poeta z Bródna

06.07.05, 13:12
W 1995 roku ktoś dał mi do przeczytania świetne wiersze jakiegoś młodego
chłopaka z Bródna- wtedy studenta, zdaje się, że psychologii.Teraz
bezskutecznie próbuję sobie przypomnieć jego( tj poetysmile ) nazwisko. Może
ktoś z Was coś o nim słyszał??? Liczę na Was!!!
    • badziewiak_leon Re: poeta z Bródna 06.07.05, 16:32
      czy chodzi Ci o tego poetę z Bródna?:
      zls.mimuw.edu.pl/~alx/proba/x/pa4/autorzy/ciel.html
      (bynajmniej nie jestem to ja - Badziewiak Leon)
      niestety słuch o jego twórczości chwilowo zaginął, klub poetycki też się chyba
      zdeletował
      • anka75 Re: poeta z Bródna 06.07.05, 17:00
        Wydaje mi się, że rozpoznaję okładkę jednego z tomików, ale pewna będę dopiero,
        jak zajrzę do środka smile)) Bardzo piękne dzięki za namiar!!!
        A są jeszcze inni młodzi poeci z Bródna?
        • badziewiak_leon Re: poeta z Bródna 07.07.05, 12:07
          Po świecie turlają się całe tabuny poetów z Bródna i generalnie młodzi - jak się
          zestarzeją przestają być poetami bo ich mamona do ziemi przyciska albo z powodu
          ustania licealnej burzy hormonów.

          Co do tomików gc, to raczej są nie do dostania, gdyż autor wydawał je własnym
          kosztem w nakładach typu 200 egz., rozdawanych po znajomych (mam dwa ale nie
          dam). Fragmenty znajdziesz
          zls.mimuw.edu.pl/~alx/proba/x/pa1/grzegorz.html wszystko to niestety
          martwe strony.
          • anka75 Re: poeta z Bródna 07.07.05, 22:39
            Myślisz, że tylko hormony okresu dorastania czynią z ludzi poetów? To coś nie
            pasuje do naszych wielkich noblistów smile))
            Co do tomików bądź twórczości to spróbuję pogrzebać, ale jeśli przez wakacje
            nie uda mi się do nich dotrzeć, to może dałbyś się namówić na pożyczenie???
        • kriss67 Re: poeta z Bródna 07.07.05, 15:25
          Znany jest również Krzysztof "Jaochim" Biernacki z ulicy Wysockiego
          Pozdrawiam
          Krzysztof
          • anka75 Re: poeta z Bródna 07.07.05, 22:34
            A byłbyś równie kochany jak Leon i napisał mi jakieś namiary, by gościa trochę
            namierzyć? Bo to co sama znalazłam to trochę mało, by Go zidentyfikować...
            • badziewiak_leon Re: poeta z Bródna 08.07.05, 11:49
              Przykro, mi ale wśród zasad, które skrupulatnie przechowuję w słoiku jest brak
              możliwości zawierania znajomości przez internet (może to wyraz staroświeckości).

              Mam inną propozycję - przedstawię sprawę samemu artyście (choć to człowiek
              bardzo zajęty, to myślę, że uda mi się go złapać). A jeśli się nie uda, spróbuję
              zorganizować trochę elektronicznej wersji różnych poetów z Bródna pokolenia,
              nazwijmy to - 69. Pewnie to jednak trochę potrwa - w każdym razie - na tym forum
              i w tym wątkusmile

              Jeśli chodzi o hormony - z własnego doświadczenia i znajomości bytów poetyckich
              wiem, że wiele osób w wieku 17-30 czuje wenę. Wtedy piszą wiersze, przeważnie o
              miłości niespełnionej lub różne takie tam. Dla natchnionych chłopców sposób "na
              poetę" stanowi także często wykorzystywaną możliwość zawarcia znajomości z
              natchnionym dziewczęciem. Stąd duża popularność poezji u młodzieży. Niektórzy
              liczą na to, że uprawianie literatury stanie się dla nich zawodem typu marketing
              i zarządzanie. Potem się to niestety rozłazi po kościach (praca, rodzina, kasa
              itp.) i do wieku noblowskiego dochodzą już tylko jednostki. A i weny nie
              wszystkim starcza, a i napracować się też czasem trzeba, żeby cuś tak od serca,
              ale i ciekawie napisać...

              O słynnym Krzysztofie z Wysockiego nic nie słyszałem.

              • anka75 Re: poeta z Bródna 08.07.05, 17:26
                Szanuję Twoje zasady, więc nie będę nalegać. Bardzo jestem Ci wdzięczna za
                pomoc!!!Przesyłam Ci piękny uśmiech smile)) Będę zaglądać, co udało Ci się
                zdziałać i, jak już pisałam, sama też trochę poszukam.
                Moje życiowe doświadczenie, niestety, nie potwierdza Twojej teorii o wpływie
                hormonów na inwencję poetycką. Mimo, że zawsze bardzo mi się marzyło zostanie
                poetką- ciekawe swoją drogą, czy są nastolatki, które o tym nie marzą?- nawet w
                szczytowej fazie burzy hormonów, gdy całymi miesiącami byłam permanentnie
                zakochana, nie wpadł mi do głowy nawet jeden, jedyny malutki wierszyk... Muszę
                być strasznie przyziemną istotą...
                • sloggi Re: poeta z Bródna 08.07.05, 18:20
                  Stłuczmy słoik Leona i poczekajmy na efekty (być może brzemienne w skutkach).
              • anka75 Re: poeta z Bródna 21.09.05, 21:49
                Hallo, Leonie!!!
                Minęły mi wakacje i spory kawał września, ale niczego nie wskórałam- żaden z
                krewnych i znajomych Królika nie ma poezji poety, którego szukam. Czy zgodnie z
                tym, co pisałeś w lipcu, możesz jakoś mi pomóc?
                Ja wciąż nie wiem, czy to o Pana Grzegorza mi chodzi, choć wszystko wskazuje,
                że tak. Odezwij się proszę!!!
                • badziewiak_leon Re: poeta z Bródna 22.09.05, 16:37
                  Ech - dużo przyziemnych zajęć i lenistwo ...sad
                  Niestety mimo usilnych starań z Panem Grzegorzem nie moge jakoś złapać kontaktu.
                  Wcięło go gdzieś, a nie chciałbym publikować tekstów bez jego pozwolenia - w
                  sumie mógłby mnie dziabnąć wtedy, gdyby przyszła nań chwila słabości. Ale nie
                  trać nadziei..., uzbrój się w cierpliwość itd. Po wyborach negatywne emocje
                  opadną na trochę i może da się coś pozytywnego wdrożyć.
                  • anka75 Re: poeta z Bródna 22.09.05, 22:40
                    sad((
                    Jak większość kobiet nie lubię uzbrajać się w cierpliwość...
                    Ale chyba nic innego mi nie pozostaje...
                    By the way- nie ma we mnie ni krzty negatywnych emocji w związku z wyborami-
                    moi jak zwykle nie mają szans, więc idę głosować tylko z poczucia obowiązku...
                    Pozdrawiam i -mimo wszystko- uzbrojona, czekam cierpliwie dalej!
Pełna wersja