Dodaj do ulubionych

Pierwsza Milosc!!!

08.02.09, 16:26
majac 16 lat poznalam chlopaka chodzilismy ze soba 3 lata wiazalismy
ze saba bardzo duzo kochalismy sie i chcielismy spedzic ze soba
zycie.

Nasza znajomosc skonczyla sie niestety bo przespal sie z inna
dziewczyna, bol byl okropny i chociaz pozniej chcial do mnie wrocic,
nie pozwolilam jemu, kazdy poszedl wlasna droga:)))
Ja wsumie nigdy tego nie zapomnialam moje uczucie bylo tak mocne ze
nastepne zwiazki byly po prostu zwiazkami. Mit o milosci i zaufaniu
runa w gruzach.

Wyszlam za maz i wyjechalam, myslami zawsze szukalam jego, co robi
jak mu sie zycie ulozylo, jak wygladaja jego dzieci.

Odnalezlismy sie po 25 latach i tu jest problem kochamy sie tak jak
za mlodych lat. Jestesmy innymi ludzmi a jednak tacy samymi. Kazde z
nas ma partnerow i co tu robic!!!! Mysli mamy okropne zostawic to
wszystko byc ze soba, chociaz ryzyko jest duze bo my tak naprawde
juz sie wogole nie znamy. Czekac !!!! ukrywajac to okropne napiecie,
lzy lane w poduszke, co odbija sie na naszych partnerach.
A jak sobie przypomne jego slowa "Zostawilem ciebie tylko na
chwile...." to wogole,

moze zostawic a los sam napisze scenariusz!!!
Obserwuj wątek
    • ten.typ.tak.ma Re: Pierwsza Milosc!!! 08.02.09, 16:30
      chwilowe.
      • www-1 Re: Pierwsza Milosc!!! 08.02.09, 16:33
        co myslisz ze to jest tylko chwilowe i przejdzie, prysnie jak banka
        mydlana?????
        • readymade Re: Pierwsza Milosc!!! 08.02.09, 18:03
          a czy przypadkiem nie kochasz wspomnienia o nim? tak jak powiedziałaś, w ogóle
          go nie znasz.
    • jan_hus_na_stosie jesteś durna baba /nt 08.02.09, 18:23

    • malgosia403 Re: Pierwsza Milosc!!! 08.02.09, 18:26
      Ble,ble,ble...jak to jest,jak baby maja dobrze to się nudzą i myślą o
      duperelach...jak sobie życie urozmaicic,czyt,zniszczyc...
      • www-1 Re: Pierwsza Milosc!!! 08.02.09, 20:36
        durna moze i tak, jak to sie nazywa jesli caly czas myslisz tylko o
        jednej osobie, talerze wypadaja ci z rak, nie mozesz spac, i wydaje
        ci sie ze, to co budowalas przez te wszystkie lata to jest domek z
        kart. a najgorsze to ze moze widzialam sie z nim w ciagu pol roku
        jakies trzy razy po dwie godziny, bylo musniecie ustami i zlapanie
        sie za reke. To do cholery co to jest...... jak nie milosc!!!
        • kitek_maly Re: Pierwsza Milosc!!! 08.02.09, 20:46

          > To do cholery co to jest...... jak nie milosc!!!

          To się nazywa GŁUPOTA.
    • gunik2000 Re: Pierwsza Milosc!!! 08.02.09, 20:47
      Znam taką historię! Moja przyjaciółka związała się po dwudziestukilku latach
      "przerwy" ze swoją pierwszą, wielką miłoscią. Niestety nie było happy endu. Dość
      szybko się rozstali, bo okazało się, ze przez te lata wyhodowali sobie wiele
      wyobrażeń o drugiej stronie, bardzo wyidealizowanych i nijak sie mających do
      rzeczywistości. Starcie marzeń z reality okazało się zbyt trudne.

      www-1 napisała:

      > majac 16 lat poznalam chlopaka chodzilismy ze soba 3 lata wiazalismy
      > ze saba bardzo duzo kochalismy sie i chcielismy spedzic ze soba
      > zycie.
      >
      > Nasza znajomosc skonczyla sie niestety bo przespal sie z inna
      > dziewczyna, bol byl okropny i chociaz pozniej chcial do mnie wrocic,
      > nie pozwolilam jemu, kazdy poszedl wlasna droga:)))
      > Ja wsumie nigdy tego nie zapomnialam moje uczucie bylo tak mocne ze
      > nastepne zwiazki byly po prostu zwiazkami. Mit o milosci i zaufaniu
      > runa w gruzach.
      >
      > Wyszlam za maz i wyjechalam, myslami zawsze szukalam jego, co robi
      > jak mu sie zycie ulozylo, jak wygladaja jego dzieci.
      >
      > Odnalezlismy sie po 25 latach i tu jest problem kochamy sie tak jak
      > za mlodych lat. Jestesmy innymi ludzmi a jednak tacy samymi. Kazde z
      > nas ma partnerow i co tu robic!!!! Mysli mamy okropne zostawic to
      > wszystko byc ze soba, chociaz ryzyko jest duze bo my tak naprawde
      > juz sie wogole nie znamy. Czekac !!!! ukrywajac to okropne napiecie,
      > lzy lane w poduszke, co odbija sie na naszych partnerach.
      > A jak sobie przypomne jego slowa "Zostawilem ciebie tylko na
      > chwile...." to wogole,
      >
      > moze zostawic a los sam napisze scenariusz!!!
    • pianazludzen Re: Pierwsza Milosc!!! 08.02.09, 21:08
      polecam nie zostawiac rodziny oraz obejrzec film "conversation with other
      women", historia bardzo podobna do waszej:)
      • pianazludzen Re: Pierwsza Milosc!!! 08.02.09, 21:11
        o, tu: www.filmweb.pl/f225461/Rozmowy+z+innymi+kobietami,2005 :)
    • niebieski_lisek Re: Pierwsza Milosc!!! 08.02.09, 21:18
      Eeee, myślałam że to o tym serialu będzie ;p
    • yoko0202 Re: Pierwsza Milosc!!! 08.02.09, 21:20
      wielką mądrością się teraz popiszę - bywa różnie ... :)
      a tak serio - znam podobną historię, koleżanka po wieeeeelu latach
      odnalazła się z chłopakiem ze szkoły, on wtedy miał żonę, ona była w
      związku; obecnie są razem już ładnych parę lat, biorą ślub, są
      bardzo bardzo szczęśliwi i chyba autentycznie dla siebie stworzeni.
      znam też historie, które skończyły się zupełną porażką, bo tęsknota
      za dawną miłością była po prostu ratunkiem na szarość dnia
      codziennego, a rzeczywistość zweryfikowała złudzenia.
      znam dziewczynę (moja bardzo bliska przyjaciółka z dawnych lat),
      która od 20 lat (dosłownie) tęskni i myśli o chłopaku, w którym
      zakochała się w czasach szkolnych. Ona ma nastoletnie potomstwo,
      nieudane małżeństwo za sobą, on gromadkę dzieci na innym
      kontynencie. Ponieważ znam ją bardzo dobrze - jest to jedna z
      najbardziej ogarniętych, odpowiedzialnych i twardo stąpających po
      ziemi osób, jakie zdarzyło mi się spotkać, a jednak czasami ryczy w
      poduszkę jak dziecko, nie zaryzykuję stwierdzenia, że z jej strony
      to po prostu głupota, może to naprawdę ta jedna jedyna miłość, która
      nie miała szansy się spełnić.
      nikt nie jest w stanie udzielić ci rady - może jedynie taką, że jak
      nie wiesz co robić, to na razie nie rób nic, podejmowanie życiowych
      decyzji pod wpływem chwilowych emocji nie jest mądre (piszę o
      emocjach, że chwilowe, bo rozumiem że skontaktowaliście się niezbyt
      dawno?)
      • marcelkowamama Re: Pierwsza Milosc!!! 10.02.09, 14:30
        tez to przerabialam calkiem niedawno. pierwsza miłosc. rozstanie.
        15 lat mineło, mijalo a ja nigdy nie powiedziałam ze to wtedy to
        było cos niepowaznego. Teskniłam za takim uczuciem. Mam stałego
        partnera, trzyletnie dziecko. No i znaleźlismy sie P. Wielkie
        emocje. Pytania dlaczego sie tak stało wtedy. Mysli i plany o tym
        zeby cos zrobic aby znow ze soba byc. Nie chciałam dopuscic mysli do
        siebie takiej, ze zarono on jak i ja jestesmy juz innymi osobami. 15
        lat inaczej ukształtowało i mnie i jego. Juz do siebie nie pasujemy.
        Kiedy opadły pierwsze emocje, po kilku miesiacach, kilku rozmowach
        mailach i spotkaniach zrozumialam ze go kocham ale nie jego teraz,
        tylko to wspomnienie o nim z kiedys. Ze tesknie ale za tym jakim
        kiedys go znalam a on juz taki nie jest teraz. Ciezko to sobie
        uzmysłowic w pierwszych emocjach ale tak z reguły jest. Podkreslam z
        reguły poniewaz wierze równiez w sytuacje kirdy jest inaczej i to
        moze sie udac. ale u mnie akurat było tak jak opisałam. Pozdrawiam :)
    • to_wlasnie_cala_ja Re: Pierwsza Milosc!!! 10.02.09, 14:37
      o już myślałam ze przecieki nowych odcinków :)
      • www-1 Re: Pierwsza Milosc!!! 11.02.09, 09:52
        " bo tęsknota
        za dawną miłością była po prostu ratunkiem na szarość dnia
        codziennego, a rzeczywistość zweryfikowała złudzenia. "
        tak napisala jedna z pan!!! to wszystko co tu jest opisane jest
        prawda. W sumie byla juz sytuacja kiedy moj maz podsluchal w nocy ze
        z nim rozmawialam i mowilam zeby mnie kochal i kochal do konca
        zycia. pozniej musialam sie gesto tlumaczyc ale wsumie bylam w
        stanie zostawic to wszystko i co........ no wlasnie tego pozniej nie
        wiedzialam. przeciesz on mieszka w polsce ja niestety nie jestem od
        22 lat za granica. Ja w sumie juz wtedy wiedzialam, ze on chyba nie
        jest dlamnie bo pewnie bym o ta milosc walczyla. On mowi teraz ze 20
        lat temu nic nie zrobilam, albo nie pozwolilam zeby on do mnie
        wrocil. Wiem tez ze nie bylo by nam dobrze bo ja jestem troche
        wymagajaca, zrobie wszystko dla partnera, a widze ze on jest raczej
        jakies piwko, siedzeie w domu, jakos tak bez barwnie!!!. Rozsadek
        jest chyba silniejszy na razie!!!!

        Ale chcialabym sie z nim spotykac i on tego tez pragnie!! i napewno
        kiedys pewnie kiedys chcielibysmy sie bardziej do siebie zblizyc.
        Ale to bedzie wtedy jeszcze bardziej skomplikowane, bo tak naprawde
        nie chce byc kochanka!!!!
        Tak ze macie racje niepodniecac sie ta sytuacja, zobaczyc co czas
        przyniesie, mam dzieci i powinnam sie na nich skoncentrowac jak
        zwykle. do milego
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka