ksi33
10.04.09, 15:27
Wiem ejstem kretynką Zerwał 5 miesięcy temu byliśmy razem zaledwie 2 i pół
miesiaca ale bardzo intensywnie.Przez te 5 miesięcy mieliśmy jednak kontakt gg
telefony i chyba ze 3 czy 4 spotkania..On był po naszym rozstaniu w związku..W
ciągu tych 5 miesięcy cały czas podkreślał że jestem "za głupia dla niego""i
przedemną jeszcze wielka droga żeby mu dorównać"Takich haseł umniejszających
mi było tysiące...Tysiące razy odmówił mi spotkania i odmówił tez powrotu
jednak dzwonił i pisął na gg...
Rzadko zdarzał sie dzień przerwy..mieliśmy ten kontakt prawie codziennie...ale
..założył konto na portalu randkowym i szukał innej...I ja sobie kogoś
znalazła..Dzwonił wypytywal z kim wychodzę,gdzie byłam z kim rozmawiałam...w
końcu powiedziałam mu prawdę.Wyzwał mnie od najgorszej powiedział że nie chce
znać..używał tych swoich "wulganych określeń.Chciałam po prostu o nim
zapomnieć,zacząć żyć normalnie bo to było chore..straciłabym wiosne na
marzenie o kimś kto mnie nie chce.Cieszę się że nie będzie jż tego kontaktu
łatwiej zapomnę a chłopak z któym jestem baardzo mi sie podoba i chyba sie
zakoch*je powoli.Ten kontakt nie pozwalał by mi zapomnieć.ALe martwię się o
niego...wiem że nie powinnam bo sam nie wie czego chce..Ale wydaje mi się że
przez te wszytskie swoje chore zachowania w głębi jest baaardzo
nieszczęśliwy.Wszystkie swoje związki kończy po miesiacach wiem ze upokarzał
mnie obrażał krzywdził tysiące razy i nie powinnam ale bardzo chciałabym żeby
był szczęśliwy..Teraz będzie sam na święta bo jego mama jest w
szpitalu..Koleżanki mówią że jestem idiotka że p o tym wszystkim..powinien mi
"wisiec"ale nie potraie