smootek 13.06.04, 23:16 Będzie - rzućcie okiem na ogłoszenia, jeśli tego nie zrobiiście dotąd... Kocham ten formalny język druków urzędowych. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ja4 Re: oWalne!?! 15.06.04, 19:28 Jestem mieszkańcem naszego budynku, który do tej pory nie udzielał się na forum. W perspektywie zbliżającego się walnego myślę jednak, że warto poruszyć kilka spraw. Oczywiście doceniam to co obecny zarząd zrobił, aby zapobiec przejęciu przez banki naszej własności, ale myślę, że pewne sprawy wymagają wyjaśnienia. Na walnym powinny moim zdaniem zostać poruszone następujące tematy: - wysokie koszty utrzymania spółdzielni, które w oczywisty sposób wpływają na absurdalną wysokość czynszu płaconego przez mieszkańców; chyba powinniśmy poznać wysokośc pensji członków zarządu i innych pracowników spółdzielni, bo jak by nie patrzeć to właśnie my jesteśmy ich pracodawcami - powinniśmy zarządać sprawozdania z tego co zrobił zarząd aby sprzedać wolne mieszkania i lokale użytkowe, bo dokąd są wolne lokale nie można rozwiązać spółdzielni i stworzyć wspólnoty, co w znaczący sposób obniżyłoby nasze czynsze (zawyżane przez koszty utrzymania spółdzielni). Wydaje się dziwne, że mieszkania oferowane w sąsiadującym z nami Zielonym Zaciszu sprzedają się tak dobrze (nie ma już wolnych mieszkań w zakończonym etapie), mimo że są sporo droższe od tych oferowanych przez naszą spółdzielnię. Mam wrażenie, że rozwiązanie spółdzielni byłoby zarządowi nie na rękę - może to się wyda śmieszne,ale wyjaśnienia wymagają też plotki ( mam nadzieję, że to jedynie plotki) dotyczące mieszkania, które w ostanim czasie nabył po atrakcyjnej cenie nasz prezes. Mieszkanie to nie mogło znaleźć nabywcy po było bez balkonu. Teraz, gdy nabył je prezes wstawione już zostały drzwi balkonowe i następnym etapem przebudowy wydaje się być wyposażenie mieszkania w balkon. Mam nadzieję, że to jedynie plotka. Czy tak jest naprawdę powinien odpowiedzieć prezes na walnym. Jeżeli to tylko plotka, to będę bardzo szczęśliwy - oczekuję informacji na jakim etapie jest sprawa w sądzie przeciwko ludziom, którzy nas oszukali. Jeszcze jakiś czas temu w zarząd namawiał ludzi, aby po podpisaniu aktów notarialnych nie rezygnowali w członkowstwa w spółdzielni, bo w przypadku, gdy uda się odzyskać jakieś pieniędze to na jakiekolwiek zwroty będą mogli liczyć tylko członkowie spółdzielni. Dlaczego lokatorzy nie są informowani o postępach sprawy. Sczerze mówiąc trochę niepokoją mnie przyjacielskie stosunki naszego prezesa i młodego Bielckiego. Panowie witają się mówiąc sobie cześć, z uśmiechem podając sobie ręcem i ucinają sobie pogawędki. To chyba troche źle wróży postępom sprawy w sądzie. - oczekuję sprawozdania jak kształują sie miesięczne wydatki spółdzielni; czy prawdą jest, że rachunki telefoniczne spółdzielni wynoszą 2000 PLN miesięcznie, a wydatki na materiały biurowe to 1000 PLN miesięcznie. Czy to jest prawda ? Jeżeli tak nie zamerzam za to płacić. Jeżeli nie jest to prawda to wspaniale. Odpowiedz Link
smootek Re: uffWalne... 15.06.04, 22:49 Dobrze, że ktoś TU zagląda, a jeszcze lepiej, że ma odwagę i chęć napisać to co pewnie myśli jeszcze kilka osób > Oczywiście doceniam to co obecny zarząd zrobił, aby zapobiec > przejęciu przez banki naszej własności, ale myślę, że pewne sprawy wymagają > wyjaśnienia. I owszem! Na walnym ... następujące tematy: > - wysokie koszty utrzymania spółdzielni, które w oczywisty sposób wpływają na > absurdalną wysokość czynszu płaconego przez mieszkańców; Z naciskiem na ABSURDALNą... O pensjach ogółem i innych kosztach można poczytać na innych wątkach - i przy obciążeniach ZUSu nie muszą to być sumy ogromne - ale trzeba pamietać, że cała spółdzielnia duża nie jest... > jak by nie patrzeć to właśnie my jesteśmy ich pracodawcami... Jesteśmy i niezależnie od tego kto będzie rządził - lepiej patrzeć i wymagać... > powinniśmy zarządać sprawozdania z tego co zrobił zarząd aby sprzedać wolne > mieszkania i lokale użytkowe, bo dokąd są wolne lokale nie można rozwiązać > spółdzielni i stworzyć wspólnoty, co w znaczący sposób obniżyłoby nasze czynsze... Wspólnota - tak, ale po wyjaśnieniu wszystkich spraw i ustaleniu przez "niezależne siły" kto komu wybudował, kto zapłacił - a komu zapłacili inni. Nie chcę być we "wspólnocie" z ludźmi, którzy nie mają poświadczeń bankowych na WSZYSTKIE przelewy związane z płatnościami za mieszkania. Pewnie też nie można wydać tysięcy pln nie wykazując dochodów w rozliczeniu rocznym. Jak słyszę w spółdzielni, że część wpłat jest na druku KP na dziesiątki tysięcy ze stemplem "tamtej" spółdzielni - to mnie pusty śmiech ogarnia... To tak jakby sobie kupić zestaw "Mały drukarz" i "Mały finansista" i w jeden wieczór znaleźć sposób, by być jeszcze bardziej bogatym. > Wydaje się dziwne, że mieszkania oferowane w sąsiadującym z nami Zielonym Zaciszu sprzedają się tak dobrze (nie ma już wolnych mieszkań w zakończonym etapie) Proszę zajrzeć na ICH forum - tam nie ma problemów z oszustwem finansowym, ani z jakością wykonania, lepsze jest administrowanie niż u nas - ale za to mają większe problemy bytowe i konflikty wynikające w braku kultury etc.- bo i proporcjonalnie mieszkańców wiele więcej... Tu wygrywamy pewną kameralnością samego miejsca. Natomiast woli działań na rzecz tegoż miejsca wielkiej nie ma - czego dowodem cisza i marazm ogólny... > ...mimo że są sporo droższe od tych oferowanych przez naszą spółdzielnię. Mam wrażenie, że rozwiązanie spółdzielni byłoby zarządowi nie na rękę. ... pewnie i tak. Ale i "The DayAfter" po dymisji nie napawa optymizmem. Opowieści ludzi ze ul. Stryjeńskich pokazują, że tam wspólnota opanowana została też przez ludzi powiązanych z dawnymi budowniczymi ziemii mazowieckiej i optymistami 2000. - może to się wyda śmieszne,ale wyjaśnienia wymagają też plotki (mam > nadzieję, że to jedynie plotki) dotyczące mieszkania, które w ostanim czasie > nabył po atrakcyjnej cenie nasz prezes. Mieszkanie to nie mogło znaleźć nabywcy po było bez balkonu. Teraz, gdy nabył je prezes wstawione już zostały drzwi balkonowe i następnym etapem przebudowy wydaje się być wyposażenie mieszkania w balkon. ... o tym też już pisało się tu - nie wiem, czy cena była atrakcyjna, pewnie w porównaniu do 3,8 kpln to i 2,9 kpln po jakiej inne lokale są sprzedawane jest atrakcyjna. Balkkony mają być dobudowane na koszt nabywców, zresztą to chyba jedyny sposób, by sprzedać te mieszkania. Ale rynek wtórny żyje - o czym można się przekonać zaglądając Tu i Tam > - oczekuję informacji na jakim etapie jest sprawa w sądzie przeciwko ludziom, > którzy nas oszukali. Jeszcze jakiś czas temu w zarząd namawiał ludzi, aby po > podpisaniu aktów notarialnych nie rezygnowali w członkowstwa w spółdzielni, > bo w przypadku, gdy uda się odzyskać jakieś pieniędze... Na to bym nie liczył... > Dlaczego lokatorzy nie są informowani o postępach sprawy. Prokuratura nie uważa nas za stronę, bo sprawę wniósł Zarząd - zaproszenie przez Zarząd prokurator na spotkanie z lokatorami zostało odrzucone przez nią - bo procedury tego nie przewidują itd. Oczywiście kłóci się to ze zwykłym poczuciem sprawiedliwości - wszyscy uczciwi chceliby odzyskać pieniądze (to raczej mżonki - bo pewnie są dobrze ulokowane) - ale choćby poczucie, że zrobienie takiej akcji bezkarnie nie jest możliwe. Na razie czujemy całkiem odwrotnie. Ale warto pamiętać, że mieszkają tu też osoby, które były powiązane z budowniczymi - czy to przez koligacje rodzinne, czy przez wspólne interesy. I te osoby nie są zapewne szczęśliwe z ciągłego szumu wokół sprawy. Bo może ktoś zapragnie poprosić o jakieś dopłaty... Kto wie? Gdyby wszystko uczciwie dobiegło końca - nikt by się tym nie przejmował, a powitania kogoś z kimś innym też nie budziłyby niezdrowych sensacji... Ale tak się nie stało. Szkoda. Stąd też powoływanie wspólnoty takie proste wcale nie jest. > Sczerze mówiąc trochę niepokoją mnie przyjacielskie stosunki naszego prezesa > i młodego Bielckiego. Panowie witają się mówiąc sobie cześć, z uśmiechem podając sobie ręcem i ucinają sobie pogawędki. To chyba troche źle wróży postępom sprawy w sądzie. "Niebo gwiaździste nade mną - a prawo moralne we mnie...". Dzisiaj trochę wieje i pada > - oczekuję sprawozdania jak kształują sie miesięczne wydatki spółdzielni; czy > prawdą jest, że rachunki telefoniczne spółdzielni wynoszą 2000 PLN miesięcznie,a wydatki na materiały biurowe to 1000 PLN miesięcznie. Czy to jest prawda? Można poprosić w biurze o zestawienie - zresztą jak się dobrze poszuka, to Ci co o nie poprosili - tu je przepisali. > Jeżeli tak nie zamerzam za to płacić. Jeżeli nie jest to prawda to wspaniale. Niestety - to nie zależy od tego czy zamierzamy - czy nie - RN ma pilnować Zarządu. I się rozliczyć. Ale sądząc po akcji pro-alkoholowej - na wiele liczyć nie można... Walne są po prostu za rzadko - wpływanie na WAŻNE decyzje raz na rok - to jest nieporozumienie. To może działać jak wentyl wielu złych emocji i walk frakcyjnych - co stało się regułą a NIJAK się ma do takich z pozoru nieważnych a życiowych spraw czy np. kolejny trawnik zamieni się w boisko. Powrót trawnika na miejsce boiska nie jest już tak oczywisty. Także dewastacje (np. syndrom popsutej przez lokatora bramy), zieleń, wywieszenie nie-głupiej kartki z regulaminem wewnętrznym, czy dzwonki - to może nie są WALNE sprawy - ale takie zwykłe, ważne w swej codzienności... a zaniedbywane. Ale jeśli frekwencja będzie taka na Walnym jak w niedzielę (tak trochę pustawo na tej karcie było...) - to przeminie ono w niebycie, a następne JUŻ za rok... Odpowiedz Link
lombardele Re: uffWalne... 16.06.04, 21:32 scenariusz walnego jest już na pewno ułożony . postarajmy się aby reżyser miał problemy z jego realizacją ... Mamy szansę rozpędzić sterowany przez koleszków jeszcze z drewnianej zarząd to po prostu to zróbmy !!! ps.ktoś z forumowiczów marzy o tym , żeby w nowych władzach byli ludzie zlustrowani , ktoś drugi twierdzi , że to będzie trudne . myślę , że najprostrze sposoby są najlepsze , np.każdy kto uczciwie wpłacił należności za swoje własne m posiada bankowe dowody wpłat , umowy kredytowe , itp. kto natomiast zdobył metry w naszym budynku w wyniku oszustwa , daru od wirprim , czy za wykonaną pracę (nigdy nie zweryfikowaną) nie będzie posiadał żadnych dowodów wpłat ( nie pokwitowanie kp np. na 200 000 zł ) . Takich cwaniaków trzeba odsunąć od władzy raz na zawsze , następnie spróbować rozliczyć , ja osobiście bym pozdejmował im jeszcze gacie ku przestrodze ! Odpowiedz Link
smootek Re: uffWalne... 16.06.04, 22:41 >ktoś z forumowiczów marzy o tym , żeby w nowych władzach byli ludzie >zlustrowani , ktoś drugi twierdzi , że to będzie trudne... To nie musi być trudne: Do dnia X każdy zostawi kopie, potem RN przy obecności notariusza czy innej komisji spisze co i jak, sprawdzi wątpliwe dokumenty u źródeł i przygotuje jakiś protokół. > najprostrze sposoby są najlepsze , np.każdy kto uczciwie wpłacił należności za > swoje własne m posiada bankowe dowody wpłat , umowy kredytowe , itp. Dokładnie tak! > kto natomiast zdobył metry w naszym budynku w wyniku oszustwa , daru od > wirprim , czy za wykonaną pracę (nigdy nie zweryfikowaną) nie będzie posiadał > żadnych dowodów wpłat ( nie pokwitowanie kp np. na 200 000 zł) . I będzie wiadomo dokładnie kto jest kto. Myślę sobie, że każdy wtedy sam będzie mógł zdecydować czy po takich akcjach CHCE taką osobę wybrać - czy nie. Zawiązywanie wspólnoty i wybieranie jakichkolwiek nowych władz zanim nie będzie dokonana jakaś cywilizowana weryfikacja zobowiązań finasowych wobec reszty społeczności grozi tym, co stało się na stryjeńskich (założyli komisję rewizyjną, która weryfikuje całe finanse), bo: - przez 3 lata rządziły tam osoby, które były w Optimie 2000 (Markows.. i Krawie... - również założycielka SBM "ZM"). Przez ten czas okazało się np. że umowy były na Optimę - a płacone z konta ich wspólnoty. Optima wrzucała sobie to w koszty i prowadząc działalność przy budowie innych miejsc płacić mniejsze podatki... przy kosztach budowy to niemałe sumy. W tamtej wspólnocie pojawił się też niejaki p.Marz...- który jako właściciel agencji nieruchomości pośredniczył w sprzedaży mieszkań Optimy i SBM - i zarabiał na tym, i był też znajomym Zarządu. Tyle mówią ludzie ze Wspólnoty na Stryjeńskich - chyba nie całkiem im ta wspólnota wyszła tak jak się spodziewali. Możecie sobie poszukać info. na forum Wspólnoty mieszkaniowe, u nas też ktoś od nich pisał... Jakie mamy gwarancje, że u nas na fali poniekąd słusznego buntu przeciw czynszom i innym zaniedbanym sprawom, po obaleniu obecnych władz, nie pojawią się podobni wymienionym wyżej wybawicielom wspólnoty na Stryjeńskich? I może nie dzień po Walnym, ale nieco później, niektórzy będą mieć niezłego kaca. To smutne, i może przypomina polowanie na czarownice - ale po ponad 2 latach ciągle nie wiadomo ile osób mających powiązania z oszustami tu mieszka. I warto pamiętać, że nie chodzi tu o pieniądze, które dopłacaliśmy - bo one poszły na budowę i spłatę nie naszych kredytów - a o pieniądze z tych kredytów. Niemałe. I przelane we wrześniu chyba - tuż przed ujawnieniem całej afery w październiku. Tak naprawdę na Walnym to najbardziej, by się nam prokurator przydała - ale niestety odrzuciła zaproszenie na spotkanie. Trochę mnie dziwi, że przez ten czas, poza tym, że Zarząd złożył to zawiadomienie, nic nie zrobiono, by wyjaśnić kto "na naszym podwórku" miała jakieś powiązania a kto nie miał. Przynajmniej łatwiej byłoby podejmować decyzje kogo można wybierać a kto już sam raz "wybrał" - co było do wybrania Odpowiedz Link
ja4 Re: oWalne!?! 17.06.04, 12:59 Może ktoś bardziej zorientowany podpowie, czy możliwe jest, aby jeszcze na najbliższym walnym zgłosić wniosek o odwołanie zarządu. Trzeba zgłosić to jakiś czas przed walnym, czy można zgłosić taki wniosek już na walnym i głosować go na tym samym walnym? Myślę, że warto zweryfikować, czy nadal większość jest za utrzymaniem zarządu w tym składzie, a więc czy nadal ci ludzie powinni zarządzać naszą własnością. Myślę,że w świetle nieprawidłowości jakie wielu z mieszkańców dostrzega ostatnio w zarządzaniu spółdzielnią dalsze utrzymanie zarządu w tym składzie ma sens tylko wtedy, jeżeli opowie się za tym większość. W przeciwnym razie nie widzę powodu, aby nadal zatrudniać tych ludzi (pamiętajmy, że to my jesteśmy ich pracodawcami i możemy wymagać od nich właściwego wywiązywania się ze swoich obowiązków). Odpowiedz Link
smootek Re: oWalne!?! 17.06.04, 17:02 To dyżurny temat przed każdym Walnym... Niech biegli w prawie się wypowiadają - chyba rzeczywiście porządek zamykany jest wcześniej... Niezależnie jednak od tego czy można - czy nie można - to ja osobiście wolałbym nie podejmować takich decyzji w atmosferze wiecu na sali. Jeśli są konkurencyjni kandydaci, którzy chcą zająć się działaniami na rzecz tej spółdzielni - niech przygotują jakiś program działania - przedstawią konkretne pomysły poparte jakąś SILNĄ analizą prawno-finansową, potem niech to opublikują. Niech też uwiarygodnią swą uczciwość w związku z działaniami SBM przed objęciem władzy przez obecny Zarząd (założyciele i wykonawcy tej i poprzednich inwestycji SBM). Niech będzie trochę czasu, by móc zastanowić się nad tym co proponują - głównie popatrzeć na liczby i porównać z tym co wokół na innych osiedlach. Potem zwołać następne Walne - przyjść na nie przygotowanym, a nie tylko rozemocjonowanym. Po to, by całkiem oficjalnie i bez nagłych przewrotów wybrać najlepsze ROZWIĄZANIA, a potem ldzi, którzy je zrealizują. Cóż stoi na przeszkodzie, aby się umówić, że na początku września, po wakacjach zwoła się następne Walne. Będzie czas by się zastanowić i wybrać najlepszych - o ile tacy będą. Myślę, że warto zanim się rozstaniemy z obecnymi Władzami poznać jakieś alternatywne pomysły i ludzi, którzy je stworzyli. Jeśli są już - niech się ujawnią i powiedzą jak może być inaczej. Jeszcze przed wiecem. Odpowiedz Link
jeruba Re: oWalne!?! 18.06.04, 09:42 heja, smootek ja zwykle dobrze mowi nie ma sensu wiecowac w atmosferze nieprzemyslanej a z innej beczki z tego co pamietam bedzie sprawozdanie za rok 2003 tak przynajmniej jest w programie walnego i w sumie to od nas zlezy czy je przyjmiemy czy nie chyba, ze cos mi sie poplątało i sprawa najważniejsza wazne jest abysmy przyszli i wywiazali sie z obowiazku bo na ostatnim walnym była garsta ludzi i po frekwencji mozna sądzić, ze wisi nam co się bedzie działo w naszej spółdzielni jesli nie przychodzimy glosowac w sprawach, ktore nas interesują to wg. reguł demokratycznych mamy to w d............ i mało to nas obchodzi prawda jest mało miła ale tak wygląda trochę z boku pzdry, j.j. Odpowiedz Link
smootek Re: oWalne!?! 21.06.04, 10:07 Tak, tak... Jeryba na P....iatkę! Bo jakby taki przyszy "wiecownik" zadbał o to, by było go słychać/widać w ciągu roku, gdyby mobilozował ludzi do działania, pociągnął jakimiś propozycjami - a nie tylko negowaniem - to by zyskał miano społecznika, zamiast "wiecownika" i - byłoby miło. A tak - jest jak jest - bo jak napisał Jeruba - tylko na narzekaniu się kończy. Odpowiedz Link
smootek Upadłość za dni 30? 22.06.04, 22:18 ... bo tylko 100% wpłacenie zaległych wpłat czynszowych i innych zobowiązań lokatorów pozwoli spłacić zadłużenie. A pewnie wszyscy co mają długi nie znajdą pieniędzy na spłatę w ciągu 30 dni. Odpowiedz Link
pieskuba Re: Upadłość za dni 30? 22.06.04, 23:10 Trudno jest tu mieszkać. W innych osiedlach po prostu kupuje się mieszkanie i już. Wystarczy mieć pieniadze. Potem już się mieszka, ma jakieś tam problemy - a to dzieci ściany zabrudzą, a to pies zostawi nawóz, sąsiad zrobi imprezę... A tu, proszę, cała parada atrakcji, niech tylko wyliczę co bardziej atrakcyjne hasła: niegospodarność, kradzież, prokuratura, upadłość, syndyk, wierzyciele... Hehe, a po tych wszystkich awanturach miało być już tak miło. Ale wiecie co się stało? Otóż straciliśmy płynność finansową. Tak to się ładnie nazywa. Mniej ładnie oznacza, że niektórzy nie płacili czynszu, inni zaś nie chcieli się przewłaszczyć tak długo i skutecznie, że teraz musimy poddawać pod głosowanie wniosek o upadłość. Wytłumaczcie mi, drodzy sąsiedzi i goście, jakie to uczucie podnosić w górę fioletową karteczkę oddając głos "za"? Nasze dopłaty były duże. Niektórzy po prostu nie chcieli zapłacić. Ale jeśli ktoś naprawdę nie zdołał do tej pory zebrać potrzebnej kwoty? Głosując "za" zamieniamy jego mieszkanie w "masę upadłościową". Nie da się mieszkać w masie upadłościowej. Dlaczego muszę mieć takie problemy? pieskuba Odpowiedz Link
mooj Re: Upadłość za dni 30? 23.06.04, 08:55 zawsze takie ryryko w spółdzielniach istnieje to tak nawiązując do poruszonego problemu "dlaczego się nie sprzedaje" pozdrawima zza miedzy i zycze szybkiego i skutecznego rozwiązania problemów Odpowiedz Link
smootek Re: Upadłość za dni 30? 23.06.04, 09:22 To też informacja jak około 3o osób może przez zaniechanie pozbawić resztę spokoju ducha i może jeszcze czegoś??? Ciekawe, czy można zrobić jeszcze coś, by te dziesiąt osób wpłaciło pieniądze i umożliwiło spłatę długów - a suma niemała. I nie chodzi tu wcale o to czy to spółdzielnia czy wspólnota - nie płacić za siebie można i tu i tu. To raczej myślenie - jakoś to będzie. I będzie - tylko nie jakoś. Może poznamy syndyka? Odpowiedz Link
mooj Re: Upadłość za dni 30? 23.06.04, 09:29 różnica jednak jest... nie tylko jeśli chodzi o płacenie ale przede wszystkim odpowiadania za długi innych (sąsiadów) czyli o faktyczne zagrożenie no i w spółdzielni łatwiej zarządowi podjąc decyzję o inwestycji czu podjęciu zobowiązań Odpowiedz Link
kondra18 Re: Upadłość za dni 30? 23.06.04, 09:56 Ale co to oznacza dla mieszkancow, ktorzy wykupili swoje mieszkania (czyli doplacili ciezkie pieniadze)? Zaczynamy kolejna karuzele nerwowki od nowa? Odpowiedz Link
smootek Re: Upadłość za dni 30? 23.06.04, 10:31 Nerwówka - i owszem - bo skończy się poczucie pozornej stabilizacji. Od początku były przesłanki do upadłości - bo wierzyciele i Banki stały nad głowami. Ciężką pracą i ciężkimi pieniędzmi wyjętymi z kieszeni skończyliśmy tę inwestycję. Ale nie spłaciliśmy zobowiązań - oprócz tego, że nie odzyskaliśmy wyprowadzonej kasy, to ludzie nie zapłacili też dopłat. Nie płacą też czynszu lub oszukują na opłatach za media. Grozi utrata płynności. Upadłość nie zmieni nic w stosunku własności dla posiadaczy aktów - ale Ci, którzy się nie przewłaszczą będą mogli mieć kłopoty - bo ich mieszkania wejdą w masę upadłościową i będą mogły być sprzedane przez syndyka innym osobom, by znaleźć pieniądze na zabezpieczenie wierzycieli. Syndyk będzie mógł sprzedać lokale usługowe wg swoich stawek - byle sprzedać - Banki tego nie zrobią. Pieniędzmi ze sprzedaży spłacimy wierzycieli. I powinno jeszcze zostać. Wtedy będzie czas na zakładanie wspólnoty. Tak w wielkim skrócie. Kluczem do sprawy jest rozsądny syndyk, który będzie dbał o to, by nasze czynsze nie szły na pokrycie zobowiązań - a na utrzymanie dostarczania mediów. Czarny scenariusz jest taki, że komornik zajmie konto spółdzielni i czynsze nie będą zasilały np. dostawców mediów - tylko np. Wspólnotę na Stryjeńskich, która się z nami procesuje (i będzie miała wyrok) m.in. o jakość wykonania ich budynku (sic!). Kiedyś było jedno konto - i nasza kasa szła na ich inwestycję, na naszą były potrzebne kredyty, itd. Nie było tylko kolejnej inwestycji, by naszą budowę finansować z pieniędzy kolejnych naiwnych. A jak wyglądał przepływ pieniędzy i jakość - wszyscy wiemy. Do kogo my mamy isć po odszkodowania za jakość wykonania? Może powinniśmy zaskarżyć Wspólnotę ze Stryjeńskich, że tamci ludzie nas nie ostrzegli, przecież kłopoty tam były zanim jeszcze u nas się pojawiły? Syndyk może nam pomóc, ale biada tym co nie zapłacili dopłat i nie mają aktów. Pod laskiem bródnowskim staje już nowy budynek. Słynny War-Inwest sprzedał tam już raz mieszkania (+ rembielińska) w 1999 roku po 2400,- i są ludzie, którzy mają tylko umowę na 100% wpłaty. A na ich miejscu ktoś inny będzie mieszkał. U nas sprawa bardziej skomplikowana - bo trudno przypuszczać, żeby byli chętni do masowego kupna lokali z mieszkającymi w nich ludźmi - ale może być tak, że sąsiad wykupi od syndyka tanio lokal sąsiada... wcale nie po to, by go mu oddać. Albo syndyk zaproponuje ponowny "wykup" ale już nie jako dopłatę. Odpowiedz Link
smootek Re: Upadłość za dni 30? 23.06.04, 17:59 To tak a propos sprawy przeciwko nam wspólnoty ze stryjeńskich: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=106&w=445474&a=5021549 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=523&w=12085201&a=12085201 Odpowiedz Link
smootek Re: Upadłość za dni 30? 24.06.04, 01:18 Strategia i schemat działań jest prosty: - nie płacę -> znika spółdzielnia/Zarząd/... znika powoli pamięć o tym, co się TU stało. Nikt nie stawia dalej trudnych pytań. Nikt nie szuka powiazań. Zresztą jest też satysfakcja - wreszcie ich dopadliśmy. TKM -> znowu Każde "nowe" będzie lepsze niż rządy ludzi, którzy pamiętają rok 2000 na tej budowie. Z Syndykiem będzie można negocjować, będzie można przekazywać swoje wersje wydarzeń, itd. Odpowiedz Link
mooj Re: Upadłość za dni 30? 25.06.04, 08:28 nie licz bardzo na negocjacje z Syndykiem Odpowiedz Link
smootek Re: Upadłość za dni 30? 25.06.04, 09:20 Jeśli nie dogadamy się z Syndykiem, to po wydaniu nakazów komorniczych - czy jak tam się to nazywa - komornik wejdzie na konto Spółdzielni. I pieniądze z czynszów zasilać będą wierzycieli - a jest ich sporo - a nie iśc na bieżącą eksploatację. Konto wisi na każdej klatce, a o numery kont wierzycieli spółdzielni trudniej - bo trzeba to robić np. przez ZUS. A jak stracimy płynność - to jeśli nawet nie Zarząd złoży wniosek o upadłość - to prędzej czy później zrobią to dostawcy mediów. Najsmootniejsze w całej historii jest to, że kilka-naście? osób robi to z całkowitą premedytacją i poczuciem sukcesu. Jaki to sukces? Że będą jeszcze większe kłopoty? Odpowiedz Link
ja4 Re: Upadłość za dni 30? 25.06.04, 10:10 Mam pytanie. Jeżeli mam akt notarialny (czyli jak rozumiem prawo własności mieszkania), to czy w przypadku upadłości spółdzielni syndyk może negować to prawo, czy może żądać dodatkowych dopłat, czy moje prawo do mieszkania jest niepodważalne? Może pytanie jest banalne dla tych, którzy znają prawo spółdzielcze, ale dla mnie to bardzo ważne. Proszę o odpowiedź zorientowaną osobę. I jeszce jedno, czy upadłość spółdzielni jest już nieunikniona. Odpowiedz Link
smootek Re: Upadłość za dni 30? 25.06.04, 10:34 www.wm.info.pl/index.php?117+263+3187+1 Co do konsultacji prawnej - tylko linki. Wynika z nich jasno, że spółdzielcze prawo własnościowe przekształca się w prawo własności. Na naszych aktach nie ma hipotek. Wątpliwa może być jedynie sprawa miejsc garażowych - tam nie było zwolnień hipoteki - ale to pewnie sprawa między bankami a właścicielami - tu potrzebne konsultacje. Najgorzej mają Ci co się nie przewłaszczyli - będą najemcami, a ich mieszkanie może ktoś kupić. Upadłość nie jest nieuchronna - ale wynika m.in. ze świadomego zaniechania kilku osób, które nie zapłaciły należności. Jeśli nie zapłacą - nie będzie można regulować bieżących należności. Jeśli pieniądze wpłyną - Zarząd za 27 dnie nie będzie musiał składać wniosku. Jeśli nie - to Walne zobowiązało do tego Zarząd. Były jeszcze inne pomysły na Walnym - ale wobec niskiej frekwencji nie było szansy na rzetelną dyskusję. Jak nazwać działania zmierzajace ku upadłości, gdy ma się samemu akt - ze świadomością, że są tacy, którzy spłacają kredyty za pierwotny zakup po 2600,- (bez dopłat do wyprowadzonych kredytów) i nie mogą się przewłaszczyć, bo nikt im nie da 3-go kredytu przed spłatą poprzednich? To będzie dla tych osób całkowita klęska. Stracą szansę na wykupione mieszkanie. Jest nieciekawie - a na walnym głosowało w sumie nie więcej niż 30kilka osób. To cały komentarz do zainteresowania się bardziej naszą sytuacją. Odpowiedz Link