Dodaj do ulubionych

granice obrony koniecznej

23.12.03, 14:55
zastanawiam się czy dobrze jest, że taki termin obowiązuje w prawie.
bo jakby nie patrzeć, to całe nasze życie, a konkretnie nasze działania są
obarczone pewną niepewnością, pewnym ryzykiem. jezeli do mojego szefa
powiem: 'ty stary niegodziwcze' (pierwotnie miałem napisać 'ty stary chuju',
ale ze względu na czujność adminów zrezygnowałem), to ryzykuję. ryzykuję to,
że wkurzy się i zwolni mnie z pracy, pociągnie po premii, lub zrobi coś
innego na moją niekorzyść. jeżeli przedsiębiorca inwestuje w jakieś
przedsięwzięcie, to jego działanie jest też obarczone ryzykiem. jeżeli jadę
zbyt szybko samochodem to ryzykuję może mandat, a może trzaśnięcie w czółko
na najbliższym drzewie. wszędzie mamy do czynienia z ryzykiem będącym
konsekwencją naszego działania.
i teraz, jeżeli bandziorek wybrał sobie takie a nie inne zajęcie, to powinien
on uwzlędnić ryzyko, że osoba, której narusza nietykalność cielesną lub
przywłaszcza jej mienie (w każdym razie jest to naruszenie prawa), będzie się
bronić wszelkimi sposobami. i nie ważne czy są to środki adekwatne do
zagrożenia czy nie. niby dlaczego ofiara przestępstwa, ma w chwili zagrożenia
na chłodno kalkulować czy ten niedobry pan mnie tylko spoliczkuje, a może
tylko ugodzi nożem, a może chce mnie po prostu zabić. niestety to on pierwszy
naruszył zasady i tym sposobem zaryzykował, że sam może stac się ofiarą. mógł
przecież zamiast chodzić po ulicy i szukać obiektu do skrojenia, posiedzieć w
domu przy herbatce i ciasteczku i oglądac serial 'klan'.
Obserwuj wątek
    • vortex Re: granice obrony koniecznej 23.12.03, 15:11
      zgadzam sie z Tobą
      jeśli przestępca będzie miał pretensje że mu złamaliśmy ręke to jedyne co
      powinien usłyszeć to: "trzeba było nie napadać"

      pozdrawiam
      vortex

      PS - niedawno zacząłem wątek na ten temat ale został zignorowany :P
      • owca Re: granice obrony koniecznej 23.12.03, 15:13

        niestety prawo stoi po stronie złodziei morderców i gwałcicieli...

        pozdrawiam
        owca

        _,,,٢ة إ ة٦,,,_
        • Gość: fruwający pisuar Jak ja lubię... IP: *.chello.pl 23.12.03, 15:33
          owca napisała:

          >
          > niestety prawo stoi po stronie złodziei morderców i gwałcicieli...
          >

          Jak ja lubię takie frazesy wypowiadane najczęściej przez osoby które nie mają
          pojęcia o prawie. A może coś konkretniej? Może jednak jesteś zorientowana?
          • owca Re: Jak ja lubię... 23.12.03, 15:42

            o jak miło!!!
            ktoś kompetentny wreszcie może mi odpowie co powinnam zrobić kiedy widzę, że
            oprych rozcina mi torebkę brzytwą? jak powinna m zareagować, co zrobić aby:
            1. nie ukradł mi portfela
            2. oddał za zniszczenie skórzanej torby
            3. posiedział troche w odosobnieniu za usiłowanie (lub dokonanie) zawłaszczenia
            mojego mienia

            będę wdzieczna za poradę prawną :-)

            pozdrawiam
            owca

            _,,,٢ة إ ة٦,,,_
            • aguszak Owieczko... 23.12.03, 15:56
              owca napisała:

              >
              > o jak miło!!!
              > ktoś kompetentny wreszcie może mi odpowie co powinnam zrobić kiedy widzę, że
              > oprych rozcina mi torebkę brzytwą? jak powinna m zareagować, co zrobić aby:
              > 1. nie ukradł mi portfela
              > 2. oddał za zniszczenie skórzanej torby
              > 3. posiedział troche w odosobnieniu za usiłowanie (lub dokonanie)
              zawłaszczenia
              > mojego mienia
              >
              > będę wdzieczna za poradę prawną :-)
              >
              > pozdrawiam
              > owca
              >
              > _,,,٢ة إ ة٦,,,_

              ... dodaj jeszcze: 4. zamiast torebki nie pociął mnie :(((
              • owca Re: Owieczko... 23.12.03, 20:17

                ale jak widzę pisuar tylko coś beknął i poszedł dalej nie kwapiąc się nauczyć
                nas laików jak naprawdę prawo stanowi

                pozdrawiam
                owca

                _,,,٢ة إ ة٦,,,_
    • Gość: fruwający pisuar Tak to jest jak laicy się o prawie wypowiadają... IP: *.chello.pl 23.12.03, 15:31
      Po pierwsze: działający w obronie koniecznej może użyć wszelkich środków
      niezbędnych do odparcia zamachu, nie musi się więc zastanawiać i wybierać
      sposobu obrony. Sposób ten musi być jedynie współmierny do niebezpieczeństwa
      zamachu. Czy dla Ciebie wszystko jest takie albo białe albo czarne? Jak ktoś
      przykładowo ukradnie chleb ze sklepu to dajesz ochronie prawo, żeby strzeliła
      mu z dubeltówki w plecy?
      • muszek0 Re: Tak to jest jak laicy się o prawie wypowiadaj 23.12.03, 16:42
        no właśnie.
        napisałeś :'nie musi się zastanawiać i wybierać sposobu obrony'. a po chwili
        dodałeś:'współmierny do niebezpieczeństwa'. czyli jednak ten poziom zagrożenia
        zdrowia, utraty życia czy majątku, trzeba rozważyć.
        przykład z chlebkiem był ciekawy. wyobraziłem sobie olbrzymi hipermarket i
        ochronę z karabinami maszynowymi. pewnie sympatia publiczności byłaby po
        stronie kolesia biegnącego z chlebkiem. teraz wyobraź sobie styraną życiem
        kobietę, która niesie do domu olbrzymi bochen chleba na który zarobiła ciężką,
        niskopłatną robotą. niesie go do domu, gdzie wygłodniałe stadko dzieci czeka na
        ten chleb. po drodze spotyka obwiesia, który jej ten chleb wyrywa z ręki. ona
        dopada go i obcasem rozbija mu czaszkę. tym razem po której stronie jest
        sympatia publiczności? można oceniać co jest niewspólmierne a co nie. jedno
        jest pewne. ktoś nie gra fair, ktoś narusza zasady i powinien się z tym liczyć,
        że osoba która gra czysto może się podkurwić i nie bawiąc się w obliczanie
        poziomu zagrożenia, odpowiedziec ze zdwojoną siłą.
      • vortex Re: Tak to jest jak laicy się o prawie wypowiadaj 23.12.03, 18:41
        Gość portalu: fruwający pisuar napisał(a):

        > Po pierwsze: działający w obronie koniecznej może użyć wszelkich środków
        > niezbędnych do odparcia zamachu, nie musi się więc zastanawiać i wybierać
        > sposobu obrony. Sposób ten musi być jedynie współmierny do niebezpieczeństwa
        > zamachu.

        wszystko ładnie pięknie ale często nadużycia ze strony broniącego sie wychodzą
        przypadkiem, albo w afekcie, a w sądzie nikogo nie obchodzi że on sie bronił i
        że nie chciał nikomu robić krzywdy, że gdyby nie został napadnięty nic by sie
        nie stało. Ważne jest że pobił człowieka (że to przestępca to też nieważne) lub
        go nawet zabił.

        Czy dla Ciebie wszystko jest takie albo białe albo czarne? Jak ktoś
        > przykładowo ukradnie chleb ze sklepu to dajesz ochronie prawo, żeby strzeliła
        > mu z dubeltówki w plecy?

        owszem, granice pewne powinny być, ale granice aktualnie ustanowione przez
        prawo są na korzyść przestępców. Jak ta sprawa tego emeryta co sie bronił przed
        włamaniem i napaścią, gdyby sie nie bronił to byłaby następna sprawa w
        997, "emeryt zabity w celu rabunkowym, sprawcy uciekli, oto rysopisy
        przestępców..." albo ten taksówkarz zaatakowany stłuczoną butelką i bronił sie
        śrubokrętem.

        Może pomyślisz że to nieludzkie czy coś, ale wole żeby zginął przestępca
        niż "normalny" człowiek

        pozdrawiam
        vortex
        • solkeva Re: 23.12.03, 18:48
          gadanie.... "wspólmierne do niebezpieczeństwa".... Jak mi bandzior coś do
          pleców albo gardła przytyka to skąd mam wiedzieć czy grozi mi badylkiem czy
          nożem? Gwałciciel używający tylko siły rąk swoich i masy ciała czym powinien
          zostać poskromiony - wibratorem? A w ogóle przecież on mi nie zrobi krzywdy, on
          mnie tylko zgwałci... Ehhhh....
    • lucky_woman Re: granice obrony koniecznej 23.12.03, 19:46
      Dokładnie. W ogóle te „granice obrony koniecznej” to jakiś idiotyzm. Zwiększają
      poczucie bezkarności bandziorów i doprowadzają do absurdalnych sytuacji.
      To jest wręcz niemoralne. Nie dość że często nie można liczyć na policję, to
      jeszcze w praktyce pozbawia się ludzi prawa do samoobrony.
      Przypomina mi się stary skecz Drozdy, w którym przedstawiona była scenka napadu
      chyba na policjanta. Ten zanim mógł do niego wycelować, musiał najpierw oddać
      do góry dwa strzały ostrzegawcze (uzbrojony bandyta w tym czasie stał przed nim
      i cały czas miał go na muszce), potem oddać strzał w nogi itd. A na koniec
      gdyby nie daj boże go postrzelił, musiałby udzielić mu pierwszej pomocy, do
      czego zgodnie z regulaminem byłaby mu potrzebna apteczka pierwszej pomocy (z
      zawartością dokładnie określoną przepisami) i którą absolutnie musiałby mieć w
      takiej sytuacji przy sobie.

    • Gość: Triss Merigold Re: granice obrony koniecznej IP: *.acn.waw.pl 23.12.03, 20:11
      Akurat w tej kwestii jestem na prwo od Iwana Groźnego. Dostatecznie wiele było
      w Polsce przypadków kiedy ludzie broniąc swojej rodziny i mienia strzelali do
      bandytów (mieli pozwolenie na broń, napastników było kilku) i szli do więzienia
      za "przekroczenie granic obrony koniecznej".
      "Użycie środków adekwatnych do zagrożenia" jest moim zdaniem - przy takiej
      interpretacji jaka ma miejsce w Polsce - absurdalne. Jeśli ktoś mnie napadnie
      np. bez użycia broni, to jak do diabła mając 160 cm wzrostu miałabym się
      bronić "stosownie do zagrożenia"? Perswazją? W walce wręcz nie mam szans,
      używając noża czy broni palnej, owszem.
      Muszek pisał okonieczności ponoszenia konsekwencji swoich czynów i zgadzam się
      z tym w 100%. Przestępca włamując się, tnąc torebkę, wchodząc na cudzą posesję
      doskonale wie, że łamie prawo. Uważam, że w takiej sytuacji - bez względu na to
      czy to pryszczaty dresiarz czy starszy osiłek - mam prawo bronić się tak żeby
      go unieszkodliwić do zabicia włącznie.
      Jest to jedyna kwestia w której zgadzam się z amerykańskim orzecznictwem
      bezwzględnie chroniącym dobra (osobiste i materialne) napadniętego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka