roza.z.kolcami
17.02.09, 21:37
Sluchajcie, jestem nowa na forum i po prostu musze sie wypisac, moze
ktos mi cos poradzi!
A wiec, kolezanka poznala mnie ze swoim znajomym, bo stwierdzila, ze
na pewno sie sobie spodobamy. I ja to sobie kompletnie wbilam do
glowy! Normalnie nigdy bym na takiego goscia nie spojrzala - maly,
sredniej urody, glupawe teksty i obrzydliwie bogaty. Bylismy we 4 (z
jego kolega, potem w 3 - moja kol, on i ja), poszlismy do klubu,
oczywiscie duzo alkoholu, troche sie pocalowalismy i moja kol.
prawie sie juz przewracala, wiec pojechalysmy do domu.
Poprosil o moj nr tel, ja mu nie dalam, ale jakies trzy dni pozniej
wzielam jego nr od kol i wyslalam mu esa, ze sie dobrze bawilam.
Zero odpowiedzi.
Jakies dwa tyg pozniej nagle przychodzi sms, ze znow jestesmy
zaproszone do nich na kolacje. Poszlysmy tam, a pozniej do baru
nieopodal. I znow alkohol oczywiscie. Znow sie troche pocalowalismy
i mowimy,ze idziemy do nich do domu na jeszcze jednego drina. Ja z
nim przodem, a kol z kolega za nami. Weszlismy do jego domu, a za
jakies 2 min jego kolega wchodzi sam i mowi, ze moja kol pojechala
do domu. Ja do niej dzwonie, a ona juz siedzi w taksowce. Kolega
poszedl spac, a miedzy nami sprawy potoczyly sie bardzo szybko, tzn.
ja bylam tak pijana, ze nawet nie pamietam jak mnie rozebral.
Pozniej tylko obudzilam sie w srodku nocy i powiedzialam, ze ide do
domu. On mi mowil, zebym zostala, ale ja sie uparlam. Dal mi kase na
takse i poszlam.
Nastepnego dnia napisalam mu esa, czy nie ma mojej bransoletki, bo
takowa zgubilam. Odpowiedzial, ze nie, ale potwierdzi, jak wroci do
domu. Pozniej napisal, ze nie ma, ze jest zmeczony i ja na pewno tez
i mi pozyczyl udanej nocy. Nic na to nie odpowiedzialam.
Od tamtego czasu minal tydzien. Nic od niego nie slyszalam i tak
mnie to wkurza, ze az nie moge. Niebawem mam egzamin i w ogole nie
moge sie skupic na nauce. Nie wiem, jak moglam byc tak latwa na
jedna noc(wczesniej mialam tylko dwoch partnerow i to takich
chlopakow z ktorymi chodzilam przez x lat), glupia, pijana i jak
moja kol mogla mnie po prostu zostawic nie mowiac ani slowa. Nigdy
jeszcze nie zdarzylo mi sie, zeby mnie ktos tak olal. Bo ja
rozumiem, zeby sie chociaz probowal umowic ze mna na kolejny seks, a
tu kompletnie nic!
Czy ktos tez tak mial??!! Wydaje mi sie, ze jestem najwiekszym
debilem pod sloncem!
Poradzcie jak o tym nie myslec, bo ten gosc nie jest tego zupelnie
wart, a ja mysle o tym w kolko. Mam ochote do niego napisac,
dlaczego tak sie zachowuje, ale wiem, ze byloby to najglupsze, co
moglabym zrobic. A tak w ogole, to mam ochote mu przywalic i sobie
tez!