy" !!?? ja rozumiem ze akurat ten
      facet (chlopak) zachowal sie jak gowniaz i tu macie racje. dla mnie taka osoba
      wogole nie jest przedstawicielem tej samej plci co ja. ale chodzi mi o to ze
      odrazu podchwytujecie i piszecie ze wszyscy faeci sa tacy sami !! to jest
      straszne, jestem zalamany (serio). macie nas za dzieciaki itp. ale to nie jest
      regola !! mam 19 lat (wiem powiecie ze jestem dzieciak i sie podlizuje czy cos)
      mam dziewczyne i gdyby nam sie to przydazylo to napewno bym jej nie zostawił !!
      tak wiem powiecie ze sciemniam bo pewnie ona to czyta, ale tak nie jest !! z
      tego co przeczytalem to mam rozum ok 13 latka, jak chcecie to tak myslcie, nie
      bede sie tu z nikim klucil. wedlug mnie zwiazek to nie tylko przyjemnosci ale
      rowniez obowiazki i odpowiedzialnosc. a w zasadzie przedewszystkim
      odpowiedzialnosc!! szczerze to @#$% (cenzura) mnie strzela jak slysze jakiegos
      goscia mowiacego o sexie bez zobowiazan !! przeciez wspolzycie sexualne to sa
      zobowiazania !! wiec prosze nie uogulniajcie nas facetow (chlopakow) bo zle sie
      z tym czuje...
      zalozycielce postu wspolczuje bo nie ma nic gorszego niz ciota zamiast faceta.

      pozdrawiam michal
      • Gość: Triss Merigold Re: szok IP: *.acn.waw.pl 12.11.03, 21:09
        Nie przesadzaj nie wszystkie wieszają psy na mężczyznach, niektóre z nas to
        szczęśliwe żony/narzeczone/dziewczyny i naprawdę nie uogólniamy. Bywali
        dojrzałe 19-latki, bywają niedojrzali 45-letni mężczyźni, jeśli Ty czujesz się
        odpowiedzialnie to dobrze ale lepiej jednak, żebyś zbyt szybko smaku tej
        odpowiedzialności nie poczuł.:)
        • Gość: michal Re: szok IP: *.piastlan.net / *.piastlan.net 12.11.03, 21:17
          >(...)ale lepiej jednak, żebyś zbyt szybko smaku tej
          > odpowiedzialności nie poczuł.:)

          wiem i pewnie dlatego obawa przed zajsciem dziewczyny w ciaze jest jednym z
          czynnikow uprzytomniajacym powage sytuacji ... zapomnialem dopisac wczesniej ze
          nie wspolzyje z dziewczyna, ale tak czy inaczej zdanie na ten temat mam takie
          jak napisalem wczesniej... ciesze sie ze nie jestesmy jako faceci (chlopacy)
          przegrani :) sa normalne kobiety na tym swiecie! fajnie to powiedziec !

          pozdrawiam michal
      • klara16 Re: DO AUTORA 12.11.03, 21:15
        Witam

        Nie przejmuj sie ludzmi co maja odmienne zdanie
        im sie po prostu udalo, ze jakos ta ciaze omineli
        a teraz grzmia jak ksiadz z ambony
        wytykajac twoj grzech.
        Bo najlatwiej jest krytykowac, zamiast podac jakies
        sensowne rozwiazanie.
        Niektorzy juz tacy sa ze zamiast podac reke osobie powalonej
        to jeszcze jej dokopia.

        Nie patrz w przeszlosc
        patrz w przyszlosc.
        Jest to teraz twoj przelomowy okres w zyciu........
        Glowa do gory....masz wspanialych rodzicow.

        "Ten kto jest niewinny niech rzuci pierwszy kamien"
        • Gość: Triss Merigold Re: DO AUTORA IP: *.acn.waw.pl 12.11.03, 21:25
          Bardzo ładnie tylko, że jeśli autorki nie interesują rozmaite zdania to po co
          zamieszczała post na publiczym forum? Udało nam się ciążę ominąć? Też
          ciekawe... Sądziłam, że uniknięcie ciąży zależy od braku współżycia lub
          skutecznej antykoncepcji. O grzechu mowy nie było, najwyżej o głupocie.

          Co do cytatu, który z maniakalnym upodobaniem jest często zamieszczany, zdaje
          się, że jest on nadużywany niezgodnie z kontekstem. Nikt autorki postu nie
          potępia, zauważamy, że jest w trudnej sytuacji życiowej ale do licha autorce
          nie przydarzyła się ciąża jak grom z jasnego nieba, ma w tym aktywny
          współudział.
          • klara16 Re: DO AUTORA 12.11.03, 22:09
            Mowa byla o sensownym rozwiazaniu
            a nie o o rozmaitych zdaniach.

            A post autorka zamiescila jak na pewno kazdy
            sie domysla zeby sie wyzalic.

            I juz niech mi nikt tutaj nie wmawia ze kazda
            kobieta czyli wszyskie jednym rzedem idac do lozka
            maja 100% zabezpieczenia.

            To w takim razie prosze spojrzec na statystyki
            ile to jest ciaz usuwanych w Polsce.
            I jeszcze jedno czesto, gesto panie ktore usuwaja ciaze
            sa to kobiety co nie co z "doswiadczeniem"

            Znam sama 3 przypadki nieporzdanych ciaz.
            2 razy pekla prezerwatywa (prosze sie nie smiac bo to prawda)
            I raz kobieta brala antybiotyki.

            No i tutaj mozna powiedzie ze ciaza powstala przy
            wspoludzile tych kobiet, zgadza sie.

            • Gość: Triss Merigold Re: DO AUTORA IP: *.acn.waw.pl 12.11.03, 22:16
              Nie śmieję się z tego. Mojej dwudziestoparoletniej znajomej z nowym chłopakiem
              pękła gumka, zaszła w ciążę i usunęła. Nie chciała faceta wrabiać w dziecko i
              po dwumiesięcznej znajomości informować, że zostanie ojcem, nie chciała też być
              samotną matką. Shit happens.
              • waleryj michal naucz sie ortografii 13.11.03, 08:50
                • Gość: michal Re: michal naucz sie ortografii IP: *.piastlan.net / *.piastlan.net 13.11.03, 17:58
                  nigdy nie mowilem ze jestem dobry z polskiego czy cos :) ale niektore bledy
                  moga sie brac z tego ze moj kochany windows protestuje i nie moge polskich
                  znakow uzywac, a nie chce mi sie pisac w wordzie i kopiowac, wiec prosze o
                  wyrozumialosc dla mnie i dla mojego windowsa :)

                  pozdrawiam michal
                  • spokofacio Re: michal naucz sie ortografii 14.11.03, 07:41
                    Gość portalu: michal napisał(a):

                    > nigdy nie mowilem ze jestem dobry z polskiego czy cos :) ale niektore bledy
                    > moga sie brac z tego ze moj kochany windows protestuje i nie moge polskich
                    > znakow uzywac, a nie chce mi sie pisac w wordzie i kopiowac, wiec prosze o
                    > wyrozumialosc dla mnie i dla mojego windowsa :)
                    >
                    > pozdrawiam michal

                    te "niektore" to nie bledy - to brak literowek.
                    waleryjowi chodzi o ortografie.
      • Gość: zakreta Re: szok IP: 213.77.65.* 14.11.03, 07:38
        ja tutaj nie uogolnilam. i nie mam nic do "wszystkich facetow" bo znam tez
        bardzo wartosciowych i odpowiedzialnych facetow. zaluje tylko ze sie z takim
        nie zwiazalam pozdrawiam
    • Gość: !@ Re: jak mozna byc takim gnojkiem??? IP: 213.77.65.* 15.11.03, 12:59
      ??
    • tsetsetse Re: jak mozna byc takim gnojkiem??? 15.11.03, 13:38
      Niech sobie to poczytaja malolaty na cosmopolitan. Tam
      buzuje gorzej niz w burdelu.
    • Gość: zakreta i co ja mam kurfa zrobic bo juz nie wiem??? IP: 213.77.65.* 18.11.03, 13:24
      chce z nim normalnie gadac. daje mu jeszcze czas na to aby doszedl do siebie.
      jestem w stanie mu wybaczyc. a tu dzwoni jego laska i sie pyta czemu go
      nachodze??? boze to dla mnie juz z atrudne o co w tym wszystkim chodzi???
      • ann.k Re. Jak to co? 18.11.03, 13:55
        Zapomnij o nim. Naprawdę aż tak Ci zależy, żeby dziecko miało gnojkowatego,
        nieodpowiedzialnego tatusia? Jak na razie mija już kolejny tydzień Twojej
        ciąży, a Ty zamiast martwić się swoim dzieckiem, martwisz się cudzym.
        Inna sprawa, że Tobie również bardzo daleko do dojrzałości i inteligencji
        emocjonalnej na poziomie, na którym nadawałabyś się na matkę, ale to już się
        stało. Może więc czas najwyższy wydorośleć zanim się dziecko pojawi na świecie.
        Dojarzałego człowieka poznajemy między innymi po tym, że umie kontrolować swoje
        emocje.
        Przestań roztrząsać, analizować, budować chore sytuacje. Facet nie chce Cię
        znać. Dodatkowo nie jest wart tego, aby znać jego. Po co dalej brniesz w tę
        znajomość. Poinformowałaś go o fakcie ciąży? Poinformowałaś. No więc czego od
        niego jeszcze chcesz? Alimentów? Proszę bardzo, ale te zasądzić może tylko sąd.
        Ślubu? Proszę bardzo, ale od razu odłóż pieniążki na rozwód.
    • diab.lica Re: jak mozna byc takim gnojkiem??? 18.11.03, 14:40
      jeszcze dodam- brawo, ze zdecydowalas sie urodzic dziecko. i super, ze masz
      takie oparcie w rodzinie, odnosze wrazenie ze to rzadkosc. o byciu z tym
      gosciem nawet nie mysl, taki zwiazek nie ma sensu. trzymaj sie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka