muszek0
23.12.03, 14:55
zastanawiam się czy dobrze jest, że taki termin obowiązuje w prawie.
bo jakby nie patrzeć, to całe nasze życie, a konkretnie nasze działania są
obarczone pewną niepewnością, pewnym ryzykiem. jezeli do mojego szefa
powiem: 'ty stary niegodziwcze' (pierwotnie miałem napisać 'ty stary chuju',
ale ze względu na czujność adminów zrezygnowałem), to ryzykuję. ryzykuję to,
że wkurzy się i zwolni mnie z pracy, pociągnie po premii, lub zrobi coś
innego na moją niekorzyść. jeżeli przedsiębiorca inwestuje w jakieś
przedsięwzięcie, to jego działanie jest też obarczone ryzykiem. jeżeli jadę
zbyt szybko samochodem to ryzykuję może mandat, a może trzaśnięcie w czółko
na najbliższym drzewie. wszędzie mamy do czynienia z ryzykiem będącym
konsekwencją naszego działania.
i teraz, jeżeli bandziorek wybrał sobie takie a nie inne zajęcie, to powinien
on uwzlędnić ryzyko, że osoba, której narusza nietykalność cielesną lub
przywłaszcza jej mienie (w każdym razie jest to naruszenie prawa), będzie się
bronić wszelkimi sposobami. i nie ważne czy są to środki adekwatne do
zagrożenia czy nie. niby dlaczego ofiara przestępstwa, ma w chwili zagrożenia
na chłodno kalkulować czy ten niedobry pan mnie tylko spoliczkuje, a może
tylko ugodzi nożem, a może chce mnie po prostu zabić. niestety to on pierwszy
naruszył zasady i tym sposobem zaryzykował, że sam może stac się ofiarą. mógł
przecież zamiast chodzić po ulicy i szukać obiektu do skrojenia, posiedzieć w
domu przy herbatce i ciasteczku i oglądac serial 'klan'.