niebieski_lisek
24.05.09, 03:46
Mój facet(kiedy jeszcze nie był moim facetem) poznał dziewczynę na portalu
randkowym, spotykał się z nią parę razy, ale nie zaskoczyło miedzy nimi. Mimo
to, utrzymywali kontakt, od czasu do czasu pisali na gg. Ze względu na sporą
odległość ich dzielącą nie widywali się. Po krótkim czasie poznał mnie,
podobno miłość jego życia. Początkowo w ogóle nie przeszkadzała mi ta
znajomość, do momentu aż wieczór walentynkowy spędzili razem na gg - wtedy
było mi naprawdę przykro, my musieliśmy wcześniej zakończyć spotkanie bo miał
coś pilnego do zrobienia, a dla niej znalazł czas. Późnej zobaczyłam jej
komentarze na nk pod jego profilem, zdjęcia jakie ona tam umieszcza (pręży się
w jakiś pseudo-erotycznych pozach), i komentarze jakie on umieszcza pod tego
typu fotkami :( Zaczęłam się zastanawiać. Uwiera mnie bardzo ta ich znajomość
(on twierdzi że ona nic nie znaczy), zdarzyło nam się już o nią pokłócić. Tak
sobie pomyślałam że chyba nie ma już dobrego rozwiązania :( Nie chcę od niego
żądać żeby zerwał z nią kontakt, bo nie jestem od tego żeby mu dobierać
znajomych (bo to podobno tylko daleka znajoma jest), zresztą on kategorycznie
odmówił tego. Nawet jeśli on by to zrobił, to przecież nie wiedziałabym czy
tak faktycznie się stało, czy tylko tak mówi. Odbieram ją jako rywalkę,
chociaż nie sądzę że on mnie zdradza. Myślicie że mam powody, czy wręcz
przeciwnie - histeryzuję? I czy na miejscu faceta zrezygnowałybyście z tamtej
znajomości (podobno nic nie znaczącej), nawet jeśli moje odczucia są irracjonalne?