Dodaj do ulubionych

w razie niebezpieczeństwa

20.03.09, 13:01
najpierw należy ratować kobiety i dzieci gdyż:

a) życie kobiety jest ważniejsze niż życie mężczyzny
b) gdyż jest to pozostałość patriarchalnego modelu rodziny, ról i priorytetów
przypisanych do konkretnej płci
c) jestem za równouprawnieniem i uważam, że najpierw należy ratować tylko
dzieci, rozróżnianie pierwszeństwa w ratowaniu czyjegoś życia z zależności od
płci jest dyskryminacją
d) jeśli żadne z powyższych wpisz własną odpowiedź
Obserwuj wątek
    • silic Re: w razie niebezpieczeństwa 20.03.09, 13:14
      Jesli w wiadomosciach podaje się, że w wypadku zginęło 100osób, w tym 40 kobiet
      i dzieci, to dlatego, że:
      a) smierć kobiety i dziecka jest większym dramatem niż smierć mężczyzny
      b) kobiety i dzieci są na tyle wyjątkowe, że tylko one się liczą
      c) smierć meżczyzny to żadna strata
      d) jest to debilne stwierdzenie
      • lawetas Re: w razie niebezpieczeństwa 20.03.09, 13:19
        Odpowiedź „c” jest najbardziej odpowiednia

        __

        lawetas to kobieta :)
      • wanilinowa Re: w razie niebezpieczeństwa 20.03.09, 13:21
        silic napisał:

        > Jesli w wiadomosciach podaje się, że w wypadku zginęło 100osób, w
        tym 40 kobiet

        a podaje się tak? :)
        już częściej zwracają uwagę na narodowość ofiar. to pewnie też wyraz
        ksenofobii i nacjonalizmu?
        • silic Re: w razie niebezpieczeństwa 20.03.09, 13:30
          > a podaje się tak? :)

          Podaje, podaje. Nie jest to zasadą, ale sam słyszałem to kilka razy.
          • wanilinowa Re: w razie niebezpieczeństwa 20.03.09, 13:40
            > Nie jest to zasadą, ale sam słyszałem to kilka razy.

            ale wnioski wyciągnąłeś tak dramatyczne, jakby przy wiadomościach
            dotyczących ofiar-mężczyzn prezenter otwierał szampana :D
          • kitek_maly Re: w razie niebezpieczeństwa 20.03.09, 13:52

            > Podaje, podaje. Nie jest to zasadą, ale sam słyszałem to kilka razy.

            Pierwsze słyszę.
    • wanilinowa Re: w razie niebezpieczeństwa 20.03.09, 13:22
      e) w obliczu śmeirci każdy ratuje swój własny tyłek.
      • jan_hus_na_stosie Re: w razie niebezpieczeństwa 20.03.09, 13:58
        wanilinowa napisała:

        > e) w obliczu śmeirci każdy ratuje swój własny tyłek.

        i pewnie jak statek tonie i w szalupach nie zmieszczą się wszyscy pasażerowie to
        mężczyźni jako silniejsi pchają się do nich pierwsi a kobiety zostawiają na
        tonącym statku.

        Czy tak bolesne jest przyznanie dla Ciebie, że jednak w obliczu
        niebezpieczeństwa mężczyźni są jednak gotowi przedkładać życie kobiet nad swoje?
        • wanilinowa Re: w razie niebezpieczeństwa 20.03.09, 14:00
          nie, ale dla Ciebie jest :D (vide: pierwszy post)
          • jan_hus_na_stosie Re: w razie niebezpieczeństwa 20.03.09, 14:03
            wanilinowa napisała:

            > ale dla Ciebie jest :D (vide: pierwszy post)

            chyba nie bardzo Cię rozumiem
            • wanilinowa Re: w razie niebezpieczeństwa 20.03.09, 14:31

              jan_hus_na_stosie napisał:

              > Czy tak bolesne jest przyznanie dla Ciebie, że jednak w obliczu
              > niebezpieczeństwa mężczyźni są jednak gotowi przedkładać życie >
              kobiet nad swoje?


              ja napisałam:
              > nie, ale dla Ciebie jest.

              Twój pierwszy post jest nad wyraz tendencyjny i widać, że
              przebierasz nóżkami w oczekiwaniu na to która pierwsza powie że
              kobiety należy ratować w pierwszej kolejności;) durneip już to
              zrobiła, teraz możesz ja pożreć :D
        • kitek_maly Re: w razie niebezpieczeństwa 20.03.09, 14:10

          > Czy tak bolesne jest przyznanie dla Ciebie, że jednak w obliczu
          > niebezpieczeństwa mężczyźni są jednak gotowi przedkładać życie kobiet nad swoje
          > ?

          Ej no ale chyba Twoje pytanie dotyczy nie tego czy są gotowi, ale czy powinni...
          A od tego prosta droga do zażartej dyskusji na temat wartościowania życia płci.
          I wiem, że do tego zmierzasz. :P A my się nie damy. :P
    • durneip Re: w razie niebezpieczeństwa 20.03.09, 13:38
      co was tak, chłopaki, dzisiaj wzięło na te podziały? niedługo zaczniecie zasieki
      stawiać i okopywać się szpadelkiem.
      • wanilinowa Re: w razie niebezpieczeństwa 20.03.09, 13:42
        durneip napisała:

        > co was tak, chłopaki, dzisiaj wzięło na te podziały? niedługo
        zaczniecie zasiek
        > i
        > stawiać i okopywać się szpadelkiem.

        a to dopiero na wiosnę, na razie tupią nóżkami w zmarzniętą ziemię :)
        • durneip Re: w razie niebezpieczeństwa 20.03.09, 13:44
          bym chciała zobaczyć, jak tupią czym innym niż nóżkami :D
          • jan_hus_na_stosie Re: w razie niebezpieczeństwa 20.03.09, 13:47
            jakie to "kobiece" gdy argumentów brak lub odpowiedź jest niewygodna zmieniamy
            temat :)
            • durneip Re: w razie niebezpieczeństwa 20.03.09, 13:50
              jakie to niemęskie, nie widzieć żartu nawet jak przyjdzie i ugryzie w tyłek :)
              • jan_hus_na_stosie Re: w razie niebezpieczeństwa 20.03.09, 13:51
                może Ciebie, ale mnie żarty w tyłek nie gryzą :)
                • durneip Re: w razie niebezpieczeństwa 20.03.09, 13:56
                  żałuj, zawszeć to jakaś odmiana
            • wanilinowa Re: w razie niebezpieczeństwa 20.03.09, 13:53
              jan_hus_na_stosie napisał:

              > jakie to "kobiece" gdy argumentów brak lub odpowiedź jest
              niewygodna zmieniamy
              > temat :)
              >
              >

              odpowiedziałam na temat :
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=92973313&a=92974586
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=92973313&a=92974512


              ale widać na tyle niewygodnie, że nie raczyłeś zauważyć :) ale
              oczywiście masz rację, tylko kobiety tak robią, a wyjątek (Ty) tym
              bardziej potwierdza regułę :D:D
    • kitek_maly Re: w razie niebezpieczeństwa 20.03.09, 13:54

      e) mężczyzn i dzieci. Kobiety należy eksmitować z tego świata.


      A tak a propos:
      > c) jestem za równouprawnieniem i uważam, że najpierw należy ratować tylko
      > dzieci

      To najpierw dzieci męskie czy dzieci żeńskie?...
      • jan_hus_na_stosie Re: w razie niebezpieczeństwa 20.03.09, 14:01
        tak czy inaczej unikasz odpowiedzi na pytanie
        • kitek_maly Re: w razie niebezpieczeństwa 20.03.09, 14:03

          Dzieci.
          • kitek_maly Re: w razie niebezpieczeństwa 20.03.09, 14:06

            No dobra, i jeszcze kobiety w ciąży. :)
        • durneip Re: w razie niebezpieczeństwa 20.03.09, 14:03
          w poście inicjalnym nie zadano żadnego pytania, jasiu.

          ps. uwaga, jestem w nastroju upierdliwym ;)
          • jan_hus_na_stosie Re: w razie niebezpieczeństwa 20.03.09, 14:07
            durneip napisała:

            > w poście inicjalnym nie zadano żadnego pytania, jasiu.

            pytanie:

            1. «zdanie lub równoważnik zdania wypowiedziane z odpowiednią intonacją w celu
            dowiedzenia się czegoś, zgody na coś»
            2. «kwestia, zagadnienie, problem»
            3. «zadanie lub ćwiczenie egzaminacyjne lub konkursowe»
            sjp.pwn.pl/lista.php?co=pytanie
            Mój główny główny post jak najbardziej mieści się w definicji słowa "pytanie" :]

            > ps. uwaga, jestem w nastroju upierdliwym ;)

            Jakoś się nie przestraszyłem ;)
            • kitek_maly Re: w razie niebezpieczeństwa 20.03.09, 14:08

              Twój post to quiz. :P
              • jan_hus_na_stosie Re: w razie niebezpieczeństwa 20.03.09, 14:11
                kitek_maly napisała:

                >
                > Twój post to quiz. :P

                quiz - «konkurs polegający na odpowiadaniu na pytania, mający charakter imprezy
                rozrywkowej»

                Skoro twierdzisz, że mój post ma charakter imprezowej rozrywki :D
                • kitek_maly Re: w razie niebezpieczeństwa 20.03.09, 14:12

                  > Skoro twierdzisz, że mój post ma charakter imprezowej rozrywki :D

                  Tego bym sobie życzyła. :P
            • durneip Re: w razie niebezpieczeństwa 20.03.09, 14:10
              podpierać się fleksją w dobie postpostmedernistycznej jest niebezpiecznie,
              semantyka zaś nie precyzuje nam tu, czy chodzi o:
              - co waszym zdaniem jest obowiązujące;
              - co waszym zdaniem winno być obowiązujące;
              - co moim zdaniem jest obowiązujące, czy się zgadzacie, że to słuszne?

              zatem na mój głupkowaty użytek przeformułuj pytanie, a obiecuję, że nie uchylę
              się od odpowiedzi.
              • jan_hus_na_stosie Re: w razie niebezpieczeństwa 20.03.09, 14:19
                nie wiem o co Ci chodzi z tą fleksją, ale mniejsza o to ;)

                przeformułowuję pytanie :D

                Czy według Ciebie pogląd, że kobiety i dzieci w razie niebezpieczeństwa powinno
                się ratować w pierwszej kolejności jest słuszny? Uzasadnij odpowiedź :)
                • durneip Re: w razie niebezpieczeństwa 20.03.09, 14:24
                  jest słuszny. z uwagi na różnice fizjologiczne pomiędzy płciami (dzieci z
                  przyczyn oczywistych). zdrowy mężczyzna dłużej wytrzyma w zimnej wodzie,
                  trzymając się kołka, niż kobieta, w oczekiwaniu na ratunek.

                  nie wiem dlaczego w zimnej wodzie, jakoś mi się titanic przypałętał.

                  są też inne pomniejsze powody, np. demograficzny, ale jakoś mniej przekonujące
                  nawet dla mnie.
                  • wanilinowa Re: w razie niebezpieczeństwa 20.03.09, 14:27

                    durneip napisała:

                    > jest słuszny.

                    no to teraz się zacznie... :D
                    • durneip Re: w razie niebezpieczeństwa 20.03.09, 14:28
                      w nosie to mam, toć mówię, że szukam zaczepki :D
                  • jan_hus_na_stosie Re: w razie niebezpieczeństwa 20.03.09, 14:31
                    durneip napisała:

                    > jest słuszny. z uwagi na różnice fizjologiczne pomiędzy płciami

                    Zapewne z tego samego powodu kobiety powinny iść 5 lat wcześniej na emeryturę
                    niż mężczyźni, prawda?
                    • wanilinowa Re: w razie niebezpieczeństwa 20.03.09, 14:33
                      jan_hus_na_stosie napisał:

                      > durneip napisała:
                      >
                      > > jest słuszny. z uwagi na różnice fizjologiczne pomiędzy płciami
                      >
                      > Zapewne z tego samego powodu kobiety powinny iść 5 lat wcześniej
                      na emeryturę
                      > niż mężczyźni, prawda?
                      >
                      >

                      a co ma emerytura do pływania w zimnej wodzie trzymając się kołka?
                      że niby chcesz emerytów na titanica wsadzić?
                      • jan_hus_na_stosie Re: w razie niebezpieczeństwa 20.03.09, 14:51
                        wanilinowa napisała:

                        > a co ma emerytura do pływania w zimnej wodzie trzymając się kołka?

                        wbrew pozorom ma całkiem sporo. Pomyśl trochę to może sama na to wpadniesz :]
                        • wanilinowa Re: w razie niebezpieczeństwa 20.03.09, 14:56
                          ja? no przecież jestem kobietą. jan, zapominasz się :)
                      • angazetka Re: w razie niebezpieczeństwa 20.03.09, 15:23
                        > a co ma emerytura do pływania w zimnej wodzie trzymając się kołka?

                        Pierwszy raz to napiszę: oplułam monitor :)
                    • durneip Re: w razie niebezpieczeństwa 20.03.09, 14:35
                      a to ma się jakoś do twojej rozterki nt. niebezpieczeństwa? chyba zawczasu cię
                      zawiodę - osobiście uważam się za słabszą fizycznie od mojego męża. moja
                      odpowiedź na twoje pytanie jest podyktowana tym poglądem.

                      jednocześnie uporczywe dzielenie świata wedle płci uważam za objaw chorobowy,
                      wskazujący jednoznacznie na niedostateczną ilośc kontaktów z płcią przeciwną :)
                      • jan_hus_na_stosie Re: w razie niebezpieczeństwa 20.03.09, 14:55
                        durneip napisała:

                        > osobiście uważam się za słabszą fizycznie od mojego męża. moja
                        > odpowiedź na twoje pytanie jest podyktowana tym poglądem.

                        Dlaczego słabsi fizycznie mają przeżyć kosztem silniejszych fizycznie? Chodzi o
                        jakiś altruizm? Wytłumacz mi to. Czy gdyby na tonącym statku była wycieczka
                        emerytek to powinno się je sadowić na szlupy przed młodymi kobietami? Wszak one
                        fizycznie są słabsze.


                        > jednocześnie uporczywe dzielenie świata wedle płci uważam za objaw chorobowy

                        powiedz to feministom
                        • jan_hus_na_stosie Re: w razie niebezpieczeństwa 20.03.09, 14:56
                          miało być feministkom :)
                          • durneip Re: w razie niebezpieczeństwa 20.03.09, 15:38
                            chrzanię serdecznie, drogi jasiu, feministki. nie wszystkie, ale te wojujące i
                            agresywne to na pewno.

                            w przypadku, gdy na statku zdajdują się same kobiety, emerytki i tak wygrywają,
                            bo mają cholerną determinację - nie wierzysz, przejdź się o poranku do
                            państwowej przychodni.
                        • wanilinowa Re: w razie niebezpieczeństwa 20.03.09, 15:00
                          >
                          > > jednocześnie uporczywe dzielenie świata wedle płci uważam za
                          objaw chorob
                          > owy
                          >
                          > powiedz to feministom

                          a po co ma szukać feministek, skoro ma pod ręką całkiem ciekawy
                          przypadek obsesji? :)
                          • jan_hus_na_stosie Re: w razie niebezpieczeństwa 20.03.09, 15:04
                            wanilinowa napisała:

                            > a po co ma szukać feministek, skoro ma pod ręką całkiem ciekawy
                            > przypadek obsesji? :)

                            To po co w ogóle dyskutujesz z osobą z zaburzeniami psychicznymi skoro tak uważasz?
                            • wanilinowa Re: w razie niebezpieczeństwa 20.03.09, 15:07
                              jan_hus_na_stosie napisał:

                              > wanilinowa napisała:
                              >
                              > > a po co ma szukać feministek, skoro ma pod ręką całkiem ciekawy
                              > > przypadek obsesji? :)
                              >
                              > To po co w ogóle dyskutujesz z osobą z zaburzeniami psychicznymi
                              skoro tak uważ
                              > asz?
                              >

                              z tego samego powodu który każe Ci tłumaczyć meandry teorii
                              równowagi płci osobie która nie jest w stanie tego zrozumieć :)

                              ps: nie uważam że masz zrytą psychikę, po prostu przesadzasz.
                      • lacido Re: w razie niebezpieczeństwa 20.03.09, 15:25
                        słaba jednostka ma mniejsze szanse na przeżycie w związku tym lepiej skupić się
                        na tych których szanse są większe - no tak biologicznie na to patrząc
                  • kitek_maly Re: w razie niebezpieczeństwa 20.03.09, 14:33

                    > jest słuszny.

                    Odważnaś. :D
                    Miło było Cię poznać... ;)
                  • kitek_maly Re: w razie niebezpieczeństwa 20.03.09, 14:34

                    Ej dziewczyny, nie wyłamujcie się. Powiedziałam, że nie damy się sprowokować! :P
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=92973313&a=92977517
    • tarantinka Re: w razie niebezpieczeństwa 20.03.09, 14:19
      przecież to ma korzenie gdzieś w prehistorii i tak zostało, mężczyni
      gineli na wojnie zostawiając w domu brzemienne kobiety, od takie
      dążenie do przetrwania gatunku, między jedną zawieruchą a drugą
      przdłużało się gatunek, jak przetrwa jeden facet i 10 kobiet to
      biologicznie jest to bardziej racjonalne niz na odwrót. W obecnych
      czasach ma się sie to nijak to realiów, ale zostaja jakieś
      pozostałości w słownictwie itp.
    • satin.mat Re: w razie niebezpieczeństwa 20.03.09, 14:28
      nigdy nie wiadomo czy kobieta nie jest w ciąży - bo na poczatku tego
      nie widać - zakłada się, że ratując kobietę mozna ocalić życie jej i
      dziecka, ktore może w sobie nosić - to jest taka poencjalna
      możliwość, która w przypadku mężczyzny nigdy nie wchodzi w grę -
      zatem ratując kobietę zakłada się, że można uratować od razu 2 życia
      • silic Re: w razie niebezpieczeństwa 20.03.09, 16:22
        Nigdy nie wiadomo też, czy kobieta nie ma raka macicy albo piersi - bo na
        początku tego nie widać. To jest potencjalna możliwość która w przypadku
        mężczyzny nie wchodzi w grę - zatem ratując mężczyznę uratuje się jakieś życie a
        w przypadku kobiety - nie.
        • kitek_maly Re: w razie niebezpieczeństwa 20.03.09, 16:29

          To jest potencjalna możliwość która w przypadku
          > mężczyzny nie wchodzi w grę - zatem ratując mężczyznę uratuje się jakieś życie
          > a
          > w przypadku kobiety - nie.

          A jak mężczyzna ma raka prostaty? :>
          • silic Re: w razie niebezpieczeństwa 20.03.09, 16:47
            To wtedy należy ratować kobietę. Lub jeszcze lepiej - dziecko.
            Postuluję więc wprowadzenie obowiązkowych testów raka przed ratowaniem kogokolwiek.
            Albo ratowanie wszystkich jak leci, bez względu na płeć, wiek czy kolor skóry.
    • lacido Re: w razie niebezpieczeństwa 20.03.09, 14:30
      z biologicznego punktu widzenia jeden mężczyzna może być ojcem chyba
      nieograniczonej liczby dzieci, z kobieta tak nie jest, jej możliwości są
      ograniczone a co za tym idzie cała populacja zależy w dużym stopniu od niej
    • alfa74 Re: w razie niebezpieczeństwa 20.03.09, 14:34
      a. - Przeciez wiadomo, ze mezczyzna to istota nizszego rzedu. Wiec o co chodzi? :)

      Lub tez...
      Jeden zdrowy samiec moze zaplodnic kilkanascie samic... po 9 miesiacach mamy
      kilkanascioro potomstwa... szybka odbudowa populacji :)
      Kilkunastu samcow zapladniajac jedna samice... no... populacja bedzie
      odbudowywala sie wolniej... duzo wolniej :) (...albo wcale jesli samica bedzie
      "niesprawna".)
      • silic Re: w razie niebezpieczeństwa 20.03.09, 16:26
        Czyli ma decydować kryterium płodności ?
        Więc baby po 30 roku życia za burtę a panów powiedzmy do 40 do szalup.
        Pasuje ?
    • jan_hus_na_stosie tak jak myślałem 20.03.09, 14:50
      kobiety uparcie będą wskazywać na rzekome aspekty fizjologiczne i tym motywować,
      że ratowanie w pierwszej kolejności kobiet jest słuszne

      Rozumiem zatem, ze gdyby na tonącym statku była drużyna silnych, zdrowych,
      wysokich i wysportowanych siatkarek to powinny one ustąpić miejsca w szalupach
      słabszym mężczyznom, wszak biorąc pod uwagę aspekty fizjologiczne na które tak
      usilnie wskazujecie to te kobiety wówczas mają większą szansę przeżycia za burta
      niż przeciętny mężczyzna.
      • wanilinowa tak jak przewidziałam :) 20.03.09, 14:55
        przebierasz nóżkami.
        • jan_hus_na_stosie Re: tak jak przewidziałam :) 20.03.09, 14:57
          a Ty walisz krótkie, zgryźliwe komentarze nie odnosząc się do sedna sprawy
          • wanilinowa Re: tak jak przewidziałam :) 20.03.09, 15:02
            i co w związku z tym? :)
            • menk.a Re: tak jak przewidziałam :) 20.03.09, 15:13
              wanilinowa napisała:

              > i co w związku z tym? :)
              >

              No jak to co? Ano to, że na ciętą ripostę możesz czekać ... i się
              nigdy nie doczekasz. ;))))))
              • wanilinowa Re: tak jak przewidziałam :) 20.03.09, 15:15
                ueeee to ide!
                • menk.a Re: tak jak przewidziałam :) 20.03.09, 15:22
                  Ani mi się waż. Ja chce tu dotrwać do końca roboty, czytając ten
                  watek :D
                  • jan_hus_na_stosie Re: tak jak przewidziałam :) 20.03.09, 15:25
                    menk.a napisała:

                    > Ani mi się waż. Ja chce tu dotrwać do końca roboty, czytając ten
                    > watek :D

                    A ja mam urlop :D
                    • menk.a Re: tak jak przewidziałam :) 20.03.09, 15:29
                      jan_hus_na_stosie napisał:

                      > menk.a napisała:
                      >
                      > > Ani mi się waż. Ja chce tu dotrwać do końca roboty, czytając ten
                      > > watek :D
                      >
                      > A ja mam urlop :D
                      >

                      Facet, za robotę się weź. O kryzysie głośno. :P
                    • kitek_maly Re: tak jak przewidziałam :) 20.03.09, 15:43

                      > A ja mam urlop :D

                      To WSZYSTKO tłumaczy. :P
      • lacido Re: tak jak myślałem 20.03.09, 15:10
        chyba nie czytałeś mojego postu ;/
        • wanilinowa Re: tak jak myślałem 20.03.09, 15:14
          czytał, ale "nie zauważył" :))
          • lacido Re: tak jak myślałem 20.03.09, 15:15
            aha ;/
        • menk.a Re: tak jak myślałem 20.03.09, 15:20
          A po cóż miał czytać?? Przecież nim zaczekał na jakikolwiek pierwszy
          post w swoim wątku, już wiedział, jakie będą odpowiedzi. :DDDD
          • lacido Re: tak jak myślałem 20.03.09, 15:22
            w sumie na to wskazuje, że z góry założył co wszystkie babki napisały ;/
            • menk.a Re: tak jak myślałem 20.03.09, 15:23
              Bo tu jest kilku jasnowidzów. Hmmm tak się zastanawiam... może by
              tak przewidzieli numerki w lotto?:P
          • kitek_maly Re: tak jak myślałem 20.03.09, 15:44

            Przecież nim zaczekał na jakikolwiek pierwszy
            > post w swoim wątku, już wiedział, jakie będą odpowiedzi. :DDDD

            Wiedział, gdyż to są argumenty logiczne. :) I był na nie przygotowany i
            przygotował swoje kontr.
            • menk.a Re: tak jak myślałem 20.03.09, 15:53
              kitek_maly napisała:

              >
              > Przecież nim zaczekał na jakikolwiek pierwszy
              > > post w swoim wątku, już wiedział, jakie będą odpowiedzi. :DDDD
              >
              > Wiedział, gdyż to są argumenty logiczne. :) I był na nie
              przygotowany i
              > przygotował swoje kontr.
              >

              Kontry? Marne popiskiwania na razie;)
              • kitek_maly Re: tak jak myślałem 20.03.09, 15:55

                > Kontry?

                Kontrargi. :D
        • jan_hus_na_stosie Re: tak jak myślałem 20.03.09, 15:24
          czytałem, ale ja jestem na tym wątku praktycznie sam, a Was jest kilka i nie tak
          łatwo odpowiadać na wszystkie posty od razu :)

          napisałaś:
          "z biologicznego punktu widzenia jeden mężczyzna może być ojcem chyba
          nieograniczonej liczby dzieci, z kobieta tak nie jest, jej możliwości są
          ograniczone a co za tym idzie cała populacja zależy w dużym stopniu od niej "

          Ten Twój wywód jest stricte teoretyczny i nijak ma się do rzeczywistości. Czy
          gdyby na tonącym statku zginęło powiedzmy 200 kobiet więcej lub mniej wpłynęłoby
          to w jakimkolwiek stopniu na populację jakiegoś państwa?

          Poza tym facet miałby robić za masowego reproduktora i zapładniać wszystkie po
          kolei kobiety, które ocalały z tonącego statku? Sama widzisz, że taka
          argumentacja kupy się nie trzyma.
          • lacido Re: tak jak myślałem 20.03.09, 15:28
            jeśli trafiliby na bezludną wyspę to nie byłaby to tylko teoria :)

            generalnie cały Twój wątek to teoria chyba nie :) zaczynasz hipotetyczny post a
            potem masz za złe ze ktoś Ci teoretycznie odpowiada?
            W jakimś filmie słyszałam, żę w samolotach są instrukcję ze maskę tlenową
            zakłada sie najpierw sobie a potem troszczy o innych
          • stinefraexeter Wyluzuj 20.03.09, 15:36
            Dziewczyny ci już napisały, o co ich zdaniem chodzi. Czemu wciąż drążysz i
            uporczywie szukasz draki?
            • lacido Re: Wyluzuj 20.03.09, 15:43
              bo chyba żadna nie napisała tego co chciałby Jan ;/
              • stinefraexeter Re: Wyluzuj 20.03.09, 15:44
                lacido napisała:

                > bo chyba żadna nie napisała tego co chciałby Jan ;/

                I słusznie, bo cienka ta prowokacja.
                • jan_hus_na_stosie Re: Wyluzuj 20.03.09, 15:50
                  sam jesteś cienki, że się tak wyrażę :]
                  • wanilinowa Re: Wyluzuj 20.03.09, 20:08
                    jan_hus_na_stosie napisał:

                    > sam jesteś cienki, że się tak wyrażę :]
                    >

                    ale jej powiedziałeś!!
              • kitek_maly Re: Wyluzuj 20.03.09, 15:46

                > bo chyba żadna nie napisała tego co chciałby Jan ;/

                Czyli czego?
                Mnie się wydaje, że właśnie zostało napisane to, czego Jan oczekiwał. I z czym
                się nie zgadza. No chciał się pokłócić troszkę. ;)
                • lacido Re: Wyluzuj 20.03.09, 15:49
                  mnie nie pytaj stawiam hipotezę że Jan czeka aż ktoś odczyta co on myśli na ten
                  temat ;)
        • kitek_maly Re: tak jak myślałem 20.03.09, 15:45

          > chyba nie czytałeś mojego postu ;/

          A Ty to chyba zapomniałaś, że masz bana. ;PP
          • jan_hus_na_stosie Re: tak jak myślałem 20.03.09, 15:49
            kitek_maly napisała:

            > A Ty to chyba zapomniałaś, że masz bana. ;PP

            Nie ma żadnego bana :)
            • kitek_maly Re: tak jak myślałem 20.03.09, 15:50

              Widziaaaałaaaaam, że ma. ;P
              • jan_hus_na_stosie Re: tak jak myślałem 20.03.09, 15:53
                kitek_maly napisała:

                >
                > Widziaaaałaaaaam, że ma. ;P

                Widziałaś tylko oficjalną rozmowę, a nie tą zakulisową :D
                • lacido Re: tak jak myślałem 20.03.09, 15:55
                  Ani słowa więcej Janie ;)
                  • kitek_maly Re: tak jak myślałem 20.03.09, 15:57

                    E no, opowiedzcie! :)
                    • lacido Re: tak jak myślałem 20.03.09, 21:09
                      nie, bo wyjdę na mięczaka ;)
                • kitek_maly Re: tak jak myślałem 20.03.09, 15:56

                  > Widziałaś tylko oficjalną rozmowę, a nie tą zakulisową :D

                  :D
                  To wiedząc jak wygląda oficjalna forma, boję się pytać jak wyglądało starcie za
                  kulisami. :P
                  • lacido Re: tak jak myślałem 20.03.09, 21:10
                    powiedzmy, że nie polała się krew :)
          • lacido Re: tak jak myślałem 20.03.09, 15:49
            na odpisywania a nie na czytanie mnie :)
    • durneip Re: w razie niebezpieczeństwa 20.03.09, 15:42
      wiesz co, jasiu, doszłam do wniosku, że odstąpię ci moje miejsce w szalupie.
      pływam wszak nieźle, a nie znoszę widoku rozmazanego mężczyzny.
      • stinefraexeter Re: w razie niebezpieczeństwa 20.03.09, 15:45
        durneip napisała:

        > wiesz co, jasiu, doszłam do wniosku, że odstąpię ci moje miejsce w szalupie.
        > pływam wszak nieźle, a nie znoszę widoku rozmazanego mężczyzny.

        :-D DObre!
    • jan_hus_na_stosie podsumowując 20.03.09, 15:47
      Tym postem chciałem uzmysłowić niektórym Paniom, że istnieją pisane i niepisane
      prawa (zwyczaje), które Was uprzywilejowują względem mężczyzn. Jest ich trochę,
      ale z uwagi że one istniały od dawien dawna i są dla Was korzystne nie zwracacie
      na nie uwagi, nie dostrzegacie ich i NIE DOCENIACIE. Są dla was czymś
      oczywistym, dopiero gdyby chcieć je wam odebrać dostrzegacie często że w ogóle
      istnieją.

      Jasne, że jestem "za" jeśli chodzi o pierwszeństwo ratowania kobiet i dzieci
      względem mężczyzn. Ale chciałem wam tylko uzmysłowić, że gdyby się głębiej temu
      przyjrzeć i zacząć stosować argumentację typowo feministyczną to nagle się
      okaże, że wcale nie koniecznie jest to takie oczywiste.
      • kitek_maly Re: podsumowując 20.03.09, 15:50

        Super. :)
        Czuję się uzmysłowiona. :P
      • durneip Re: podsumowując 20.03.09, 15:50
        > na nie uwagi, nie dostrzegacie ich i NIE DOCENIACIE

        ale kto tobie tak wmówił, hę?
        co ty, waldek jesteś, żeby się tak wybiórczo odnosić do odpowiedzi na własny post?

        o rany, a może właśnie jesteś????
        • jan_hus_na_stosie Re: podsumowując 20.03.09, 17:22
          durneip napisała:

          > > na nie uwagi, nie dostrzegacie ich i NIE DOCENIACIE
          >
          > ale kto tobie tak wmówił, hę?

          Po wpisach niektórych Pań na tym forum można odnieść takie wrażenie, ja
          przynajmniej czasem odnoszę. W życiu realnym też wiele kobiet nie docenia to co
          dostaje od mężczyzn, dopiero gdy przestaje dostawać to zaczyna narzekać.

          > co ty, waldek jesteś, żeby się tak wybiórczo odnosić do odpowiedzi na własny po
          > st?
          >
          > o rany, a może właśnie jesteś????

          Nie znam żadnego Waldka.
      • lacido Re: podsumowując 20.03.09, 15:53
        aaaaaaaaaaaaaa
        to coś z feminizmem miało wspólnego ;)
      • demonii.larua Re: podsumowując 20.03.09, 16:36
        Ale niektórym, to którym znaczy?
        • wanilinowa Re: podsumowując 20.03.09, 16:38
          demonii.larua napisała:

          > Ale niektórym, to którym znaczy?
          >

          "no ten.. tak ogólnie" :)
          • demonii.larua Re: podsumowując 20.03.09, 16:44
            > "no ten.. tak ogólnie" :)
            łeeee... :)
        • kitek_maly Re: podsumowując 20.03.09, 16:40

          demonii.larua napisała:

          > Ale niektórym, to którym znaczy?

          Oj, pytasz tak jakbyś nigdy nie poczuła tzw misji. :P
          • demonii.larua Re: podsumowując 20.03.09, 16:43
            > Oj, pytasz tak jakbyś nigdy nie poczuła tzw misji. :P
            No ten... misje to ja czułam, ale nie wiem czy taką więc pytam, no :D
            • kitek_maly Re: podsumowując 20.03.09, 16:45

              Skoro pytasz, to znaczy, że takiej nie czułaś.
              To dokładnie tak, jak z orgazmem. :]
              • demonii.larua Re: podsumowując 20.03.09, 16:49
                > Skoro pytasz, to znaczy, że takiej nie czułaś.
                Może czułam nieświadomie :D
                > To dokładnie tak, jak z orgazmem. :]
                E, orgazmu bym do tego nie mieszała :]
        • jan_hus_na_stosie Re: podsumowując 20.03.09, 16:51
          demonii.larua napisała:

          > Ale niektórym, to którym znaczy?

          Mam wymienić z imienia i nazwiska, tzn. w przypadku forum z nazwy nicka?
          • afterglow Re: podsumowując 20.03.09, 16:54
            Ja oczywiscie nie zgadzam sie z teza, ze ratowanie kobiet przed mezczyznami jest
            sluszne, ale jestem w stanie zrozumiec uzasadnienie takiego przekonania.

            Otoz, moim zdaniem, chodzi o to, ze mezczyzna ma wieksza szanse uratowac sie sam
            niz kobieta, dlatego ratujac kobiete, moze potem rowniez uratowac siebie, a
            odwrotnie moze byc trudniej.
          • demonii.larua Re: podsumowując 20.03.09, 16:55
            > Mam wymienić z imienia i nazwiska, tzn. w przypadku forum z nazwy nicka?
            Oczywiście.
            • jan_hus_na_stosie Re: podsumowując 20.03.09, 17:00
              demonii.larua napisała:

              > Oczywiście.

              Jeśli nie czujesz, że ten post był pisany do Ciebie to pewnie nie był, jeśli
              jednak czujesz to pewnie był :D

              nie pisałem do konkretnych osób, ale do tych kobiet które ciągle krzyczą
              "dyskryminacja, dyskryminacja", a nie dostrzegają (i nie doceniają) praw i
              zwyczajów faworyzujących kobiety
              • durneip Re: podsumowując 20.03.09, 17:13
                > nie pisałem do konkretnych osób, ale do tych kobiet które ciągle krzyczą
                > "dyskryminacja, dyskryminacja", a nie dostrzegają (i nie doceniają) praw i
                > zwyczajów faworyzujących kobiety
                >

                no to odniesiesz się do mojego posta zupełnie a propos czy też nie? ładnie to
                tak podjudzać dyskusję, a potem zostawiać wygłodniałe interlokutorki bez
                riposty, hę?
              • afterglow Re: podsumowując 20.03.09, 17:18
                jan_hus_na_stosie napisał:

                > demonii.larua napisała:
                >
                > > Oczywiście.
                >
                > Jeśli nie czujesz, że ten post był pisany do Ciebie to pewnie nie był, jeśli
                > jednak czujesz to pewnie był :D
                >
                > nie pisałem do konkretnych osób, ale do tych kobiet które ciągle krzyczą
                > "dyskryminacja, dyskryminacja", a nie dostrzegają (i nie doceniają) praw i
                > zwyczajów faworyzujących kobiety

                A co w tym zlego? Dyskryminacja nie musi oznaczac dyskryminacji na kazdym
                obszarze. Jesli czuje sie dyskryminowana w pracy - probuje walczyc z tym. Jesli
                czuje sie faworyzowana w kwestii np. tej o ktorej mowisz - dlaczego mam z tym
                walczyc? Niech walcza z tym osoby, ktore sa dyskryminowane - w tej sytuacji
                mezczyzni.

                Jesli mezczyznom przeszkadza wyzszy wiek emerytalny, niech o to walcza. Dlaczego
                kobiety maja walczyc o ich prawa?

                • jan_hus_na_stosie Re: podsumowując 20.03.09, 17:29
                  afterglow napisała:

                  > Jesli mezczyznom przeszkadza wyzszy wiek emerytalny, niech o to walcza. Dlaczeg
                  > o
                  > kobiety maja walczyc o ich prawa?

                  Z tego samego powodu co wielu mężczyzn walczyło o prawa dla kobiet, z tego
                  samego powodu co wielu białych walczyło o prawa dla czarnoskórych, z tego samego
                  powodu co wielu ludzi o szlacheckim pochodzeniu walczyło o zniesienie
                  dyskryminacji ze względu na urodzenie.
                  • afterglow Re: podsumowując 20.03.09, 17:38
                    jan_hus_na_stosie napisał:

                    > Z tego samego powodu co wielu mężczyzn walczyło o prawa dla kobiet, z tego
                    > samego powodu co wielu białych walczyło o prawa dla czarnoskórych, z tego sameg
                    > o
                    > powodu co wielu ludzi o szlacheckim pochodzeniu walczyło o zniesienie
                    > dyskryminacji ze względu na urodzenie.

                    No ale ja popre wasze postulaty, tylko je najpierw wygloscie - napiszcie do
                    ministerstwa, nie wiem, zorganizujce jakas grupe nacisku itp. Przeciez to nie
                    mezczyzni zorganizowali ruch sufrazystek, tylko kobiety, a nastepnie one zyskaly
                    wsparcie niektorych mezczyzn.

                    Ja absolutnie zgadzam sie z tym ze nierowny wiek emerytalny jest zly, tylko nie
                    bede za was tworzyc ram instytucjonalnych do jego zmiany.

                    Popre wszelkie inicjatywy majace na celu wyrownanie wszelkich niesprawiedliwosci
                    wynikajacych z plci.

                    Nie rozumiem na jakiej podstawie twierdzisz, ze kobietom ktorym przeszkadza
                    dyskyryminacja kobiet, nie przeszkadza dyskryminacja mezczyzn. Moze przeszkadza,
                    tylko jesli ma do wyboru walczyc z dyskryminacja kobiet i z dyskyrminacja
                    mezczyzn, prawodpodobnie wybierze walke z dyskryminacja kobiet (bo na to
                    potrzeba czasu i energii). To chyba normalne!
    • white-lizette Re: w razie niebezpieczeństwa 20.03.09, 17:36
      Mam wrazenie, ze obecne sa teraz dwa typy facetow: metroseksualni i dupki jak
      zalozyciel watku.
      • jan_hus_na_stosie Re: w razie niebezpieczeństwa 20.03.09, 17:38
        A dlaczego dupki?
        • tarantinka Re: w razie niebezpieczeństwa 20.03.09, 20:28
          bo nie dupki MYŚLĄ: w tym konkretnym przypadku o uwarunkowaniach
          historyczych i społecznych, wbrew temu co ci się wydaje ochrona
          życia kobiet - a właściwie potencjalnych matek i opiekunek już
          narodzinych dzieci - świadczy jedynie o tym jak patryrachriat rozdał
          role społeczne. W tych uwarunkowaniach rolą kobiety jest wiernie
          czekać i wychowywać pokolenia, rzecz jasna wychowywac na matki polki
          i bohaterów a wszystko to podlane katolickim sosem. Jak słusznie
          zauważyłeś w dzisiejszych czasach trąci to dyskryminacją, czasy się
          zmieniają i społeczeństwo w raz z nim, zamiast produkowac takie
          podszyte złością posty warto trochę poczytać.
    • mamba8 C 20.03.09, 20:03
      • mamba8 Re: C 20.03.09, 20:06
        Nie mogłabym tak stać i nic nie robić jednocześnie takie wsparcie psychiczne w
        walce jak najbardziej.
    • mono_stereo Re: w razie niebezpieczeństwa 20.03.09, 20:22
      Jest to bezsensowne, bo z jakiej racji posiadane genitalia mają uprawniać kogoś
      do przeżycia?
    • justysialek Re: w razie niebezpieczeństwa 20.03.09, 20:29
      jan_hus_na_stosie napisał:

      > najpierw należy ratować kobiety i dzieci gdyż:
      >
      > a) życie kobiety jest ważniejsze niż życie mężczyzny
      > b) gdyż jest to pozostałość patriarchalnego modelu rodziny, ról i
      priorytetów
      > przypisanych do konkretnej płci
      > c) jestem za równouprawnieniem i uważam, że najpierw należy
      ratować tylko
      > dzieci, rozróżnianie pierwszeństwa w ratowaniu czyjegoś życia z
      zależności od
      > płci jest dyskryminacją
      > d) jeśli żadne z powyższych wpisz własną odpowiedź

      Wybieram c.
      Sytuacje, w których jest czas na to, by się zastanawiać, kogo
      najpierw a kogo później ratować, jest niewiele ale jeśli już jest
      taka sytuacja to powinno sie ratować dzieci i rannych w pierwszej
      kolejności.
      Dodam jeszcze, że jestem realistka i raczej nie wierzę w to, żeby w
      skrajnych sytuacjach nagle wszyscy byli zgodni co do tego, kogo
      ratowac najpierw i grzecznie się na to godzili.
      Przypominam, że nawet na wspomnianym Titanicu zginęło wiele kobieti
      dzieci, które przebywały na niższych pokładach (czyli biedota) a w
      szalupach płynęli mężczyźni z pierwszej klasy. Więc zadziałał
      czynnik ekonomiczny a nie czynnik płci!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka