karo_linchen
24.08.09, 15:29
Witam wszystkich bardzo serdecznie.
Wiem, ze moj watek wyda sie wielu z Was o prostu smieszny, ale dla mnie to, o
czym chce Wam napisac, jest dla mnie wielkim problemem.
Otoz od ponad 3 lat jestem z mezczyzna, ktory kiedys byl zonaty. Kiedy sie
poznalismy, on byl w separacji ze swoja obecna ex. Rozwod trwal dlugo, 2,5
roku, nie obylo sie bez bardzo ciezkich momentow, ktore i mnie bardzo
wykanczaly. To wszystko doprowadzilo do tego, ze non stop czulam sie jak "ta
druga", jak "nie- zona", jak gorsza. Przestalam ufac swojemu partnerowi.
Wszedzie widzialam jego "ex". Wiem, ze to moze paranoidalne, ale nie
potrafilam inaczej. Kazdy nawet najmniejszy znak jego dawnego zycia
doprowadzal mnie do ataku histerii.
Myslalam, ze po rozwodzie wszystko zmieni sie u mnie na lepsze. Na poczatku
porozwodowego czasu tak tez bylo. Wydawalo mi sie, ze te "demony przeszlosc"
odeszly. Jednak w ostatnim czasie jest coraz gorzej. Wiem, ze moj partner ma w
piwnicy obraczke i zdjecia ze swoja ex. Czuje sie zle w naszym mieszkaniu,
gdyz wydaje mi sie, ze on nie chce pozegnac sie z ta przeszloscia. Ostatnio
urzad skarbowy przyslal mu list adresowany na niego i byla zone. Od tego czasu
nie koge sobie znalezc miejsca. Znow trace zaufanie. On stwierdzil, ze to
nienormalne i musze z tym walczyc. Ale ja nie wiem, co robic, i moj pierwszy
krok kieruje na to forum z prosba o Wasze komentarze i porady.
Z gory dziekuje!