Dodaj do ulubionych

Intymność

26.02.09, 14:18
Jestem mężatką od 4 lat, 6 miesięcy temu urodziłam drugie dziecko.
Kocham mojego męża, jest dla mnie bardzo atrakcyjnym mężczyzną
jednak od jakiegoś czasu tracę zainteresowanie seksem. Szczerze
mówiąc ochotę na seks odczuwam bardzo rzadko.Nie wiem co się dzieje,
bardzo mnie to niepokoi. Wcześniej tak nie było, nawet po pierwszym
porodzie wszystko wróciło do normy, na jakiś czas. Problem zaczął
się jeszcze przed drugą ciążą. Mąż często porusza ten temat, póki co
jest wyrozumiały ale jak długo można wytrzymać z taką oziełbłością z
mojej strony.
Obserwuj wątek
    • czarna.maskara Re: Intymność 26.02.09, 14:23
      no to ja mam odwrotny problem....i też mi ciężko, tzn. mój mężczyzna
      się bardzo cieszy, tylko dużo czasu spędzamy w pracy niestety...a ja
      go tak pragnę, że nie mogę sie na niczym innym skoncentrować
    • set.me.free Re: Intymność 26.02.09, 14:24
      Hormony, zmęczenie, brak czasu, pośpiech...
      Ile czasu macie dla siebie, kiedy możecie oboje normalnie
      funkcjonować, tzn. mieć czas na intymność? Ale nie pośpieszną,
      wymuszoną, tylko naturalną?
    • nadobna.pasqualina Re: Intymność 26.02.09, 14:54
      Mąż musi być cierpliwy i starać się, aby było Ci dobrze. Dobra wola
      obu stron zaowocuje. Nic na siłę, ale delikatnie trzeba sie
      przełamywać. Rozmawiac o tym, co w sferze intymnej jest dla was
      ważne. W trudnych momentach trzeba odwoływać się do więzi
      psychicznej, na bazie której powstaje pragnienie fizycznej bliskości.
    • tygrysio_misio Re: Intymność 26.02.09, 15:12
      maz nic nie musi...

      Ty tez nie musisz wracac do nie-ozieblosci

      ale jesli chcecie byc razem w miare szczesliwi to musisie wypracowac razem jakis
      kompromis

      poczytaj forum "brak seksu w malzenstwie"... wypowiedzi szczesliwych facetow,
      ktory po kilkunastu latach wiernosci ozieblej zonie zdradzili ja i ulzylo im

      tam napewno tez bedziesz miala wiele informacji na temat ozieblosci u innych
      kobiet...
      • tygrysio_misio Re: Intymność 26.02.09, 15:15
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15128
        • stinefraexeter Re: Intymność 26.02.09, 15:20
          To jest ciekawe forum, ale trzeba umieć odróżnić ziarno od plew.

          Na początku daj znać mężowi, ze tobie też ta sytuacja doskwiera i że CHCESZ coś
          z tym zrobić (żeby potem nie smarował na w/w forum, że żonie już się nie chce,
          bo ma dzieci).
          A już co zrobić, to inna sprawa. To może być niemal wszystko: jakieś choroby,
          zmęczenie, stres, hormony, nieuświadomione problemy w związku, itd.
          Ja bym zaczęła od rozmowy z mężem. Takiej na spokojnie. Aby wspólnie uzgodnić,
          że bierzemy się do pracy. Może jak sama zaczniesz mówić na głos, to jakieś
          sprawy sobie uświadomisz.
          No i warto skonsultować się z lekarzem, może nawet z seksuologiem, jak sami nie
          dacie rady znaleść rozwiązania.
          Najważniejsze jednak, powtarzam, to to byście uczestniczyli w tym wspólnie, oboje.
    • hellious Re: Intymność 26.02.09, 15:26
      W ciazy bylam demonem seksu, az sama siebie zadziwialam a malz zaczal sie mnie troche bac:P Po porodzie wszystko oklaplo do poziomu zero... Przez okres karmienia bylo raz lepiej, raz gorzej ale nadal kiepsko. Wszystko przez hormony. Teraz, 4 miesiace po odstawieniu ssaka powoli sie normuje, ale na to trzeba czasu i wytrwalosci. Nie zmienisz sie w boginie jak za dotknieciem czarodziejskiej rozdzki.
    • maladalila Re: Intymność 26.02.09, 21:20
      Powodów takiej sytuacji może być milion, przez internet diagnozy nie dostaniesz
      (a szczególnie na forum "Kobieta"). Jeśli jest to problem, to radzę skonsultować
      się z lekarzem w realu.
    • drsamaprawda Re: Intymność 26.02.09, 21:32
      ale gdzei tu problem?
      Przeciez i tak facet glowna robote odwala. To tak ciezko rozlozyc
      nogi? - i tyle wystarczy:)
      • adela38 Re: Intymność 27.02.09, 07:21
        Przypuszczam, ze nie ma problemu z rozlozeniem nog, ale z jakoscia
        wspolzycia...Zwyczajnie jak kobieta nie jest aktywna i nie czerpie ze wspolzycia
        radosci to mezczyznie tez nie jest juz tak fajnie...
        Macie chwilowy kryzys ktory powinniscie przejsc razem.Dobrze by on wiedzial, ze
        dla ciebie to tez problem i ze mimo wszystko nadal go kochasz.Hormony sie pomalu
        same wyreguluja, ale moze dobrze by bylo spytac lekarza...Wazne bys nie byla
        przemeczona i byscie oboje zadbali o to by na codzien byla obecna czulosc i
        radosc w waszym zyciu- niezaleznie od seksu...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka