Dodaj do ulubionych

Bikini, a wydatny brzuszek

16.06.09, 21:38

Chłopak chciałby bym zakupiła skompe bikini na plaże, najlepiej
typu brazylijskiego z majteczki z niskim stanem np. allegro.pl/item658392369_brazylijskie_bikini_sunkini_chelsea_unisize.html
ale waham się, że taki strój mocno wyeksponuje mój brzuszek.

Czy powinnam się obawiać się jak zareagują inni ludzie ?
Obserwuj wątek
    • madzioreck Re: Bikini, a wydatny brzuszek 16.06.09, 21:40
      Wyeksponuje, owszem :)

      > Czy powinnam się obawiać się jak zareagują inni ludzie ?

      To zależy, czy kupujesz bikini, które Ci się podoba, dla siebie, czy dla ludzi :)
      • 3_niki23 Re: Bikini, a wydatny brzuszek 16.06.09, 21:44
        Oczywiście, że dla siebie (mi się podoba i chce się podobać swojemu chłopakowi.
        • madzioreck Re: Bikini, a wydatny brzuszek 16.06.09, 21:52
          No to kupuj, dziewczyno, co Cię obcy ludzie obchodzą :)
          • 3_niki23 Re: Bikini, a wydatny brzuszek 16.06.09, 23:00
            Chłopak lubi więcej ciałka na mnie, ja też się z tym dobrze czuję no i mogę jeść co chce i ile chcę, ale brzuszek znacznie urósł od ostatniego lata i nie wiem jak na to inni mogą zareagować.
            • shimamoto_san Re: Bikini, a wydatny brzuszek 17.06.09, 15:47
              nie wiem
              > jak na to inni mogą zareagować.

              beda sie pukac w glowe, widzac kobiete w zaawansowanej ciazy smazaca sie na plazy.
            • joanna182-0 Re: Bikini, a wydatny brzuszek 24.06.09, 12:33
              zawsze można trochę poćwiczyć i bedzie lepiej. ja bym nigdy nie
              założyła takiego bikini jakbym miała wystający brzuch. chciaż
              najgorsze jest jak się będzie wcinać w boczki i będą się robić wałki
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Bikini, a wydatny brzuszek 16.06.09, 21:46
      Co znaczy wydatny brzuszek?
      jesteś w ciąży, czy po prostu gruba?
      "Klamki miłości" też masz? :)
      • tor-tilla Re: Bikini, a wydatny brzuszek 16.06.09, 21:48
        "Klamki miłości" to to samo to "wafle" bądź "grzebień" na plecach?
        Pytam, bo nie wiem ;)
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Bikini, a wydatny brzuszek 16.06.09, 23:44
          Nie wiem co to wafle albo grzebień, ale 'klamki' to fałdki(a częściej fałdy) nad
          biodrami, za które można złapać.

          A wracając do tematu. Im bardziej (nie)skromny strój tym mniej wybacza i
          bardziej uwydatnia wszystkie niedoskonałości. Takie skąpe bikini nie pozwala na
          nadrabianie urokiem, ciało musi być perfekt, albo wygląda to źle.
      • 3_niki23 Re: Bikini, a wydatny brzuszek 16.06.09, 23:04
        Chłopakowi wydaje się ładnie zaokrąglony i nie widzi problemu. Ja natomiast mam dylemat. Nie wiem czy nie jest za duży na skąpe majteczki:

        img229.imageshack.us/img229/4743/24177067.jpg
        img229.imageshack.us/img229/1755/snapshot20090616220846.jpg
        a wałeczki przy schylaniu się czy sćiśnięciu robią się
        img229.imageshack.us/img229/8351/85403343.jpg
        • nicobel Re: Bikini, a wydatny brzuszek 17.06.09, 11:44
          Ty ten wielki bebzon nazywasz "wydatnym brzuszkiem" ?
          • jagoda_pl Re: Bikini, a wydatny brzuszek 25.06.09, 22:03
            Kurczę, myślałam, że "bebzon" tylko mój chłop mówi! Jak miło:)!

        • asdfcxz Re: Bikini, a wydatny brzuszek 17.06.09, 18:25
          Na pewno nie jesteś w ciąży?
        • joanna182-0 Re: Bikini, a wydatny brzuszek 24.06.09, 12:35
          ja myślałam, ze masz mniejszy ten brzuch. Przy takim brzuch
          zapomniej o takim bikini i w ogóle o kostiumie dwu cześciowym.
          • kadanka Re: Bikini, a wydatny brzuszek 25.06.09, 17:12
            moim zdaniem lepszy niz jednoczesciowy bedzie tankini - majtki - nie
            tak niskie jak te ktore chcesz kupic!! - najlepiej takie ze
            szlufkami i paskiem, takie mocniejsze + topik na ramiaczkach. on
            dosyc mocno sciska brzuch a jednoczesnie ladnie wyeksponuje twoj
            biust. no i nie jednokolorowe tylko w jakies wzorki, kwiatki czy cus
    • enith Re: Bikini, a wydatny brzuszek 16.06.09, 21:52
      Jeśli masz wydatny brzuch, polecam stroje jednoczęściowe, które pięknie maskują fałdki, np. takie:
      shop.nordstrom.com/S/3018011/0~2376776~2374327~2379759~6013656?mediumthumbnail=Y&origin=category&searchtype=&pbo=6013656&P=1
      shop.nordstrom.com/S/2925062/0~2376776~2374327~2379759~6013656?mediumthumbnail=Y&origin=category&searchtype=&pbo=6013656&P=1
      Chyba, że jesteś zadwolona ze swojego ciała i lubisz je pokazywać, wtedy bikini, jeśli podoba ci się podoba, jest jak najbardziej wskazane.
      • carinica011 to zależy... 16.06.09, 22:00
        ...jakiej reakcji się spodziewasz - jeśli będą wymiotować - odpuść sobie, piasek
        będzie się lepił, jeśli myślisz, że będą uciekać machając rękami - proszę bardzo
        - cała plaża wasza.
        • kochanica-francuza Re: to zależy... 16.06.09, 23:37
          Jeszcze może im stawać. Męskiej części.
          • bugmenot2008_2 Re: to zależy... 17.06.09, 10:55
            stawać? żartujesz, prawda?
            • kochanica-francuza Re: to zależy... 17.06.09, 15:56
              bugmenot2008_2 napisał:

              > stawać? żartujesz, prawda?

              na widok tyłka w stringach wam nie staje?

              żartujesz, prawda?
              • bugmenot2008_2 Re: to zależy... 17.06.09, 16:16
                na widok obleskich faldow z cellulitem niekoniecznie i wydaje mi sie to calkiem
                normalne
                • kochanica-francuza Re: to zależy... 17.06.09, 16:22
                  bugmenot2008_2 napisał:

                  > na widok obleskich faldow z cellulitem niekoniecznie i wydaje mi sie to calkiem
                  > normalne

                  jak stoi do ciebie tyłem, to widać tyłek, a brzucha nie

                  a cellulitu i tak rozpoznać nie umiecie
        • kadanka Re: to zależy... 25.06.09, 17:16
          carinica po opisie wnioskuje ze jestes mama prawie rocznej coreczki.
          mam racje? czy kiedy w dalekiej przyszlosci twoje dziecko bedzie
          otyle(taka hipoteza, nie zycze!) np ze wzgledow chorobowych,
          niezaleznie od siebie, i bedzie chcialo pojsc na plaze w bikini, to
          tez jej, swojej corce, powiesz zeby nie szla, bo ludzie beda rzygac
          na jej widok albo uciekac? bo jezeli tak to coraz dobitniej
          przekonuje sie ze czesc ludzi, jesli nie wiekszosc, nie powinna miec
          dzieci, po prostu
    • kochanica-francuza Re: Bikini, a wydatny brzuszek 16.06.09, 23:38
      taki strój wyeksponuje twoje siedzenie

      jeśli ci nie przeszkadza, że cała plaża ogląda twoją prawie gołą d...
      • 3_niki23 Re: Bikini, a wydatny brzuszek 17.06.09, 00:34
        Nie jestem wstydliwą osobą to mi to nie będzie przeszkadzać, byle nie gapili się za dużo na "przedni tyłek": img198.imageshack.us/img198/9351/20090617000322.jpg
        • kochanica-francuza Re: Bikini, a wydatny brzuszek 17.06.09, 00:38
          3_niki23 napisała:

          > Nie jestem wstydliwą osobą to mi to nie będzie przeszkadzać, byle nie gapili
          się za dużo na "przedni tyłek"(brzuch)

          Cholera, bardzo ciekawe myślenie.
        • simply_z Re: Bikini, a wydatny brzuszek 17.06.09, 02:45
          czy to jest twój brzuch?o.o
          i ty chcesz wystapic w bikini..ehm...
          • enith Re: Bikini, a wydatny brzuszek 17.06.09, 06:13
            Eee tam, nie znasz się ;) Duży brzuchol będzie super wyglądał w tych "skompych" majteczkach.

            Autorko wątku, kupuj bikini i wyskakuj na plażę!
            • cus27 Re: Bikini, a wydatny brzuszek 17.06.09, 06:49
              Gory ,nie zakladaj-"stworzysz artystyczna calosc".Ktora plaza w
              perespektywach(nie lubie tloku!)?
        • gobi05 Re: Bikini, a wydatny brzuszek 17.06.09, 08:36
          > Nie jestem wstydliwą osobą

          To bardzo dobrze, bo mam wrażenie,
          że majtek w ogóle nie będzie widać.
          U mężczyzn to się nazywa "lustrzyca"
          i najczęściej występuje u skautów
          piwnych.
        • rosyjska_niebieska Re: Bikini, a wydatny brzuszek 17.06.09, 08:38
          Dziewczyno, pomyśl trochę.
          Nie chcę Ci sprawiać przykrości (jeżeli nie jesteś trollem), ale
          uczulam, że ludzie się będą z Ciebie śmiali.
          Do takiego bikini naprawdę trzeba mieć super figurę. I dużo pewności
          siebie.
        • mary_an Re: Bikini, a wydatny brzuszek 17.06.09, 10:21
          3_niki23 napisała:

          > Nie jestem wstydliwą osobą to mi to nie będzie przeszkadzać, byle nie gapili
          się za dużo na "przedni tyłek": img198.imageshack.us/img198/9351/20090617000322.jpg

          To jest twoj brzuch na zdjeciu i chcesz kupowac bikini????????
          Heheheheheheheheheheheheheheheh :))))))))))))))))))))))

          Moja znajoma wazy 120 kilo (przy niskim wzroscie) i uwielbia ubierac sie w
          spodniczki mini (nie wiem, gdzie takie znajduje w ogole w rozmiarze XXXXXXL).
          Trzeba miec troche wyczucia i umiec dobrac odpowiedni ubior do swojego wygladu?
        • sundry Re: Bikini, a wydatny brzuszek 17.06.09, 10:25
          Jak bym miała taki "brzuszek" a'la czwarty miesiąc ciąży to bikini
          by mi przez myśl nie przeszło.Zrób coś z tym!
        • carinica011 Re: Bikini, a wydatny brzuszek 17.06.09, 11:58
          dziękuje ci za to zdjęcie - myślałam, że po ciąży mam duży brzuch ale nie! jeśli
          ty zastanawiasz się nad kupieniem bikini a nie szyciem pareo z zasłonki to ja
          spokojnie mogę się wyzbyć wszelkich kompleksów.
          lubisz jeść w mcdonadzie, prawda?
          jeśli chcesz ładnie wyglądać dla chłopaka, to weź sie w garść, przestań tyle
          żreć i powinno być lepiej.
          • noc_listopadowa1 Re: Bikini, a wydatny brzuszek 23.06.09, 11:56
            Ja również dziękuję:)))
            Myślałam, że mam wielki brzuchol po zimie,
            a w porównaniu z Twoim to całkiem szczupła ze mnie laska;)
          • kadanka Re: Bikini, a wydatny brzuszek 25.06.09, 17:34
            jezu ja nie wierze w to co czytam. ludzie, wy chyba przeciez
            wytkneliscie choc traz w zyciu nos poza bautyckie plaze czy nie??
            egipt jest tanszy, grecja odrobine drozsza, polacy jezdza az milo i
            mozna sobie popatrzec. na jednej plazy grube stare Niemry, chude
            mlode Niemry. grube i chude, mlode i stare ale wszystkie piekne
            wloszki. babki topless z biustem obwislym przez wiek lub karmienie.
            I CO? nikt na nikogo sie nie gapi. bo ci ludzie nie przychodza na
            plaze zeby sie gapic i komentowac. przychodza zeby sie wygrzac w
            piachu, strzelic drinka z palemką wykąpac w kostiumie albo bez -
            generalnie ich wachlarz plazowych rozrywek NIE OBEJMUJE oceniania
            innych. chcialabym zobaczyc na takiej plazy grupke poleczek w wieku
            15-55 lat, obsesyjnie myslacych o tym "czy dobrze moja dupa wyglada
            w tym bikini i o matko jak grubo wyglada ta krowa obok" czy polki
            to jest jakas grupa niedorozwinietych umyslowo czy co?
        • rybka.marcowa Yyyyyyyyyy...... 17.06.09, 16:34
          To mój po trójce dzieci(córka ma niecały rok)



          img199.imageshack.us/img199/5295/86469141.jpg
          • mary_an Gratuluje!!! 17.06.09, 18:25
            Powinnas byc wzorem dla wszystkich kobiet!! A szczegolnie dla tych, ktore
            uwazaja, ze po dwoch ciazach maja prawo wazyc 100 kilo i miec na brzuchu i udach
            wielka trzesaca sie galarete "bo w koncu rodzily dzieci".
            • rybka.marcowa Re: Gratuluje!!! 17.06.09, 18:56
              Dziękuję ale nie robię nic specjalnego-Mniej-Żreć to najlepsza dieta na
              świecie.No i na aerobik chodziłam od września-to tyle.
              Nie wyobrażam sobie zapuścić wielkiej dupy i brzucha,chyba bym sie powiesiła.
              Autorko wątku-rób coś z tym brzuchem bo sam z siebie to on raczej malał nie będzie.
            • kadanka Re: Gratuluje!!! 25.06.09, 15:44
              kobiety i mezczyzni (czemu o nich zapominamy w watkach o otylosci???
              przeciez w polsce glownie to chlopy maja brzuchy, bandziochy,
              bebechy, wory) generalnie maja prawo tak sie nosic jak lubia. ja
              ide na plaze zeby polezec w piachu i potaplac sie w wodzie. wielkosc
              brzucha sasiadki z kocyka obok i to jakie ma majtki naprawde mnie
              nie interesuje. i nie poprawiam sobie humoru tym ze sasiadka ma
              spore brzuszysko a ja duzo mniejsze. kazdy wyglada tak jak wyglada i
              koniec. jesli was - plaskie brzuszki - dowartosciowuje to ze ktos
              jest grubszy od was i mozecie go wysmiac, skrytykowac to wam
              wspolczuje. widocznie nie macie innych powodow do dumy i satysfakcji
              z zycia niz wasze plaskie brzuchy:)
    • stinefraexeter Re: Bikini, a wydatny brzuszek 17.06.09, 10:15
      Powiem ci tak, uważam, że stroje kąpielowe są stworzone dla ludzi, nie dla
      pozbawionych cellulitu modelek, więc nie widzę powodu, dla którego miałabyś
      zrezygnować z zakupu kostiumu. Mam jednak pewne "ale":

      1 "ale": twoje podejście może niestety przesłonić ci całą radość z wakacji. Już
      teraz się przecież zadręczasz, czy nie będziesz wyglądać groteskowo. Z takim
      nastawieniem zrujnujesz sobie wakacje.

      2 "ale": powiedz jeszcze, gdzie będziesz spędzać te wakacje. Bo jeśli to jest M.
      Śródziemne, to super. Tam dopiero napatrzysz się na zadki, brzuszki i biusty
      różnych kształtów. Ale jeśli to Bałtyk, to nie wiem... Dawno nie byłam, ale
      zapamiętałam anorektyczne kobietki co uwielbiały zgryźliwie dogadywać za plecami
      innym plażowiczkom i ich misiów z piwnymi brzucholami, którzy z puszką piwa
      przekrzykiwali się jeden przez drugiego, że "towar jakiś wybrakowany dziś".
      Złośliwy mamy naród, więc to też warto wziąć pod uwagę.

      PS. Ten kostium srednio mi się podoba. Twój biust powinien mieć chyba
      "mocniejszą" podstawę, bo te dwa trójkąciki nie na wiele się zdadzą. Taka
      sugestia na boku ;)
      • alpepe Re: Bikini, a wydatny brzuszek 17.06.09, 10:46
        no nie wiem, jak to z tym Bałtykiem, ja tam zapamiętałam foki i walenie na
        plaży, mówiąc obrazowo. Mój mąz ze zdziwieniem skontatował, że takie młode
        dziewczyny, a nie dbają o siebie, zapasione są.
        • kochanica-francuza Re: Bikini, a wydatny brzuszek 17.06.09, 15:36
          alpepe napisała:

          > no nie wiem, jak to z tym Bałtykiem, ja tam zapamiętałam foki i walenie na
          > plaży, mówiąc obrazowo.

          To obraz wieloznaczny, foki mi się skojarzyły z foczkami, a walenie... no cóż...
          zrozumiałam jako rzeczownik odczasownikowy...
          • kadanka Re: Bikini, a wydatny brzuszek 25.06.09, 15:55
            ha slowo daje my chyba mamy 2 baltyki!!! z uporem godnym lepszej
            sprawy taszcze sie tam co roku (gdynia, kolobrzeg, dzwirzyno) jezdze
            tam z bolem bo kocham baltyk ale nienawidze tych tabunów dresiarstwa
            wszelkiej masci jakjich pelno na plazach. ale wracajac do ich
            rozmiarow. tak sie dziwnie sklada ze wiekszosc dziewczyn i matek
            parodzietnych jest dosyc szczupla jesli nie bardzo. a kolesie? w
            wieku od 20 w zwyz moga sie pochwalic naprawde imponujacymi bębnami
            bo juz inaczej tego sie nie da nazwac. 30letni facet z bandziocem
            jak kobieta w szostym miesiacu. ZGROZA. ale ich jakos nie
            krytykujecie. obrywa sie tylko laskom ktore osmielaja sie zapuscic
            brzucha i tyłka.
        • stinefraexeter Re: Bikini, a wydatny brzuszek 17.06.09, 15:45
          alpepe napisała:

          > no nie wiem, jak to z tym Bałtykiem, ja tam zapamiętałam foki i walenie na
          > plaży, mówiąc obrazowo. Mój mąz ze zdziwieniem skontatował, że takie młode
          > dziewczyny, a nie dbają o siebie, zapasione są.

          No właśnie, alpepe, o to mi właśnie chodziło...
          Komentarze, ocenianie, podglądanie innych.
      • kochanica-francuza Stinefraexeter 17.06.09, 15:26
        a te misie o tym towarze to tak do siebie czy do "towaru"?

        Bo jeśli do "towaru", to miałabym ochotę podejść do misia (a idealną figurą jako
        żywo nie grzeszę, mam złe proporcje i schudnięcie tego nie zmieni), obciąć go od
        góry do dołu ze szczególnym uwzględnieniem brzuchola i odrzec:" Taaaak...
        wybrakowany to mało powiedziane".

        Swoją drogą, że też ich lalom takie uwagi nie przeszkadzają. Aha, lala nie ma
        nic przeciwko nazywaniu towarem, byle nie wybrakowanym, jak mniemam.

        • stinefraexeter Re: Stinefraexeter 17.06.09, 15:43
          Misie to tak między sobą, oczywiście. W grupie samców to każdy przecież bardziej
          wybredny od drugiego ;)

          Ale ich lalunie też nie lepsze. Czasem ma się wrażenie, że u nas nad morze nikt
          powyżej rozmiaru 36 i 25 roku życia nie powinien wychodzić. Może już tak nie
          jest, nie wiem, bo dawno nad Bałtykiem nie plażowałam. Za to w cieplejszych
          rejonach nikt się ani nie przejmuje cudzymi biustami (mniejszymi, większymi,
          starszymi i młodszymi), ani brzuszkami, ani celulitem. Ludzie idą wypoczywać, a
          nie obserwować się nawzajem i komentować.
          Moja mama po pobycie w Grecji stwierdziła, że od dzisiaj przestaje się
          przejmować pomarańczową skórką, bo paniom na plaży daleko było do ideału, ale
          zupełnie się tym nie przejmowały.
          Dlatego ja mam podejście podobne trochę jak do sauny nago. Wszystko dobrze i
          fajnie, ale nie zapominajmy, gdzie chcemy saunować bądź się opalać. Jako naród
          jesteśmy jednak bardzo złośliwi i nie zostawiamy sąsiadów z kocyka obok w spokoju.
          • kochanica-francuza tak, to ciekawe, że tym razem zasada 17.06.09, 15:58
            stinefraexeter napisała:


            >Za to w cieplejszych
            > rejonach nikt się ani nie przejmuje cudzymi biustami (mniejszymi, większymi,
            > starszymi i młodszymi), ani brzuszkami, ani celulitem. Ludzie idą wypoczywać, a
            > nie obserwować się nawzajem i komentować.

            Tak jest, potwierdzam..


            > Moja mama po pobycie w Grecji stwierdziła, że od dzisiaj przestaje się
            > przejmować pomarańczową skórką, bo paniom na plaży daleko było do ideału, ale
            > zupełnie się tym nie przejmowały.

            To do tej pory się przejmowała biedaczka? Strata czasu i nerwów.



            a co do tematu:... zasada "nie podoba się, to nie patrz" NIE DZIAŁA.

            Pomijam już misie, ich wiek i rozmiary.

            • stinefraexeter Re: tak, to ciekawe, że tym razem zasada 17.06.09, 16:08
              kochanica-francuza napisała:

              >
              > To do tej pory się przejmowała biedaczka? Strata czasu i nerwów.
              >
              Wiem, ale nie daje się przekonać. Na dodatek znów zaczęła się zamartwiać. Trzeba
              ją ponownie wysłać na południe ;)

              > a co do tematu:... zasada "nie podoba się, to nie patrz" NIE DZIAŁA.
              >

              U nas niestety nie. W niektórych krajach jak najbardziej.

              • kochanica-francuza Re: tak, to ciekawe, że tym razem zasada 17.06.09, 16:13




                > U nas niestety nie. W niektórych krajach jak najbardziej.

                U nas tak, ale przeważnie w odniesieniu:

                - plakatów antyfutrzarskich przedstawiających zwierzęta obdarte ze skóry,

                - billboardów wystawy "Bodies",

                - łamiących tabu obyczajowe programów TV.

                Natomiast NIGDY w odniesieniu do nie-idealnych bab.
              • kadanka Re: tak, to ciekawe, że tym razem zasada 25.06.09, 17:06
                bo polacy i polki maja mnotswo kompleksow, tych uzasadnionych i nie.
                i na te kompleksy najbardziej im pomaga ze zawsze znajdzie sie ktos
                grubszy/chudszy/nizszy/ wyzszy - w kazdym razie ktos, czyj "defekt"
                poprawi nam humor. ze niby my wygladamy lepiej wiec ogolnie jestesmy
                lepsi. i
          • kadanka Re: Stinefraexeter 25.06.09, 16:58
            a te idealne 20latki z plaz, bez cienia cellulitu i brzucha a za to
            coraz czesciej z silikonem w piersiach tez powinny pamietac ze je
            starosc nie ominie a wiec zwisy skory, czasem nadwaga, zmiana
            proporcji ciala. i co, pewnie sie wtedy zawina w czadory i juz nigdy
            nie wyjda na plaze? heheh
    • ma_dre Re: Bikini, a wydatny brzuszek 17.06.09, 11:02
      3_niki23, badz rozsadna dziewczyno, to ze twojemu chlopakowi podobaja sie zwaly
      tluszczu, nie znaczy ze musisz od razu robic z siebie TO co nam pokazalas na
      zdjeciach!!! Nawiasem mowiac dzieki wielkie za poprawienie humoru, bo mimo ze
      pewnie jestem dwa razy starsza od ciebie, po dwoch porodach... to moj brzuch
      wyglada o wiele estetyczniej.
      Zapamietaj nie zyje sie DLA kogos, bo kiedy tego kogos zabraknie z roznych
      wzgledow... nie bedziesz wiedziala co z soba zrobic.
      Tu nie o bikini chodzi, ktore zupelnie nie pasuje do twojej figury, wiec daruj
      je sobie, bedzie ci sie tylko wrzynac nieprzyjemnie w tluszcz, ale o podejscie
      do zycia. Znasz Lolo Ferrari? Jej facetowi tez podobaly sie obfite ksztalty, nie
      chodzi o brzuch... obys nie skonczyla jak ona ;-)

      Wez sie w garsc, w twoim wieku spokojnie moglam smigac w tym brazylijskim
      cudenku, przestan zrec.
      • zawszezabulinka Re: Bikini, a wydatny brzuszek 17.06.09, 11:56
        a co cie obchodza obcy ludzie. nos smialo 2 czesciowy kostium kapielowy, tylko
        ja bym sie nie odwazyla na stringi ;)

        sa ludzie ktorzy maja gorsze figury

        swoja droga, warto moze troszeczke zadbac o urode ;)


        mam pytanie to enith - powiedz, jak sie mozna opalic w kostiumie jednoczesciowym?
        jade na wakacje, mam faldki tu i uwdzie. chcialabym wrocic z opalenizna.
        czy mozna sie opalic w kostiumie jednoczesciowym?
        (pytanie retoryczne)

        wszystkie ktore maja super cialo pokazuja kostiumy 2 czesciowe, dla brzydal -1
        czesciowy - toz to wstyd isc na plaze przeciez.

        ale zakladajac jednoczesciowke nie ukryjemy naszych kg, czy fald, nie schudniemy
        od zakladania takiego kostiumu kapielowego dlatego nie rozumiem tutaj podzialu
        na kategorie - szuply chodz nago, gruby zakryj wszystko

        moim zdaniem cialo w jednoczesciowym kostiumie jeszcze gorzej wyglada.

        ja zalozylam 1 czesciowy i bardzo uwidatnil mi brzuszek, czulam sie gruba
        dopiero w 2 czesciowym poczulam ze mam ladniejsze cialo i poczulam sie szczuplejsza

        plaza jest dla wszystkich i kazdy ma prawo z niej korzystac.
        kazdy czlowiek ma jakies niedoskonalosci, najwazniejsze zeby albo z tym walczyc,
        albo nie przejmowac sie.

        chlopak chce ci pokazac ze nie warto przejmowac sie opiniami innych ze wszystko
        jest dla wszystkich. wystarczy znalesc odpowiedni rozmiar

        pzdr
        • enith Re: Bikini, a wydatny brzuszek 17.06.09, 15:47
          > mam pytanie to enith - powiedz, jak sie mozna opalic w kostiumie jednoczesciowy
          > m?

          Ty się opalasz??
          • zawszezabulinka Re: Bikini, a wydatny brzuszek 17.06.09, 19:53
            tak, opalam sie. nie chodze na solarke ale korzystam ze slonca

            kostium kapielowy 1 cz zostawiam na basen , a 2 cz nad rzeke, jezioro itp

            i nie obchodza mnie opinie czy wzrok szczuplych pan. korzystam z miejsca bo mam
            do tego prawo. oczywiscie przesadnie gruba nie jestem, ale zaokragona owszem
            • ma_dre Re: Bikini, a wydatny brzuszek 17.06.09, 20:57
              ...no ale byc moze nie smigasz z obwislym brzucholem i klaszczacymi pudupkami
              podkreslonymi ciasnym sunkini??? smigasz?

              tu nie chodzi o wage czy NADwage, ale o to w czym komu ladnie. Sadzac z
              zalaczonych zdjec to autorka tematu bedzie wygladac w sunkini odrazajaco!
              • zawszezabulinka Re: Bikini, a wydatny brzuszek 17.06.09, 23:08
                no taka jak autorka to nie jestem, ale tez nie jestem szczupla by moc dumnie
                nosic taki kostium. pozatym na moj biust nie ma bikini ;)
                • ma_dre Re: Bikini, a wydatny brzuszek 18.06.09, 00:39
                  eee, od razu nie ma! na pewno jest, trzeba tylko znalezc. Mnie sie udalo klupic
                  bardzo ladne bikini w stylu bieliznianym, z fiszbinami, ladnie podtrzymujace, z
                  majtkami kroju klasycznego, ladnie wygladajace na moim dojrzalym ciele ;-)
                  Kupilam je w princesse tam tam, ale ostatnio nawet w Carrefourze widzialam
                  fajne, tez w tym stylu.

                  A takiego ustrojstwa co nam tu autorka watku wkleila to nawet 15 lat temu bym
                  nie wlozyla, nie lubie, jak mi za duzo ciala wystaje z odziezy... zreszta nie
                  lubie sie opalac.
                  • bogoosia ma_dre plizzz sprawdź pocztę... 19.06.09, 17:38
                    wysłałam Ci na gazetowego, sprawa dla mnie b. ważna, odpowiedz, co?
    • artystka123 Re: Bikini, a wydatny brzuszek 17.06.09, 12:06
      Jeżeli to, co pokazałaś na zdjęciu to Twój brzuch to brazylijskiemu bikini w
      Twoim wydaniu mówię stanowcze NIE. Uważam, że wszystko jest dla ludzi,
      oczywiście można założyć każdy strój, ale uważam, że trzeba starać się dopasować
      dostępne modele i fasony do swojej budowy ciała, figury etc, tak, żeby wyglądać
      jak najkorzystniej i nie eksponować za bardzo swoich mankamentów.
      Rozumiem, że jednoczęściowy kostium na plaże może być niewygodny (może być za
      gorąco w brzuch;), nie opalisz się tak ładnie etc.), ale są też bikini z
      bardziej zabudowanymi majtkami, z wyższym stanem - właśnie dla osób, które mają
      tu i ówdzie ciała za dużo.
      Uważam, że w tym roku powinnaś się z tym bikini wstrzymać, bo naprawdę (bardzo
      przepraszam za bezpośredniość, ale jeśli pytałaś to chyba oczekujesz szczerej
      odpowiedz) z takim brzuchem będzie to wyglądać groteskowo. Do następnego lata
      postaraj się trochę poćwiczyć, przejść na dietę i brzuszka trochę zrzucić i
      wtedy dopiero ubrać się w bardzo skąpe bikini.
      Wiadomo, nie trzeba mieć ciała modelki, żeby takowe założyć, ale jednak powinno
      się moim zdaniem mieścić w jakiś ramach estetyki.
    • mary_an wydatny brzuszek 17.06.09, 12:15
      To jest wydatny brzuszek w moim rozumieniu tego slowa i osoba na zdjeciu powinna
      sie ostro wziac za siebie:

      vitalia.pl/index.php/mid/49/fid/341/diety/odchudzanie/du_id/631774/range_id/2008-07
      Musze powiedziec, ze dzieki temu watkowi bardzo sie dowartosciowalam, bo
      myslalam, ze ja mam problemy z brzuchem, bo pomimo tego ze jest plasciutki
      ostatnio troche mi sie przytylo i nie jest tak idealnie jak dawniej. W zwiazku z
      tym przeszlam na diete, robie brzuszki, kupuje od lipca karnet na aerobic, mam
      zamiar w wakacje duzo plywac. Myslalam, ze moj brzuch juz jest tragedia, ale jak
      tak sobie czytam to forum to chyba jednak nie jest.
      • kochanica-francuza Re: wydatny brzuszek 17.06.09, 15:24
        to jest minimalny brzuszek i źle dobrany stanik
        • simply_z Re: wydatny brzuszek 17.06.09, 15:33
          to nie jest minimalny brzuch tylko brzuchol.pasowaloby cos z tym
          zrobic ,a nie cieszyc sie radosnie ,ze mojemu chlopakowi sie
          podoba.pomijajac juz wzgledy zdrowotne ( otylosc brzuszna jest
          bardzo niezdrowa i wplywa na wzrost zagrozenia zawalem serca),w
          mlodym wieku jeszcze mozna cos z tym zrobic ale pozniej ,nawet jesli
          dziewczyna bedzie chciala schudnac to pozostanie jej nieestetyczny
          fald skorny ,no i tez kwestia nawet ubran,zadna fajna bluzka czy
          sukienka nie leza dobrze na takiej" ciąży".
          • kochanica-francuza Re: wydatny brzuszek 17.06.09, 15:35
            simply_z napisała:

            > to nie jest minimalny brzuch tylko brzuchol.

            ja mam na myśli to, co wkleiła mary_an, a nie to, co wkleiła autorka wątku
            • simply_z Re: wydatny brzuszek 17.06.09, 15:59
              fakt ,to co wkleila May ann tez uwazam ,za minimalny brzuch ,niezbyt
              jedrny ale nie jest źle.
        • mary_an Re: wydatny brzuszek 17.06.09, 15:40
          > to jest minimalny brzuszek i źle dobrany stanik

          Jak to jest minimalny brzuszek to nie wiem co ja mam, dla mnie to na zdjeciu
          jest absolutnie niedopuszczalne.

          A dlaczego zle dobrany stanik? Tym sie jakos nie interesowalam do tej pory, ale
          postanowilam zainteresowac.
          • marguyu Re: wydatny brzuszek 17.06.09, 15:46
            Starsi mnie uczyli, ze defekty wlasnej urody i sylwetki trzeba
            ukrywac, a nie eksponowac.
            Rzucilam okiem na to zdjecie i pierwsze co mi przyszlo do glowy to
            to, ze jestes w ciazy.
            Nie chce byc okrutna, ale na twoimmiejscu zamiast publicznie chwalic
            sie skutkami wlasnego obzarstwa, poswiecilabym nastepne 12 miesiecy
            na zgubienie obwislego, nieapetycznego brzucha i poszla na publiczna
            plaze dopiero za rok.

            Wlascicielki wylewajacych sie z portek brzycholi, czy kiedys
            pomyslalyscie o tym jak bedizecie wygladaly za 5, 10 lat?
          • kochanica-francuza Re: wydatny brzuszek 17.06.09, 15:55
            \
            > Jak to jest minimalny brzuszek to nie wiem co ja mam

            No wiesz, ja tym bardziej nie wiem, co TY masz.

            Osoba na zdjęciu ma:

            - rozstępy

            - brzydki pępek

            - za niską linię majtek podkreślającą tenże brzuszek

            - średnio się trzyma

            - i to wszystko wpływa na ogólny obraz.



            , dla mnie to na zdjeciu
            > jest absolutnie niedopuszczalne.

            >
            > A dlaczego zle dobrany stanik? Tym sie jakos nie interesowalam do tej pory, ale
            > postanowilam zainteresowac.

            Bo biust zwisa. Ergo stanik nie podtrzymuje.
            • sundry Re: wydatny brzuszek 17.06.09, 16:46
              W porównaniu z brzuchem autorki brzuch zalinkowany przez mary_an
              jest doskonały:)
      • laracroft82 Re: wydatny brzuszek 18.06.09, 13:39


        Uwaga: Nie odpisuj na posty łamiące regulamin! Lepiej zgłoś je, klikając na
        czerwony kosz.
        Podglad
        Edytuj
        Odpowiadasz na:
        mary_an napisała:

        > To jest wydatny brzuszek w moim rozumieniu tego slowa i osoba na zdjeciu powinn
        > a
        > sie ostro wziac za siebie:
        >
        >
        vitalia.pl/index.php/mid/49/fid/341/diety/odchudzanie/du_id/631774/range_id/2008-07

        no mysle ze powinna sobie podciac zyły ;/ sic!
      • kadanka Re: wydatny brzuszek 25.06.09, 17:42
        zamiast sie dowartosciowywac ze ktos ma grubsszy brzuch od twojego ,
        puknij sie w glowe i zastanow po cholere ci kompleksy skoro masz
        dobra figure. i pomysl ze bylas zwyczajnie głupia trawiąc sie takimi
        kompleksami. takze moze wiecej samokrytyki odnosnie wlasnych glupich
        wyobrazen nt samej siebie, a nie radosci "hura jest ktos grubszy ode
        mnie" nie boj sie , szczuplejszych i zgrabniejszych pewnie tez jest
        sporo. zamiast porownywac sie z innymi i tymi ladniejszymi i
        szczuplejszymi, czy tymi brzydkimi grubasami trzeba sie cieszyc ze
        sie jest zdrowym nie ma raka, ma zdrowe i wszystkie cztery konczyny
        etc etc. kwestia poustawiania sobie priorytwtow. ja jak mialam 17
        lat tez sie stresowalam ze nogi krotkie i swinkowate. a dzis, 13 lat
        pozniej co ja bym dala za tamta figure:D::D pewnie jak bede miala 43
        lata, zatesknie za swoją dzisiejsza figura. mialam tez wypadek
        samochodowy po ktorym pol roku lezalam w gipsie i grozilo mi ze do
        konca zycia bede utykac. nie pisze o tym zeby kogos wzruszac swoja
        historia. tylko zeby coponiektorzy sie zastanowili czy ten rozmiar
        brzucha jest naprawde az taki wazny.
    • skarpetka_szara Re: Bikini, a wydatny brzuszek 17.06.09, 18:08
      Moim zdaniem tylko modelki takie jak na zdjeciu powinny nosic takie
      kostiumy.

      A "normalne" kobiety powinny dobierac kostium takie, aby
      uwydatnialy jej walory. np: jezeli masz duze uda, to wysokie
      ciecie ci to wizualnie skoryguje.

      A co do tego stroju to mam nadzieje ze z tylu nie masz trzesacej
      sie garalety, bo wtedy jest to nie fair dla plazowiczow.
      • sabriel Re: Bikini, a wydatny brzuszek 17.06.09, 18:24
        Nie masz kompleksów, chłopakowi się podobasz, to sobie noś bikini.
        Choć moim zdaniem nie będziesz w nim dobrze wyglądać. Są inne modele kostiumów
        do takiej figury jak twoja,np. tankini.
        • kadanka Re: Bikini, a wydatny brzuszek 25.06.09, 16:55
          dokladnie, tankini jest super do takiej figury. podkresli ladny duzy
          biust i wezmie w karby brzuch. coraz wiecej firm ma w ofercie fajne
          kostiumi tankini
    • soulshunter xqzme 17.06.09, 18:20
      to obwisle sadlisko nazywasz wydatnym BRZUSZKIEM i jeszcze chcesz wciskac na nie bikini i to "brazylijskie"? Chyba cie Bog opuscil bo resztki rozumu na 100% :/
      • durneip Re: xqzme 17.06.09, 18:46
        amen.

        ale hunter, nie nerwuj się, wątek pachnie ohydną (jakże dosłownie) prowokacją :D
    • artystka123 Re: Bikini, a wydatny brzuszek 17.06.09, 22:30
      Dla mnie ten wątek to chyba jednak podpucha, a pani ze zdjęć pewnie jest w ciąży
      albo tuż po porodzie, bo jakoś inaczej sobie tego nie umiem wytłumaczyć.
      • 0ffka Re: Bikini, a wydatny brzuszek 18.06.09, 02:13
        Photoshop :)
    • reniatoja Re: Bikini, a wydatny brzuszek 20.06.09, 17:41
      Odwazna jestes, ze zaprezentowalas tu te zdjecia, o ile faktycznie przedstawiaja twoja, a nie czyjes wdzieki.

      Pieknie brzmi pieszczotliwe okreslenie "brzuszek", niestety to na zdjeciach to nie jest brzuszek, a zwlaszcza ciazowy. Masz po prostu obtluszczony brzuch, faktycznie widac ze jesz co chcesz i ile chcesz, ale dobrze sobie tym nie robisz, nie tylko urodzie, ale i zdrowiu. Powinnas przemyslec swoja diete.

      Bikini w stylu brazylijskim bedzie na twoim ciele wygladało komicznie. Mozna sie ubierac bez sensu i eksponowac swoje mankamenty, ale moze lepiej nie obnosic sie z tym po plazach, tylko wystepowac tak w zaciszu wlasnej sypialni, a miedzy ludzi ubierac cos sensowniejszego, bardziej dobranego do wlasnej figury? Po co robic z siebie plazowego dziwolaga, z którego inni beda się podsmiechiwać?
      • 3_niki23 Re: Bikini, a wydatny brzuszek 20.06.09, 22:47
        Generalnie, daje wię wyczytać, że na plaży każdy powinien czuć się swobodnie. W końcu plaża jest dla wszystkich. Służy do wypoczynku a nie do lustrowania innych. Podsumowująć wychodzi na to, że kostiumy bardziej zakrywające ciało śiwadczą zwykle o problemie z figurą lub o kompleksachnoszącej jej osoby więc lepiej wybrać bikini.

        Wiadomo, że są i będą osoby, którym się nie spodobam i innym wydam się komiczna, ale wszystkim nie dogodzę. Naszczęście znalazły się też pozytywne komentarze, czyli są ludzie którcy rozumieją mnie rozumieją.

        Odnoszę wrażenie, że

        Nie mam celulitu i wielkich zwałów tłuszczu, a dziesięć czy kilkanascie kg nadwagi to przecież nic wielkiego i najważniejsze mi nie przeszkadza. W końcu mój facet musi mieć za co mnie złapać, a dla niego to dopiero zaczyna mi rosnąć niezły "brzuszek" a nie brzuch.

        • simply_z Re: Bikini, a wydatny brzuszek 21.06.09, 10:55
          dobra ,jedz tak dalej aż ci wysiądzie serce i wątroba bo twój
          chlopal lubi za co zlapac ,ja bym sobie poczytala na
          teamt "wypasaczy",oszukaj w necie ,to osoby ,ktorych podnieca
          tuczenie partnera ,im grubszy tym lepiej.
        • sundry Re: Bikini, a wydatny brzuszek 23.06.09, 11:11
          Kilkanaście kg nadwagi to nic wielkiego? Ręce opadają.
    • renata.pyrland bezczelność! 23.06.09, 01:06
      ktoś sfotografował moje brzuszysko!
      • 3_niki23 Re: bezczelność! 23.06.09, 17:37
        no to powiem Ci, że masz piekne brzuszysko, tak trzymaj ;)
        • sellaronda Re: bezczelność! 23.06.09, 19:11
          super śmieszny topik
          a zdjęcia autorki wątku to chyba jakaś ściema
          ktoś z takim wielkim bebolem chyba nie rozważałby skąpego kostiumu
    • juliadruzylla Re: Bikini, a wydatny brzuszek 24.06.09, 09:15
      Teoretycznie nikogo nie powinno obchodzić czy będziesz na plaży nago
      czy w burce. Praktycznie przygotuj się na chichoty, wyzwiska i
      symulowanie odruchu wymiotnego przez współplażowiczów. Niestety
      społeczeństwo mamy bardzo nietolerancyjne dla wszelkich odmienności.
      A tak w ogóle to fajnie że chłopak Cię akceptuje ale otyłość
      brzuszna (typu męskiego) jest bardzo niebezpieczna dla zdrowia i
      jeśli dobrze zrozumiałam że Ty nie jesteś chora tylko po prostu
      tuczysz się celowo to bardzo głupio robisz.
    • jack20 Re: Bikini, a wydatny brzuszek 25.06.09, 15:50
      To, ze twoj chlopak z lekka walniety jest nie znaczy, ze musisz
      kazdemu jego zdaniu przytakiwac. Ale super jest,ze widzac cie czesto
      bez kostiumu ma chec cie jak najczesciej ogladac w bikini nawet.
    • stinefraexeter Sama widzisz 25.06.09, 16:12
      Naprawdę chcesz plażować obok takich ludzi, którzy twoim kosztem będą sobie
      poprawiać nastrój?
      Widzisz ile tu pań, które zaczęły się przekrzykiwać która to nie ma
      piękniejszego brzucha po ciąży drugiej i trzeciej. Od razu poprawiłaś im humor.
      Na plaży bałtyckiej będzie jeszcze gorzej. Zamiast zająć się własnymi
      doskonałymi ciałami, sąsiedki z kocyka obok będą na ciebie zerkać z lubością i
      myśleć z ulgą, że co jak co, ale "one tak się nie zapuściły". Wredny mamy naród,
      wredny i złośliwy.
      Jeżeli rozważasz wakacje w kraju, to się zastanów.

      Może stringi to nienajlepszy pomysł, pełniejsze majtki lepiej by wyglądały - to
      tak a propos meritum wątku.
      • sundry Re: Sama widzisz 25.06.09, 17:17
        Myślisz,że komukolwiek poprawi nastrój tłusty brzuch? Puknij się w
        głowę.Ja osobiście nie mam nic przeciwko temu,żeby sobie ktoś bebech
        hodował,to jej zdrowie.
        • stinefraexeter Re: Sama widzisz 25.06.09, 17:23
          Odsyłam do postów wyżej z serii " O jezu, a myślałam, że to ja jestem gruba, uff".

          I sama się puknij w głowę, bo ja akurat jestem zdania, że nikomu nic do tego,
          jak wygląda osoba opalająca się na kocyku obok.
          • sundry Re: Sama widzisz 25.06.09, 20:27
            Ale ona zapytała w pierwszym poście:"Mam brzuszek,czy uważacie,że
            mogę się pokazać w wyciętym bikini?" No i większość napisała,żeby
            brzuszek zgubić.Komentarze negatywne były nieuniknione.
            • stinefraexeter Re: Sama widzisz 25.06.09, 21:57
              Na niemal 100 postów tylko kilka zawierało rady dotyczące kostiumu. Cała reszta
              skoncentrowała się na upajaniu się brzuchem autorki. Tak samo będzie na naszej
              ojczystej plaży, obawiam się.
              • tor-tilla Re: Sama widzisz 25.06.09, 22:12
                To nie obawa - toż to diagnoza.
                • afrysia Re: Sama widzisz 27.06.09, 12:54
                  wpisz w google a6w - dobre ćwiczenia na brzuch. seria trwa 1,5
                  miesiąca i daje dobre rezultaty. Do tego dieta.
    • donyaa Re: Bikini, a wydatny brzuszek 27.06.09, 13:19
      Jeżeli kupisz dajmy na to S, przy założeniu że nosisz M, czy L, to
      nie bedzie to ładnie wyglądało. Ważne żeby strój pasował na Twoją
      sylwetkę i żebyś dobrze się w nim czuła :) Gro kobiet nosi bikini, a
      przeciez nie wszystkie mamy figurę topmodelki :)
      • nocarka Re: Bikini, a wydatny brzuszek 27.06.09, 14:34
        Mi również nie przeszkadza jak ktoś wygląda na plaży, ale jeśli chciała
        dziewczyna opinii, to ją dostała.

        Moim zdaniem, albo powinna wybrać inny strój, bo z tego, co jak coo. ale nad
        majtkami wyl;ewać jej się będzie fałda, albo się za siebie wziąć.

        Jak się chce wylewać zewsząd, to niech nie biadoli potem nad komentarzami, bo
        sama je wywołałą

        Boże, dziewczyny, spójrzcie w lustra. Ja nie mam idealnych nóg, to nie noszę na
        siłę rurek. tylko lekko rozkloszowane na dole, i wyglądają bardzo dobrze. Jak
        nie mam idealnego brzuszka, to nie noszę stringów na plażę. żeby epatować
        cellulitem? Jak założę bardziej zabudowane majtki, to tyłek wygląda lepiej.

        Ale u nas każda laska musi być supermodna i w niemal nieistniejącym kostiumie.
        Na taki może sobie pozwolić laska naprawdę szczupła. Niech się nei dziwi
        komentarzom. Laski, które o siebie dbają cały rok. ćwiczą, mają lekką dietę i
        wyglądają dobrz, mają się czym, chwalić. Zazdroszczę im i podziwiam, że
        potrafią, chcą i się nie poddają. Tyle/

        przpraszam za literowki, ale rzęch z którego piszę... ech...
    • naprawdetrzezwy Nie musisz się tego obawiać. 27.06.09, 19:21
      Ludzie i tak skomentują twój wygląd.
      Więc zajmuj się brzuszkiem, a nie sondowaniem rynku.

      (skąpy pisze się inaczej, niż ci się wydaje)
    • vivian.darkbloom to zależy od Twojego podejścia... 27.06.09, 20:54
      osobiście wolę ukrywać mankamenty, a eksponować atuty i doradzałabym Ci wybranie
      kostiumu, w którym lepiej wyglądasz, a nie tego który najbardziej Ci się podoba.
      Ale to jest naprawdę sprawa indywidualna. Jeśli jesteś w stanie nie przejmować
      się co pomyślą o Tobie inni ludzie na plaży, to nie ma problemu - kup takie
      bikini jakie chcesz.
    • winomusujace Re: Bikini, a wydatny brzuszek 28.06.09, 13:16
      Wątek to imo podpucha, ale swoją drogą i ciekawy eksperyment.
      Pokazuje cudowny poziom kultury i empatii Pań :)

      A najlepsze są te mądre co się cieszą że ktoś ma większy brzuch od
      nich hehe

      Śmiech na sali.
      • 0ffka Re: Bikini, a wydatny brzuszek 28.06.09, 13:18
        Pokazuje tolerancje Polaków :)
        • winomusujace Re: Bikini, a wydatny brzuszek 28.06.09, 13:42
          Tak, dobrze że od lat nie jeżdzę na polskie morze i nie obcuję z
          polakami na wakacjach. Chyba bym padła jak miałabym wysłuchiwać na
          plaży tych mądrości dresiarzy i ich niuniek :) (lub ludzi o takiej
          mentalności)

          Na plaży np w tajlandi z niemcami chyba by tacy zawału dostali :))
          • 0ffka Re: Bikini, a wydatny brzuszek 28.06.09, 13:43
            Lol :) Według nich pewnie na odstrzał są ludzie po 30 :D
            • nocarka Re: Bikini, a wydatny brzuszek 02.07.09, 10:35
              Ale nie chodzi o ludzi po 30. Laska jest ewidentnie niezadbana i nie ma zamiaru
              zacząć o siebie dbać i doprasza się na forum komplementów i uwag pod tytułem: i
              tak jesteś śliczna. Dostała dawkę krytyki, IMHO całkiem konstruktywnej, na
              zasadzie: jest niedobrze, weź się za siebie, zrób coś z tym. Oświadczyła, że nie
              chce. No to o co chodzi?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka