Dodaj do ulubionych

Najgorsi są koledzy...

21.08.09, 13:06
Wątek ten poświęcony jest kobietom, które zastanawiają się dlaczego
ich kochający partner nagle się zmienił, zaczyna ich unikać, nie
odpisuje na sms-y czy nie odbiera telefonów.
W takich sytuacjach starajcie się NIE szukać winy w sobie.
Odwidziało mu się... to trudno, niech ucieka, gdzie pieprz rośnie!
Jeżeli on nie jest już taki jak dawniej, to przyjrzyjcie się
towarzystwu, w jakim on się obraca... Bo, być może, tę zmianę
zawdzięczacie jego kolegom, ktorzy, zazdroszcząc mu, usiłują go od
Was odsunąć na różne sposoby. Niewinny wyskok do pubu, baru może
skończyć się poznaniem innej kobiety. Gdy Wasz facet wychodzi gdzieś
z kolegą, idźcie z nim. Nie ufajcie bezgranicznie. Koledzy potrafią
być wredni i mają duży wpływ na faceta. W rozmowach często wygląda
to tak: "Wiesz znam fajną..."
Jeżeli nie chcecie stracić swojej drugiej połówki, odetnijcie go od
kolegów.
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Najgorsi są koledzy... 21.08.09, 13:09
      Przesadziłaś koleżanko, teraz wszelkie wątpliwości, czy jesteś trollem, czy nie,
      rozwiane zostały ostatecznie :-), powinno się przyszpilić ten wątek.
      • angellooo Re: Najgorsi są koledzy... 22.08.09, 21:35
        ja ze swoim chlopakiem i jego kolegami chodze do baru i sie swietnie bawimy, jak wyjezdzam chodzi sam, ale przynajmniej wiem z kim i co robi bo znam cale towarzystwo :D
        • malwan Re: Najgorsi są koledzy... 22.08.09, 21:49
          ale przynajmniej wiem z kim i co robi bo znam cale towa
          > rzystwo :D

          a mnie się wydaje, że tobie się tylko wydaje, że wiesz...
          • erillzw Re: Najgorsi są koledzy... 22.08.09, 22:06
            malwan napisała:
            > a mnie się wydaje, że tobie się tylko wydaje, że wiesz...

            Sadzisz? Ja tez bym tak napisala.
            Co moga robic na imprezach? Chlac alko - jakie nie jest wazne,
            obgadywac dupy, zagadywac czasem do jakis, chlac, przelazic z klubu
            do klubu i co jeszcze?
            • malwan Re: Najgorsi są koledzy... 22.08.09, 23:22
              jak chlają to pomroczność jasna ich ogarnia :-)
              a wtedy wiadomo co może się zdarzyć...a później tłumaczenie-no pijany byłem...;-))
              no, ale jak zna CAŁE towarzystwo (bo przeciez niemożliwym jest, zeby ktoś inny
              dołączy, nie daj boże jakaś obca baba ;])to takie rzeczy pewnie miejsca nie mają
              :-))
              • erillzw Re: Najgorsi są koledzy... 22.08.09, 23:28
                malwan napisała:

                > jak chlają to pomroczność jasna ich ogarnia :-)

                A Ciebie jak pijesz tez?
                Bo ja np. lubie sobie wypic ze znajomymi tez nie zawsze z facetem i
                jakos pomrocznosc jasna mnie nie ogarnia :)

                > a wtedy wiadomo co może się zdarzyć...a później tłumaczenie-no
                pijany byłem...
                > ;-))

                Po primo facet jak pijany to guzik moze. Po secudno facet jak nie ma
                problemow ze swoja laska ktora mu ufa to jakos po pijaku nie bedzie
                mial pomrocznosci :>
                Nie wiem jak Ty ale ja nie podejrzewam kazdego faceta ktory sobie
                wypije o to, ze zdradza swoja partnerke bo wyszedł sie napic z
                kumplami.

                > no, ale jak zna CAŁE towarzystwo (bo przeciez niemożliwym jest,
                zeby ktoś inny
                > dołączy, nie daj boże jakaś obca baba ;])

                A to naiwnosc akurat ;)
                • malwan Re: Najgorsi są koledzy... 22.08.09, 23:38
                  hmmm, nie odczytałaś moich intencji, albo to ja niezbyt jasno napisałam :-)

                  oczywiście, że nie podejrzewam faceta o to, ze każde pijaństwo kończy się
                  zdradą, no coś ty.

                  Im więcej wolności w związku tym mniej głupot do łba przychodzi-taka jest moja
                  konkluzja.



                  • erillzw Re: Najgorsi są koledzy... 23.08.09, 00:07
                    malwan napisała:
                    > Im więcej wolności w związku tym mniej głupot do łba przychodzi-
                    taka jest moja
                    > konkluzja.

                    Czyli mamy ta sama ;)
              • malwan Re: Najgorsi są koledzy... 22.08.09, 23:44
                i wkurza mnie tylko taka naiwność i buńczuczne stwierdzenia, że jak znam
                wszystkich to wszystko wiem i nic, co wybiega ponad moje wyobrażenia, zdarzyć
                się nie może. I że to niby jakaś gwarancja na cokolwiek, a to jedynie złudne
                uspokajanie samej siebie.
                Zdarzyć się może wszystko, wszędzie i z każdym.
    • kontrowersja_a Re: Najgorsi są koledzy... 21.08.09, 13:11
      szczesliwa mezatko, ciekawa jestem jak bardzo twój mąż jest z tobą szcześliwy.
      ja mu szczerze współczuję. chyba, że umiesz tylko teoretyzować.
    • niebieski_lisek Re: Najgorsi są koledzy... 21.08.09, 13:13
      Dobrze prawisz! Już idę go odcinać, a jak już to zrobię to go jeszcze przyspawam
      do siebie dla pewności :D
    • pikapikaczu Re: Najgorsi są koledzy... 21.08.09, 13:14
      Jeżeli nie chcecie stracić swojej drugiej połówki, odetnijcie go od kolegów.

      Cudownie ... w końcu przydadzą mi się kajdanki, od dziś maż przywiązany do
      kaloryfera :D Genialny pomysł!!
    • beata-12345 Re: Najgorsi są koledzy... 21.08.09, 13:21
      Ty powaznie to piszesz, czy sobie zartujesz? Drugi czlowiek nie jest niczyja
      wlasnościa. Proby "odcinania" go od kolegow, mamusi, rodziny itp. zazwyczaj
      koncza sie tym, że on sie od takiej toksycznej i despotycznej kobiety "odcina".
      I zreszta słusznie. Chcialabys, zeby ciebie mąż odcinal od przyjaciółek?
    • annjen Re: Najgorsi są koledzy... 21.08.09, 13:28
      gratulacje dla małżonka, ciekawe, jak długo wytrzyma w tej rozkosznej niewoli...
      na wszelki wypadek zerknij do jednego mojego postu pod Twoim poprzednim wątkiem.
      uważam, że to forum potrzebuje osobliwości (czyt. szczęśliwych mężatek), szkoda
      byłaby stracić jedną z nich...
      • bakejfii Re: Najgorsi są koledzy... 21.08.09, 13:31
        Trzymaj pazurami.
        • erillzw Re: Najgorsi są koledzy... 21.08.09, 17:28
          bakejfii napisała:

          > Trzymaj pazurami.

          Tipsami :D
    • hermina25 Re: Najgorsi są koledzy... 21.08.09, 13:50
      szczesliwamezatka napisała:

      Gdy Wasz facet wychodzi gdzieś
      > z kolegą, idźcie z nim. Nie ufajcie bezgranicznie.

      Boshe...musiała nie mieć ambicji i być na prawdę zakompleksiona ,żeby nie puścić
      faceta z kumplem na piwo,a co gorsza szwendać się za nim jak piesek ...
      Współczuję Twojemu mężowi...A na pocieszenie powiem Ci,że jeśli facet ma
      zdradzić,to zamknięcie w złotej klatce też nie pomoże...
      • kora3 Siostro Herminio :) 23.08.09, 12:16
        ja to mam dopiero przes...ne.

        Mój facet rawie nie pije, kolegów ma raczej z branży zwodowo-
        hobbystycznej. Czasem zdarza się, ze gdzies go wyciagają i wówczas
        zwykle doprasza sie,zeby isc z nim.
        Wcale mi seie to nie usmiecha - choć tych gosci z reguły znam. Po
        prosti nawijają non stop o tym co ich kreci, a mnie to kreci tylko
        praktycznie, teoria nie :) bo sie na tym nie znam :)
        Pojedynczo sa do strawienia, zwłaszcza jednego lubię bo fajnie sie z
        nim gada, ale razem to sa nie do zniesienia :)
    • big__mama Re: Najgorsi są koledzy... 21.08.09, 13:53
      Coraz częściej mam wrażenie, że Twoje rady są jak rady Nelly Rokity
      w RMF-ie.
      • szczesliwamezatka Dziękuję, to dla mnie zaszczyt :) 21.08.09, 14:34
        big__mama napisała:

        > Coraz częściej mam wrażenie, że Twoje rady są jak rady Nelly
        Rokity
        > w RMF-ie.



        :)))
    • yannika Re: Najgorsi są koledzy... 21.08.09, 16:23
      Nie wiem co bierzesz, ale to odstaw bo Ci szkodzi...
      • szczesliwamezatka Nie muszę nic brać... 21.08.09, 17:02
        Bo, w przeciwieństwie do ciebie, czuję się wyśmienicie i bez używek.
        • yannika Re: Nie muszę nic brać... 21.08.09, 17:42
          Jeśli musisz faceta "odseparowywać" to ciekawą masz definicję wyśmienitego
          samopoczucia...
          • pikapikaczu Re: Nie muszę nic brać... 21.08.09, 22:48
            eee tam nic nie rozumiesz Ona Szczęśliwa- Nam Nieszczęśliwym, RADZI jak doszła
            do swojego szczęścia :D
            • yannika Re: Nie muszę nic brać... 22.08.09, 00:11
              Jakby mój w ten sposób zaczął do szczęścia dochodzić to błyskawicznie by moim
              być przestał...
    • 2szarozielone Re: Najgorsi są koledzy... 21.08.09, 17:12
      Ja Ci się nie dziwię. Jakby każda knajpa była pełna kobiet fajniejszych ode
      mnie, to też bym tak robiła :)
    • 0riana Re: Najgorsi są koledzy... 21.08.09, 17:14
      :-)

      Zaczynam lubic Twoje poczucie humoru!
    • erillzw Re: Najgorsi są koledzy... 21.08.09, 17:26
      Droga autorko. Chorobiliwe widzenie wszedzie zazdrosci to choroba
      psychiczna. Udaj sie do lekarza.
      Kazdy twoj watek zawsze mowi o tym ze Tobie ktos zazdrosci, ktos
      inny zazdrosci komus i generalnie wszystko opiera sie na zazdrosci..
      To sie da wyleczyc. Naprawde...
    • sabriel Re: Najgorsi są koledzy... 21.08.09, 18:28
      Nalepiej to przykuć kajdanami i nie wypuszczać go z domu, tylko wtedy będziemy
      miały pewność, że nie pozna żadnej baby.:))))
      • zawszezabulinka Re: Najgorsi są koledzy... 21.08.09, 22:57
        warto obejrzec kac vegas. opisuje wszystkie problemy jakie wymienila autorka
        postu. swoja droga ogladajac kawalek filmu powiedzialam : kochanie, dlaczego ja
        tam cie widze :D?
    • ind-ja Re: Najgorsi są koledzy... 22.08.09, 00:10
      dalas rade koleznko! tak zastosuje ta metode.od dzis tylko ja,ja, i ja.Hmm
      ciekawe jak dlugo by mu zajelo pakowanie swoich rzeczy.
    • panismok Proszę przekaż mężowi kondolencje... 22.08.09, 10:01
      z powodu śmierci jego przyrodzonych praw konstytucyjnych.
      Jak widać, w demokracji też można stworzyć sobie mały dwuosobowy totalitaryzm.
      I pilnuj go dobrze, Wielka Siostro!
      • szczesliwamezatka Dobrze, przekażę, napewno go tym rozbawię :):):) 22.08.09, 11:27
        panismok napisała:

        > z powodu śmierci jego przyrodzonych praw konstytucyjnych.
        > Jak widać, w demokracji też można stworzyć sobie mały dwuosobowy
        totalitaryzm.
        > I pilnuj go dobrze, Wielka Siostro!
    • kora3 Matko Boska 22.08.09, 10:28
      Czestochowska - to najgłupszy wątek mezatki - pomysły na trollowanie
      sie kończą :)
    • szczesliwamezatka Aha, zapomniałabym... 22.08.09, 11:28
      Niektórzy koledzy rozpijają...
      • annjen Re: Aha, zapomniałabym... 22.08.09, 12:31
        jasne, a dla uzyskania pełnego oglądu sytuacji zapytam: jak długo jesteś po ślubie?
        • kora3 Szcz esliwa Mezatka trolluje 23.08.09, 14:43
          udając, ze stereotypy dotyczące Duklskich i kretynek to jej
          poglady ...
          • szczesliwamezatka A kora3 plotkuje... 23.08.09, 15:58
            kora3 napisała:

            > udając, ze stereotypy dotyczące Duklskich i kretynek to jej
            > poglady ...
            >
            ..nieładnie...
            • kora3 a skad Ty mozesz wiedzieć, ze ja plotkuje?:) 23.08.09, 16:03
              tylko nie mów, ze plotka jest przypomnienie tego, co piszesz, bo to
              sprzeczne z logika - piszesz na ogólnodostepnym forum :)
              • szczesliwamezatka Przeczytaj dobrze temat swojego powyższego postu.. 23.08.09, 20:41
                kora3 napisała:

                > tylko nie mów, ze plotka jest przypomnienie tego, co piszesz, bo
                to
                > sprzeczne z logika - piszesz na ogólnodostepnym forum :)
                • kora3 ????nt 24.08.09, 08:13

    • shellerka Re: Najgorsi są koledzy... 22.08.09, 13:08
      najgorsze są głupie kobiety, które na pięć minut nie spuszczają swojej zdobyczy
      z oka, a jeśli już to z wielkim fochem.
      Wczoraj miałam tego przykład i musiałam cudzego faceta do domu wieźć, bo jego
      szanowna towarzyszka najpierw nie chciała słyszeć o tym, żeby gdzieś sam z
      kolegami poszedł, a następnie jak już się wstawiła i poczuła zew natury, olała
      go - samego, w obcym mieście, ba w obcym kraju i zostawiła z moim małżem w dupie
      mając jego los.
      Efekt jest taki, że teraz oboje są na siebie źli i nieszczęśliwi. Ja zawiozłam
      wczoraj małżonka do centrum, zostawiłam w pubie z kolegami, a następnie po
      upływie 4 godzin pojechałam po jego odbiór - efekt - zadowolony małżonek i
      zazdroszczący mu żony koledzy.
    • ehlanna no tak, tak... 22.08.09, 13:16
      > Jeżeli nie chcecie stracić swojej drugiej połówki, odetnijcie go od
      > kolegów.

      A Wy - drodzy faceci, w rewanżu, odetnijcie swoje baby od prądu, żeby takich
      bzdur na forach nie wypisywały.
      • zawszezabulinka Re: no tak, tak... 22.08.09, 14:24
        >Niektórzy koledzy rozpijają...

        o tyle jest z tym problem ze to moj facet czasem zacheca do %

        ale tak poza tym - wiem i nie przeszkadza mi to, i czasem sama uczestnice w
        towarzystwie jego kolegow pijac wlasny alkohol (jesli koledzy pija to czego ja
        nie lubie np gin) , badz wspolny (jesli kupia 0,7 wodki to nie ladnie jest
        odmowic kieliszeczka :P)
        • six_a Re: parówka na twarz? 23.08.09, 00:12
          no niech mnie gradobicie, jak to nie jest porno
          i duszno
          z tą parówką na twarzy
    • iberia.pl proponuję żebyś założyła bloga, 22.08.09, 21:47
      napisania ksiazki nie proponuje bo nikt by tych bzdur nie chcial
      wydac:-DDDD
      • szczesliwamezatka Dziękuję, sama bym na to nie wpadła... 23.08.09, 20:42
        iberia.pl napisała:

        > napisania ksiazki nie proponuje bo nikt by tych bzdur nie chcial
        > wydac:-DDDD
    • malwan Re: Najgorsi są koledzy... 23.08.09, 00:01
      ten post rozbawił mnie do łez...
      mam nadzieję, że twój facet również się setnie ubawił.
      Zapewniasz mu niemała rozrywkę, koledzy są zbędni ;-))
    • jane-bond007 Re: Najgorsi są koledzy... 23.08.09, 20:49
      Niewinny wyskok do pubu, baru może skończyć się poznaniem innej
      kobiety.


      masz racje, złota klatka, kula u nogi i karmienie owocami

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka