Dodaj do ulubionych

zazdrość, żal mi siebie

11.08.09, 12:58
Witajcie !!

Jestem z moją kobietą od 2 lat. Kochamy się i ogólnie nam jest ze sobą dobrze.
Ale coś siedzi w mojej głowie, co mnie okropnie martwi..Ona miała wcześniej 5
partnerów ( z ktorymi TO robila) z czego 1 przez 3 lata, z którym współżyła
tyle razy że sama zliczyć pewnie by nie potrafiła..Z poprzednim była 3
miesiące i też nie ograniczała się z sexem :( I to mnie okropnie gnębi :(
Czemu taki jestem ? Jakoś ten fakt blokuje coś we mnie,urajam sobie głupie
sytuacje, widze jak ona to z nimi robi :( Jestem cholernie zazdrosny o czas w
którym nawet o mnie słychać nie było.. Czuje sie podle !! I za nic tego z
siebie wyrzucić nie moge :( Czasami sie zastanawiam czy kiedykolwiek mi to
przejdzie, i czy jest sens bycia dalej razem :( Jestem idiotą :( Poradźcie mi
coś,bo sam ze sobą już nie potrafie wytrzymać :( proszę
Obserwuj wątek
    • delayla Re: zazdrość, żal mi siebie 11.08.09, 13:25
      Osobiście uważam, że "leku" na to nie ma, a Twoje podejście jest co najmniej
      złe/dziwne/chore (niepotrzebne skreślić).
      A co Cię właściwie boli w tym, że ona żyła własnym życiem (które prawdopodobnie
      ma tylko 1), gdy Ciebie nie znała?
    • justysialek Re: zazdrość, żal mi siebie 11.08.09, 13:26
      Polecam wizytę u specjalisty. Serio.
    • elske Re: zazdrość, żal mi siebie 11.08.09, 13:28
      A ty ile mialeś partnerek seksualnych przed swoja kobietą? I teraz wyobraz
      sobie, że to w jej glowie siedzi: był przede mną z tyloma kobietami.Uprawiał z
      nimi seks.
      Jak ci sie to podoba?
      • kag73 Re: zazdrość, żal mi siebie 11.08.09, 13:39
        Musisz nauczyc sie zyc tu i teraz. Korzystaj z zycia, przeszlosci
        nie zmienisz. Jestes szczesliwy, nie wymyslaj sobie problemow.
        Przypuszczam, ze ona moze jest Twoja pierwsza kobieta stad ten
        problem?
    • nothing.at.all Re: zazdrość, żal mi siebie 11.08.09, 13:54
      Ale tu nie ma co radzić - albo sobie sam radzisz z tym problemem,
      szukasz przyczny, próbujesz zrozumieć dlaczego tak masz i eliminować
      to myślenie, postrzeganie, itp albo szukasz pomocy u specjalisty.
      Przecież nikt z nas nie włoży Ci do głowy, że jest inaczej.
      Niektórzy mają problem z pogodzeniem się z przeszłościa drugiej
      osoby. Ale należy zrozumieć, że to było i każdy ma wspomnienia,
      jakieś doświadczenia, przeżył to i tamto, ale ważne, że teraz jest
      tak, tamto nie wróci. Nie ma sensu się tym zadręczać.
      • sevenka Re: zazdrość, żal mi siebie 11.08.09, 14:03
        Dzięki wszystkim za odpowiedzi..chyba faktycznie coś ze mną nie tak..co do tego która to dziewczyna to 1sza która mnie pokochała..nie koniecznie 1sza partnerka z którą współżyje...

        Wiem,dla mnie to też jest chore i choć mocno staram się nie myśleć o tym to i tak jakoś mi to wisi pod "sufitem" :/ Chyba pozostaje mi mocno zaciskać zęby i pięści i po prostu przeć mocno do przodu...może to coś da...
        • milla_swans Re: zazdrość, żal mi siebie 13.08.09, 22:01
          sevenka napisał:
          Chyba pozostaje mi mocno zaciskać zęby i p
          > ięści i po prostu przeć mocno do przodu...może to coś da...

          IMO bardziej pomoze rozluznienie szczek i palcow u konczyn. Na cisnieniu, stresie i ograniczaniu raczej nie zbudujesz wlasciwego podejscia do przeszlosci Twojej kobiety.
          Umiejetnosc cieszenia sie tym co jest to trudna sztuka. Aktualnie na rynku jest cala masa poradnikow jak to zrobic, niestety sam proces nie jest latwy. Ale mam dla Ciebie dobra wiadomosc: to mozliwe.
          Zdajesz sobie sprawe, ze to co sie dzieje w Twojej glowie jest chore (the enemy is only in your head - cytujac Tymanskiego) a fakt tej swiadomosci to juz duzy plus. Teraz tylko codzienna praca ze swoimi pogladami i odpowiednia mantra w rodzaju: kocham ja ona kocha mnie, przeszlosc nie istnieje, jest tylko tu i teraz. Za pare miesiecy masz szanse wyeliminowac te jazdy ze swojej glowy. Jak nie dasz rady sam, poszukaj pomocy psychologa, bo problemem jest tendencyjnosc Twojego myslenia, ktora moze powodowac niezdrowe reakcje rowniez sie w innym kontekscie w roznych sytuacjach zyciowych.

          Na marginesie: zazdrosc o cos czego nie ma? troche glupie nie?
    • butterflymk Re: zazdrość, żal mi siebie 11.08.09, 14:15
      To troche bez sensu i jakieś zaprzeczanie samemu sobie
      skoro twierdzisz że z miłosci nie jesteś w stanie sobie wyobrazic ją
      z nikim innym niż z Tobą ( to powinieneś wszystko robic zeby właśnie
      tak było ) tymczaem Ty się zastanawiasz czy oby sie nie rozstać :D
      Daj spokój chłopie i ogarnij się...jedźcie na jakąs wycieczkę i
      zobaczysz że jej czas jest Tobie poświęcony, nie zchrzań tego...
    • princessofbabylon Re: zazdrość, żal mi siebie 11.08.09, 14:48

      > z czego 1 przez 3 lata, z którym współżyła
      > tyle razy że sama zliczyć pewnie by nie potrafiła..

      A kto liczy stosunki ze swoim partnerem?
      • llatarnik Re: zazdrość, żal mi siebie 11.08.09, 15:37
        princessofbabylon napisała:


        > A kto liczy stosunki ze swoim partnerem?

        No właśnie, kurde. Na Księżycu lądowali a takiego prostego wynalazku nie
        potrafią skonstruować. Chyba taki licznik opatentuję i zostanę jednym z
        najbogatszych ludzi na świecie...
    • durneip Re: zazdrość, żal mi siebie 11.08.09, 15:05
      o nie! TO robiła?? rzuć ją, normalni ludzie TEGO nie robią!!!

      z baranka w ścianę, jedyna rada...
      • sevenka Re: zazdrość, żal mi siebie 11.08.09, 15:24
        Dzięki dzieki, ratujecie mi psychike :) Prawdziwe kur...stwo to jest,wierzcie
        mi, czasami sam ze sobą wytrzymać nie potrafie... Ciesze sie żeście mi tak
        pojechali, przynajmniej coś do mnie trafiło ;) Pozdrówki :)
    • murzynier Re: zazdrość, żal mi siebie 11.08.09, 15:33
      sevenka napisał:

      >Jestem idiotą :(

      pocieszający jest fakt, że zdajesz sobie z tego sprawę
    • mason_i_cyklista Re: zazdrość, żal mi siebie 11.08.09, 15:46
      tjaaa, weź sobie dziewice co całe życie bedzie sie zastanawiać czy z innym by
      nie było inaczej, albo nawet lepiej.

      to że kobieta ma porównanie i z taką świadomością wybiera Ciebie mnie tam na
      przykład motywuje. i nie zaprzątam sobie głowy bezsensownym zastanawianiem się
      jak często i w jakich pozycjach dziewczyna robiła to wcześniej.
    • jan_hus_na_stosie słaba prowokacja 11.08.09, 15:50
      słaba prowokacja jakiejś pani, która założyła konto kilka godzin temu i podszywa
      się pod faceta :)
      • mason_i_cyklista Re: słaba prowokacja 11.08.09, 15:52
        ktoś mi wytłumaczy do czego służą takie prowokacje?
        • jan_hus_na_stosie Re: słaba prowokacja 11.08.09, 15:56
          mason_i_cyklista napisał:

          > ktoś mi wytłumaczy do czego służą takie prowokacje?

          a to trzeba by o to zapytać autora, tzn. autorkę wątku ;)
          • mason_i_cyklista Re: słaba prowokacja 11.08.09, 16:00
            no cóż, ostatnio widzę w co drugim wątku podejrzenie o prowokacje. skoro nie ma
            sensownego celu, to po co aż tylu ludzi miałoby tracić na to czas? ktoś wie?
            • sevenka Re: słaba prowokacja 12.08.09, 09:37
              Pewnie zwiedliście sie nickiem, ale Seven i Sevcio były już zajęte, a nie
              chcialem wymyślać czegoś co bym zapomniał...wiec wyszło sevenka ;)

              Ale jestem facetem, a sami stwierdziliście że taka prowokacja niema sensu..

              Mój mail podczas rejestracji to krzysiek-ns@cośtam cośtam ;) wiec chyba będąc
              kobietą nie miałbym stałego maila "Krzysiek" xDD :) Pozdrawiam, dzieki jeszcze
              raz za słowa !!
    • sagittarius8 Re: zazdrość, żal mi siebie 13.08.09, 01:04
      Nie rozumiem oburzenia i kpiny niektórych - każde ma inne podejście do seksu i
      nie wymagajcie takiego samego od innych. Masz prawo tak się czuć. Wszyscy chcemy
      mieć kochaną osobą tylko dla siebie (choć to niemożliwe i nienormalne). Mimo
      wszystko doradzam Ci rozmowę z psychologiem, bo ta dręcząca zazdrość nie zeżre,
      a dziewczynie wyrzucisz to kiedyś, przy najbliższej kłótni. Nie ukryjesz swojej
      frustracji i żalu. Twój związek będzie niezdrowy. Twojego problemu nie da się
      rozwiązać mówiąc sobie: "Głupio myślę, nie ma się co przejmować".
      • asdfcxz Re: zazdrość, żal mi siebie 13.08.09, 02:13
        A ja nie rozumiem dlaczego się podpiąłeś pod mojego posta - nie
        oburzam się ani nie kpie tylko współczuję.
        • sagittarius8 Re: zazdrość, żal mi siebie 13.08.09, 21:19
          asdfcxz napisała:

          > A ja nie rozumiem dlaczego się podpiąłeś pod mojego posta - nie
          > oburzam się ani nie kpie tylko współczuję.

          Nie miałem na myśli Ciebie, nie ma to związku z Tobą. Odpowiedziałem na niego,
          bo było ostatni. Mam nadzieję, że nie masz mi tego za złe. ;)
    • kobieta_na_pasach Re: zazdrość, żal mi siebie 13.08.09, 08:56
      syndrom Otella to sie nazywa. to sie leczy. za kilka lat ona juz
      bedzie miala tego dosc i odejdzie. kazde przegiecie jest niedobre.
      brak zazdrosci tez nie jest dobry dla zwiazku.
      • sevenka Re: zazdrość, żal mi siebie 13.08.09, 11:55
        sagittarius8 + kobieta_na_pasach , nie sądziłem że ktoś napisze
        mi w końcu coś obiektywnego a nie tylko że mam urojki i jestem stukniety !!
        Dzięki za te wypowiedzi, kocham swoją dziewczynę i zrobię dla niej wszystko,
        szukam już dobrego psychologa w moim mieście ! Pozdrawiam Was, wiecej takich
        ludzi a świat byłby piękny ;)
    • mason_i_cyklista Re: słaba prowokacja 13.08.09, 22:05
      eee mi bardziej chodziło o ogólny problem niż indywidualny przypadek.
    • karamancza Re: zazdrość, żal mi siebie 17.08.09, 14:07
      No to powiem ci jeszcze coś z punktu widzenia kobiety. Ja tez mam
      męża i mam za sobą jakąś tam przeszłość, znaczy kilka związków przed
      małżeństwem. Nie były to jakieś bogate doświadczenia, ale była
      miłość, seks, nawet plany na przyszłość itd. Ale wszystkie te
      związki z jakiegoś powodu się skończyły, a ja się z tego cieszę, bo
      mam teraz super faceta - mojego męża i tamte związki naprawdę już
      się nie liczą, a ja nie wracam do nich wspomnieniami. A jesli wracam
      to tylko po to żeby sobie porównać jaka dzisiaj jestem szczęsliwa i
      jak to dobrze ze znalazłam tego , z którym jestem dzisiaj.
      I wierz mi, ile by tych związków wcześniej nie było to one są już
      teraz tak blade, że nie mają ŻADNEGO znaczenia.
      Myślę, że twoja kobieta myśli podobnie, skoro wybrała ciebie to z
      pewnościa jest przekonana, że warto było zostawić przeszłość za sobą
      zeby być z tym kogo naprawdę się kocha i z kim jest nam dobrze.
      Nie roztrzasaj przeszłości, bo jej już NIE MA. Pomyśl o swoich
      dawnych kontaktach seksualnych z innymi dziewczynami - czy mają dla
      ciebie jeszcze znaczenie, czy myślisz o nich, marzysz, chciałbyś
      żeby to wróciło? Pewnie sie nawet nie zastanawiasz nad tym i ona
      zapewne tez nie.
      Eeee, skoncentruj sie na tym co jest a nie na tym czego nie ma.
      Swoją drogą uważam za duży błąd opowiadanie partnerowi/partnerce o
      swoich kontaktach seksualnych z innymi, bo to zawsze boli i nie
      wiadomo co uroi w głowie ukochanego/ukochanej. Dlatego ja o tym nie
      opowiadałam mężowi, chociaż wie, o moich poprzednich związkach to
      powiedziałam, że opowiadać nie bede i juz. I on sie chyba kapnal ze
      tak bedzie lepiej i wiem ze dobrze zrobilam, bo ta przeszlosc jest
      tylko moja i mojego meza nie dotyczy.
      Zauwaz tez że każdy jej poprzedni związek z jakiegoś powodu się
      zakończył, a więc wiązał się z pewnym rozczarowaniem, a po czymś
      takiem często zostaje więcej przykrości i smutku niz miłych
      wspomnień.
      Wiec pewnie ona woli o tym zapomniec i skupic sie na jedynym facecie
      ktory daje jej szczescie-na tobie.
      No i to tyle ode mnie, pozdrawiam :)
    • sonniva gdybym znała Twoją dziewczynę 17.08.09, 14:09
      powiedziałabym jej tak: "Uciekaj i nawet się nie oglądaj".
      A Tobie radzę rozejrzeć się za spokojną, cichą i skromną dziewicą.
      Amen
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka