motylek-87
29.03.09, 23:48
Poznałam bardzo fajnego chłopaka( na 1spotkaniu w wiekszym gronie doszło do
pocałunków, pozniej mnostwo sms-ow i drugie spotkanie tez w wiekszym gronie
znajomych i to samo- pocałunki i pozniej sms-y...no sms-y nie jakieś tam czułe
mega ale bardziej kumpelskie( żeby mnie rozśmieszyć albo ot pytania co tam u
mnie), 3 spotkanie rowniez z innymi znajomymi i tu do niczego nie doszlo, bo
ja nie chciałam tzn meczyło mnie ot takie coś wolalam jakos nakreślic sytuację
czy cos moze byc czy nic nie bedzie...no i tak mineła noc.....postanowiłam
pierwsza nie pisać- on napisał, teraz znów piszemy po kolezensku widac ale ja
pytam po co?? po co chce ze mna utrzymywac taki kontakt jak wie, ze ja chce
czegos wiecej i daje to do zrozumienia, nie lepiej jakby sie nie odzywał?:( do
tego jest strasznie mily, po kolezensku oczywiscie. Po co mezczyzni chca
wogole utrzymywac taki kontakt?? nie lepiej to urwac??aaaaa i kolezanki moje
do niego jechały, pisal, ze planów nie ma i wypytywał kto dokładnie
przyjedzie, jak sie doinformował, ze nie bedzie mnie to sie nie pojawił, a
mnie wypytywał czemu mnie nie było. No i ja sie w tym gubie co to oznacza
wszystko, po co mu kontakt kolezenski ze mna? po co wogole sie ze mna całował?
co on innych kolezanek nie ma? czy chce byc kulturalny i tak sie zachowuje?
dodam, ze teraz ja sie pierwsza odzywam, zawsze odpisze bardzo wyczerpująco i
bardzo miło i sam utrzymuje rozmowe. Wiem bardzo głupi watek- jak małolaty ale
ech taki chłopak, tak całujacy:)) czy juz nie mam zadnych szans?czy jakieś
nikłe są?ale na cos poważniejszego? Szykuje się kolejne spotkanie i nie chce
zeby skończyło się jak zwykle.