Dodaj do ulubionych

moja sytuacja- prośba o pomoc

01.05.09, 19:17
Nigdy nie przypuszczałem, że kiedykolwiek bede musiał prosić o
porade na forum:) A jednak- moja historia jest z pozoru banalna. Mam
stałą partnerkę i dziecko. Od dwóch lat spotykam się jednak
potajemnie z kobietą. To bardzo atrakcyjna,zgrabna, inteligentna 35-
letnia dziewczyna, niezależna finansowo, związana z mediami. Zawsze
zadbana, zawsze pogodna, zawsze uśmiechnięta. Wielokrotnie
próbowałem to przerwać, ale nigdy nie miałem dość siły na to.
Wystarczyło, że zadzwoniła {a odzywa się rzadko}- a ja pędziłem jak
na skrzydłach. Raz zebrałem się w sobie i odmówiłem. Powiedziała "
aha" i zamilkła na pół roku! Ja nie miałem odwagi zadzwonić, w końcu
po pół roku odezwała się i uwodzicielsko zaprosiła mnie do siebie na
kolację. Teraz zacząłem się zastanawiać, co ta kobieta chce ode mnie
oprócz seksu? Wie o dziecku i konkubinie- nie obchodzi jej to, nic
nie proponuje oprócz kolacji u siebie, zero planów. Nigdy nie
zadzwoni z pytaniem co słychać- dzwoni tylko gdy chce abym
przyszedł. Ja do niej w zasadzie nie dzwonie, bo ona ciągle
podkreśla jaka jest zajęta, zaganiana, ma dużo pracy itd. Moja
partnerka o niczym nie wie, kocham ją bardzo ale tamta kobieta
zawróciła mi w głowie skutecznie. Przy czym mam niejasne poczucie,
że ona się mną bawi?
Obserwuj wątek
    • madai Re: moja sytuacja- prośba o pomoc 01.05.09, 19:21
      pewnie takich jak Ty jest wiecej, dlatego tak rzadko sie odzywa. te
      typy tak maja. niepotrzebnie komplikujesz sobie zycie chlopie. siedz
      na dupie jak Ci dobrze,a nie szukaj na boku kogos.
    • annjen Re: moja sytuacja- prośba o pomoc 01.05.09, 19:21
      dobre masz poczucie, tylko czemu niejasne? przecież to ślepy by zauważył. a
      myślałam, ze to kobiety są naiwne...
      • zygmunt.golonka Re: moja sytuacja- prośba o pomoc 01.05.09, 21:23
        no to po chce abym przychodził ?
        • ray_of_sun Re: moja sytuacja- prośba o pomoc 01.05.09, 21:39
          właśnie dlatego że chce żebyś przychodził żeby się pobawić
    • wacikowa Re: moja sytuacja- prośba o pomoc 01.05.09, 21:21
      A Ty czego chcesz?
      Bo chyba sam nie wiesz!
      Masz babkę na boku to ją bzykaj i siedź cicho.
      A jak masz wyrzuty sumienia(w co wątpię) to daj sobie spokój i siedź na tyłku .
      Pewnie,że się Tobą bawi ale przecież Ciebie to rajcuje:)
      Pasuje Ci seks z nią i to,że skoro taka laska się Tobą zainteresowała to
      znaczy,że dobry w te klocki jesteś:]
      Daj numer telefonu co?:D
    • li_lah Re: moja sytuacja- prośba o pomoc 01.05.09, 22:49
      hehe,,, choc raz na jakis baaaardzo dlugi czas moge przeczytac taki post, w
      ktorym to facet jest marionetką, a nie kobieta ;P ta pani wie czego chce, a chce
      seksu, poza tym za cienki jestes, zeby sie mogla toba zainteresowac na dluzej.
      nie licz na to, ze bedzie sie plaszczyła, dzwoniła, błagała o spotkania,
      płakala, bo tak nie bedzie, to osoba reprezentująca ten niewielki procent w tym
      kraju kobiet, które tak nie postępują. I bardzo dobrze.
    • nadobna.pasqualina Re: moja sytuacja- prośba o pomoc 01.05.09, 22:52
      Ona wie o Twojej życiowej sytuacji, dlatego nie palnuje z Tobą
      przyszłości, poza tym Skarbie to Ty z nią zerwałeś, a ona wciąż
      wykazuje inicjatywę. Nikt na tym forum nie myśli - Ty zasugerowałeś
      mylną interpretację i wszyscy idą za nią jak w dym.
      • zygmunt.golonka Re: moja sytuacja- prośba o pomoc 01.05.09, 23:18
        Ależ ja znią nie zrywałem! Nikt z nas nigdy nie nazwał tego co nas
        łączy po imieniu.
    • tarantinka Re: moja sytuacja- prośba o pomoc 01.05.09, 23:16
      wielu facetów o tym marzy: atrakcyjna kobieta i seks bez zobowiązań,
      zero podteksów i ograniczeń. Masz o czym wielu marzy i szukasz
      problemu. oczekujesz miłości, deklaracji ? Udany seks to za mało ????
      • zygmunt.golonka Re: moja sytuacja- prośba o pomoc 01.05.09, 23:22
        chyba tak, ta kobieta mnie po prostu fascynuje swoją niezależnością
        a równocześnie jest pełna sprzeczności- raz wyuzdana femme fatale,
        raz ciepła kobieta dająca mi leki na ból gardła. Raz silna kobieta,
        co w mig potrafi osiągnąć co chce, raz słaba szukająca wsparcia.
        Myślę o niej częściej niż o własnej partnerce.
        • tarantinka Re: moja sytuacja- prośba o pomoc 01.05.09, 23:27
          ups to czeka cię poważna rozmowa z samym sobą, odszedłbys od swojej
          obecnej gdyby ta kobieta chciała być z Tobą na stałe ?
          • zygmunt.golonka Re: moja sytuacja- prośba o pomoc 01.05.09, 23:30
            tego nie wiem. Nie wiem, czy ona się mną nie bawi. Wczoraj
            rozmawiałem o tym z przyjacielem i on mi powiedział " robię za męską
            dziwkę".
    • eastern-strix no coz 01.05.09, 23:29
      zlapales sie we wlasne sidla :P

      • zygmunt.golonka Re: no coz 01.05.09, 23:32
        Przedwczoraj przyszedłem do niej chory, zrobiła mi herbatę, dała
        proszki, sprawdziła czy nie mam gorączki. Ale jak wyszedłem- do dziś
        ani jednego telefonu z pytaniem jak się czuję, czy już lepiej...
        • makrelkamakrelka Re: no coz 02.05.09, 12:58
          a co ty tyle oczekujesz?
        • kochanica-francuza a coś was w ogóle łączy? 02.05.09, 13:32
          fascynuje cię babka, bo nie mieści ci się w łebku, że można z wprawą robić
          pieniądze i swobodnie obracać się w hajlajfie, a jednocześnie mierzyć
          temperaturę i dawać proszki

          w twoim wyobrażeniu są to bowiem rzeczy rozłączne, więc uważasz, że trafiłeś na
          Bóg wie jaki wyjątek i złożoną osobowość

          pewnie ma kilku takich na boku, więc jak zadzwonisz, to bierze akurat ciebie
          • zygmunt.golonka Re: a coś was w ogóle łączy? 02.05.09, 13:38
            Ona dzwoni. Ja nie mam śmiałości. Owszem zatroszczyła się jak byłem
            chory, ale przez 3 dni nawet nie zainteresował jej mój stan
            zdrowia. Zadnego telefonu, sms-u nic.
            • olka0306 Re: a coś was w ogóle łączy? 02.05.09, 14:37
              Sytuacja jak wiele jakich wiele na tym forum, wyjątkowe jest chyba tylko to, że
              to zazwyczaj kobiety dają się tak wykorzystywać ale jak widać na Twoim
              przykładzie facetów też to spotyka. Prawda jest taka, że gdyby ta kobieta
              związała się z Tobą na stałe to po kilku tygodniach czy miesiącach stała by się
              tak samo mało fascynująca jak matka twojego dziecka. Każda kobieta raz na
              miesiąc potrafi być tajemnicza, opiekuńcza na zawołanie, potrafi "zaczarować"
              faceta, najważniejsze to potrafić sobie to uświadomić i przerwać to póki jeszcze
              stała partnerka o niczym nie wie a najlepiej to chyba szczerze jej o wszystkim
              powiedzieć i liczyć na to, że kocha na tyle aby umieć wybaczyć. To tylko takie
              małe rady niedoświadczonej kobiety:) Pozdrawiam Olka0306.
    • cytrynka_ltd prowokacja:))) 02.05.09, 13:46
      a, golonka jest tłusta i szkodliwa dla zdrowia;)))
    • kalam07 Re: moja sytuacja- prośba o pomoc 02.05.09, 14:37
      Facet - ty nie masz jaj, zero zdecydowania, zero męskiego pierwiastka, siedzisz
      pod pantoflem kochanki i jesteś na każde jej skinienie, kręci Toba jak chce,
      bawi się a generalnie ma cie gdzieś. Ty się naiwnie ślinisz i myślisz że jest
      wspaniale ... o poradę pytasz na forum jak 15 latek. Człowieku ogarnij się !

      Jesteś żałosny, hańbisz nasz męski rodzaj.
      • zygmunt.golonka Re: moja sytuacja- prośba o pomoc 03.05.09, 19:10
        a może ona jest na moje skinienie?
    • niebieski_lisek Ale to już było! 03.05.09, 19:57
      Ten post był już na forum, po co się powtarzać?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka