Dodaj do ulubionych

Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową?

27.05.09, 13:53
Gdyby wasz narzeczony zaproponował wam podpisanie intercyzy z rozdzielnością majątkową lub np. zapisem o badaniach DNA dzieci - zgodziłybyście się?
Obserwuj wątek
    • averne Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 27.05.09, 13:54
      Jeśli narzeczony jest politykiem z ramienia PiS-u i startuje w eurowyborach to
      oczywiście ;)
    • sundry Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 27.05.09, 13:56
      Jak bym była milionerką,to jasne:)
    • march_ewus Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 27.05.09, 13:59
      Na rozdzielność majątkową bym się zgodziła. Oczywiście nie ma mowy o
      niepracowaniu po ślubie.
      Co do badania DNA dzieci - niech spada. Pokazałabym drzwi. Wiązać
      się z kimś kto aż tak mi nie ufa? Nonsens.
      • niebieski_lisek Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 27.05.09, 14:27
        Zgadzam się że badania DNA to mocne przegięcie. Rozdzielność majątkowa - raczej
        wolałabym nie, ale jest to do przełknięcia.
    • kachna79 Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 27.05.09, 14:38
      Na rozdzielność majątkową nie - z tym, że my zaczynaliśmy od tzw.
      zera i w tej sytuacji to wspólne dorabianie się ma swój urok... Na
      badania tak - chociaż musiałby jakoś logicznie uzasadnić:).
    • joanna29 Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 27.05.09, 14:40
      Rozdzielnośc majatkowa jak najbardziej tak, szczególnie przy
      działalności gospodarczej. Jezli bysmy kupowali coś większej
      wartości zawsze mozna kupic to jako współwłasność, ale jak
      małzonkowi cos odbije i narobi długów to drugi malżonek jest
      zabezpieczony. Sytuacja majatkowa zawsze może ulec odwróceniu.
      Co do DNA - przy takiej propozycji narzeczeństwo by się skończyło.
      • burza4 Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 27.05.09, 17:03
        joanna29 napisała:

        > ale jak > małzonkowi cos odbije i narobi długów to drugi malżonek
        jest > zabezpieczony.

        i tak jest, bo za długi zaciągnięte bez wiedzy wspołmałżonka ten
        drugi i tak nie odpowiada (mowa o "prywatnych" długach, nie
        firmowych)
        • prezes_pan Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 28.05.09, 13:27
          burza4 napisała:

          > za długi zaciągnięte bez wiedzy wspołmałżonka ten
          > drugi i tak nie odpowiada (mowa o "prywatnych" długach, nie
          > firmowych)

          Żartujesz chyba... komornik o nic nie pyta tylko windykuje.
        • mujer_bonita Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 28.05.09, 13:34
          burza4 napisała:
          > i tak jest, bo za długi zaciągnięte bez wiedzy wspołmałżonka ten
          > drugi i tak nie odpowiada (mowa o "prywatnych" długach, nie
          > firmowych)

          Radzę lepiej zapoznać się z prawem :)
    • liisa.valo Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 27.05.09, 14:47
      Na rozdzielność majątkową tak, na badania DNA nie. Jeśli chodzi o to drugie,
      kopnęłabym go w dupę i nie brała ślubu z kimś, kto aż tak mi nie ufa.
    • just-for-fun Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 27.05.09, 14:52
      Rozdzielność - tak, badania DNA - nie!
    • rraaddeekk Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 27.05.09, 14:52
      Rozdzielnośc majątkowa chroni żonę.
      Pamiętaj, że prezes zarządu spółki odpowiada finansowo także
      majątkiem osobistym.
      Lepiej, aby dom był własnością tylko żony.
      Jak coś nie wyjdzie w interesach, to nie zostaniecie bezdomni.
      • liisa.valo Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 27.05.09, 15:00
        No, i na odwrót - jeżeli kobieta jest prezesem. Nie popadaj w stereotyp.
        • rraaddeekk Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 27.05.09, 15:12
          To tylko przykład był.

          Rozdzielność bardzo ułatwia życie nawet osoby nieprowadzącej
          działlności gospodarczej.
          Sprzedaż czy zakup mieszkanie (nawet za gotówkę), to konieczność
          wizyty u notariusza obu małżonków, jeśli nie mają rodzielności
          majątkowej.
          Każdy drobny kredyt wymaga zgodny współmałżonka (niepotrzebnie 2
          osoby muszą tarcic czas).

          Jeden przykład:
          Sprzedawałem mieszkanie.
          Kupująca mieszkała w USA, wpadła tylko na 2 tygodnie do Polski
          zainwestowac kasę w nieruchomości.
          Bylismy już u notariusza i tam okazało się, że jest mężatką a mąż
          został w USA.
          I doopa.
          Nie mogła kupić mieszkania bez obecności męża u notariusza.
          Dopiero dzięki mojemu pomysłowi kupiła to mieszkanie "na matkę"
          starowinkę, którą musiała transportowac do notariusza z odległej
          miejscowości.
          Same problemy bez rozdzielnosci.
          • liisa.valo Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 27.05.09, 15:18
            To też. Ale chociażby moja kuzynka, nie prowadząca działalności gospodarczej, na
            stanowisku kierowniczym, ma klauzulę, że majątkiem odpowiada za długi firmy.
            Więc jej majątek to tylko samochód i kawalerka, a dom, drugi samochód, dacza i
            mieszkanie należą formalnie do jej męża. Swoją drogą, w przypadku rozwodu
            ewentualnego to niezły gnój by mogła mieć, bo zostałaby prawie z niczym. Ale tu
            na rozwód się nie zanosi.
            • rraaddeekk Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 27.05.09, 15:26
              Nie ma rozwiązań idealnych.

              Jak pojawią się dzieci, to można beposrednio dzieciaka zrobić
              właścicielem, a rodzic jest tylko dysponentem zanim dziecko nie
              będzie pełnoletnie.
            • rraaddeekk Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 27.05.09, 15:29
              Jeśli nie jest członkiem zarządu, to może odpowiadać max do
              wysokości 3 x miesięcznego wynagrodzenia.
              Wszelkie weksle to tylko straszenia pracodawcy, ale prawnie nie może
              ich wyegzekwować.
              • liisa.valo Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 27.05.09, 15:32
                A to ja już nie wiem, czy jest, czy nie, tylko wiem, że odpowiada, bo kiedyś
                mówiła, że jakby Rafał chciał, to ją w jednych majtkach może kantem puścić :)
      • jan_hus_na_stosie Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 27.05.09, 15:26
        rraaddeekk napisał:

        > Pamiętaj, że prezes zarządu spółki odpowiada finansowo także
        > majątkiem osobistym.


        W Spółce z o.o.? chyba Ci się coś pomyliło :)
        • rraaddeekk Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 27.05.09, 15:32
          jan_hus_na_stosie napisał:

          > rraaddeekk napisał:
          >
          > > Pamiętaj, że prezes zarządu spółki odpowiada finansowo także
          > > majątkiem osobistym.
          >
          >
          > W Spółce z o.o.? chyba Ci się coś pomyliło



          "Zgodnie z art. 12 KSH spółka z o.o. z chwilą wpisu do rejestru
          (Krajowego Rejestru Sądowego) uzyskuje osobowość prawną. Tym
          samym staje się podmiotem prawa cywilnego. Może więc nabywać
          prawa, zaciągać zobowiązania, pozywać i być pozywaną.
          Wierzyciele spółki z o.o. powinni w pierwszej kolejności pozwać
          spółkę jako osobę prawną. Dopiero w sytuacji kiedy egzekucja
          przeciwko spółce okaże się bezskuteczna, odpowiedzialność za jej
          zobowiązania przechodzi na członków zarządu"
          • rraaddeekk Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 27.05.09, 15:39
            i najważniejsze:

            "Art. 299 § 1 KSH wzmacnia pozycję wierzyciela, nazywając
            odpowiedzialność członków zarządu solidarną. Oznacza to, że
            wierzyciel może żądać zaspokojenia swojego roszczenia w całości
            lub w części od wszystkich członków zarządu łącznie, od kilku z
            nich lub od każdego z osobna. Uzyskuje więc możliwość domagania
            się świadczenia od wybranego członka zarządu (także od prezesa).
            W praktyce będzie to ten, od którego najłatwiej w danej chwili
            uzyskać świadczenie. Aż do pełnego zaspokojenia wierzyciela
            wszyscy członkowie zarządu pozostają zobowiązani.
            Członek zarządu jest odpowiedzialny osobiście i w sposób
            nieograniczony całym swoim majątkiem."
            • jan_hus_na_stosie Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 27.05.09, 15:58
              Czyli jeśli dobrze rozumiem, mąż jest członkiem zarządu, w czasie gdy firma jako
              tako funkcjonowała wybudował dom, kupił 2 luksusowe samochody etc. Powiedzmy, że
              kupił to wszystko z kredytów jakie jego fumie udzieliły banki na rozwój firmy.
              Firma ogłasza bankructwo.
              Czy jeśli wcześniej posiadał rozdzielność majątkową z żoną i wszystko (dom,
              samochody etc. ) przepisał na żonę czy to oznacza, że wierzyciele mogą mu naskoczyć?
              • rraaddeekk Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 27.05.09, 16:08
                Dobzre rozumiesz.
                Większość prezesów to oficjalnie gołodupcy, którzy mieszkają w
                domach własnych matek, żon, lub dzieci.
              • lacido Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 27.05.09, 17:23
                jeśli to było kupione na firmę to chyba jest to mienie firm
                • rraaddeekk Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 27.05.09, 19:06
                  Kolega w przykładzie nie napisał, że było kupione na firmę.
                  Napisał, że z kredytu który teoretycznie miał finansowac rozwój
                  firmy wybudowano prywatny dom, który według zapisów notarialnych
                  jest własnością żony.
                  • joanna29 Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 27.05.09, 19:10
                    Kredytodawca musiał by udowodnić, że dom czy samochody które są
                    własnością żony zostały zakupione z kredytu, który zaciagnąła firma
                    meża. Wówczas sąd mógłby zasądzic egzekucje z majatku zony.
                    • rraaddeekk Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 27.05.09, 19:23
                      Tyle teoria.
                      W praktyce to bardzo trudno udowodnic jak finansowano prywatną
                      budowę.
                      • lacido Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 27.05.09, 20:59
                        "Powiedzmy, że kupił to wszystko z kredytów jakie jego fumie udzieliły banki na
                        rozwój firmy" tak napisał Jan, z tego wynika że to jednak własność firmy
                        • rraaddeekk Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 27.05.09, 21:35
                          Nie wynika!
                          Własność nieruchomości jest ustalana na podstawie aktu notarialnego
                          i tylko zapis w akcie notarialnym wskazuje oficjalnego właściciela.
                          Notariusz nie wnika skąd pochodziły pieniądze (mogły być ze skarpety
                          lub z kredytu (choćby z takiego wziętego celowo na rozwój firmy, ale
                          wydane nie zostały zgodnie z przeznaczeniem).
                          • lacido Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 27.05.09, 21:38
                            z tego co Jan napisał to wyraźnie zakładał własność firmy
                            • rraaddeekk Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 27.05.09, 21:53
                              Skąd takie wnoski???
                              Podałem Ci fakty wg prawa, a Ty ciągle swoje.
                              • lacido Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 27.05.09, 21:56
                                zwariować z Tobą można

                                napisałeś "Własność nieruchomości jest ustalana na podstawie aktu notarialnego i
                                tylko zapis w akcie notarialnym wskazuje oficjalnego właściciela." no to jeśli
                                jest na firmę to chyba jasne ze nie jest to prywatny nabytek.
                                • rraaddeekk Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 27.05.09, 22:08
                                  Ale w przykładzie kolega napisał, że kredyt był na cele firmy.
                                  NIe napisał, że nieruchomość była własnością firmy.

                                  Nieruchomośc zakupiona za piniądze z kredytu mogła być na osobę
                                  prywatną (to częste przypadki).
                                  • lacido Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 27.05.09, 22:11
                                    wg mnie to logiczne, że jeśli kredyt został udzielony firmie to na coś co do
                                    firmy należy :)
                                    • rraaddeekk Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 27.05.09, 22:15
                                      Życie nie jest takie proste.
                                      Wyobraź sobie, że niektórzy ubiegają się o kredyt mieszkaniowy choć
                                      go wcale nie potrzebują.

                                      Przykład:
                                      Mam kredyt hipoteczny na dom oprocentowany około 5%, ale też mam
                                      lokatę oprocentowaną na około 10%.
                                      W związku z tym mój kredyt znacznie przewyższa wartość mojego domu,
                                      a nadmiar kasy "pracuje" na lokacie.
                                      • lacido Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 27.05.09, 22:17
                                        no nie wiem, jedyny kredyt mieszkaniowy z jakim miałam do czynienia był na
                                        mieszkanie i bank dokładnie sprawdzał czy w tym celu jest brany :)
                                        • prezes_pan Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 28.05.09, 13:33
                                          Lacido strasznie ciężko u Ciebie z myśleniem. Napisał Ci przedmówca wyraźnie o
                                          co chodzi. W tym Twoim przypadku brałabyś kredyt na mieszkanie mając de facto
                                          własne środki na jego zakup trzymane na lokacie. Mimo to opłacałoby Ci się wziąć
                                          kredyt hipoteczny oprocentowany niżej niż Twoja lokata. Spłacając kredyt
                                          zarabiałabyś na różnicy odsetek. Czy to jest tak trudne do pojęcia?

                                          • lacido Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 28.05.09, 22:03
                                            To u Was jest ciężko z myśleniem
                                            odnoszę się do konkretnej sytuacji którą przedstawił jeden forumowicz a Wy
                                            cudujecie wymyślając warianty
                                            • rraaddeekk Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 30.05.09, 18:59
                                              Nie odnosisz się do faktów z tej opisanej sytuacji, a
                                              nadinterpretujesz.
                                              Wydaje Ci się, że jak wzięto kredyt na rozwój firmy i kupiono za te
                                              pieniądze prywatną nieruchoność to nieruchomość jest właśnością
                                              firmy.
                                              Dlaczego?
                                              Czy notariusz spisujący akt własności nieruchomości na osobę
                                              prywatną sprawdzał numery banknotów, które pochodziły z kredytu
                                              firmowego?

                                              Tobie się coś wydaje, że tak ma być, ale w zyciu tak nie jest.
                                        • rraaddeekk Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 28.05.09, 13:33
                                          Z zakupem gotowego to inna bajka.
                                          Gdy budujesz w systemie gospodarczym, to wystarczy dla banku
                                          oświadczenie, że prace zostały wykonane i podajesz ich wartośc w
                                          oświadczeniu podpisanym przez inwestora i kierownika budowy.
                                          Wystarczy wybrac taki bank, który nie wymaga faktur.

