hotally
12.03.09, 12:26
Rozumiem- cierpieć w luksusach!
Ale przy kimś, kto pije, bije, groszem nie smierdzi, wylicza pieniądze, robi
awantury o wydatki na siebie: kosmetyczka, fryzjer, nowy ciuch?
Na prawdę, nie rozumiem tego... jedna z Moich koleżanek, ma za niedługo sprawę
o podział majątku z ex mężem- pijakiem- pytam: "ooo... duzo dostaniesz?"
slysze odpowiedz: "no co Ty, gowno ma..."
Można nie być materialistką, w pewnych kręgach to nawet bardzo szlachetne, ale
czy taka szlachetność nie zasługuje na szlachetne, złote, dobre serce wybranka?
Ręce opadają :(