iwonawl
16.08.09, 19:15
Jak reagujecie/reagowalybyscie w takiej sytuacji: jestem z mezem u tesciowej, ja z nim prowadze jakas tam rozmowe. Tesciowa leci z drugiego konca mieszkania i wprost przerywa nam, zadajac jakies bzdurne pytanie od czapy albo proszac M. zeby akurat w tym momencie cos zrobil. Tak sie dzieje w 95% naszych rozmow. Maz, z racji, ze widzi sie z matka raz na kilka miesiecy, poslusznie to robi, a ja po serii takich zagrywek zaczynam podejrzewac, ze ona robi to celowo i zlosliwie, nie mogac strawic, ze przez chwile to nie ona jest w centrum zainteresowania swojego syna. Jak reagowac, bo juz ledwo trzymam jezyk za zebami i za ktoryms razem "nie zniese" takiego chamstwa...