                                          Można dopiero wylać fundamenty, a do banku przedstawić oświadczenie,
                                          że już wykonano dach, aby otzrymac ostatnią transzę na wykończenie.
                                          Nikt tego nie sprawdza.
        • mujer_bonita Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 27.05.09, 15:34
          jan_hus_na_stosie napisał:
          > W Spółce z o.o.? chyba Ci się coś pomyliło :)

          Niestety nie pomyliło się ;)
          prawo.money.pl/aktualnosci/okiem-eksperta/artykul/zobowiazania;spolki;a;odpowiedzialnosc;czlonkow;zarzadu,203,0,265419.html
    • vickydt Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 27.05.09, 14:53
      mi rozdzielnosc uratowala doope. Facet nalegal, potem sie okazalo, ze mial
      wiecej dlugow niz majatek niejednej wioski ;) Co do DNA - wlasnie, niech
      uzasadni - jesli chlop sie u kolegow dran=matow naogladal i ma miec schizy- 1
      badanie i po klopocie.
    • hotally Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 27.05.09, 14:56
      Tak... nie ufam facetom i nie mam zamiaru pozniej splacac ich dlugów.
    • wrr2 Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 27.05.09, 15:10
      Rozdzielność - tak, bez problemu. Może przecież i mnie, i jemu uratować 4 litery
      (w zależności od sytuacji). Badania DNA musiałby uzasadnić i porozmawiać ze mną,
      a nie podsuwać zobowiązanie w intercyzie. W sumie zależy od jego motywacji do
      zrobienia tych badań.
      • sommernachtstraum Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 27.05.09, 16:26
        > W sumie zależy od jego motywacji do
        > zrobienia tych badań.

        znaczy jaką można mieć inną motywację do sprawdzenia ojcostwa niż brak zaufania?
        • wrr2 Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 27.05.09, 19:03
          Np. schizy, bo kolegę dziewczyna wrobiła albo usiłowała wrobić. Albo jego samego
          wcześniejsza partnerka. Albo ma irracjonalną potrzebę potwierdzenia wszystkiego
          papierkiem. Albo "głupieje" ze stresu przed narodzinami dziecka. Mnie np. zdarza
          się w stresie (co prawda innym niż ten przed narodzinami dziecka) wymyślać różne
          czarne scenariusze, których "na trzeźwo" nie wzięłabym pod uwagę właśnie ze
          względu na ich irracjonalność.

          Oczywiście taka prośba musi się jakoś wpisywać w charakter partnera (bo jak np.
          wcześniej cały czas powtarzał, że mam mu ufać i wierzyć na słowo, to chęć
          zrobienia takich badań byłaby co najmniej poważnym światłem ostrzegawczym, o ile
          nie końcem związku). Jeżeli poza tego typu prośbą nie czułabym braku zaufania
          partnera, to czemu nie? I nie twierdzę, że byłabym szczęśliwa z tego powodu, ale
          potrafiłabym taką prośbę w PEWNYCH sytuacjach zrozumieć.
    • erillzw Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 27.05.09, 15:21
      mujer_bonita napisała:

      > Gdyby wasz narzeczony zaproponował wam podpisanie intercyzy z
      rozdzielnością ma
      > jątkową lub np. zapisem o badaniach DNA dzieci - zgodziłybyście
      się?
      >

      Dalabym mu wizytówke do psychiatry i dobrego terapeuty, zeby
      popracowal nad swoim zaufaniem do innych ludzi.
      Jesli chodzi o rozdzielnosc to mam mieszane uczucia...
    • mareczekk77 Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 27.05.09, 16:03
      Ale może być tak, że facet wam mówi że was kocha, ale był kilka razy wrabiany
      przez kobiety którym ufał, i chce teraz mieć pewność że dziecko będzie jego, co
      w tym złego jest że facet chce mieć pewność ze będzie inwestował w swoje dziecko
      a nie sąsiada? jedno badanie i nie ma problemów.
      • march_ewus Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 27.05.09, 16:05
        masz rację. wszystko jest kwestią argumentacji zgodnej z prawdą.
      • erillzw Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 27.05.09, 16:08
        mareczekk77 napisał:

        > Ale może być tak, że facet wam mówi że was kocha, ale był kilka
        razy wrabiany
        > przez kobiety którym ufał, i chce teraz mieć pewność że dziecko
        będzie jego, co
        > w tym złego jest że facet chce mieć pewność ze będzie inwestował w
        swoje dzieck
        > o
        > a nie sąsiada? jedno badanie i nie ma problemów.

        Swietnie ale intercyze podpisuje sie przed slubem i przed dziecmi.
        Czyli taki człowiek zaklada, ze bedzie musial wykonac taki test..
        czyli mowi partnerce "nie ufam Ci". Jak tu budowac zwiazek???
        • mareczekk77 Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 27.05.09, 17:19
          Erill - ja doskonale rozumiem że to jest koszmarny brak zaufania, i niezręczna
          sytuacja, ale mnie kilka Pań nabrać chciało na ciążę a też mnie podobno kochały.
          Po takich przejściach chcę mieć pewność. A co do badań hiv, nie ma problemu,
          badam się regularnie.
      • liisa.valo Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 27.05.09, 17:46
        Ale intercyzę podpisuję się przed ślubem, więc on niejako "zaocznie" zakłada, że
        będę go oszukiwać. Ja nie widzę sensu takiego związku.
    • nsc23 Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 27.05.09, 16:07
      Prosze bardzo, i rozdzielnosc majatkowa i badania DNA. Nie bede miala nic do
      ukrycia, to niech sobie robi. Zreszta - klauzula to jedno, a czy z niej
      skorzysta to drugie.
      • joanna29 Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 27.05.09, 16:11
        Tak mi przyszło do głowy: a jakby do tej intrecyzy i badań DNA
        dopisać, że facet będzie co miesiąc robił sobie badania na hiv i
        weneryczne? Skoro facet nie ma zaufania to i kobieta tez moze nie
        mieć.
        • erillzw Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 27.05.09, 16:12
          joanna29 napisała:

          > Tak mi przyszło do głowy: a jakby do tej intrecyzy i badań DNA
          > dopisać, że facet będzie co miesiąc robił sobie badania na hiv i
          > weneryczne? Skoro facet nie ma zaufania to i kobieta tez moze nie
          > mieć.

          Buahahahah!!!!
          Dobre!:D
          • march_ewus Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 27.05.09, 16:19
            erillzw napisała:

            > joanna29 napisała:
            >
            > > Tak mi przyszło do głowy: a jakby do tej intrecyzy i badań DNA
            > > dopisać, że facet będzie co miesiąc robił sobie badania na hiv i
            > > weneryczne? Skoro facet nie ma zaufania to i kobieta tez moze
            nie
            > > mieć.
            >

            heheehe Ty to masz łeb, joanno29 (przepraszam za kolokwialne
            sformułowanie) :)
        • wanilinowa Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 27.05.09, 19:14
          joanna29 napisała:

          > Tak mi przyszło do głowy: a jakby do tej intrecyzy i badań DNA
          > dopisać, że facet będzie co miesiąc robił sobie badania na hiv i
          > weneryczne? Skoro facet nie ma zaufania to i kobieta tez moze nie
          > mieć.

          to samo przyszło mi do głowy :)
        • nsc23 Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 27.05.09, 20:32
          Do tego rozsadni ludzie nie potrzebuja intercyzy :/
    • mindovermatter Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 27.05.09, 16:52
      Co do rozdzielnosci majatkowej to zdecydowanie tak. Dopoki para sie kocha, to i
      tak jest wszystko wspolne. A gdy zwiazek sie rozpada, to biedniejszy nie
      powinien ograbiac tego bogatszego.
      Co do badan DNA to chyba tez nie sprzeciwialabym sie, gdybym nie miala nic do
      ukrycia. Sama nie jestem za 100% zaufaniem w zwiazku, w dzisiejszych czasach
      panuje duza rozwiazlosc obyczajow, dochodzi do zbyt wielu zdrad. Zresza
      statystyki mowia, ze chyba co czwarty ojciec wychowuje nieswiadomie NIESWOJE
      dziecko.
      • burza4 Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 27.05.09, 17:10
        mindovermatter napisała:

        > A gdy zwiazek sie rozpada, to biedniejszy nie > powinien ograbiac
        tego bogatszego.

        problem w tym, że biedniejszej zazwyczaj żonie nie przysługuje
        rekompensata za nakład pracy w dom i wychowanie dzieci. Nie bez
        kozery prawo reguluje to tak a nie inaczej - i piszę to jako osoba,
        która zarabiała więcej, więc nie jest to wynik osobistych
        doświadczeń. Uważam nazywnie równego podziału majątku "ograbianiem"
        jest po prostu buractwem.


        • mindovermatter Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 27.05.09, 17:38
          Jesli kobieta nie pracuje i zajmuje sie tylko domem, to praca domowa jest jej rekompensowana tym, ze maz ja wyzywi, ubierze itd. A dzieci sa wychowywane przez oboje rodzicow, nie tylko przez matke. Czyli jak zona odchodzi od meza tak samo powinna wynagrodzic mezowi jego wklad w wychowanie wspolnego dziecka.

          A kobieta singiel ktora pracuje zawodowo tez zajmuje sie dodatkowo domem i nie oczekuje ze ktos da jej wynagrodzi to, ze zajmuje sie wlasnym domem, bo posprzatanie sobie, przygotowanie sobie jedzenia, wypranie i wyprasowanie ciuchow dla siebie samej to jej obowiazek. Robi to samo co zona zajmujaca sie domem.
          • mindovermatter Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 27.05.09, 17:42
            Czyli jeszcze raz - kobieta ktora nie pracuje i zajmuje sie tylko domem jest
            zywiona, ubrana i wyperfumowana za pieniadze meza. I dodatkowo ma jeszcze dach
            nad glowa z jego wyplaty. Wiec to juz samo w sobie jest dla nie wynagrodzeniem
            za prace domowe. A jak sie nie podoba, to niech idzie do pracy.
            • mindovermatter Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 27.05.09, 17:45
              Dlatego uwazam ze po rozpadzie zwiazku nic wiecej sie jej nie nalezy, bo byla
              systematycznie wynagradzana za prace domowe podczas trwania zwiazku jedzeniem,
              dachem nad glowa i innymi dobrami z pieniedzy meza.
              • aeris Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 29.05.09, 13:05
                tak? a co w przypadku gdy kobieta pracuje? I sprzata I gotuje.
                swiat sie zmienia, nie tylko ty pracujesz.
          • justysialek Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 27.05.09, 17:48
            A kobieta która pracuje zawodowo i do tego zajmuje się domem? I nie
            robi tego samego co singielka - bo ta robi tylko za siebie a żona i
            matka za wszystkich albo za prawie wszystkich.
            • mindovermatter Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 27.05.09, 18:11
              To jesli jej sie taka sytuacja nie podoba i odczuwa z tego tytulu
              niesprawiedliwosc, to niech na spolke z mezem (z pensji obydwojga ) wynajma
              gosposie i nianke do dzieci ;)
              To sa OBOWIAZKI ZONY a nie praca za ktora moze oczekiwac rekompensaty od meza. W
              przeciwnym razie nie powinna wychodzic za maz.
              • mindovermatter Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 27.05.09, 18:13
                Na tej samej zasadzie mozna by powiedziec (idac twoim tokiem rozumowania), ze zona powinna tez wyc wynagradzana za to, ze daje dupy mezowi - bo jesli oczekuje za to rekompensaty, to tylko tak brutalnie mozna to nazwac - dawaniem dupy.
                • mindovermatter Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 27.05.09, 18:14
                  mindovermatter napisała:

                  > Na tej samej zasadzie mozna by powiedziec (idac twoim tokiem rozumowania), ze z
                  > ona powinna tez wyc wynagradzana

                  byc wynagradzana
              • joanna29 Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 27.05.09, 18:14
                A do OBOWIĄZKÓW męża należy zaspakanie seksualne żony. Jak sie to
                mężowi nie podoba to z pensji obojga można nalezy wynająć ogrodnika.
                Starasz się jak możesz trollować, ale słabo Ci idzie.
                • mindovermatter Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 27.05.09, 18:17
                  No wlasnie dlatego ze jest to jedna z powinnosci malzenskiej, to nalezy te powinnosc spelniac, a nie ze "mi sie to nie podoba". Tak samo jak z gotowaniem dla meza i praniem mu gaci. Inaczej nie wychodzi sie za maz, tylko szuka sobie sponsora.
                  • mujer_bonita Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 27.05.09, 19:30
                    mindovermatter napisała:

                    > No wlasnie dlatego ze jest to jedna z powinnosci malzenskiej, to nalezy
                    > te powinnosc spelniac, a nie ze "mi sie to nie podoba". Tak samo jak z g
                    > otowaniem dla meza i praniem mu gaci. Inaczej nie wychodzi sie za maz, tylko sz
                    > uka sobie sponsora.

                    A mogłabyś podać podstawy (np. prawne) tych 'małżeńskich powinności'? I co
                    należy do powinności męża? Jedzenie i robienie bałaganu? ;)
                    • mindovermatter Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 28.05.09, 13:58
                      No jedna z powinnosci malzenskiej jest np wspolzycie seksualne. Jezeli nie ma
                      wspolzycia, to jest to jeden z argumentow na anulowanie malzenstwa tudziez rozwod.
                      Wychowywanie dziecka, ktore sie splodzi to tez a nie "moje widzimisie".
                      Poza tym w moim odczuciu gotownie czy pranie, to tez sa obowiazki kazdej pani
                      domu, jezeli nie zatrudnia sie gosposi. Dla mnie to sa naturalne czynnosci,
                      chocby z milosci dla meza i nigdy bym nie uwazala, ze maz powiniem mi za to
                      dodatkowo placic. A jak oczekuje materialnej zaplaty, bo "mi sie nalezy", to
                      lepiej poszukac sponsora, bo z malzenstwem z milosci to nie wiele ma wspolnego.
                    • mindovermatter Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 28.05.09, 14:08
                      mujer_bonita napisała:
                      > A mogłabyś podać podstawy (np. prawne) tych 'małżeńskich powinności'? I co
                      > należy do powinności męża?

                      Facet zawsze byl tym, ktory powinien zapewnic byc rodzinie a zona zajmuje sie
                      domem. Najlepiej gdy zona dodatkowo jest czynna zawodowo - dla jej wlasnego
                      dobra. Mnostwo kobiet potrafi pogodzic zycie zawodowe z prowadzeniem domu, to
                      nie jest jakis wyjatkowy wyczyn. A jesli nie jest do tego zdolny, to niech robi
                      za kure domowa a zona niech zarabia na utrzymanie rodziny ;)
                      • mindovermatter Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 28.05.09, 14:10
                        tzn jezeli facet nie jest w stanie zarabiac na utrzymanie rodziny, to niech
                        zostanie gospodynia domowa a zona niech robi kariere zawodowa ;)
                      • mujer_bonita Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 28.05.09, 14:14
                        Nie pytałam o Twoje poglądy, bo te mnie nie interesują, tylko podstawy prawne
                        tych 'powinności' :)
                        • aeris Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 29.05.09, 13:09
                          poglady mind.costam wskazuja ze to samotna singielka :P ktora jest
                          samotna bo koles ktoremu "dawala dupy" sie zmyl. i teraz udaje ze
                          jej z tym dobrze.
      • black-emissary Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 27.05.09, 22:22
        mindovermatter napisała:
        > A gdy zwiazek sie rozpada, to biedniejszy nie
        > powinien ograbiac tego bogatszego.

        Różnie to bywa i takie ocenianie, że ktoś kogoś "obrabia" jest co najmniej niemądre.

        Polećmy stereotypem i statystyką - ona rezygnuje po ślubie ze swojej pracy,
        zajmuje się dziećmi i domem. Robi to nie tylko dla siebie i dzieci, ale też i
        dla niego - domowe obiadki, czysto w chałupie i żona zawsze obecna gdy jej
        potrzeba. Ona ma z tego dach nad głową i utrzymanie. Czyli niby po równo.
        Problem w tym, że jeżeli po x latach to małżeństwo się rozpadnie ona znajduje
        się w sytuacji zdecydowanie gorszej niż gdyby przez te wszystkie lata sama na
        ten dach i utrzymanie sobie zarabiała - bez oszczędności, bez majątku, za to z
        wielką dziurą w CV.
        • mindovermatter Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 28.05.09, 14:01
          Dlatego ja np nie wyobrazam sobie byc na garnuszku meza. Nie tylko z powodow
          niezaleznosci finansowej. Kobiety, ktore nie chca pracowac, realizowac sie
          zawodowo, sa niemadre. A jezeli nie poracuja, bo maz chce by byly kurami
          domowymi i nie pozwala im sie rozwijac zawodowo, to wspolczuje im takich mezow.
          Dla mnie to bylby powod do rozwodu.
      • prezes_pan Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 28.05.09, 13:36
        mindovermatter napisała:

        > Co do rozdzielnosci majatkowej to zdecydowanie tak. Dopoki para sie > kocha,
        to i tak jest wszystko wspolne. A gdy zwiazek sie rozpada, to > biedniejszy nie
        powinien ograbiac tego bogatszego.

        Podoba mi się Twój punkt widzenia. Ale Panie z forum "Samodzielna mama"
        rozszarpałyby Cię żywcem
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 27.05.09, 16:54
      mam pytanie. Czy w razie rozwodu(i braku rozdzielności majątkowej) żona(lub
      maż) ma prawa do części udziałów w spółce z o.o. należących do małżonka?
      • monikinha Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 28.05.09, 12:45
        g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

        > mam pytanie. Czy w razie rozwodu(i braku rozdzielności majątkowej)
        żona(lub
        > maż) ma prawa do części udziałów w spółce z o.o. należących do
        małżonka?

        Tak, proporcjonalnie do ich udziału w spadku.
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 29.05.09, 11:01
          >
          > Tak, proporcjonalnie do ich udziału w spadku.

          E, to lipa, myślałem że spółka chroni moją kasę przed nieuczciwym małżonkiem,
          ale widać to musi być spółka zarejestrowana w jakimś "przyjaznym" wyspiarskim
          kraju:)
    • lacido Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 27.05.09, 18:12
      a czemu nie :)
    • i.see.you.baby Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 27.05.09, 18:17
      tak, choć samo w sobie takie żądanie/prośba jest dosyć obraźliwe.
    • tarantinka Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 27.05.09, 19:09
      rozdzielność zdecydowanie tak, jest długa lista racjonalnych
      argumentów, badania DNA, to zależy czasami człowiek ma traumy i
      trudno mu się od nich uwolnić, ale na takiej samej zasadzie też mam
      taką traumę, nie wiem jak bym musiała sprawdzać partnera, żeby byc
      go na 100% pewnym - więc po prostu zaciskam zęby i tego nie robię.
      to jest w mojej głowie niestety i żaden facet tego nie przeskoczy.
      Sama muszę sobie z tym radzić. badań DNA chyba bym nie zrobiła, ale
      kto wie, życie zaskauje, może konkretny przypadek by mnie przekonał,
      może nie odczułabym tego jako zamachu na swoją godność.
      • adela38 Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 27.05.09, 19:45
        Co za bzdety o jakims zamachu na godnosc...Moim zdaniem kazdy facet powinien
        miec mozliwosc zrobienia badania DNA dzieci.Ani to badanie boli, ani krzywdzi
        nikogo...Moim zdaniem uczciwa matka nie ma czego sie obawiac...
        • tarantinka Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 27.05.09, 20:59
          proponuję: pozkaładać sobie GPS, kamerki, wynająć detektywa, płatną
          dziwkę czy co tam jeszcze wyobraźnia podopowie - oczywiscie po to
          zeby tylko sprawdzić niewinnego, bo niewinny pozwoli sobie na ten
          zestawik w imię tego że nie ma nic do ukrycia ? jesli facet nie ufa
          swojej kobiecie w tak ważnej sprawie jak fakt czy sypia z nim czy z
          sąsiadem to ja nie mam pytań, no jasne bułka z masłem a ja z
          godnością wyparowałam,
    • winomusujace Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 27.05.09, 21:06
      rozdzielność tak, test dna - heh nie, chyba żeby zdradziła wcześniej
      męża, przyznała mu się do tego a następnie była w ciąży - ale to już
      jakiś skrajny przypadek :)

      sama rozdzielności nie mam, dorabialiśmy się wszystkiego razem od
      zera, zaczynając z równego poziomu.

      Rozdzielność wd mnie ma sens w 2 przypadkach, jedna z osób prowadzi
      firmę, jest jakimś tam prezezem etc, droga to gdy zawiera się
      związek a istnieje dysproporcja majątków na starcie.
    • skarpetka_szara Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 27.05.09, 21:29
      Tak i tak.

      Gdybys to ty miala jakies spadki po rodzicach, itd... i nagle
      poznala chlopaka - czy bys wszystko chciala mu oddac? przeciez
      teraz szansa na rozwod to 50%.

      Facet ma prawo rozdzielic to co do tej pory osiagnol. ALE...
      wszystko co osiagniecie po slubie juz powinno byc 50-50.

      Co do dzieci.... a niech sobie sprawdza. Jezeli sa jego to co to
      za problem? Przynajmniej sie dowiesz ze ci nie podmienili dziecka
      w szpitalu albo cos.
    • thank_you Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 27.05.09, 21:40
      A jak sprawdzic, czy facet nie zrobił sobie dziecka na boku? Jaką klauzulę wpisac?
      • izabellaz1 Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 28.05.09, 00:41
        thank_you napisała:

        > A jak sprawdzic, czy facet nie zrobił sobie dziecka na boku? Jaką klauzulę wpis
        > ac?

        A kij z tym...byle miał z czego alimenty płacić, żeby na "ślubne" dzieci nie
        zabrakło;)
    • corgan1 facet może zrobić potajemnie badanie DNA dziecka 27.05.09, 21:49
      i nie musi nikogo pytać o zdanie.

      Nie rozumiem zatem co znaczą te kopy za drzwi i przysłowiowe wystawiania
      walizek. Facet jak będzie chciał potwierdzić ojcostwo swojego dziecka to i tak
      ma możliwość zrobienia potajemnie testu.

      Jeśli wyjdzie wynik potwierdzający ojcostwo - nie ma problemu. Czego oczy nie
      widzą tego sercu nie żal. Gorzej jak wyjdzie wykluczający ojcostwo...

      Naprawdę nie trzeba się uciekać do traumatycznych doświadczeń żeby łaskawie
      zgadzać się na test DNA. Facet ma absolutne i niezbywalne prawo do potwierdzenia
      ojcostwa swoich dzieci.
      • bugmenot2008_2 Re: facet może zrobić potajemnie badanie DNA dzie 28.05.09, 10:51
        ale niektore panie tego nie rozumieja i konsekwentnie tego odmawiaja powolujac
        sie na babska dume i kryzys zaufania - lozenie kasy na nieswojego bachora przez
        25 lat to dla mnie nie zabawa, w dupie mam te babskie fanaberie i cyrki z
        zaufaniem - chce miec pewnosc, jesli nie zona to dziecko moglo zostac np
        podmienione w szpitalu - tak samo jak kobiety mowia o zaufaniu tak samo nie
        potrafia zrozumiec tego malego luksusu pewnosci dla partnera i z niewinnego
        badania maluja diabla. jesli to jest dla was problemem to jak chcecie przetrwac
        w zwiazku inne kryzysy czy trudnosci??
        • menk.a Re: facet może zrobić potajemnie badanie DNA dzie 28.05.09, 13:27
          A jak tam testy w Waszych rodzinach? ;)
    • alfa74 Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 28.05.09, 13:54
      Fajny temat :]
      Z odpowiedzi wynika, ze wiekszosc kobiet nie ma zaufania do faceta, przy
      jednoczesnym zadaniu bezgranicznego zaufania do siebie :] PKP hehehe... :] (ta
      przypadlosc ma nawet swoja nazwe :P )
      • elegia Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 28.05.09, 14:39
        dwa razy NIE
        w takim przypadku w ogole nie wychodze za maz...bo i poco?
        nie rozumiem dlaczego ludzie w takiej sytuacji biora slub???
        pytanie do ludzi traktujacych malzenstwo biznesowo:
        co zrobic jak jedno z malzonkow np. straci nogi?...uciekac od razu czy dla przyzwoitosci poczekac pare miesiecy? ( dzieki ci panie za rozdzielnosc majatkowa;))
        • rraaddeekk Re: Zgodziłybyście się na rozdzielność majątkową? 28.05.09, 14:45
          Błędne wnioski!
          Raczej chodzi o wzajemną ochronę małżonków przed osobami trzecimi
          oraz ułatwianie sobie życia/pracy.

          Pomyśl jakie bezgraniczne zaufanie do żony ma facet, który wszystkie
          nieruchomości kupuje "na żonę" mając z nią rozdzielność majątkową.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka