Dodaj do ulubionych

mlodszy on

08.02.09, 13:06
Nigdy sobie nie wyobrazalam byc z modszym facetem. A teraz spotkalam takiego jednego. On ma 25 ja 28. Logicznie myslac - to nie przejdzie. Ja juz powoli przeciez bede myslala o rodzinie, jednak on wydaje sie tez byc bardzo dojrzaly (ma wiecej doswiadczenia zawodowego niz ja, obraca sie w towarzystwie starszych, plus starsze rodzenstwo, wie czego chce).
Jednak ja, chyba ze wzdledu na metryke, traktuje jak gowniarza, mimo ze nim nie jest. A druga sprawa, wydaje mi sie, ze po paru latach zostawi mnie dla mlodszej dupy...

Chyba nie warto sie w to pakowac, co o tym myslicie?
Obserwuj wątek
    • kitek_maly Re: mlodszy on 08.02.09, 13:11

      Przeczytaj te bzdury, które napisałaś. Skoro jesteś tak uprzedzona, to nie ma
      się nawet nad czym zastanawiać.

      I gratulacje z powodu użycia słowa 'dupa' na określenie kobiety. :-/
      • nostress.ka21 Re: mlodszy on 08.02.09, 13:15
        Dokładnie!
        Przeczytaj to co napisałaś i zastanów się nad ową "niedojrzałością", bo coś mi
        się wydaje, że z was dwojga, to Ty nią nie grzeszysz...
        :|
      • jane-bond007 Re: mlodszy on 08.02.09, 13:16
        mialam napisac cos w tym wlasnie stylu - Kitek wyprzedziłaś mnie ;)
      • cytrynka_ltd Re: mlodszy on 08.02.09, 13:16
        a, on gó...arz.
        szkoda słów.
        niech najpierw ona dojrzeje, bo sama widzi, że on jest od niej dojrzalszy,
        chociaż młodszy.
        • hanka811 Re: mlodszy on 08.02.09, 13:23
          ?

          nie twierdze, ze jestem super madra, przygotowana do zwiazku ale nie
          odpowiadacie mi na postawione przeze mnie pytanie, tylko oceniacie mnie.

          Chyba nie o to chodzi albo sie niewlasciwie wyrazilam.

          A po drugie, nie bardzo rozumiem, dlaczego zostalam przez was okrzyknieta
          niedojrzala, wrecz nieprzygotowana do zycia osoba???
          • jane-bond007 Re: mlodszy on 08.02.09, 13:30
            no przeciez Ci odp i to w mniej wiecej jednym czasie ;) jak dla mnie
            chamsko opisalas te sytuacje i mysle ze ten zwiazek to dla Ciebie
            nic waznego
            • hanka811 Re: mlodszy on 08.02.09, 13:40
              no wlasnie nie, zaczyna byc dla mnie wazny i wlacza mi sie postawa asekuracyjna, bo:
              1. boje sie, ze w wieku 25 lat nie mozna miec doswiadczen faceta 28 letniego, i
              moze sie okazac, ze bardzo szybko przerosna go pewne sytuacje.
              2. zaraz zaczne witotczec...

              On wydaje sie byc we mnie bardzo zakochany a ja sie boje angazowac aby nie byc
              od razu porzucona.
              • kitek_maly Re: mlodszy on 08.02.09, 14:00

                > 1. boje sie, ze w wieku 25 lat nie mozna miec doswiadczen faceta 28 letniego, i
                > moze sie okazac, ze bardzo szybko przerosna go pewne sytuacje.

                Co Ty sobie ubzdurałaś?
                Każdy ma inne życie i wielu 35-latków nie ma doświadczeń 28-latków, więc nie
                bardzo rozumiem o co chodzi? A powiedz co też takiego Ty przeżyłaś przez te
                dzielące Was 3 lata, że wydaje Ci się, że jesteś taka dorosła?
                • hanka811 Re: mlodszy on 08.02.09, 14:18
                  > A powiedz co też takiego Ty przeżyłaś przez te dzielące Was 3 lata, że wydaje Ci się, że jesteś taka dorosła?

                  Uwierz mi, ze przezylam bardzo duzo, od 19 lat bylam samodzielna osoba, zreszta on prawdopodobnie tez. ALE: nie chodzi mi o to, ze on jest mniej dojrzaly ode mnie. Sednem sprawy dla mnie jest, ze gdybym zwiazala sie z facetem 30 letnim (tylko w takich zwiazkach bylam) to uwazam, ze w tym wieku ma sie inne podejscie do wielu spraw. Bardziej dojrzale, czlowiek juz sie wyszalal i szuka czegos innego w zyciu niz nawet bardzo dojrzaly 25 latek.

                  Rozumiesz? Wiem, ze on jest ok, ale on ma jeszcze 5 lat do magicznej trzydziestki. Jako facet ma dodatkowo czas na dzieci itd. A ja sie boje angazowac w cos takiego, bo wydaje mi sie ze za duze ryzyko. Teraz wchodze w ten uklad, ale jestem bardzo czujna - za czujna i interpretuje jego nawet najmniejsze podkniecia na jego niekorzysc. Co oczywiscie z mojej strony nie jest ok.
                  Gdyba bylby to uklad 30 i 33 - nie robilabym pewnie afery...

                  • nostress.ka21 Re: mlodszy on 08.02.09, 14:23
                    Ok poniekąd rozumie. Wszak najlepszą formą obrony jest atak.
                    Jednak dlaczego nie zauważasz różnorodności w ludziach?
                    Nie należy uogólniać. Możesz się na tym przejechać.
                    Ja też zawsze spotykałam się ze starszymi facetami, i nie mam tu na myśli
                    różnicy 2 czy 5lat, ale o wiele więcej. Przecież nie każdy jest sobie równy,
                    jedni dojrzewają szybciej, inni wolniej...
                    Niejeden 20latek jest bardziej dojrzały od 40latka.
                    A skoro Ten Twój jest dla Ciebie kimś ważnym to spróbuj, podejmij ryzyko,
                    przecież nie będziesz świadomie zachodzić w ciążę za miesiąc czy dwa... Daj
                    sobie czas :)
                  • teklana Re: mlodszy on 08.02.09, 16:24
                    hanka811 napisała:
                    Gdyba bylby to uklad 30 i 33 - nie robilabym pewnie afery...

                    Tiaaaa,jesteś poprostu aferzystką;-)Nie rozumiem Twoich
                    rozterek.Ułóż się ze starszym(niekoniecznie dojrzalszym,ale ważna
                    jest metryka)i po kłopotach.
                    Mało znasz życie jak na taką niby doświadczoną osobę.Znam
                    mężczyzn ,którzy mimo przekroczonej 40 stwarzaja wrażnie ,że nigdy
                    nie dorosną;-)
                  • kitek_maly Re: mlodszy on 08.02.09, 17:57

                    Sednem sprawy dla mnie jest, ze gdybym zwiazala sie z facetem 30 letnim (
                    > tylko w takich zwiazkach bylam) to uwazam, ze w tym wieku ma sie inne podejscie
                    > do wielu spraw. Bardziej dojrzale, czlowiek juz sie wyszalal i szuka czegos in
                    > nego w zyciu niz nawet bardzo dojrzaly 25 latek.

                    Hm no właśnie nie rozumiem dlaczego rozpatrujesz to tylko przez pryzmat wieku a
                    nie samego faceta, który może już się wyszalał a może w ogóle nie potrzebował
                    się wyszaleć.
                    Kwestia czasu posiadania dzieci jest jedną z ważniejszych w takich układach, ale
                    nikt poza nim nie odpowie Ci na pytanie czy Wasze plany jeśli o to chodzi gdzieś
                    tam się spotykają.

                    Moim zdaniem to nie ma sensu, bo jesteś zbyt uprzedzona. A jeśli chcesz
                    spróbować, to porozmawiaj z nim o tym i o swoich obawach.

                    > Gdyba bylby to uklad 30 i 33 - nie robilabym pewnie afery...

                    Dam sobie rękę uciąć, że byś robiła.
                    • hanka811 Re: mlodszy on 08.02.09, 18:02
                      > Dam sobie rękę uciąć, że byś robiła.

                      :) pewnie tak :)

                      kitek - lubie cie :)
              • w_miare_normalna Re: mlodszy on 08.02.09, 17:28
                Czy 3 lata to tak wielka różnica?Pewnie,że nie..
          • agatita82 Re: mlodszy on 09.02.09, 10:25
            Przeczytaj swtój pierwszy post uważnie - to zrozumiesz...

            hanka811 napisała:

            > ?
            >
            > nie twierdze, ze jestem super madra, przygotowana do zwiazku ale
            nie
            > odpowiadacie mi na postawione przeze mnie pytanie, tylko oceniacie
            mnie.
            >
            > Chyba nie o to chodzi albo sie niewlasciwie wyrazilam.
            >
            > A po drugie, nie bardzo rozumiem, dlaczego zostalam przez was
            okrzyknieta
            > niedojrzala, wrecz nieprzygotowana do zycia osoba???

    • morja13 Re: mlodszy on 08.02.09, 14:27
      Mnie się ta różnica wieku nie wydaje zbyt duża, jakbyś pisała o 20-
      latku, to może jeszcze... Ale skoro jesteś już dość uprzedzona do
      sytuacji i traktujesz się, jakbyś już była starą babą ("zaraz zacznę
      wiotczeć"), to rzeczywiście niewielkie szanse żeby coś z tego wyszło.

      No i 30-latek też może cię zostawić dla młodszej, jak to ujęłaś,
      dupy. W ogóle facet w każdym wieku i starszy/młodszy od ciebie
      zawsze może cię zostwić dla młodszej/ładniejszej/zgrabniejszej/itd.,
      więc myślenie trochę bez sensu moim zdaniem.
    • carolla8 skad takie myslenie 08.02.09, 14:33
      w kobietach?

      Od razu ustawiają sie w nizej pozycji, jakby były gorsze-to skutkuje tym że
      kazda napotkaną kobietę, np.koleżankę z pracy itd.traktują jak najgorszego wroga.
      Zamiast wspołdziałac tworczo, widza w innych niebezpieczeństwo.
      Pomijam fakt, ze to facet jest tu mezem, cos tam przyrzekał- o tym tu sie
      zapomina,znowu traktując tego biednego misia jak sierotę niezdolna do
      samodzielnego myslenia.


      Krótko mówiac kobiety same na siebie bicz kręcą, i troche chyba sa nie za mądre,
      mówiac elegancko.


      nie przyszło Ci do głowy, że Ty też mogłabyś go zostawić, dla kogoś starszego?

    • www-1 Re: mlodszy on 08.02.09, 16:09
      korzystaj z zycia i zapomnij o metryce ja mam 43 lata moj maz 35 lat
      jestesmy malzenstwem od 14 lat mamy 4 synka on mnie kocha ponad
      wszystko z wygladu nie widac u nas roznicy, bo to mobilizuje mnie do
      dbania o siebie i mowie ci fajnie miec takiego mlodego faceta po co
      ci staruch zobacz to funkcjonuje najwazniejsza jest milosc!!!
    • weekenda Re: mlodszy on 08.02.09, 16:16
      a kto powiedział, że to facet w związku powinien być starszy?

      3 lata? w wieku wczesnego dzieciństwa to rzeczywiście przepaść, w
      podstawówce to już jest tylko pewna różnica. Powyżej jakiegoś tam
      wieku - tu decydują już różnice indywidualne - ta różnica się
      zaciera, wypłaszcza. Z upływem czasu coraz bardziej.

      Jak do Ciebie te 36 miesięcy jest nie do przeskoczenia - to daj
      sobie siana. Po co masz krzywdzić chłopaka.
    • kolorowa_diablica Re: mlodszy on 08.02.09, 16:33
      nie ma między Wami aż takiej różnicy, nie przesadzaj.

      była tu taka, która mając 26 lat spotyka się z 17-latkiem, to dopiero kicha...
      • nostress.ka21 Re: mlodszy on 08.02.09, 16:57
        kolorowa_diablica napisała:

        > była tu taka, która mając 26 lat spotyka się z 17-latkiem, to dopiero kicha...
        >
        Ja mam 24, On ma 19. Nie jest to wielka różnica, ale jednak jest.
        A mimo wszystko jest lepiej, o wiele lepiej niż jak ja miałam 21, a On miał 38...

        Wiek nie gra roli. Ja już się o tym przekonałam...
        :):):)
      • mono_stereo Re: mlodszy on 08.02.09, 19:17
        tylko nie kicha, dobra?;)
    • artemisia_gentileschi Re: mlodszy on 08.02.09, 16:44
      Po pierwsze: w waszym wieku trzy lata wte czy wewte to zadna
      roznica. Dojrzalosc jest tu kwestia osobowosci, nie wieku. Po drugie
      uderzylo mnie to, ze z gory ustawilas sie na przegranej pozycji
      (chodzi mi o to porzucenie dla mlodszej 'dupy' ofc). Naprawde
      sadzisz, ze starszy facet bedzie Ci wierny do grobowej deski, a
      mlodszy zaraz koniecznie musi sie gdzies puscic? Rozne zycie pisze
      scenariusze, a z takimi zalozeniami jak masz, rzeczywiscie lepiej
      daj biednemu chlopu spokoj, po co ma zyc w atmosferze ciaglych
      podejrzen.
    • muza24 Re: mlodszy on 08.02.09, 17:48

      Otwierając ten wątek spodziewałam się różnicy wieku rzędu 10-20 lat.
      Mam nadzieję, że sama doszłaś do wniosku jak niedorzeczne są Twoje
      obawy. Bo są.
    • yoko0202 nie rozumiem co ty piszesz 08.02.09, 18:32
      młodszy jest o trzy lata, czy o dwadzieścia trzy?? bo dylemat masz,
      jakby w grę wchodziła ta druga opcja

      uważasz, że gdyby on miał 40 a ty 28, to byłaby gwarancja że nie
      zostawi cię dla "młodszej dupy"???
    • mono_stereo Re: mlodszy on 08.02.09, 19:16
      3 lata to byłaby przepaść gdybyś ty miała 6 a on 3:)
      U dorosłych ludzi to nie ma najmniejszego znaczenia bo taka różnica jest po
      prostu niezauważalna.
      Mój chłopak jest ode mnie dużo młodszy i nie narzekam:)
      • teklana Re: mlodszy on 08.02.09, 19:19
        Mono,róznica jest taka,że dziewczyna myśli poważnie i o poważnym
        związku;-)Dorosłych ludzi.Kitek juz jej chyba wszystko
        przetłumaczyła;-)
        • mono_stereo Re: mlodszy on 08.02.09, 19:23
          "on ma 25 ja 28. Logicznie myslac - to nie przejdzie."

          Gdzie ty w tej wypowiedzi widzisz dorosła osobę?:)Jeśli to jest poważne myślenie
          to zdecydowanie nie chcę być poważna
          • teklana Re: mlodszy on 08.02.09, 19:33
            mono_stereo napisała:

            > "on ma 25 ja 28. Logicznie myslac - to nie przejdzie."
            >
            > Gdzie ty w tej wypowiedzi widzisz dorosła osobę?:)Jeśli to jest
            poważne myśleni
            > e
            > to zdecydowanie nie chcę być poważna

            Ja odpowiadałam biorąc pod uwagę wszystkie wypowiedzi autorki,a nie
            tak jak Ty wybiórczo.;-)A ,że nie jesteś poważna i dorosła tez już
            wiem;-)
            • mono_stereo Re: mlodszy on 08.02.09, 19:42
              oj tam nie jestem:) Dzisiaj kupiłam tylko jedną paczkę żelków, więc nie jest źle
              ze mną
              • teklana Re: mlodszy on 08.02.09, 19:50
                A podzieliłaś się z chłopakiem?;-)
                Ja jak na poważną kobiete przystało,jak już kupuję żelki ,to dla
                całej rodziny-heh
                • mono_stereo Re: mlodszy on 09.02.09, 13:16
                  Paskuda ze mnie, sama zeżarłam:)
                  • teklana Re: mlodszy on 09.02.09, 13:49
                    ;-)
        • hanka811 Re: mlodszy on 08.02.09, 19:27
          zgadza sie,

          Niestety tak to jest, jak slyszalam o parach z duza roznica wieku lub wzrostu - to myslalam, jesli im to odpowiada i sie dogaduja, to ok.
          Teraz ja znalazlam sie w takiej sytuacji - i nagle wszystkie obawy sie we mnie odezwaly. Wcale nie wykluczam, ze chlopak moze i jest bardziej dojrzaly ode mnie. Ale jak ma sie 20-25 lat to sie nam wydaje, ze jestesmy juz dorosli. A ta tzw. doroslosc przychodzi pozniej, prawdziwa dojrzalowc jeszcze pozniej...

          Na pewno postaram sie dac nam szanse :)
    • july-july Re: mlodszy on 08.02.09, 19:32
      Dziewczyno, ja myślałam, że tu z 10 lat różnicy będzie. Ale jeśli dla Ciebie te
      trzy lata to taki problem to rzeczywiście daj spokój chłopakowi.

      No i to porzucanie dla młodszej... Zawsze znajdzie się młodsza. Jeśli to ma być
      gwarantem, to poza jędrną dupcia chyba masz niewiele do zaoferowania, albo
      kiepsko wybierasz facetów.

      Niedawno mój znajomy rozstał się z młodszą o 7 lat narzeczoną dla kobiety
      starszej od niego o dwa lata. Różnie bywa.
    • pe.le Głupolek... 08.02.09, 22:17

      3 lata to żadna róznica. :o)
      No chyba, żebyście byli w podstawówce. teraz nie ma to już znaczenia.
    • agatracz1978 Re: mlodszy on 08.02.09, 22:32
      Ja mam męża 5 lat młodszego i nie miałam takich problemów. Wiem, że jest
      dojrzały i to mi wystarcza. Znam wielu facetów w moim wieku, którzy mu nie
      dorównują dojrzałością. Jesteśmy 2 lata po ślubie a razem 5 lat i spodziewamy
      się teraz dziecka. Rewelacyjnie się mną opiekuje. A już tekst o zostawieniu dla
      "młodszej dupy..." żałosne - a co starszy facet to nie może Cię zostawić dla
      innej dziewczyny? Nieważne młodszej czy starszej (tacy też się zdarzają).
      Najważniejsze są w związku uczucia i zaufanie. Skoro sama piszesz, że to nie
      przejdzie to po co zajmujesz jego czas? Nie rozumiem jak można pisać, że to ten
      jedyny a potem tak go ocenić jak Ty to zrobiłaś - mnie by to do głowy nie
      przyszło.
    • masher Re: mlodszy on 08.02.09, 22:44
      3 lata roznicy to kolosalna roznica, prawda? :] jestes delikatnie mowiac dziwna,
      aby nie powiedziec dosadniej
    • szowinistyczna.swinia Re: mlodszy on 09.02.09, 10:21
      on ma 25, ja 30. Logicznie myśląc (Twoim tokiem) - to już na 100% nie przejdzie.

      co to jest 3 lata? stwarzasz sztuczne problemy.
    • doti0708 Re: mlodszy on 09.02.09, 10:52
      A ja dziewczyne rozumiem.
      I nie ma co jej krytykować, tylko należy pokazać, że takie związki
      mają takie same szanse na powodzenie jak te w których facet jest
      starszy.Kiedyś myślałam podobnie i byłam przekonana, że młodszy
      facet to nie dla mnie. Do czasu dopóki go nie poznałam. Jestem w
      związku z mężczyzną o 8 lat młodszym. Żadnej różnicy nie widać. Nikt
      też z otoczenia nie robi z tego żadnej sensacji. A mój partner jest
      o wiele bardziej odpowiedzialny od mojego byłego męża, który był ode
      mnie starszy.Teraz wiem, że nie należy sztucznie wyznaczać granic
      wiekowych. Nie myśle też o tym, że mój facet zostawi mnie dla
      młodszej, bo może to zrobić każdy i w każdym wieku, ale to już chyba
      kwestia poczucia własnej wartości.
    • a_mila Re: mlodszy on 09.02.09, 13:09
      Według mnie 3 lata to nie taka straszna różnica. Mój mąż jest wprawdzie tylko
      rok młodszy ode mnie, ale gdy się poznaliśmy ja miałam 24 lata, on 23. Ja
      myślałam poważnie o przyszłości (marzyłam o rodzinie, dzieciach), on wydawał się
      lekkoduchem (zarzekał się, że ożeni się nie wcześniej niż mając 28 lat). Ale gdy
      uczucie rozkwitło on zmienił swoje podejście do życia, dojrzał. Ślub braliśmy po
      roku z wielkiej miłości. Ja miałam skończone 25 on 24 lata. Za kolejny rok
      zostaliśmy rodzicami. Mój mężuś okazał się bardziej dojrzały niż mogłam to sobie
      wyobrazić. Jest świetnym mężem i ojcem.
      Także, głowa do góry, warto zainwestować w ten związek. Może i Twój facet okaże
      się dojrzalszy niż myślisz.
    • croyance Re: mlodszy on 09.02.09, 13:56
      Najpierw spadlam z krzesla, dopiero potem zaczelam sie smiac.

      Ta ROZNICA WIEKU to TRZY LATA? Zartujesz sobie, prawda? Ja rozumiem,
      zeby to bylo 23 lata roznicy ... ale 3? he he he he he he he he h eh

      (BTW moj maz jest ode mnie starszy o 13 lat i nie czuje zadnej
      roznicy - w ogole o tym nie pamietamy, chyba, ze nadchodza urodziny).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka