Dodaj do ulubionych

stracone 5 lat małżeństwa

    • light-ning Re: stracone 5 lat małżeństwa 17.03.09, 18:11
      Popieram Cię w 100% Skoro tak wygląda wasz związek to nie powinnaś czekać ani
      minuty dłużej Nie jest prawdą że w ten sposób skazujesz się na samotność, uwierz
      - takich osób jak Ty jest wiele, osób z pragnieniami o rodzinie, szczęściu,
      miłości, je jestem jednym z nich i wierzę, ze na Ciebie również czeka ten Ktoś -
      szkoda żeby miał czekać za długo :-)
      Pozdrawiam
      • panasonic10 Re: stracone 5 lat małżeństwa 17.03.09, 18:23
        Powiedzice kobiety dlaczego wam sie tak spieszy do dzieci?! To dla was naprawde
        takie wazne? Taki macie instynkt? Mezczyzna jest wam tylko potrzebny do rozmnazania?
        • aniorek Re: stracone 5 lat małżeństwa 17.03.09, 19:48
          Chodzi o to, ze facet ma znacznie wiecej czasu na splodzenie dziecka (juz pomijajac ryzyko zwiazane z poznym ojcostwem). A jeszcze jak kolezanki sa dzieciate, to juz w ogole. ;)
        • madissa Re: stracone 5 lat małżeństwa 17.03.09, 23:25
          Misiu - to Twój obowiązek jako Polaka-Katolika rozmnożyć się. Nie wykręcaj kota
          ogonem , tylko zaufaj instynktowi swojej kobiety. .

          Czyli co - władza dla kobiet - nie, pieniądze - też nie, i teraz nawet
          posiadania dzieci odmawiasz? Kobiecie bez władzy i pieniędzy pozostają dzieci,
          kuchnia i kościół albo rzucenie się w bure odmęty Wisły. Tudzież traktowanie
          swojego macho jako takiego substytutu dziecka - ale wtedy oskarżacie nas o
          postępująca degenerację rodzaju męskiego.

    • szpen Re: stracone 5 lat małżeństwa 17.03.09, 19:00
      dobrze ze go rzucilas...

      jedz na wakacje: www.turistiko.pl
    • rum-buraczek Re: stracone 5 lat małżeństwa 17.03.09, 19:03
      > Przez 5 lat małżeństwa seks uprawialiśmy może kilka razy.

      Łoooł, wypada jakiś raz na rok, idź po rady raczej tu:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15128
    • elan_der Prowokacja albo twój mąż jest homoseksualistą- 17.03.09, 19:53
      stawiam na to pierwsze:)
    • rekin2008 Biedulko, oczywiście ma kogoś innego! 17.03.09, 21:04
      Miłosć z lat szkolnych, niezapomnianą, śliczną sekretarkę, którą
      używa na codzień i obiecuje małżeństwo, lub różne partnerki, jak
      popadnie. Nie łudź się, jest zapewne katolikiem i boi się rozwodu,
      bo wyląduje w piekle. Jeśli jest do tego stopnia głupi, nie wahaj
      się dalej, puść się! Facet, który nie używa żony może mieć tylko
      trzy powody: kochanka, pedał lub brzydzi sie Twojej cipki
    • anesta79-zibi Re: stracone 5 lat małżeństwa 17.03.09, 22:36
      Może zrób tak jak moja była żona zrób sobie dzieci na boku a potem po 27 latach
      małżeństwa podaj go do sądu o znęcanie się psychiczne i fizyczne, chociaż to nie
      miało miejsca, potem wystąp o rentę jako prześladowana w małżeństwie, będziesz
      miała kasę od państwa za friko, potem postaraj się aby męża skazali bo to będzie
      utwierdzenie twojego nie udanego związku, dzieciom powiedz aby zeznawali co im
      powiesz bo ten facet i tak nie jest waszym ojcem( cały czas chodzi tu o
      zachowanie renty, forsy za friko od Państwa)a jak się to wszystko skończy to
      matka wam powie kto jest waszym ojcem , ale naipierw niech twój mąż kupi
      mieszkanie takie jak ja w mieście uzdrowiskowym ok. 100 m2( w moim przypadku
      kupiłem temu czemuś całe piętro) a potem to coś uciekło po 27 latach małżeństwa
      z kimś od siebie młodszym o 10 lat. Ale to jest jako instruktaż powiem Ci ,
      kobiety są okrutne jak coś sobie ubzdurają, może twój facet nie jest jeszcze
      gotowy na ojca, jestem dobrym człowiekiem dlatego po rozwodzie urodził mi się
      syn, którego mocno kocham i jestem starszy od jego matki o 24 lata, nareszczie
      mam swojego potomka, naucz się cierpliwości wszystko co dobre przychodzi
      później, zgodzisz się ze mną? i nie łatwo.
    • anesta79-zibi Re: stracone 5 lat małżeństwa 17.03.09, 23:01
      P.S. zapomniałem Ci dodać do mojego tekstu jak się źle czujesz w tym związku to
      go zakończ bo inaczej będziesz żałować tak jak ja po 27 latach małżeństwa, byłem
      spokojnym , pracowitym mężem a teraz jestem z frustrowanym, zgorzkniałym
      facetem, który żałuje jednego jak przyszła mi myśl na poprawinach o rozwodzie to
      tak trzeba było zrobić, podpiszę się Tobie bo nie będziesz wiedziała kto to
      napisał anesta 79, to moja ksywa, zapomniałem Ci dopisać, że przeszedłem 4-letni
      proces w sądzie gdzie udowadniałem ,że nie jestem wielbłądem, gdy chciała
      zagarnąć cały nasz dorobek, ona tylko skończyła 8 klas i sześć korytarzy a
      resztę zrobili zawistni przyjaciele, którym się nie powiodło, może u Ciebie też
      są tacy "podpowiadacze" co powinnaś zrobić?, pogoń ich od razu, bo inaczej
      przejdziesz to piekło , które ja przeszedłem, u mnie "dobrzy przyjaciele nam
      zazdrościli i do tego doprowadzili" a dlaczego im ma być tak dobrze? Oni lubią
      upadek tych, którym się powiodło. Sama wyciągnij z tego wnioski, z zawodu jestem
      terapeutą ds. uzależnień, przemocy w rodzinie, najpierw mnie wypytano pod
      pozorem , że koleżanka ma problemy a potem wykorzystano to co powiedziałem
      przeciwko mnie. Czasem twoja wiedza może tobie zaszkodzić?.
    • andreas3233 Re: stracone 5 lat małżeństwa 17.03.09, 23:07
      Piszesz, ze wolisz byc sama; no to po co Ci rodzina i dziecko????
    • psc0 Re: stracone 5 lat małżeństwa 17.03.09, 23:18
      Masz rację.. każda kobieta dąży do szczęścia które daje jej dziecko..
      Nie chcę się rozwodzić nad sprawą, po prostu.. Rób to co uważasz za stosowne i
      co da Ci szczęście...
      życzę Ci z całego serca powodzenia.
      • raohszana Re: stracone 5 lat małżeństwa 18.03.09, 00:06
        Te, wypowiadająca się za 'mylijony' - a ja nie dążę do dziecka i wcale nie
        uważam, że dałoby mi szczescie - więc Twoje 'każda' traci rację bytu.
    • elasteena Re: stracone 5 lat małżeństwa 17.03.09, 23:57
      Ciekawe co Was łączyło do tego czasu, bo z tego, co mówisz nie była to wspólna
      wizja życia ani seks.
    • senseiek Kilka razy to powinniscie robic tygodniowo... 18.03.09, 00:34
      > Przez 5 lat małżeństwa seks uprawialiśmy może kilka razy.

      To jest zart??? Kilka razy to powinniscie robic tygodniowo...

      Tak to jest jak ludzie czekaja ze strata dziewictwa "po slubie"..

      > Tłumaczyłam
      > sobie to faktem że po 2 pracach jest zmęczony i nie ma ochoty.

      No to tez jest niezle.. A Ty ile masz pracy? Tez 2?
      Przeciez praca jest po to zeby zyc, a nie zycie po to zeby pracowac.. 10 kotletow nie da sie zjesc dziennie, wiec po co pracowac calymi dniami tylko dla samej pracy??

      ----
      Kalkulator dla inwestorów giełdowych:
      daytradercalc.trueart.pl
    • its-soo-simple Re: stracone 5 lat małżeństwa 18.03.09, 02:54
      Problem jest bardzo prosty. Zastanów się czego wymagasz od związku.
      Wymieniłaś seks i dzieci. Twój mąż Ci tego nie daje. Sam też nie
      dostaje tego, co chce (świętego spokoju). Dookoła są miliony kobiet i
      mężczyzn, na pewno oboje możecie znaleźć kogoś, kto uczyni was
      szczęśliwymi i spełni wasze wymagania.
      Ratowanie związku w imię ratowania związku to głupia decyzja. W
      dystansie spowoduje tylko więcej cierpienia i frustracji. Rozstanie
      jest trudne głównie dlatego, ze powoduje duże natężenie negatywnych
      emocji w bardzo krótkim czasie, jest to szczególnie duzy problem dla
      niedojrzałych ludzi, którzy są uzależnieni od komfortu i spokoju i
      nie potrafią odpowiednio ocenic długoterminowych korzyści swoich
      decyzji. Widzą tylko "rozdanie zaboli teraz, więc tego nie zrobię, bo
      teraz chcę spokój".
      Pokaż troche dojrzałości/asertywnośc i złóż pozew rozwody najszybciej
      jak to możliwe.
    • kaja75 Re: stracone 5 lat małżeństwa 18.03.09, 07:11
      A może twój mąż jest gejem ?
      Poważnie....
    • faf.ko Re: stracone 5 lat małżeństwa 18.03.09, 08:44
      Uważam, że powinniście się rozstać. Taki związek to żaden związek. Jeśli Twój
      facet nie daje Ci szczęścia, to po co Ci on?
    • jacerek Re: stracone 5 lat małżeństwa 18.03.09, 08:49
      Uważam że rozstanie to najgorszy wybór - jeżeli składałaś przysięgę
      przed Bogiem i było to małżeństwo zawarte z miłości i przed Bogiem
      to rozstanie się będzie działaniem szatana - ZŁEGO. Dla ZŁEGO taki
      akt rozstania jest niczym innym jak tylko UBAWEM. Przeczytaj to:
      www.opiekun.kalisz.pl/281/w%20walce%20z%20szatanem.htm
      Jeżeli chcesz to pomogę Ci w każdy sposób aby tylko nie dopuścić do
      rozerwania Twojego związku małżeńskiego. pisz na actual1@wp.pl
      • slotna Re: stracone 5 lat małżeństwa 18.03.09, 19:15
        Pukniesz ja? :D Bo to zdaje sie jest najwiekszy problem :))

        (Przepraszam, nie moglam sie powstrzymac... ;) ale UBAW ;))

        --
        Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
    • hrabia_penisiak Re: stracone 5 lat małżeństwa 18.03.09, 08:50
      Jestem w podobnej sytuacji z tą różnicą, że jestem facetem. Przez 5 lat
      małżeństwa kochałem się z żoną może kilka razy. Tyle, że ona bardziej unikała
      sexu. Ten niekończący się ciąg migren, bólów, jej wymyślonych chorób i
      przepracowań, setek powodów czemu nie dzisiaj.. Jak o tym pomyślę chce mi się
      rzygać. Z czasem tak mi już zobojętniała, że nie wiem czy coś do niej czuję.
      Nawet nie wiem czy możemy mieć jeszcze dzieci. Czasem myślę by rzucić to wszytko
      w cholerę i zacząć od nowa z kimś innym ale szkoda mi jej bo nie ułoży sobie
      pewnie życia na nowo.

      Pogadaj z mężem konkretnie, powiedz mu czego oczekujesz i jak ma wyglądać wasze
      życie. Może wypowie się wprost że nie chce mieć dzieci - wtedy będziesz miała
      jasną sytuację i podstawę by przerwać ten marazm i podjąć decyzję co dalej.
      • forencka Re: stracone 5 lat małżeństwa 18.03.09, 11:03
        Byłam właśnie taką parnerką, wiem że raniłam mojego kochanego G., ale nic nie
        mogłam na to poradzić. To ja odeszłam, co było dramatyczną decyzją, i teraz z
        innym facetem nigdy nie unikam seksu. Może to po prostu niedopasowanie.
      • koni42 Re: stracone 5 lat małżeństwa 19.03.09, 21:02
        A może się spikniecie? Poważnie?
    • paolo36_pl Re: stracone 5 lat małżeństwa 18.03.09, 09:59
      Nie pierwszy raz facet jest traktowany jako "bank spermy". Też radzę
      jak najszybsze rozstanie to oszczędzisz "swojemu" mężczyżnie uczucia
      zostania "bankomatem".
    • forencka Re: stracone 5 lat małżeństwa 18.03.09, 11:12
      Odeszłam po 8 latach i okazało się, ,że jestem gorącą kochanką, ale... z kimś
      innym. Z kimś, komu nie muszę udowadniać swojej atrakcyjności, pytac o
      ewentualny ślub, ani nawet zacząć zastanawiać się nad dzieckiem, bo on od razu
      przeszedł do rzeczy. Teraz po roku znajomości mam dziecko i męża, ,a nie 8 lat
      "kiwania się". Oczywiście wszyscy myślą, że wpadliśmy ;) Sądziłam, że to nie
      ma znaczenia, ale jednak ma ogromne - jesteś pewna jego uczuć i zaangażowania,
      co dodaje skrzydeł. Zostaw męża, ,szkoda życia, ale rozstańcie się w pokoju, bo
      w przyjaźni się nie da.
      • elemelek27 Re: stracone 5 lat małżeństwa 18.03.09, 12:27
        Witam,

        przeczytałam Twój post ze smutkiem. Sama jestem mężatką, tez przechodzimy
        kryzys. Staraliśmy się o dziecko, nie wyszło po roku intensywnych starań. Mąż
        nie chciał sie przebadać, może się bał? chyba tak bo unikał tego tematu jak
        ognia. Seks jest dopełnieniem związku, może fantastycznie załagodzić drobne
        sprzeczki czy nawet urazy. Wiadomo, że my, kobiety pragniemy udanego zycia
        intymnego, mnie dawało ono poczucie bezpieczeństwa, bliskości, radości. jeśłi
        nie ma tego w małżeństwie - to faktycznie jest to dziwne.
        Masz prawo do zaspokojenia w życiu podstawowych potrzeb - do posiadania
        potomstwa, do udanego życia intymnego.
        Porozmawiaj szczerze z mężem - powiedz, czego oczekujesz i niech się jasno
        określi. Może uda się to jakoś naprawić? A jeśli nie, złóż pozew o rozwód czy
        separację i daj sobie szansę na życie z facetem, z którym będziesz sie czuła 100
        % kobietą! Bo w tym związku mam wrażenie - zwiędłaś i zgorzkniałaś.
        Głowa do góry, życzę powodzenia i mądrych wyborów:)
    • hipopotam_w_kaluzy Re: stracone 5 lat małżeństwa 18.03.09, 13:28
      Bardzo dobrze, ze chcesz odejsc od niego, zrobisz mu tylko przysluge. Sorry za
      bezczelne slowa, ale widze to tak: ze ty chcialas miec meza i dziecko za wszelka
      cene nie baczac na jego zdanie, posiadanie dziecka jest dla ciebie po prostu
      najwazniejsze. Tylko po co za niego wychodzilas, trzeba bylo znalezc kogos kto
      chcial miec rodzine tak jak ty.
    • woda.lekko.gazowana Re: stracone 5 lat małżeństwa 19.03.09, 10:09
      anamika.. rozstrząsanie takich problemów na forum, jak juz zapewne
      zauwazyłaś - do niczego nie prowadzi. Mozna najwyzej nabawic się
      nerwicy czytajac niektóre wypowiedzi ;)

      Idz, proszę, do psychoterapeuty. Nie dlatego, zeby cokolwiek zmienic
      w swojej decyzji, a żebyś była jej pewna. I siebie pewna. I zebys
      potrafila stworzyc naprawde wartosciowy związek z kims, kto bedzie
      dla Ciebie wazny.

      trzymam kciuki.
    • arspoetica1 Re: stracone 5 lat małżeństwa 19.03.09, 11:36
      "P.S. Jedyne to wiem na pewno że nie ma kogoś innego" O naiwności
      ludzka. Nigdy nie mów "na pewno" tak jak nigdy nie mów "nigdy". Ani
      się obejrzysz,a wprowadzisz się w lata. Żyjesz złudzeniami - w ciągu
      5 lat zaledwie kilka razy był sex ??? To niby skąd ma się wziąć to
      dziecko? Ach tak - ciąża musi być zaplanowana, świadoma. Ble, ble,
      ble. Egoista i snob. Ja na Twoim miejscu zrobiłabym z tym porządek...
    • powiewlata Re: stracone 5 lat małżeństwa 19.03.09, 11:38
      też bym odeszła.. powodzenia
    • fergie18 Re: stracone 5 lat małżeństwa 19.03.09, 11:49
      a pytałaś go dlaczego tak nie chce dziecka? wiesz, ja np jestem osoba która w
      ogóle nie planuje mieć dzieci i poinformowałam o tym mojego faceta, zaakceptował to
      Twój ma chyba prawo na razie nie chcieć, zależy w jakim wieku jesteście, ale
      zmusić do dziecka się nikogo nie da przecież, może on ma jakies obawy z tym
      związane, że sobie nie poradzi w roli ojca? może rzeczywiście za jakiś czas
      będzie lepiej? poznaj jego punkt widzenia i potem zdecyduj, może nie warto od
      razu tego małżeństwa przekreślać
    • yrfa Re: stracone 5 lat małżeństwa 19.03.09, 14:05
      Nie rób sobie nadziei...on nie nadaje się na ojca Twoich dzieci, a
      chyba nie chcesz przegapić "bycia mamą" !!! Mam wrażenie, że Twój
      mąż nie jest do końca pewny czy chce z Tobą przeżyć całe życie i
      dlatego nie decyduje się na dziecko, rzuć go jest wielu facetów
      którzy będą nosić Cię na rękach, gdy urodzisz im dziecko. Denerwują
      mnie tacy egoiści!
    • jaceksoliwanski Re: stracone 5 lat małżeństwa 19.03.09, 15:32
      Dziewczyny musicie zrozumieć, że to nie dziecko jest celem każdego małżeństwa! Jak czytam te niektóre komentarze to widzę, że nie rozumiecie co to bycie razem...

      Rodziną jest facet i kobieta w związku małżeńskim. Nawet bez dziecka są rodziną. Natomiast stawianie potrzeby posiadania dziecka ponad miłość w związku pokazuje jak mało dojrzały jest dzisiaj świat i jak poprzekręcane są ideały. Jeszcze odchodzenie i przerywanie takiego małżeństwa - to już kompletny dowód braku miłości
      Owszem, co innego jeśli oboje się na to dziecko umawiają z góry. Ale pamiętajcie nie potrzeba dziecka aby tworzyć idealną rodzinę!

      Jacek
      • fergie18 Re: stracone 5 lat małżeństwa 19.03.09, 15:57
        zgadzam się z Tobą w 100%
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka