Dodaj do ulubionych

Rozumiem facetow

26.08.09, 18:43
Wlasnie zrozumialam, jak sie czuja faceci ktorzy nie chca zostawiac zony, ale
maja ochote na skok w bok. Sama jestem mezatka, od 3 lat, kocham meza i bym go
nigdy nie zostawila, ale.. Pojawil sie na horyzoncie facet, bardzo przystojny,
po prostu super hot, i mlodszy ode mnie o 5 lat.. Opetala mnie jakas straszna
chcica, nie moge spac po nocach :) Wiem, ze nigdy bym nie zostawila meza, mam
tylko ochote na seks z tym facetem.. Czy to jest godne potepienia?
Obserwuj wątek
    • malwan Re: Rozumiem facetow 26.08.09, 18:45
      sama ochota to raczej nie...
      • goldie_locks Re: Rozumiem facetow 26.08.09, 18:47
        Facet robi niesmiale podochy, ale jednak robi. Jak zacznie bardziej napierac to
        nie wiem jak ja sie opanuje:) Takze pytanie jest jakby do czegos doszlo to czy
        by to takie straszne bylo..
        • black-emissary Re: Rozumiem facetow 26.08.09, 18:50
          goldie_locks napisała:
          > Takze pytanie jest jakby do czegos doszlo to czy
          > by to takie straszne bylo..

          Zapytaj męża.
          Ewentualnie samą siebie czy takie straszne by było, gdyby do takiego czegoś doszło między Twoim mężem a jakąś młodszą super hot.
        • piotr.55 Re: Rozumiem facetow 26.08.09, 18:51
          jak nie sprawdzisz to się nie dowiesz, ale na 100% bedziesz żałowała do końca
          życia.
          Chcica może się więcej juz nie pojawić i nie dowiesz sie jak "smakuje" jej
          spelnienie.
        • malwan Re: Rozumiem facetow 26.08.09, 18:51
          nie rozpatruję tego w kategoriach straszne-niestraszne.
          Po prostu nieuczciwe i podłe względem męża.
          Chcice można opanować.
          Masz rozum, rób jak uważasz.

          A czy straszne to zapytaj męża...już po...:-D
          • goldie_locks Re: Rozumiem facetow 26.08.09, 19:00
            malwan napisała:

            > A czy straszne to zapytaj męża...już po...:-D

            Nie zapytalabym go po, bo umowilismy sie, ze jak ktores z nas zdradzi to nie
            bedziemy sobie mowic, jak nie wynikna z tego jakies konsekwencje, tzn. ochota
            odejscia itd.
            • piotr.55 Re: Rozumiem facetow 26.08.09, 19:04
              Bardzo słuszne podejscie do sprawy. Czego oczy nie widzą tego sercu nie żal .
            • malwan Re: Rozumiem facetow 26.08.09, 19:06
              trochę mnie zatkało przyznaję...
              muszę ochłonąć :-)
              napiszę coś później

              ale przy takich ustaleniach ja bym się nie wahała, ty masz pewnie poroże jak
              król jeleni:-))
    • wanilinowa Re: Rozumiem facetow 26.08.09, 18:45
      goldie_locks napisała:

      > Wlasnie zrozumialam, jak sie czuja faceci ktorzy nie chca zostawiac zony, ale
      > maja ochote na skok w bok. Sama jestem mezatka, od 3 lat, kocham meza i bym go
      > nigdy nie zostawila, ale.. Pojawil sie na horyzoncie facet, bardzo przystojny,
      > po prostu super hot, i mlodszy ode mnie o 5 lat.. Opetala mnie jakas straszna
      > chcica, nie moge spac po nocach :) Wiem, ze nigdy bym nie zostawila meza, mam
      > tylko ochote na seks z tym facetem.. Czy to jest godne potepienia?

      a potrafisz to jakoś ładnie usprawiedliwić? no właśnie.
    • piotr.55 Re: Rozumiem facetow 26.08.09, 18:49
      Nie, -spełnienia:D
    • skarpetka_szara Re: Rozumiem facetow 26.08.09, 18:51
      to jest bardzo ludzkie.

      jednak to byla TWOJA decyzjia ze bedziesz wierna swojemu mezowi
      rowniez w swerze seksualnej, wiec kazdego dnia to jest TWOJA
      decyzjia czy ta obietnice zlamiesz czy nie.


      • goldie_locks Re: Rozumiem facetow 26.08.09, 19:10
        skarpetka_szara napisała:

        > to jest bardzo ludzkie.
        >
        No wlasnie ludzkie czy zwierzece? Ludzkie to jest chyba to, ze sie jednak hamuje:)
        • skarpetka_szara Re: Rozumiem facetow 26.08.09, 19:20
          czlowiek to tez zwierze.
    • ogromne.oko Re: Rozumiem facetow 26.08.09, 19:29
      A co to za dziwaczna umowa o niemowieniu sobie? Czy na slubie nie
      przyrzekaliscie sobie wiernosci?
      Hipokryzja.
      • goldie_locks Re: Rozumiem facetow 26.08.09, 19:43
        ogromne.oko napisała:

        > A co to za dziwaczna umowa o niemowieniu sobie? Czy na slubie nie
        > przyrzekaliscie sobie wiernosci?
        > Hipokryzja.

        Oczywiscie, ze przyzekalismy. Zycie to nie bajka i malzenstwo tez nie. Wolalabym
        nie wiedziec o jakies tam wyskoku w bok, bo i po co? Wiem, ze to by oznaczalo
        poczatek konca, tzn. brak zaufania, sprawdzanie itd.
        • malwan Re: Rozumiem facetow 26.08.09, 19:51
          aaa, czyli lepiej stwarzać pozory i żyć w nieświadomości...

          ale może to jest jakaś recepta na udane małżeństwo, kto wie ;-))
          • goldie_locks Re: Rozumiem facetow 26.08.09, 20:09
            malwan napisała:

            > aaa, czyli lepiej stwarzać pozory i żyć w nieświadomości...
            >
            Ja nie mowie o jakims permanentnym zdradzaniu bo wtedy nawet by nie bylo mowy o
            podtrzymywaniu takiego malzenstwa. Ale o jakims jednorazowym skoku w bok
            wolalabym nie wiedziec, bo wiem ze nie potrafilabym sobie z tym poradzic. A
            wierz mi drama, awantury i sceny zazdrosci to pierwszy krok do rozpadu
            jakiegokolwiek zwiazku.
            • jemejska Re: Rozumiem facetow 26.08.09, 20:12
              tez byłam w identycznej sytuacji. totalnie mi odbiło. ale opamiętałam sie w
              ostatniej chwili i Bogu dzięki. Bo juz w ogole z tym, co było wczesniej (niby
              niewinne) już mam cholerne wyrzuty.

              A jezeli ty masz juz teraz takie dylematy, to zaciskaj zeby i sobie odpusc. I
              pamietaj, nic nie stanie sie wbrew tobie, bedzie tylko to, do czego TY dopuscisz
              i na co TY pozwolisz. A pozniej moze byc za pozno.
            • malwan Re: Rozumiem facetow 26.08.09, 20:13
              hmmm, no to skąd wiesz ile tych skoków w bok było, albo będzie?
              może cię właśnie zdradza permanentnie?

              ja tu czegoś nie kumam jednak...
              • piotr.55 Re: Rozumiem facetow 26.08.09, 20:16
                nie wiem czego tu można nie rozumieć?
                Każdy skok w bok jest wyjątkowy, jedyny, zarazem pierwszy i ostatni, bo o
                poprzednich sie nie pamięta, kiedy człeka zauroczy , a o nastepnych sie nie
                mysli w obliczu aktualnego zauroczenia.
                • malwan Re: Rozumiem facetow 26.08.09, 20:25
                  aaa, kumam...
                  a to nie jest właśnie ta permanentność? ;-)
                  • piotr.55 Re: Rozumiem facetow 26.08.09, 20:29
                    :D:D:D:D
                    A to juz tylko kwestia semantyki :)
                    • malwan Re: Rozumiem facetow 26.08.09, 20:48
                      no i jak to wszystko można prosto wytłumaczyć ;DD
                      • piotr.55 Re: Rozumiem facetow 26.08.09, 20:53
                        Oczywiście :)
                        Wystarczy odrobina dobrej woli, wzbogacona milościa bliźniego.
                        Przecież nie musimy sie ze sobą zgadzać, ale, jako ludzie "kurturarni",
                        powinniśmy umieć sie zrozumieć.
                        Pozdrawiam.
            • wanilinowa Re: Rozumiem facetow 26.08.09, 20:13
              goldie_locks napisała:

              > malwan napisała:
              >
              > > aaa, czyli lepiej stwarzać pozory i żyć w nieświadomości...
              > >
              > Ja nie mowie o jakims permanentnym zdradzaniu bo wtedy nawet by nie bylo mowy o
              > podtrzymywaniu takiego malzenstwa. Ale o jakims jednorazowym skoku w bok
              > wolalabym nie wiedziec, bo wiem ze nie potrafilabym sobie z tym poradzic. A
              > wierz mi drama, awantury i sceny zazdrosci to pierwszy krok do rozpadu
              > jakiegokolwiek zwiazku.

              jeśli awanturę po zdradzie traktujesz jako pierwszy krok do rozpadu
              związku, to ciekawa jestem jak traktujesz samą zdradę?
    • lew_ Re: Rozumiem facetow 26.08.09, 19:52
      Co za szmaciara,feeeeeeeee
      • wacikowa Re: Rozumiem facetow 26.08.09, 20:26
        Nie mów tak brzydko o sobie:)
    • karo_linchen Re: Rozumiem facetow 26.08.09, 20:23
      jesli wy cos takiego ustaliliscie, to w czym problem? Niewazne, ze dla mnie to
      ustalenie jest lekko mowiac dziwne, ale jesli juz cos takiego sobie
      powiedziecliscie, to to przyzwolenie na te zdrade (bo to zdrada malzenska jest).
      Zdradzasz i nic nie mowisz. Takie w koncu macie ustalenia.
    • menk.a Re: Rozumiem facetow 26.08.09, 20:32
      Tak. Ulżyło?;)
      • piotr.55 Re: Rozumiem facetow 26.08.09, 20:37
        Menk.a Ty nie rozśmieszaj mnie, bo jako stary dziad mogę się rozsypać i tylko
        smród zostanie.
        • menk.a Re: Rozumiem facetow 26.08.09, 21:05
          Śmiech to zdrowie.:P
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka